Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      2 145


  2. pablo23

    pablo23

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      202


  3. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 409


  4. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      11 464


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 01.03.2024 w Odpowiedzi

  1. 9 punktów
  2. Rzadka to u mnie sytuacja, ale zdarza się - zdjęcie roweru nie od strony napędu. Choć, jak widać na zdjęciach powyżej, najwyraźniej taki mamy obecnie trend.
    8 punktów
  3. Torebka na ramę. Szkoda, że nie mam w górnej rurze insertów bo bym się pozbył pasków.
    4 punkty
  4. Co Ty mówisz?! Ja na nich już ponad 350km zrobiłem na bezdętce i jestem zachwycony. Szybkie i przyczepne, tak szybko w zakręty chyba jeszcze nigdy nie wchodziłem. I nie zauważyłem, żeby coś się w nie wbijało. Tyle, że ja z asfaltu nie zjeżdżam, unikam chodników, DDRów z kostki czy szutrów. Syf (jakiś większy żwir, dziury, rozkopy) na drodze omijam, a jak się nie da, to wolę zejść i przenieść/przeprowadzić rower, niż ryzykować kapcia Wytrzymają. Porysują się, ale wytrzymają. Kupuję Elite Fly nie pamiętam od kiedy. Tak czy siak po sezonie trzeba je wymienić. Nie z przyczyn techniczno-mechanicznych, a czysto higienicznych. Wewnątrz ustnika w końcu zbiera się tyle syfu, że od samego patrzenia człowiekowi robi się niedobrze, wyrzuca bidony do kosza i zamawia na allegro nowe. Oczywiście można go zdjąć i umyć, robić to regularnie, ale każda taka operacja powoduje, że ustnik zaczyna przeciekać. Właściwie nawet bez zdejmowania po jakimś czasie intensywnego używania zaczyna się pocić, ale spokojnie, cały napój nie wyleci. Także może jednak w jakimś stopniu z przyczyn technicznych również. W temacie: - 4x bidon Elite Fly Tex 550ml (2x czarny, 2x "smoke", który niestety nie jest do końca szary, a wpada w niebieskawy) - dwa dla mnie, dwa dla kobiety - 2x koszyk na bidon Elite Ala - do jej szosy - suport Shimano SM-BB72-41b - OEM, do mojej szosy Teraz muszę tylko znaleźć odpowiedni kawałek rurki i zrobić sobie wybijak. Albo kawałek gwintowanego pręta i jakąś zeszlifowaną podkładkę. Zobaczę co znajdę pierwsze. 😛 W każdym razie mam zajęcie na wieczór. Za chwalenie się takim owinięciem powinien być tu ban z miejsca!!! 😁
    4 punkty
  5. Bo styczeń się ciągnął w tym roku jak te tory
    4 punkty
  6. Bo pomnik przyrody "Grupa Drzew" - nawet ładne miejsce.
    4 punkty
  7. jadę na rowerze miedzą na wsi polami przy których się ludzie budują 😉
    3 punkty
  8. Bo wpadłem zobaczyć co na tej części plaży w lesie słychać.
    3 punkty
  9. Trochę części skręconych razem czyli nowy bajk:
    2 punkty
  10. Testowałem nowego grawela - pierwsze 25 km zrobione, nawet test tetenowo-błotny przez przypadek zaliczony 😁
    2 punkty
  11. Tak kończyć dzień to ja mogę.
    2 punkty
  12. Męczyłem czwartoklasistów wiedzą o serwisowaniu i bezpiecznym poruszaniu się po drodze. Taka rozgrzewka przed egzaminem na Kartę Rowerową oraz planami zbudowania toru do szkolenia techniki jazdy…
    2 punkty
  13. 2 punkty
  14. Szaszłyki, stery, gumy anty uderzeń łańcuch, dupochron, podkładki surowe z carbonu, półośka 15x100 Qer, gumki 28g do współżycia. Pozdrow'er😘
    2 punkty
  15. Też chciałem objechać, ale... zo obu stron jeszcze większe bagno... Łeee tam. No Mud No Fun Bo oficjalna miejscówka na końcu drogi.
    2 punkty
  16. @dfq głośny licznik powiadasz? 😜 @lewocz a wiertarkę masz...? 😉
    1 punkt
  17. @Enadxx Cyclami, z metalowym wentylem.
    1 punkt
