Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 29.03.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Miałem w sumie dwa kryzysy – drugiego dnia, na pierwszym właściwym etapie – po 5 godzinach jazdy zapomniałem jeść… 🙂 klasyk, straciłem trochę siły, ale w miarę szybko skorygowałem błąd i w sumie tylko 30 min musieliśmy trochę zwolnic tempo. Później już się lepiej pilnowałem i już nie miałem więcej takiej sytuacji. Największy kryzys mailem na Queen stage (6 dnia) – mentalnie nie wyrabiałem przez pierwsze 80km… jak wspomniałem - padał deszcz, błoto wszędzie, tempo poruszania się żadne… a my mamy przejechać 140km. Dodatkowo wiedziałem, że mamy zrobić te 2700 metry pod górę, ale w połowie garmin dopiero pokazywał przejechane 300 metrów… wiec coś mi się nie zgadzało i nie wierzyłem, że jeszcze dam rade przejechać kolejne 2400… Okazało się, że przez ten deszcz ciśnienie wariowało i Garmin nieprawidłowo zliczał metry – jak się zorientowałem, że coś nie gra i faktycznie nie jest tak źle to na ostatnich 60km odzyskałem siły i już było ok. Jeśli chodzi o nogi, to było tak jak piszesz – siła w nogach była w sumie przez cale 8 dni. Większy problem był z plecami i tyłkiem, pod koniec ciężko mi było wysiedzieć na siodełku. Jednak nie traciliśmy prędkości z dnia na dzień – co więcej, każdego dnia byliśmy kilka oczek wyżej w rankingu. Po etapach był pełen fokus na regeneracje. Mam compexa i to się u mnie zawsze sprawdza zamiast masażów, w tego typu imprezach. Wagi wcale nie straciliśmy, bo jedliśmy wszystko co popadnie zawsze i wszędzie 😊. Ale faktycznie, jeśli wierzyć wadze – to trochę poprawiły się proporcje tłuszcz/mięsnie.4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Wiesz jak mało to zawęża? Tam jest z 5 szlaków, w tym 3 przecinające szczyt Bo żeby nie było, że sam tekst: Wygrzebane z szuflady (2021), czerwony od strony Sokolca, schroniska Orzeł (prawdopodobnie powyżej schroniska Sowa). Jak nie ma dużo ludzi, to da się swobodnie wybierać ścieżkę i idzie przejechać w obie strony. Czerwony z Sowy w stronę Koziego Siodła mniej stromo ale dużo więcej kamieni. Żółtym od Walimia byłem tylko pieszo, z tego co pamiętam (naście lat temu, więc mało dokładne, a zdjęć nie mam dobrych) to byłoby wnoszenie roweru, bo bardzo stromo i kamienie.3 punkty
-
Bo pojechałem sobie w pozytywnych okolicznościach, kiedy nagle zadzwoniła dentystka, że ma wolny termin za 1,5 godziny. Powrót na szybkości, dlatego zrobiłem tylko 1 zdjęcie dziś.3 punkty
-
Jak wiecie, księżyc świeci światłem odbitym. Mówi się, że niby słonecznym, ale prawda jest zupełnie inna. P.S. Wybaczcie, że nie świeci co noc, ale przyznaję, że czasem nie nadążam z ładowaniem latarki.3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Bo ja nie robię fotek dla leniwców, którym nie chce się obrócić telefonu o 90st.3 punkty
-
2 punkty
-
Musiał ten, Niemcy zrobili sobie wczoraj czy przedwczoraj imprezę z własnym czajnikiem po ex-własnych terenach2 punkty
-
@Jurek63 Tak, to niemiecki „Rübezahl” (Liczyrzepa), ale chodzą słuchy, że tak jak podejrzewa @Maciorra, jest to ten zaginiony złoty pociąg, tylko przemalowany dla niepoznaki.2 punkty
-
