Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.07.2026 w Odpowiedzi
-
7 punktów
-
6 punktów
-
Dzisiaj będzie o kosztach modernizacji obydwu modeli Meridy. Różnice w wydatkach na Dakar 624 i Matts J.24 niewiele się różnią. Podstawowe i najcięższe elementy gumowe i stalowe do wymiany są takie same. Zakupów opon dokonałem w sklepie CentrumRowerowe.pl, a przerzutek Shimano Altus w CycloSport. Pozostały szpej kupiłem na AliExpress. Niektóre części można byłoby zostawić i ich wymiana była zupełnie niepotrzebna, gdyż praktycznie nie nosiły śladów zużycia, a zysk wagowy był niewielki, albo żaden. Tak było z manetką przerzutek Revoshift, zaciskami sztycy, mostkami, pierścieniami dystansowymi, a nawet przerzutkami Shimano Tourney. Skorzystałem z promocji i rabatów kuponowych, a i tak wyszła całkiem spora kwota. Jednak te elementy poniżej pozycji 10 nie mają większego wpływu na całość. Jest to kwota 1397,20 zł. Razem z ceną zakupu rowerków wychodzi prawie 2000 zł za dwa. Co możemy kupić za taką kwotę? No cóż, każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Według mnie nie wystarczy w tej chwili nawet na jedną nową Meridę Matts J.24 z amortyzatorem i byłby to nadal rower o wadze prawie 13kg, a z dodatkami w postaci stopki, światełek odblaskowych i dzwonka waga przekroczy to katalogowe 13kg. Odchudzona fabrycznie Merida Matts J.24+ to brak przedniej amortyzacji, czyli lekki sztywny widelec aluminiowy i cięższe hamulce tarczowe + kaseta 8 blatowa i przerzutka Altus, a waga 10,6kg, czyli tyle co zmodyfikowany Dakar 624 i więcej niż zmodyfikowany Matts J.24. Gdybym wyrzucił amortyzowany przedni widelec i wstawił sztywny aluminiowy, to zmodyfikowany Matts J.24 osiągnąłby wagę 9kg. Kolejność od tych najważniejszych. Opony zwijane Schwalbe Rocket Ron 4 szt. – 389,96zł Korby aluminiowe 2 zestawy – 116,84zł Kierownice karbonowe 2 szt. – 148,01zł Sztyce karbonowe 2 szt. – 89,98zł Siodełka karbonowe ElitaOne 2 szt. – 166,38zł Pedały West Biking 2 pary - 38,98zł Dętka CYDY TPU 24X1,95-2,5 4 szt. – 63,71zł Chwyty kierownicy (gripy) 2 komplety - 18,60zł te są piankowe i miękkie, a na dodatek 2 x lżejsze od gumowych. Przy gumowych pocą mi się dłonie i to pierwszy element, który wymieniam w każdym swoim rowerze. Dla dziecka wybrałem trochę cieńsze RISK. Nóżka aluminiowa 1szt. – 19,13zł – brakujący element wyposażenia Przerzutki Shimano Altus 2 szt. – 115,00zł – niewielki zysk wagowy, ale z możliwością obsługi szerszego zakresu i ilości zębatek kasety. Zysk kosmetyczny i prestiżowy. Łańcuch KMC X8 Silver – 39,86zł – normalna wymiana serwisowa Manetki hamulców – 1 para (prawy i lewy) 15,90zł – kosmetyka, bez znaczenia dla użytkownika Pierścienie dystansowe kierownicy aluminiowe ZTTO – niebieskie i fioletowe – 26,03zł – kosmetyka bez znaczenia dla wagi Mostki kierownicy (krótkie) fioletowy i niebieski – 50,49zł Manetka przerzutki MicroSHIFT 1 szt. – 27,00zł – do sprawdzenia czy lepszy będzie system dźwigni, czy obrotowa manetka w Shimano Revoshift Kolorowe redukcje pod mostek kierownicy 4 kolory – 30zł Zaciski sztycy z zaciskiem śrubka i kluczyk – 2 szt. – 16,34zł – wymiana tych oryginalnych z dźwignią mimośrodową – nowe zaciski są mniejsze, lżejsze i można precyzyjnie dokręcić z odpowiednią siłą w Nm Suport XRTC Square-Taper 68mm/118 – 24,99zł - niepotrzebny, nie został założony. Dakar miał dobre łożyska kulkowe w wiankach, zysk wagowy żaden, wymieniłem jedynie smary.5 punktów
