Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      4 863


  2. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      7 705


  3. przemeg

    przemeg

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      794


  4. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 128


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.04.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo błoto a ja nie wpiąłem błotników 😕
    10 punktów
  2. Sezon na piknikowanie w pięknych okolicznościach przyrody rozpoczęty.
    10 punktów
  3. Bo odpoczynek na ulubionej altance na trasie
    10 punktów
  4. 9 punktów
  5. Bo ani stokrotka, ani maj, chociaż strumyk i gaj się zgadza:
    8 punktów
  6. Bo sezon na krótkie portki uważam za otwarty...przynajmniej jak dla mnie😁.
    7 punktów
  7. Ładne buki to były zanim zostały ścięte - teraz to co najwyżej ładne drewno bukowe ☹️ Bo druga połówka dała się namówić na wycieczkę rowerową 😁
    4 punkty
  8. Bo... piękna ozimina i rozpoczęcie sezonu szosowego. Trenażer odpoczywa.
    4 punkty
  9. Motylem jestem Na, na, na, na, motylem jestem Pofrunę, gdzie nie byłem jeszcze Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej
    3 punkty
  10. Bo rower zabiera nas w piękne miejsca🤩
    3 punkty
  11. @spidelli Generalnie o to chodzi, aby się dobrze bawić. Mi się tyłek do wkładki przyzwyczaił i bez nie lubię jeździć. Możliwe, że to ze względu na to, że prawie zawsze jeżdżę względnie mocno, co zazwyczaj owocuję większą ilością drgań i tłukącego siodełka w tyłek. Jak się wyrwałem w zeszłym roku na 20 km bez wkładki to czułem jakbym zrobił z 120 😏. W rękawiczkach jeżdżę, bo mi się łapy pocą i nie chcę potem co chwilę myć kierownicy. A i cieplej. Poniżej 10-12 to nawet, o zgrozo z długimi palcami zakładam . Rękawki też uważam za jeden z fajniejszych wynalazków, szczególnie jak się rano wylatuje przy 13 stopniach, a po południu już jeździ powyżej 20, ewentualnie jak się pogoda popsuje, a jesteś daleko od domu. Oczywiście można zapiąć torbę i bluzę wozić tylko po co skoro rękawki mieszczą się w kieszonce. Nogawki z kolei fajnie mieszczą się w pojemniku na narzędzia takim zamiast drugiego bidona. BTW co do szosy to ja się rozbijam lekko zmodyfikowanym aluminiowym Eskerem 6.0. Rower waży 9 kg.
    2 punkty
  12. Na 50 lecie.... tfu chciałem napisać stronicę 😉 trzeba będzie torta węglowo - białkowego bez maltodekstryny zmaścić 🤣
    2 punkty
  13. Pozycja zależy od geometrii danego roweru i jego ustawień - np. wysokości główki ramy, podkładek pod mostkiem lub ich braku, długości i kąta mostka (na +, albo -), szerokości kierownicy, a rozmiar ramy też ma znaczenie.
    2 punkty
  14. Wczoraj zrobiłem pierwszą trasę na tych oponach Schwalbe Marathon Almotion 28 Addix rower zbiera się teraz rewelacyjnie , dużo łatwiej osiągam wyższe prędkości ( i je utrzymuje ) jedyny minus ciśnienie 5 potem 4 bary daje się we znaki i tak się zastanawiam czy zjechać trochę z ciśnieniem czy bardzo to się odbije na oporach toczenia
    2 punkty
  15. Jazda na rowerze to moje hobby i sprawia mi przyjemność. Dobierając sprzęt i odzież kieruję się WYGODĄ. Po kilku latach jazdy doszedłem do wniosku, że rękawiczki na gravelu do niczego nie są mi potrzebne, więc nie będę ich zakładał. Spodenki z wkładką uważam za niewygodne, a wręcz szkodliwe dla klejnotów. Może ktoś lubi jajka gotowane przez kilka godzin w upale (chociaż w to wątpię) albo musi mieć wkładkę bo się ściga, ma szosę na cienkiej oponie i potrzebuje dodatkowej ochrony. Ale to nie ja. Ja mam czas żeby stanąć w korbach albo usiąść półdupkiem na zjeździe albo po prostu się zatrzymać żeby odpocząć. I czasami napiję się dobrego piwa. Jak ktoś uważa, że istnieje obowiązkowy rynsztunek na rower z barankiem, to jego problem nie mój. Pozbyłem się szosy na rzecz gravela, bo