Wojcio Napisano 18 Listopada 2025 Napisano 18 Listopada 2025 (edytowane) Czy macie doświadczenie z dedykowanymi oponami na zimę? Continental, Schwalbe, Michelin robią takie gumy, także z kolcami. Zamierzam nadal dojeżdżać do biura na rowerze . Niedaleko - 5 km w jedną stronę. Trasa głównie oddzielną ścieżką rowerową i przez park - czyli może odgarną, ale nie tak jak na jezdni. Jak spadnie dużo śniegu, to pójdę piechotą, ale jak będzie przetarte, będą przymrozki, to chciałbym pojechać. Opony obecnie są typowo turystyczne (Delta Cruiser). Podstawowe pytania - jak działają kolce bez śniegu (hałas, opory, wypadanie kolców) oraz czy zimowe bez kolców są skuteczne (przynajmniej na ubitym śniegu). W aucie do zimowek nie trzeba mnie przekonywać. Zmiana opon co chwilę nie wchodzi w grę (dynamo i przekładnia w piaście). Zimą nie wyciągałem nigdy roweru z powodu soli, ale na ten sezon mam specjalny rower. Moje typy to CONTINENTAL TOP CONTACT WINTER II bez kolców, albo Schwalbe Winter (plus) z kolcami. Edytowane 18 Listopada 2025 przez Wojcio Cytuj
olo850 Napisano 18 Listopada 2025 Napisano 18 Listopada 2025 Mieszkasz w Warszawie? To opony z kolcami będą overkilem. Mam Marathony Winter (bez kolców) i ta guma sprawdza się zimą w mieście. Mam 16 km w jedną stronę, no ale nie jeżdżę codziennie, w ubiegłym roku przeleżały w garażu. Z sezonów które jeździłem - nigdy nie przebiłem, ciężkie i wolne (ważą niewiele mniej niż opony do enduro), ubity śnieg dobrze, nieubity śnieg dobrze, jakieś breje itp. też bezproblemowo. Opona poddaje się na "czarnym lodzie" i innych formach zamarzniętej wody, ale trudno się dziwić. Na zimę w Warszawie i 5 km dojazdu mocno zastanawiałbym się nad sensem takiej inwestycji. 1 Cytuj
chester_jds Napisano 18 Listopada 2025 Napisano 18 Listopada 2025 Wydaje mi się, że w zmieniającym się klimacie coraz mniej jest obaw, że zasypie śniegiem i zamrozi. Wciąż podstawowym problemem chcących dojeżdżać zimą jest po prostu zaczęcie tego robić. Nigdy w swojej 10 letniej przygodzie z dojazdami do biura zimą nie stosowałem żadnych specjalnych opon, ale ja jeżdżę na 2,1 cala całorocznie, więc one już coś w śniegu dają. No i świeży śnieg jest fantastycznym podłożem do jazdy. Gorzej się robi, jak się ubije, wyślizga, albo co gorsza - zamarznie po tym, jak po nim ktoś się przeszedł butami. Wówczas powstaje taka półlodowa twarda i bardzo nierówna, ostra powierzchnia, po której rowery zaczynają się nieźle ślizgać. Zanim zaczniesz wydawać na coś, co będzie Ci się wydawało, że jest nieodzowne do jazdy w śniegu, po prostu spróbuj pojechać na tym, co masz i zobacz, czy to ma sens. Jak obserwuję innych w zimie, to rowery są przeróżne - również te z cieńszymi oponami. I wszyscy dają radę. Oczywiście trzeba wyrobić sobie pewne nawyki, być nieco ostrożniejszym, w szczególności jak podłoże się zmienia, nieco inaczej podchodzić do manewrów skręcania i hamowania. I nie ufałbym, że droga jest nieśliska, jeśli tylko taka oczami się wydaje. Aha, w te 10 lat tylko jeden dzień mnie pokonał - gołoledź taka, że na 200 metrach trzy razy leżałem na boku. Poza tym wywrotki z powodu podłoża w zimie to może dwa incydenty. Generalnie nie jeżdżę "po emerycku", ale moja licznikowa średnia w zimie potrafi spaść nawet o 5 km/h względem tej letniej. Podsumowując - nie bać się niczego, ale mieć respekt do podłoża. I odpowiedni ubiór, natuerlich. 1 Cytuj
gnomon Napisano 18 Listopada 2025 Napisano 18 Listopada 2025 Kolce na asfalcie w Waw działaja wysmienicie w jedną strone jedziesz i je gubisz, wracasz i zbierasz...trzeba wracac wolniej i zanim zmrok 🙂 Ale jak trafiasz te 2 dni w roku, kiedy jest lodowo, jestes najszybszy....no chyba że pogubiłes kolce. Jedyne jakie bym kupił, to zimowki bez kolców....no chyba że jezdzisz poza miastem 😉 1 Cytuj