-
Co ma cholesterol czy poziom cukru we krwi do omawianej sytuacji? Litości obaj panowie zaliczyli odwrotność hipotermii gdzie jest też bardzo niska granica kiedy trzeba podjąć decyzję o wycofie bo potem już samodzielnie nie umiemy podjąć racjonalnych decyzji. W obu przypadkach tak samo zabójcze jest zatrzymanie się bez sprawnej pomocy. No ale jak to ponoć wyższy stopień progresu jest to ja przynajmniej nie mam żadnych pytań.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Nie ma żadnej winy organizatora, dajcie spokój. Rok temu, 27 września na Garmin MTB series w Gdańsku zmarł zawodnik w zaawansowanym wieku, zasłabł i już nie wstał. Nie było upałów, nie było wichury, za to były długie podjazdy. Każdy wie na co się pisze startując w zawodach i godzi się na ryzyko z tym związane, a jeśli ma wątpliwości to niech nie startuje. Dla jednych 35 stopni to dramat, dla innych normalne warunki. Gdyby organizatorzy mieli być odpowiedzialni za zapewnienie warunków odpowiednich dla wydolności i stanu zdrowia zapisanych to by nie było żadnych zawodów. Zawsze się znajdzie ktoś, dla kogo jest za ciężko.2 punkty
-
Chyba jedyne zboczenie, które jest powszechnie akceptowane w społeczeństwie. A u mnie o jeden most za daleko.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tu mnie jeszcze nie było - punkt widokowy Róg. W dole Chełmsko Śląskie, w oddali Góry Krucze, Rudawy i Karkonosze.2 punkty
-
2 punkty
-
Z jakiegoś powodu jest to rozwiązanie bardzo niszowe - jeżdżę dużo i zwracam uwagę na inne rowery - nigdy nie widziałem tego rozwiązania "na żywo" Wydaje mi się że jest ono bardzo niewygodne - co ma duże znaczenie przy 25 letniej przerwie w jeździe - zaczynanie od takiej jazdy po długiej przerwie jest raczej niebezpieczne zarówno dla dziecka jak i Ciebie.1 punkt
-
To daje pewną elastyczność twórców publikujących materiały i dla tych, którzy odbierają w poziomie (to ja) i dla tych, którzy konsumują treści w pionie - na telefonach i częściowo na tabletach. Kwadratowe kadry były i w czasach, kiedy dominowała fotografia analogowa, później był przynajmniej jeden aparat kompaktowy, który miał matrycę o stosunkach boków 1:1. Jeśli jest zapas, to jest z czego przycinać. Fizyczna wielkość matrycy wpływa na jakość (zazwyczaj - im więcej światła zbiera, tym lepiej), ale też na głębie ostrości i tu jest różnie - cześć posiadaczy tej pierwszej kamerki Sony z sensorem 1" skarżyło się na braki ostrości w zakresie od 1,2 metra w stronę obiektywu. Podobnie było z pierwszą wersją Ace Pro, Ace bez pro dawała ostrzejszy obraz w szerszym zakresie.1 punkt
-
Wiadomo, że to preferencja, ale mi bardziej praca manetki SLX pasowała. Jakoś tak lżej chodziła. Kwestia gustu, więc przed zmianą się upewnij czy Ci bardziej niż nie podejdzie, jeśli nie potrzebujesz zmiany kilku biegów na cięższe za jednym razem.1 punkt
-
Teraz przestudiuj Garmina w tym kasku . Chodzi o wpływ zamknięcia magnetycznego na zaburzenia wskazań kompasu . Jak się czepiamy tak na siłę 😁1 punkt