Masz mało realne wyobrażenie co do przewyższeń i dystansu co może nie dziwić ale już przeraża, że doradzają ci lekkiego elektryka. Dwa podjazdy nie wysokich lotów i masz już nabite te nawet ponad 700 metrów przy czasem połowie dystansu. Gdzie tu się chcesz wypompować? Lekki elektryk i skuteczny podjazd na kamerdolcach z korzeniami się wyklucza chyba, że masz nogę jak koń. Nie masz to będziesz z nim chodził obok tak samo jak z analogową wersją a chyba nie w tym celu idzie się w prąd. Półmetrowe uskoki potencjalnie i 140 mm skoku...serio?2 punkty
-
Kontrola mleka i zmiana zaworków na Clik - 6 kół - pompowanie ręczne. Aktualizacja softu - dwa e-bike (nadal podłączanie laptopa do roweru wydaje się surrealistyczne) Instalacja zaworków odpowietrzania do FOXa 2 widelce. Bolt check. Wymiana łańcucha x1(piękny oil slick - to właściwie robiła sama córka) Kontrola sag 2 razy 3 Psiknięcie sobie Disk Cleanerem w twarz - raz, nadal widzę.2 punkty
-
@Maciorra, nie wiem jak inne trasy Strefy MTB Sudety, ale to co przejechałem, to szeroki zakres - od asfaltowych przelotówek, szutrów premium, mniej premium, w ogóle nie premium, leśnych ścieżek/singli, po krótkie, ale treściwe wyrypy po korzeniach i kamolach w dół. Generalnie trasy dla każdego, jeśli odpowiednio dobrane do kondycji/formy/doświadczenia. Największe przygody w dół mieliśmy na zjazdach z Wielkiej Sowy - full jak znalazł. Wpadliśmy też na pomysł zjechać pieszym szlakiem, choć sugerowano nam mniejsze zło. Zdjęć z tego odcinka nie mam - pilnowałem zębów Świetny jest singiel na zielonej Głuszyca-Walim po Rybnickim Grzbiecie, pod warunkiem, że nie wbijasz się na niego po ciemku, nie ma tylu liści, które ukrywają korzenie. Końcówka w dół - "zabójcza". Tzn. widziałem na jakimś YT, że będzie krótko w dół, ale na żywo... no wysadziło mnie z siodła Świetny, choć krótki, jest Waligóra Singieltrack po niezłych korzeniach - dałem radę HT, kumpel FSem szybko zniknął mi z radaru. Ale generalnie, to takie górskie szwendanie się - grvlem bym się nie odważył (nie wszędzie) - no chyba że baaardzo na miękko. Do większego upalania w dół w Strefie są Trasy Enduro Srebrna Góra. Ale to nie moja bajka. Bo miejsce z widokiem na w/w Rybnickim Grzbiecie.2 punkty
-
@CoolBreezeOne Ostatnio byłem tam z 15 lat temu, więc jak tylko odzyskam formę, to na pewno wybiorę się. Tymczasem u siebie tropię ogromnego węża boa. Ślad zostawił imponujący.2 punkty
-
@elkaziorro, musisz bardziej na wschód odbić Tak jak pisałem wcześniej, lubię jeździć po Karkonoszach i Izerach, ale... Sowie i okolice mają swój klimat. Inaczej się jeździ co nie musi oznaczać, że lżej Polecam coś z karty: https://www.strefamtbsudety.pl/trasy-2/ . Ostatnim wypadem zrobiliśmy całą zieloną Głuszyca-Walim i miks niebieskiej i czarnej Głuszycy. Świetne kręcenie było. Bo... na żywo jest piękniej.2 punkty
-
Próbowałem połączyć kropki, ale zaczęło mi wychodzić coś w stylu "kup nowy rower", więc dla własnego bezpieczeństwa przestałem. @CoolBreezeOne Zachęciłeś mnie swoimi fotkami do wypadu w te okolice. Mam je niemal pod nosem, a jakoś tak zawsze mi nie po drodze.2 punkty
-
Bo góreczka z ostatniej wrzutki zdobyta w pięknych okolicznościach przyrody - uwielbiam taki klimat w lesie2 punkty
-
Tutaj masz równie ciekawego crossa za 2599 zł. (Cena w aplikacji po dodaniu kodu za newsletter i wykorzystaniu punktów za podanie daty urodzenia) https://sportano.pl/p/900719/rower-crossowy-meski-attabo-torre-5-0-28-szary Cues 1x11, sztywna oś z przodu i powietrzny uginacz RST Vogue Air.1 punkt