Greg1 Napisano 18 Listopada 2025 Napisano 18 Listopada 2025 Ja generalnie cały rok do pracy dojeżdżam grawelem. Latem jeżdżę na semislickach a na ziizakłafam coś z delikatnym bieżnikiem ale nie typowo zimowe. We wcześniejszym bieda-grawelu Tribanie 100, latem jeździłem na Hutchinson Overide 35c a zimą na Shwalbe Smart Sam 35c. W obecnym Kellysie Soot 50 latem jeżdżę na Maxxis Receptor 40c a zimą na Maxxis Reaver 45c - niby ten Reaver też jest klasyfikowany jako semislick ale ma jakieś tam poprzecze klocki po środku 1 Cytuj
zekker Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 12 godzin temu, Wojcio napisał: Podstawowe pytania - jak działają kolce bez śniegu (hałas, opory, wypadanie kolców) oraz czy zimowe bez kolców są skuteczne (przynajmniej na ubitym śniegu). Na twardym są głośne, dodają oporów, na kamieniach potrafią się pośliznąć. Kolce potrafią wypaść ale przy normalnej jeździe dopiero po nabiciu sporej ilości km kiedy i tak są już dosyć starte ale to nadal pojedyncze. Bardziej masowo trafiały mi się jak bawiłem się w przekolcowanie (nie polecam, upierdliwa i w sumie droga zabawa, chyba że cena kolców spadła) i otwory po prostu się nieco rozeszły. Głowy nie dam czy Schwalbe nie stosuje dodatkowo jakiegoś kleju i po wymianie po prostu już nie trzyma. Tak czy inaczej nigdy nie miałem sytuacji, żeby nagle pół opony było łyse. Tak zimówki, czy całoroczne się sprawdzają ale do momentu kiedy lamelki się nie wytrą. Potem jest gorzej, choć nadal guma lepiej trzyma niż w przeciętnej oponie. Doświadczenia mam z Schwalbe Marathon Winter i Winter 1,6", Marathon GT 365 2" i Kenda Klondike 29x2,1". Wintery dawały radę choć jak dla mnie za wąskie i miały spore problemy w głębszym śniegu. Najlepiej się jeździło po ubitym śniegu. Po lodzie dawały radę choć bez rewelacji, zwłaszcza jak był nierówny. GT 365 stabilniejsze, bo szersze więc po śniegu generalnie lepiej. Po lodzie dają radę ale tylko tyle - zdarzyło mi się przejeżdżać po oblodzonym osiedlu, nie wywaliłem się ale zdecydowanie nie było to przyjemne, brakowało pewności, że utrzymają. Klondike, niby terenowe ale na ubitym śniegu zachowywały się gorzej, może jakby miały lamelki to coś by z tego było. Na lodzie musiałem mocno schodzić z ciśnieniem, żeby coś z tego było ale wtedy tył powiedziałbym, że kleił całkiem dobrze i podjazdy można było cisnąć. Przód niestety gorzej, trzeba by pewnie przenieść większość ciężaru, żeby dociążyć i kolce lepiej pracowały. Zimówki na pewno warto, czy z kolcami to trzeba sobie oszacować ryzyko oblodzenia. Zwykle u mnie było kilka tygodni, gdzie lód na ścieżkach się utrzymywał ale po 2017 zimy są zdecydowanie łagodniejsze, a miasto lepiej czyści ścieżki rowerowe. Ostatnie 5 lat jeżdżę na całorocznych (GT 365) i było w sumie tylko kilka dni kiedy faktycznie żałowałem braku kolców. Jakie są warunki u ciebie, to chyba najlepiej wiesz. 1 Cytuj
chrismel Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 Na śniegu każde opony z większym bieżnikiem jakoś dadzą radę. Typowo zimowe lepiej. Ale na nie zimowych też można jeździć. Największym problemem jest lód. O ile główne drogi są posypywane regularnie to poza nimi prędzej czy później trafisz na takie miejsce. Im częściej będziesz jeździł tym prawdopodobieństwo że się wyłożysz na lodzie jest większe. A na to jedyną receptą są kolce. Przez 99% przebiegu nie będą potrzebne, zwiększają opory toczenia, opona jest głośniejsza. Z drugiej strony uchronią Cię przed nieoczekiwaną glebą. Im organizm jest starszy tym większa jest szansa że taki upadek będzie miał negatywne konsekwencje. Dlatego to czy wybrać opony z kolcami uzależniłbym od wieku. Jak jesteś młodą wysportowaną osobą to bym sobie darował. Wstaniesz, otrzepiesz się i pojedziesz dalej. Jak masz 50+ to dla świętego spokoju kupiłbym opony z kolcami. 1 Cytuj