była niewygodna. Szybka, zrywna (mimo że tylko endurance) ale niewygodna przez cienkie opony. Nie obowiązują mnie regulaminy startowe ani inne wymogi co do stroju i sprzętu. Ale rozumiem, że jak ktoś startuje to musi, nawet na trening, ubrać się zgodnie z wymogami. Nie krytykuję tego ale nie rozumiem, dlaczego niby ja miałbym się ubierać zgodnie z czyimś wyobrażeniem? Na krótkie przejażdżki zakładam zwykłe spodenki – czasami obcisłe, czasami luźne – bo lubię czuć... wiatr we włosach. Mam wygodne siodełko, dobrane po pomiarach i do mniej więcej 3 godzin nie czuję dyskomfortu. Te 100 km przejadę bez wkładki ale już odczuwając pewien dyskomfort - ucisk na kości kulszowe. Ale nie mam problemu drętwienia w kroczu (co było na porządku dziennym przy fabrycznym siodełku). Na dłuższe jazdy wezmę spodenki z wkładką, bo wkładka pomoże w tym względzie na dalsze godziny. Ale jajka ugotuję. I czasami pojawia się drętwienie przez gorsze krążenie krwi i limfy. Koszulki i kurtki kolarskie lubię za praktyczne kieszonki ale bieliznę, skarpetki czapki, kominy, kupuję w Decathlonie w dziale dla biegaczy bo są wygodne i tanie. Nie przeszkadza mi to, że mam logo Kalenji na skarpetkach, a nie np. NW. Latem wolę stopki od skarpet do pół łydki. Nie kupię rękawków ani nogawek bo nie widzę sensu. Jak ktoś ma i używa – jego sprawa. Ja zawsze znajdę czas na to żeby zdjąć/założyć koszulkę z długim rękawem. Mam też gdzie ją schować, bo używam toreb pod ramę/siodło, a czasami jeżdżę z założonym bagażnikiem nawet na takie niedzielne wypady. W nogi nie marznę, chyba że jest już naprawdę chłodno - wtedy założę zwykłe getry biegowe, a jak jadę dłużej – długie spodnie z wkładką. Mam w nosie jakieś wirtualne waty z pedałów SPD, to czy pojadę swoją ulubioną pętlę poniżej czy powyżej 4 godzin zależy tylko od: - wiatru, - czy spuszczą mi szlaban przed nosem na przejeździe kolejowym, - czy to będzie szybkie pendolino czy 40 wagonów towarowych, – ile razy zatrzymam się na robienie zdjęć, - od dyspozycji dnia. A jak jadę z żoną, w jej tempie, to mam nadmiar watów i na platformach. Jak ktoś się ściga, trenuje – ok – zainwestuje w dobre pedały, lekkie buty i kask, dobrą odzież, opony i zoptymalizuje sylwetkę na rowerze. Tylko mnie to nie dotyczy. Nie mam karbonowej szosy tylko budżetowego aluminiowego gravela. Nigdy nie miałem problemów z otarciami stóp w butach sportowych na pedałach platformowych, nawet jak spędzałem cały dzień na rowerze albo kilka dni z rzędu na sakwach. Jak ktoś w to nie wierzy, to nie mój problem. Nie będę się zmuszał do jazdy w butach, w których źle się czuję zaraz po założeniu, tracił czasu na regulacje bloków, zakładał wątków o bolących kolanach. Jak ktoś tego nie doświadczył w butach SPD – to super, wierzę na słowo, ja tak mam z platformami i nie będę tego zmieniał. Rower jest dla mnie, a nie ja dla roweru. 500 km na platformach będzie smakowało jeszcze lepiej i tyle. Cała ta zabawa w trening Wahoo to... zabawa. Tak, chcę poprawić swoją formę, kondycję, bawię się wykresami, całkiem sporo się nauczyłem. Dzielę się swoimi doświadczeniami i muszę się liczyć z krytyką, czasami – moim zdaniem – niesłuszną. Ale taka rola
    2 punkty
  16. Bo został mi przypisany numer, jestem ważny dla równowagi w przyrodzie🫠 Pozdrow'er😘
    2 punkty
  17. Bo ja też ustrzeliłem kiedyś motylka.
    2 punkty
  18. 2 punkty
  19. Bo u mnie z rana zimno, mokro i słońce - aż nie chciało się z roweru schodzić do fotki
    2 punkty
  20. Zgadzam się, że gravel jest uniwersalny ale zdecydowanie nie tam, gdzie w grę wchodzą zawody. Po prostu wyspecjalizowany sprzęt zawsze będzie lepszy. Gravel nie nadaje się na Tour de Pologne i do zawodów XC to przykro mi też nie. I to mimo, że mój gravel ma amortyzator i lubię nim jeździć w terenie i po górach. Jednak gravelem nie zjadę tego co fullem z 3 razy większym skokiem i inną geo, ani nie podjadę tego samego, bo napęd jest zwyczajnie za twardy, a opony za wąskie. Natomiast do rekreacji i jazdy romantycznej nie ma nic lepszego. A nawet bez amora taki rower może znacznie więcej niż na to wygląda.
