Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      4 944


  2. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      7 757


  3. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      2 184


  4. przemeg

    przemeg

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      870


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.04.2024 uwzględniając wszystkie działy

  1. Bo błoto a ja nie wpiąłem błotników 😕
    10 punktów
  2. Sezon na piknikowanie w pięknych okolicznościach przyrody rozpoczęty.
    10 punktów
  3. Bo odpoczynek na ulubionej altance na trasie
    10 punktów
  4. 9 punktów
  5. Bo ani stokrotka, ani maj, chociaż strumyk i gaj się zgadza:
    8 punktów
  6. Bo sezon na krótkie portki uważam za otwarty...przynajmniej jak dla mnie😁.
    7 punktów
  7. Ładne buki to były zanim zostały ścięte - teraz to co najwyżej ładne drewno bukowe ☹️ Bo druga połówka dała się namówić na wycieczkę rowerową 😁
    4 punkty
  8. Bo... piękna ozimina i rozpoczęcie sezonu szosowego. Trenażer odpoczywa.
    4 punkty
  9. Motylem jestem Na, na, na, na, motylem jestem Pofrunę, gdzie nie byłem jeszcze Zatrzymaj, bo nie wrócę więcej
    3 punkty
  10. Bo rower zabiera nas w piękne miejsca🤩
    3 punkty
  11. @spidelli Generalnie o to chodzi, aby się dobrze bawić. Mi się tyłek do wkładki przyzwyczaił i bez nie lubię jeździć. Możliwe, że to ze względu na to, że prawie zawsze jeżdżę względnie mocno, co zazwyczaj owocuję większą ilością drgań i tłukącego siodełka w tyłek. Jak się wyrwałem w zeszłym roku na 20 km bez wkładki to czułem jakbym zrobił z 120 😏. W rękawiczkach jeżdżę, bo mi się łapy pocą i nie chcę potem co chwilę myć kierownicy. A i cieplej. Poniżej 10-12 to nawet, o zgrozo z długimi palcami zakładam . Rękawki też uważam za jeden z fajniejszych wynalazków, szczególnie jak się rano wylatuje przy 13 stopniach, a po południu już jeździ powyżej 20, ewentualnie jak się pogoda popsuje, a jesteś daleko od domu. Oczywiście można zapiąć torbę i bluzę wozić tylko po co skoro rękawki mieszczą się w kieszonce. Nogawki z kolei fajnie mieszczą się w pojemniku na narzędzia takim zamiast drugiego bidona. BTW co do szosy to ja się rozbijam lekko zmodyfikowanym aluminiowym Eskerem 6.0. Rower waży 9 kg.
    2 punkty
  12. Na 50 lecie.... tfu chciałem napisać stronicę 😉 trzeba będzie torta węglowo - białkowego bez maltodekstryny zmaścić 🤣
    2 punkty
  13. Jazda na rowerze to moje hobby i sprawia mi przyjemność. Dobierając sprzęt i odzież kieruję się WYGODĄ. Po kilku latach jazdy doszedłem do wniosku, że rękawiczki na gravelu do niczego nie są mi potrzebne, więc nie będę ich zakładał. Spodenki z wkładką uważam za niewygodne, a wręcz szkodliwe dla klejnotów. Może ktoś lubi jajka gotowane przez kilka godzin w upale (chociaż w to wątpię) albo musi mieć wkładkę bo się ściga, ma szosę na cienkiej oponie i potrzebuje dodatkowej ochrony. Ale to nie ja. Ja mam czas żeby stanąć w korbach albo usiąść półdupkiem na zjeździe albo po prostu się zatrzymać żeby odpocząć. I czasami napiję się dobrego piwa. Jak ktoś uważa, że istnieje obowiązkowy rynsztunek na rower z barankiem, to jego problem nie mój. Pozbyłem się szosy na rzecz gravela, bo była niewygodna. Szybka, zrywna (mimo że tylko endurance) ale niewygodna przez cienkie opony. Nie obowiązują mnie regulaminy startowe ani inne wymogi co do stroju i sprzętu. Ale rozumiem, że jak ktoś startuje to musi, nawet na trening, ubrać się zgodnie z wymogami. Nie krytykuję tego ale nie rozumiem, dlaczego niby ja miałbym się ubierać zgodnie z czyimś wyobrażeniem? Na krótkie przejażdżki zakładam zwykłe spodenki – czasami obcisłe, czasami luźne – bo lubię czuć... wiatr we włosach. Mam wygodne siodełko, dobrane po pomiarach i do mniej więcej 3 godzin nie czuję dyskomfortu. Te 100 km przejadę bez wkładki ale już odczuwając pewien dyskomfort - ucisk na kości kulszowe. Ale nie mam problemu drętwienia w kroczu (co było na porządku dziennym przy fabrycznym siodełku). Na dłuższe jazdy wezmę spodenki z wkładką, bo wkładka pomoże w tym względzie na dalsze godziny. Ale jajka ugotuję. I czasami pojawia się drętwienie przez gorsze krążenie krwi i limfy. Koszulki i kurtki kolarskie lubię za praktyczne kieszonki ale bieliznę, skarpetki czapki, kominy, kupuję w Decathlonie w dziale dla biegaczy bo są wygodne i tanie. Nie przeszkadza mi to, że mam logo Kalenji na skarpetkach, a nie np. NW. Latem wolę stopki od skarpet do pół łydki. Nie