-
Podsumowując, chcesz szybko zmieniać biegi, kup coś innego niż Cues. Chcesz mieć napęd bardzo trwały (jednocześnie powolny) i niezawodny, to Cues jest dla ciebie 😉 To nie jest "szajs" jak niektórym się tutaj wydaje, to jest po prostu inny napęd na nieco inne wymagania 😉1 punkt
-
Dokładnie tak samo poczyniłem z tą różnicą - start bez offsetu ( czyli 0 ) i potem 30 minut na stałym trybie 300lm. Później już standardowa procedura nocna , od 0 -5 300lm , po przekroczeniu 5 do 30 1000lm , powyżej 30 pełna moc 1600lm. Zastanawiam się też po moich ostatnich przygodach aby zrobić nocny tryb " przeżycia ". Jak najsłabsza moc "stała " aby tylko było mnie widać a żebym jakoś doczołgał się do bazy . Oczywiście pod patronatem operatu "poziom aku " Zresztą i tak niezależnie wrzucam na "kierę "drugą" lampiczkę" Magiczkę 1500.1 punkt
-
Co do standardu GoPro to mam niejakie pojęcie - kamerka od 2020 roku . Mam AT1600. póki co zaprogramowałem sobie tryb SUNSET : startuje 10 min przed zachodem słońca do 15 min po zachodzie. Później wchodzą tryby nocne 400, 800, 1600. Na razie by łatwo odróżnić ustawiłem na 6-ce tryb breathing, jak coś potem łatwo można go zmienić w apce na stały 200 czy inny bez modyfikacji skryptów. Jak się nadarzy okazja to wytestuję.1 punkt
-
@Eathan gaci nie muszę sprawdzać. Te "skorpionki " są już oblatane w boju (wcześniejsza wersja "black" ,nowa nazywa się "evo ") . Na upały /żar tropików są to jedne z najlepszych bibsów . A co do ochraniacza moich myśli , zobaczymy jak działa efekt Venturiego . Oczywiście sprawy komfortu w dłuższej perspektywie też zreferuję . ,1 punkt
-
Miałem wiele różnych napędów, Shimano Eagle czy Exage, z grup MTB od Alivio 7 biegowego do Deore XT 11 rzędowego, kilka SRAM, nie mówiąc o historycznych jak Sachs itp. Nigdy nie jeździłem "na wynik" więc ułamki sekund opóźnienia mi nie przeszkadzają. Cues ( przynajmniej serii 6000 ) działa bez żadnych oporów przy podjeżdżaniu pod górę, nawet stromą a nawet Deore XT wymagało lekkiego zmniejszenie nacisku. No i jest napędem typu ustaw i zapomnij - ponad 10 tyś bez żadnej regulacji to dawało się zrobić na pięciobiegowym Shimano Eagle, oczywiście umiem regulować przerzutki ale bardzo mi pasuje że nie trzeba tego robić. A dodatkowe kilkaset gram mi nie przeszkadza. I nie jest tak że chwalę ten napęd dlatego że go mam - bo kupiłem rower na Cues 6000 z powodu ceny z założeniem że zmienię na Deore XT które leży w garażu ( komplet - manetka, kaseta, łańcuch i przerzutka) i i tak mi wyjdzie zdecydowanie taniej niż rower fabrycznie na XT tymczasem działanie Cuesa zaskoczyło mnie pozytywnie. Osobiście jeżdżę bo mi to sprawia przyjemność, wolę zobaczyć coś więcej niż teren przed przednim kołem niż zwracać uwagę na wygenerowane waty, średnią czy pokonaną za jednym razem odległość. Oczywiście nie uważam że inni nie mają do tego prawa i zgadzam się że Cues jest nie dla nich.1 punkt
-