-
Poz tym, ludzie, jakby na każdym etapie naciągania trzeba było wyciągać tensometr, by się plotło rok. Metoda na słuch jest idealna do dociągania a w ostatniej fazie sparzamy sobie tensometrem czy generalnie naciąg trzyma się w ustalonej dla danych warunków normie.1 punkt
-
Z tymi wszystkimi urządzeniami pomiarowymi to jest tak, że nawet certyfikacja, świadectwo pomiarowe z akredytowanego labo nie gwarantuje sukcesu. Pracuje na miernikach grubości lakieru, chropowatości, stopnia połysku, rozkładu temperatur i fajnie to wygląda przed klientem, ale w chwili grubszej sprawy zawsze powraca temat faktu, że świadectwo przeważnie jest ważne rok, ale dany miernik mógł się rozkalibrować nawet 3 dni po pomiarze w wyniku złego użytkowania, przechowywania....co druga strona skrzętnie wykorzystuje. Niestety w przypadku autora....rozumiem racje i pretensje autora, ale żyjemy jeśli chodzi o ład prawny w państwie z dykty więc siłą rzeczy sklep prosi o logiczny dowód na to, że nie przekręcił z siłą miliona nM.....co oczywiście jest nie do udowodnienia. A pewnie gagatków/ wykorzystywaczy mają za trzęsienie więc do każdego tak podchodzą-co jest oczywiście słabe. Raczej liczyć trzeba na jakieś polubowne rozwiązanie w drodze negocjacji bo w sądzie to będzie raczej dłuższa batalia. Nie pozostaje więc autorowi nic innego jak szerzyć światu "dobrą" nowinę o CR.1 punkt
-
1 punkt
-
Panowie, ten rower kosztuje 1000 zł 😏. Poza hamulcami wszystko wygląda w miarę dobrze.1 punkt
-
1 punkt
-
Jadę sobie wczoraj przez miasto i patrzę, a osłonka manetki biegów Alfine dynda sobie i prawie odpada - wypadła trzymająca ją śrubka. Ale jaka to śrubka? Dokumentacji Shimano nie jest ta śrubka zdefiniowana - jako część zamienna występuje komplet osłonka+śrubka (ale osłonki nie zgubiłem). Zresztą takiego zestawu nigdzie nie znalazłem (tylko jakieś ślady po starych ofertach na egzotycznych e-bay'ach). Zrobiłem przegląd szpargałów i wytypowałem śrubkę ze starego gniazdka elektrycznego - Bingo! od pierwszego strzału - wkręciła się idealnie, jest dłuższa, ale pasuje i pewnie dzięki temu się będzie trzymać lepiej. Jakby kto pytał, to ta śrubka, która trzyma gniazdo w puszce rozpierając ząbkowaną płytkę). Radości nie było końca.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Pod drzewem sobie stoję, saren się nie boję Bo skowronki są straszniejsze, mimo że znacznie mniejsze.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Koledzy pomóżcie. Są opinie, że powinienem udać się do fryzjera. Ja jednak uważam, że do Einsteina mi jeszcze daleko, oczywiście bardziej umysłem niż fryzurą, ale jednak, więc nie mam się jeszcze co spieszyć. Mam rację, prawda?1 punkt
-
Jak chcesz poprawne hamowanie, to chińskich wytłoczek się nie dotykaj. Miałem chińskie rt-66 mam obecnie japońskie mt800 i różnica jest zasadnicza. Pierwsze niby działały, obecne po prostu działają. Nie znam się na 4-tłoczkowych ale upewniłbym się, że klocki są kompatybilne z wyższymi grupami tarcz shimano. Przy 2-tłoczkowych jest różna wysokość tłoczków i części ciernej tarcz, niższe grupy mają wyższe klocki, więc mogą wystawać poza obrys tarczy.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