kupię rękawków ani nogawek bo nie widzę sensu. Jak ktoś ma i używa – jego sprawa. Ja zawsze znajdę czas na to żeby zdjąć/założyć koszulkę z długim rękawem. Mam też gdzie ją schować, bo używam toreb pod ramę/siodło, a czasami jeżdżę z założonym bagażnikiem nawet na takie niedzielne wypady. W nogi nie marznę, chyba że jest już naprawdę chłodno - wtedy założę zwykłe getry biegowe, a jak jadę dłużej – długie spodnie z wkładką. Mam w nosie jakieś wirtualne waty z pedałów SPD, to czy pojadę swoją ulubioną pętlę poniżej czy powyżej 4 godzin zależy tylko od: - wiatru, - czy spuszczą mi szlaban przed nosem na przejeździe kolejowym, - czy to będzie szybkie pendolino czy 40 wagonów towarowych, – ile razy zatrzymam się na robienie zdjęć, - od dyspozycji dnia. A jak jadę z żoną, w jej tempie, to mam nadmiar watów i na platformach. Jak ktoś się ściga, trenuje – ok – zainwestuje w dobre pedały, lekkie buty i kask, dobrą odzież, opony i zoptymalizuje sylwetkę na rowerze. Tylko mnie to nie dotyczy. Nie mam karbonowej szosy tylko budżetowego aluminiowego gravela. Nigdy nie miałem problemów z otarciami stóp w butach sportowych na pedałach platformowych, nawet jak spędzałem cały dzień na rowerze albo kilka dni z rzędu na sakwach. Jak ktoś w to nie wierzy, to nie mój problem. Nie będę się zmuszał do jazdy w butach, w których źle się czuję zaraz po założeniu, tracił czasu na regulacje bloków, zakładał wątków o bolących kolanach. Jak ktoś tego nie doświadczył w butach SPD – to super, wierzę na słowo, ja tak mam z platformami i nie będę tego zmieniał. Rower jest dla mnie, a nie ja dla roweru. 500 km na platformach będzie smakowało jeszcze lepiej i tyle. Cała ta zabawa w trening Wahoo to... zabawa. Tak, chcę poprawić swoją formę, kondycję, bawię się wykresami, całkiem sporo się nauczyłem. Dzielę się swoimi doświadczeniami i muszę się liczyć z krytyką, czasami – moim zdaniem – niesłuszną. Ale taka rola
    2 punkty
  14. Bo został mi przypisany numer, jestem ważny dla równowagi w przyrodzie🫠 Pozdrow'er😘
    2 punkty
  15. Bo ja też ustrzeliłem kiedyś motylka.
    2 punkty
  16. 2 punkty
  17. Bo u mnie z rana zimno, mokro i słońce - aż nie chciało się z roweru schodzić do fotki
    2 punkty
  18. Za pisanie takich bredni powinieneś dostać ostrzeżenie 🤣 Dobrze że nie napisałeś, że gravel zabierze cię również na wakacje z rodziną, zastąpi samolot, samochód i pociąg. Z szerszymi oponami wygrasz z Nino na Pucharze Świata XC, a po wymianie kół na karbonowe stożki niechybnie sklepiesz MVDP na kilku etapach Tour de France 😁. Kup sobie fitness'a i ciesz się szybkim, uniwersalnym rowerem.
    1 punkt
  19. @pecio No ja bym nie obrażał swoich sandałków. Na 30C+ są cudowne 🤣 A ja wam mówię że te wszystkie gadki o butach to ściema. Po prostu @spidelli parę razy nie potrafił się wypiąć na trenażerze z spd-ków i jadł przypaloną zupę 🤣
    1 punkt
  20. 1. Ja mam wrażenie, że kolega @spidelli to tak trochę od ściany do ściany się mota. I sam nie bardzo wie czego chce. 2. Ja bym nazwał to amatorką z delikatnymi ambicjami sportowymi, Ja połowę swoich ultra zrobiłem w trekkingach ecco Ale szosowe 500+ w <24h zrobiłem w spd. 3. Generalnie się zgodzę: do jazdy rekreacyjnej te wszystkie wykresiki nikomu do niczego nie są potrzebne.
    1 punkt
  21. Bo czary mary hokus-pokus, będziecie mieli moc w korbach
    1 punkt
  22. Ta rdza, to tylko powierzochwny efekt działania klimatu środziemnomorskiego. Poza tym, technicznie wszystko ok.
    1 punkt
  23. Bo lekki poświąteczny rozruch 🤣
    1 punkt
  24. Bo już się tak stęskniłem za pracą przez te 5 dni, że pojechałem do Wawy popatrzeć na obwodnicę 😜
    1 punkt
  25. Bo w niedzielę odwiedziłem Marszałka
    1 punkt
  26. 1 punkt
  27. 1 punkt
  28. Bo podobno w Beskidach tłumy, szczególnie tam gdzie jest kolejka i schronisko z piwem. A tu proszę, pustki. Przynajmniej w środę, na godzinę przed zachodem słońca
    1 punkt
  29. Bo singletraki i dwa wiatraki🫠 Pozdrow'er😘
    1 punkt
  30. Bo wyznaczam nowe gravelowe trendy
    1 punkt
  31. Teraz, dziś (a nie w "dniu dzisiejszym" matoły!), a bo Luboń Wielki w tle, jak i rower giant choć nie Giant 🙃
    1 punkt
  32. Bo się drzewo zwaliło prosto na singla.
    1 punkt
  33. 1 punkt
  34. Bo jeszcze nie wiedziałem, że zaraz będzie grzmiało...
    1 punkt
  35. Dobrze, że nie zza krat 😜 Bo nawet w pałacach i zamkach mają wiosenne porządki
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...