Choć obecnie nie mam jeeebajka ale zgadzam się ^^^ w 100%. W elektryku najlepsza jest manualna Deorka - Kaseta/Łańcuch/Wykolejarka/Manetka (oby nie kable przez stery!) i rower jest idealny. Się zużywa ale ile to kosztuje zmienić te komponenty? Po cholere takie ciężkie i drogie komplikacje jak te CVT? Nie dość że w wuj to drogie to tak skomplikowane że nie do ogarnięcia w trasie a nawet w domu. Jak dla mnie rower, nawet ten ze wspomaganiem powinien być wciąż jak najprostszy bo to rower. A mówienie że pare procent prundu zostaje w baterii - śmieszne - co co z tego? Zostaje, ale silnik i tak nie zadziała bo to rezerwa dla bezpieczeństwa baterii. Chyba że ktoś odnosi do zasilania światełem czy e-wykolejarek. Nie raz robiłem elektrykiem całodobowe tripy gdzie wiedziałem, że prundu będzie na styk, i nie raz się okazywało że końcówkę głównie zjazd musiałem z buta cisnąć, ale się chociaż dało dojechać. No i to jest przerażające jak patrzę w takim Bielsku czy podobnych miejscókach co ludzie wyrabiają. Kuźwa turbo, najmniejsze koronki i pałują pod górę jak nienormalni - elektryczny motor enduro nie lepszy?1 punkt
-
Co najwyżej w pełnej rozdzielczości, bo tak jak pisałem, stabilizacja obcina obraz, po prostu inaczej się nie da przy takim rozwiązaniu (no dobra da się, o czym niżej ale kosztem jakości). Zresztą wystarczy przeliczyć piksele ile ich wychodzi w filmie, ile w zdjęciach, a ile faktycznie ma matryca. Jeżeli ze zmianą rozdzielczości filmu, pole widzenia się nie zmienia, to oznacza że kamerka robi downscaling, czyli tak czy siak nie masz obrazu 1:1 z pikseli matrycy. Patrząc w drugą stronę, jeżeli matryca ma rozdzielczość 12Mpix, wynikowy obraz ma 12Mpix, a mimo to stabilizacja działa, to musi dochodzić do upscalingu, czyli obraz jest rejestrowany w niższej rozdzielczości, a potem przeliczany do wyższej. A co byś chciał z rozmiaru sensora wyciągnąć, jaką informację uzyskać? Jeżeli cięcie jest 1:1 rozdzielczości filmu, to rozmiar ma mniejsze znaczenie, chyba że liczba pikseli sensorów jest identyczna, wtedy piksele są większe i mniej szumią. Jeżeli cięcie jest proporcjonalne do potrzeb stabilizacji, to większa matryca tak samo zyskuje, bo obraz jest zbierany z większej powierzchni.1 punkt
-
tak przetestowane na grubo, ja wiem, że jest tak, że jak ktoś ma cusa to będzie twierdził, że najlepszy i na odwrót akurat to jest bardzo mądre zdanie.1 punkt
-
Nie jest taki tani z powodu kabli w sterach , tylko z powodu kłopotów Accell. Wszystkie marki z ich portfolio są do kupienia z super rabatami bo chcą utrzymać płynność finansową kosztem marży . CR wykupuje magazyny takich firm z problemami i puszcza dalej. Tak zrobili z Corratekiem , YT , teraz LP i Ghosty .1 punkt
-
Nie chce nikogo krytykować, nie byłem na miejscu. W okolicach Warszawy nyło gorąco, my z córą 2 lata o 11 rano uciekaliśmy z placu zabaw w lesie aby nie przegrzała się. Zachęcam jednak do badania się. Ja mam 40 lat, na rowerze od conajmniej 10-12 lat jeżdze dużo, kiedyś spokojnie z 5-6 tys km rocznie albo i więcej, teraz z racji dziecka może trochę mniej. Uważam że mam dobrą formę, zrobię 80 -90 km na cięzkim rowerze 15 kg spokojnie i bez wielkiego zmęczenia, ale z racji dużej ilości stresu w pracy mam tendencję żeby w nocy wstawać i jeść coś z lodówki. Więc waga jest troche wyższa niz być powinna przy 180-181 cm oscyluje wokół 85-90 kg, Na ostatniej medycynie pracy wyszło że mam solidnie podniesiony cholesterol- LDL w granicach 130-150, całkowity 250, cukier też jest ponad normę. Na rosuwastatynie cholesterol całkowity spadł mi do 145, LDL do 85 mg, teraz jeszcze kwestia cukru i diety. Na tym leku pewnie będę juz do końca życia, fakt że to 1 tabletka na wieczór Podobno znaczna część Polakow nie wie jaki ma cholesterol. A Ty wiesz?1 punkt