    1 punkt
  21. Na pewno w takim chaosie ciężko coś wyłowić ale kilka sensownych porad tu padło, że powtórzę jedną, związaną z tematem - wybór trenażera to też de facto wejście w jakiś ekosystem (aplikacje, zegarki, czujniki itp.) - dla wielu oczywiste ale nie dla początkującego.
    1 punkt
  22. @pecio Jakoś ten wątek się kleił przez 40 stron, znaczy chemia jest Moja jazda to rekreacja ale faktycznie czasami lubię sobie rzucić jakieś wyzwanie, związane z dystansem albo z celem. Poprzeczka stopniowo szła do góry i skoro chcę te 500 km przejechać, to nie da się spędzić zimy na kanapie z wycieczkami pieszymi i przejażdżkami na MTB. Stąd trenażer. Po fascynacji Rouvy (wciąż trwającej ale zawieszonej) postanowiłem spróbować planu treningowego, wybranego trochę na łapu-capu. Stąd wykresiki, poza tym od kilku lat mam zegarki sportowe więc coś tam się rejestruje. Do tego kilka wątków pobocznych i masz 40 stron
    1 punkt
  23. Swojego czasu przed spd latałem na platformach z pinami w butach FIVE TEN FREERIDER. Oprócz tego, że metalowe piny lubiły masakrować im podeszwy, nie było tak źle. Pewnie po części była to wina dopasowania techniki pedałowania do pozwalającej ciągnąć ruch nogą dłużej. Potrafiłem całkiem niezłe czasy wykręcić, ale do tego sposobu jazdy już bym nie wrócił, bo obecnie te czasy robię lepsze. Oprócz pełniejszego modelu ruchu spd dają dużo lepsze czucie roweru. Dodatkowo noga jest zawsze tam, gdzie powinna, aby uzyskać optymalną siłę nacisku. Generalnie to nie dziesiątki % ale jak się jak się chce uzyskać maksymalny możliwe osiągi to i sprzęt się liczy. Oczywiście trzeba się przyzwyczaić, bo na początku glebę z powodu wypięcia przeciwnej nogi niż się powinno można zaliczyć pierwszoklaśną 😁. BTW dziś wolne od roweru. Wczoraj sobie troszkę pojeździłem i coś tam na jutro planuję 😁.
    1 punkt
  24. Ja jeżdżę na gravelu w Endurach Humvee 3/4 (a jak jest chłodno to pod spód długie obcisłe spodnie do biegania) w połączeniu z Freeriderami Five Ten, kto mi zabroni i co mnie obchodzi co o tym myślą inni rowerzyści?
    1 punkt
  25. Jako "góral" noszę się luźno - na rowerowe majtki z wkładką można dać krótkie spodenki z lekkiego materiału. To już nie styl na szosę, ale lżej, chłodniej i mniejszy opór. W chłodne dni można na długie spodnie rowerowe założyć szorty - ciepło i elegancko. To, jeśli źle się czujesz eksponując w lycrze "gentleman's sausage", natomiast jeśli problemem jest "bierbauch" to gorzej. Polecam MTB - w pewnych kręgach jeansy i rozpięta koszula flanelowa są najlepszą stylową.
    1 punkt
  26. Bo szybki wybór złej linii = 1. dzwon w drzewko, 2. dzwon w pomnik przyrody
    1 punkt
  27. 1 punkt
  28. Bo niby słońce a w lesie jeszcze można znaleźć błoto
    1 punkt
  29. Bo stanąłem na piffko pośród drzew🫠 Pozdrow'er😘
    1 punkt
  30. Bo Zosia biejedzie 🫠 Pozdrow'er😘
    1 punkt
  31. Bo już tradycyjnie w święta odwiedzamy las i miejscowość, która w wolnym tłumaczeniu, z niemcowego, brzmi: Wielkanocny Las Głazarze są idealną podporą dla roweru, stolikiem, siedzeniem
    1 punkt
  32. Bo moje miasto o zmierzchu wygląda tak:
    1 punkt
  33. Bo szutrostrada z rana w słońcu skąpana.
    1 punkt
  34. Bo takie śródleśne bajorko dla ochłody w ten upał
    1 punkt
  35. 1 punkt
  36. Bo znowu dogoniłem zachód słońca 👀📷🚂☀😉
    1 punkt
  37. Bo choć to nie piątek 13-go to Jason wyszedł z jeziora 🙃
    1 punkt
  38. 1 punkt
  39. 1 punkt
  40. 1 punkt
  41. Bo czasem podjazd, czasem wypych
    1 punkt
  42. 1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...