RabbitHood Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 Dlatego zima to czas gdy unikam chodników/ddrów i zapierdzielam asfaltem. Niestety najpierw samochodziki są dopieszczane. 1 Cytuj
Wojcio Napisano 19 Listopada 2025 Autor Napisano 19 Listopada 2025 Dzięki Wam wszystkim (a jak jeszcze ktoś napisze, to przeczytam z wypiekami na twarzy). Po tych wpisach - nie zdecyduję się na kolce (mimo, żem 50+ ) - jak będzie lód, to założę raczki i podreptam. Jak trafię opony 365 w dobrej cenie to kupię, a jak nie, to mam w piwnicy gravelowe WTB ze zdecydowanie ostrzejszym, świeżym bieżnikiem. Jak będą duże zaspy, to jeszcze mi ski tury zostają 😃. 25 lat temu pracowałem w tym samym, co znów od niedawna budynku i po drodze często było lodowisko, ale wiemy jak to jest ostatnimi laty. Poza tym jako ostatnia rezerwa zostaje mi post na teamsach "dziś pracuję z domu". Cytuj
smw44199 Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 Co do opony z kolcami, jeżdżę zimą (czasami) na Schwalbe z kolcami. To nie jest tak, że gubimy kolce na asfalcie. Jak się ma świadomość i jedzie ostrożnie, to kolce są na swoim miejscu, ale... Jazda po asfalcie z kolcami powoduje znaczny (odczuwalny) wzrost oporu, że sama jazda staje się nieprzyjemna. Jest głośno. W poprzedni sezonie użyłem ich (a właściwie całego roweru z tymi oponami) chyba tylko z 6 razy (niestety). W śniegu zachowują sie ok, ale podczas gołoledzi to po prostu rewelacja. Jechałem ścieżką rowerową pokrytą lodem, ludzie maszerowali po trawie patrząc na mnie jak na idiotę. Myślę sobie, zatrzymam się i sprawdzę jak jest ślisko. Gdyby nie rower leżałbym na "glebie". Przyczepność na lodzie rewelacyjna, a miny innych uczestników ruchu bezcenne! Szkoda, że do sporadycznego użycia 😁 Cytuj
itr Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 W stolicy można te kilka czy kilkanaście dni w roku zrezygnować z jazdy. Oczywistą gołoledź trudno przegapić, jednak w dni białe na chodnikach wychodzonych śnieg szkli się na biało lodem i łatwo przegapić moment gdzie trzymający śnieg zrobi się nagle śliski. Tak samo różne czarne lody ma asfalcie, pół miasta mokre, a w cieniu jakaś plama jeszcze czarnego lodu, nie do wypatrzenia...ciężko wyczuć jaka zima przed nami, sam nie mam aktualnie planów na kolcowane opony. Zarówno te do miasta jak i mtb miałem pod sobą i w dni zimy prawdziwej - no są fajne , robią robotę... także raz w życiu warto mieć , tylko jeśli zima będzie "sucha" nie żałować Cytuj
chrismel Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 @itr dokładnie. Jeżdżąc zimą staram się uważać ale zdarzało mi się leżeć na absolutnie suchym i całkowicie czystym asfalcie. Przynajmniej tak mi się wydawało do momentu kiedy nie zaliczyłem gleby. Po uważanych oględzinach nawierzchni okazywało się że była na nim jakaś łata lodowa której nie zauważyłem. Ostatni upadek skończył się koniecznością spania na jednym boku przez miesiąc i teraz już zakładam kolce na jeden z rowerów jak tylko spadnie pierwszy śnieg. Cytuj
Wojcio Napisano 19 Listopada 2025 Autor Napisano 19 Listopada 2025 Kupiłem opony Michelin Stargrip 1.4". Dam znać jak będzie można testować. Według testu Velojournal droga hamowania z 20km/h na śniegu to : 4,5m dla moich marathonów 3,59m dla tych Michelinów 3,65 dla continentali Winter 3,6 dla Schwalbe 365 3,38 dla Schwalbe z 240 kolcami Natomiast hamowanie na lodzie z 10km/h to odpowiednio 5,76; 4,47; 4,43; 5,65, 3,55 Opona ta ma też dobre oceny w teście austriackiego automobilklubu Cytuj