-
Nawodnienie w diecie sportowca: https://ncez.pzh.gov.pl/abc-zywienia/nawodnienie-w-diecie-sportowca/ Warto też pomyśleć o butelce z filtrem - można uzupełniać zapas „z kałuży” (oczywiście wszystko zależy od jakości filtra) ale to dobra pomysł na dłuższe trasy z dala od cywilizacji.1 punkt
-
Bardziej chodziło mi o to, żeby zwrócić uwagę że, powszechne w ferworze walki "odcięcie prądu", w okolicznościach wyjątkowo niesprzyjających warunków meteorologicznych, może doprowadzić do śmierci. I to był pierwotny sens mojego posta.1 punkt
-
Jeżeli w ten sposób „Ten temat ma pomagać unikać sytuacji prowadzących do unikania sytuacji/skutków takich jak w/w.„ to nie bardzo wiem co masz na myśli pisząc o pomaganiu. Zdążyłem się zorientować, że to nie księga kondolencyjna, dziękuję, myślałem tylko o zwykłej ludzkiej empatii i przyzwoitości. Orientuję się w działaniach prokuratury w takich i podobnych przypadkach, dziękuję za rozwinięcie.1 punkt
-
Podaj źródło, bo wygląda to na jakąś bzdurę wyplutą przez SI. Jeżeli mowa o temperaturze, to chodzi o temperaturę ciała powyżej 40°. Do takiego stanu można się doprowadzić przy niższej temperaturze powietrza, wystarczą warunki, kiedy ciało nie da rady odprowadzić nadmiaru ciepła (np. wysoka wilgotność). No i podstawą jest czas wystawienia na warunki uniemożliwiające schłodzenie się. Gdyby było inaczej, to nie dałoby się korzystać z sauny, wykonywać wielu zawodów związanych z wysoką temperaturą. Organizator nie ma jak monitorować temperatury zawodników, a temperatura powietrza nie oznacza, że tyle samo ma organizm. Za: https://naukatolubie.pl/smiercionosne-zniwo-upalow/ Jak widać granica nie jest ostra, a trzeba jeszcze dodać wysiłek do równania. Czysto fizycznie to w bardzo niewielkim stopniu. Po prostu masa płynu z bidonu jest ułamkiem masy ciała i nie jest w stanie podnieść za bardzo temperatury (bot wypluł, że 0,5l 40° podniesie o jakieś 0,03° przy masie 70kg). Analogicznie wypicie zimnej wody wcale tak dobrze nie schładza całego organizmu.1 punkt
-
Czas kończyć. Już cytuję sam siebie. Korby są jeszcze troszkę za długie, ale tragedii nie ma i świetnie wnuczce idzie kręcenie pedałami. Wystarczyłoby podnieść nieco siodełko i wszystko wróci do normy, ale na to przyjdzie czas. Sięgnąłem do archiwum fotek z różnych "imprez". Były już publikowane w internecie i trochę dziwię się tej przesadnej ostrożności z tym wizerunkiem dziecka. Nasz Donald Tusk chwali się zdjęciami wnuczek, które uczy jeździć na czterokołowym rowerku i hulajnodze. Ewa Kopacz zabiera wnuczkę do fotelika na przejażdżkę rowerową i nic się nie dzieje. W internecie są miliony zdjęć dzieci, które wstawiają sami rodzice. Moje to są zwykłe bezimienne fotki pokazujące bardziej lub mniej prawidłową postawę dziecka na rowerze, ugięcie rąk, układ dłoni na chwytach, czy