chrismel Napisano 19 Listopada 2025 Napisano 19 Listopada 2025 Ja na lodzie na oponach bez kolców hamuję zwykle na odcinku 3-4m i to ze znacznie większej prędkości. Oczywiście leżąc na boku Cytuj
adamek1 Napisano 21 Listopada 2025 Napisano 21 Listopada 2025 A schwalbe smart sam 28" 1,6" do jazdy po mieście wystarczą? Cytuj
adamek1 Napisano 26 Listopada 2025 Napisano 26 Listopada 2025 continental ride tour 28" 1,6" przy ok. 5 do 7 cm śniegu lekko ślizga na boki, ale jedzie dzielnie do przodu 😀 Cytuj
Wojcio Napisano 26 Listopada 2025 Autor Napisano 26 Listopada 2025 To dziś (gdy już cały śnieg stopniał 😃) zamontowałem takie. Michelin Stargrip 35c. Będziemy testować na śniegu jak spadnie. Wpierw test na asfalcie. Miękka, głęboki i bardzo drobny bieżnik. 1 Cytuj
adamek1 Napisano wczoraj o 11:45 Napisano wczoraj o 11:45 Sporo osób musi jeździć zimą rowerami, nie sposób dostać w tym momencie opon z kolcami, w jednym sklepie internetowym dopiero we wrześniu 2026, w drugim nie wiedzą kompletnie Cytuj
Wojcio Napisano wczoraj o 12:57 Autor Napisano wczoraj o 12:57 Ja kupiłem z tradeinn.com, ale jechało ponad tydzień - nie ma co wierzyć informacji, że na jutro (może w Niemczech). Nadal są 148PLN za Schwalbe 12o kolców, 35c to OK. Mają też kolcowane continentale - 35c na 120 oraz droższe 240 kolców. Teraz mam z przodu kolce Schwalbe i z tyłu wspomnianego wyżej zimowego Michelina bez kolców. Jest ok, bo uślizg tyłu łatwiej opanować. Realnie to po drodze mam teraz albo idealny suchy asfalt, albo asfalt z plamami szklistego lodu, albo śnieg. Jakbym miał lodowe zjazdy, to bym wolał obie. Taka kolcowana też puści przy hamowaniu, ale wyraźnie czuć, że walczy i sporo może utrzymać. 1 Cytuj
itr Napisano wczoraj o 13:25 Napisano wczoraj o 13:25 Zero kolców lecisz jak jabłko z drzewa, Mało kolców- zdążysz się ułożyć w locie przed upadkiem. Dużo kolców- hałasują gdy nie ma śniegu , ale na takie dni, jak tej zimy bez konkurencyjne... oddałem swojego przedniego, Marathona dawno temu... jeździłem też na komplecie przód tył mtb. Gdybym miał znowu kupić brałbym najwięcej kolców. 3 Cytuj
adamek1 Napisano wczoraj o 16:05 Napisano wczoraj o 16:05 U mnie cały czas śnieg, nic się nie zaczęło topić i zamarzać na szczęście, jeszcze Cytuj
smw44199 Napisano wczoraj o 17:13 Napisano wczoraj o 17:13 Mam Schwalbe z dużą ilością kolców i jest super, tylko jak nie ma śniegu/błota pośniegowego/lodu tylko suchy asfalt to są głośne niemiłosiernie i straszny opór robią, jak tylko pojawi sie to białe g... pod nimi w każdej postaci jest o niebo lepiej 😉 Najgorzej jak 90% mamy warunek na zwykle opony i zostaje te 10% na kolce, bo bez nich nie da się jechać (lód). Wtedy wywrotka gwarantowana, albo badanie gruntu pieszo z prędkością 1km/h 🤣 1 Cytuj
Turysta05 Napisano 10 godzin temu Napisano 10 godzin temu Jak tu jeździć zimą? "Jak żyć"? 😲😄 Pojechałem bułkowozem na zakupy i taki obrazek, chociaż chodniki posolone, ogarnięte, to mróz trzyma, ale się da, to czemu nie?? 😉🤡 Rano do roboty, popołudniu na siłkę, później trzeba się samemu ogarnąć, to dla roweru czasu nie starcza☹️, ja to rozumiem... .. a że można na slickach..🤔, dlaczego nie? Ja też jeżdżę...🤡🤡🤡 A tak na poważnie, to na taką jazdę można sobie pozwolić (mówię o sobie) gdy się ma nieograniczone "okienko czasowe" i do tego "wokół komina"😉. Kto musi dojechać na czas przy każdej pogodzie, musi zadbać o opony. Dużo nie przetestowałem, ale wiele zależy od gatunku gumy, niekoniecznie od bieżnika, podobnie jak w samochodowych. W drugim rowerze mam takie miękkie i dość dobrze trzymają, ale koniecznie z niskim ciśnieniem. 1 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.