ciekawe miny wyrażające zaangażowanie dziecka i wysiłek wkładany w jazdę. Są też te spokojne spojrzenia na fotografującego dziadka i wtedy widzę, że ta jazda sprawia jej przyjemność i czuje się na rowerze bezpiecznie. Łatwiej pokazać to na jednej fotografii, niż opisywać tysiącem słów. Dzieci jednak wolą dotykać ziemi palcami siedząc na siodełku i wygląda to trochę dziwnie, ale najważniejsze żeby jeździły. Poniżej to trochę starsza dziewczynka, ale pokonała ponad 40km trasę w stylu, którego można tylko pozazdrościć..1 punkt
-
„Chyba”, „raczej”a Ty już wiesz że cokolwiek ustali prokuratura to zabił ich upał. W sumie to masz rację - niech każdy pisze co myśli - przynajmniej wiadomo będzie z kim warto debatować.1 punkt
-
Na razie jest dobrze. W sobotę wnuczka przejechała ponad 5km i to po nieutwardzonych drogach. Już docenia duże koła i amortyzację przedniego widelca. Po pierwszych przejazdach poczuła się tak pewnie, że musiałem ją troszkę temperować i zalecać ostrożność. Wchodziła w zakręty z dużą prędkością i bałem się o poślizg opon na łukach z kostki chodnikowej i zjazdów na trawę. Jednak manewry pomiędzy drzewkami były pewne i trzymała palce na hamulcu. W czasie jazdy polną drogą powiedziała mi, że tak daleko to jeszcze nigdy rowerem nie jeździła i po drodze rozglądała się po okolicy. Interesowały ją bociany i chciała zobaczyć jak łapią żaby. Później miała chęć pogłaskać pasące się krówki i oczywiście na końcu tej polnej drogi trzeba było obowiązkowo wyjechać na asfalt, bo przed wyjazdem babcia wyraźnie tego zabroniła. Oczywiście ta asfaltowa droga to taka, gdzie na mechaniczny pojazd trzeba byłoby czekać z godzinkę. Te moje zdjęcia dość wiernie oddają wielkość roweru i postać kierowcy. Są wykonywane obiektywem portretowym o ogniskowej 56mm, co przy wielkości matrycy bezlusterkowca APS-C daje ekwiwalent odwzorowania obiektywu 85mm. Nie ma więc efektu "zakrzywianej perspektywy". Zdjęcia trzeba było wykonywać z odległości co najmniej 5-10m i to daje prawidłowe odwzorowanie wielkości zarówno elementów pierwszoplanowych, jak i dalszych.1 punkt
-
Tako rzecze unijna propaganda. Większość europejskich, i nie tylko, firm ma produkcję w Chinach. I tak samo wspierają ich gospodarkę. Tylko potem ich produkt jest sprzedawany z ogromną marżą i jeszcze zyskiem dzielą się z europejskimi rządami w formie podatków. Kupując bezpośrednio u Chińczyka pomijaliśmy tą marżę i to najbardziej Unię bolało, nie jakieś "wspieranie mocarstwowych zapędów". Chiny nie muszą mieć takich zapędów, oni już są mocarstwem.1 punkt
-
Panowie, to nie było polecenie służbowe, zawody zawodowców czy polecenie rodziców dla dzieci, że mają jechac. To entuzjaści. 3 dzień upałów, chyba każdy wie, jak się czuje i jakie jest ryzyko. Do tego organizatorzy komunikowali upały i dołożyli kurtyny wodne i bufety.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo nie chodziło o to by zobaczył, ale się zastanowił jak to możliwe, przecież to inny ciąg linki, nie ma to prawa zadziałać. A jednak się da. I to bez jakuś WolfTooth'ów zmieniających gear ratio choć nawet nie wiem czy do 12s coś takiego w ogóle istnieje.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