  18. Nie, z Hali Koniecznej jedziesz dzikusem, przez tą Górę Konieczną, poniżej masz ślad samego zjazdu od tego gościa z filmiku (tam też GPX jak coś). 400m w dół zayebistej traski, cza umić, ale zjeżdżalne, choć to subiektywne mocno , filmiki oczywiście trudności/nachylenia w żadnym stopniu nie oddają. https://pl.mapy.cz/s/gunodomoco Perć Sosnowskiego - Zielnik-Karpacki.pl Beskid Sądecki Jest to bardzo ładna ścieżka, wychodząca w Dolinie Wielkiej Roztoki i dochodząca bezpośrednio na Halę Konieczną. Podobno kiedyś prowadził tamtędy szlak turystyczny, ale obecnie go nie ma. Trzeba wejść na skałki w miejscu, gdzie niebieski szlak narciarski skręca w lewo od drogi prowadzącej dnem Doliny Wielkiej Roztoki. Z boku widać dość wyraźnie ścieżkę. Mimo braku szlaku ludzie muszą tamtędy chodzić, bo jest ona dobrze widoczna przez cały czas. Ponadto wzdłuż ścieżki ktoś pomalował białe kropki i paski na drzewach - są gęsto rozmieszczone i dobrze widoczne. Ścieżka jest malownicza i bardzo skalista – w dużej części prowadzi przez wychodnie skalne. Jest też bardzo stroma, czemu najprawdopodobniej zawdzięcza swoją drugą nazwę – Wściekła Perć. Najlepiej wybrać się na nią wczesną wiosną albo późną jesienią – wtedy odsłaniają się widoki na okoliczne szczyty. Czas przejścia, w zależności od tempa to 1,5-2 godzin. Profesor Kazimierz Sosnowski wykładał na Akademii Handlowej w Krakowie. Żył w latach 1875 – 1954. Był krajoznawcą, jednym z największych polskich propagatorów turystyki pieszej. Zachwycał się zwłaszcza Beskidami, Pieninami i Jurą Krakowsko-Częstochowską. Wytyczył wiele szlaków turystycznych, m.in. W 1908 roku pierwszy szlak turystyczny z Rytra przez Przehybę do Szczawnicy. Z jego inicjatywy powstał w latach 1023-29 Główny Szlak Beskidzki, który później został nazwany jego imieniem. Pisał przewodniki: m. in. w 1914 roku wydany został pierwszy polski przewodnik turystyczny „Przewodnik po Beskidzie Zachodnim – od Krynicy po Wisłę łącznie z Pieninami i terenami narciarskimi” jego autorstwa. Jeżeli chodzi o naszą perć, to nie znalazłam informacji, dlaczego ktoś nazwał ją jego imieniem. Może to on wytyczył kiedyś tą ścieżkę?
    1 punkt
  19. Zawsze łańcuch się "dociera" , poczekaj tak ok 50-100km - jeśli po tym czasie dalej będzie nienormalnie głośny to zębatki są do wymiany.
    1 punkt
  20. No to jak obiecałem wrzucam drugiego GPXa, jak trudniejsze enduro trasy odpadają po prostu można obciąć ten zjazd Orlą Percią i powrót pod schoronisko i jest fajne króciutkie kółeczko na szybko. Homolami nie polecam chyba że w tygodniu, poza sezonem no i z góry. A na cały dzień fajnie można sobie prze Prehybę ze Szczawnicy wielkie kółeczko niebieskim zrobić przez Radziejową, Wielki Rogacz, Przełęcz Rozdziela i Małymi Pieninami powrót - tam trzeba minąć dołęm Wysoką. Ach te pienińskie łąki z widokiem na 3 Korony i Tatry po południu rozwalają 😉 Prehyba_z_Gabonia_niebieski_i_ty.gpx
    1 punkt
  21. Bo odwiedziłem Zamość, ten pod Bydgoszczą...
    1 punkt
  22. Tak ale zaznaczyłeś wjazd na Wietrzny tym syfem czerwonym. Ja pisałem o cyklotrasie obok czyli start z 200 metrów dalej https://www.google.com/maps/@49.3751179,20.4971597,3a,75y,195.01h,76.7t/data=!3m6!1e1!3m4!1s9kOpwBqd5ZV456k703SToQ!2e0!7i16384!8i8192?entry=ttu Co do Homola to z tego co kojarzę tam jest trochę schodków, rezerwat i bywa kupa ludzi, dzieci na wycieczkach. To nie moje klimaty ale posądzam, że tak.
    1 punkt
  23. To ja polecę fantastyczną, nieco ambitniejszą trasę pod gravel. O ile, i to bardzo ważne, nie padało: https://en.mapy.cz/s/lofavukota Pchałem tylko raz przez kilkadziesiąt metrów. I parę razy trzeba było przenieść rower nad błotem, choć ogólnie było wtedy sucho.
    1 punkt
  24. Też dziś przyszło parę fantów. Długo wyczekiwana tylna przerzutka Grx 815 Di2. I trochę mania lekkości mnie ogarnęła 1. 2x koszyk Elite model Leggero ( 17 gram ) 2. 2x Bidony 50 gram za 550mm. Na plus faktycznie dośc lekki i bardzo miękki i nawet po odkręceniu nie zajeżdża za bardzo plastikiem, może jeden sezon wytrzymają . 3. Dynamic Barkeeper. Nowe mleko do wypróbowania w tym sezonie, ale na próbę wziąłem tylko 250 ml. tyle powinno wystarczyć na jeden sezon. Podobno nawet strzał z naboja mu nie straszny, zobaczymy co wszystko będzie "werte" .
    1 punkt
  25. Kombo z kilku paczek. Podpórka vel nóżka vel stopka nie dla mnie, Campagnolo też nie, jeszcze nie zwariowałem 🫣
    1 punkt
  26. Jak ze Szczawnicy to nie można Prehyby (mam stare mapy i pamiętam lata 80te gdy była to właśnie Prehyba a nie Przechyba) pominąć niebieskim/rowerówką/niebieskim pod schornisko i dalej żółtym z rozdroża pod Wielką Prehybą łącząc go z tym "tajemnym" na końcu do Skrudziny i powrót przez Prehybę wracając na nią murzynem i potem głównym czerwonym beskidzkim do Szczawnicy. Jak dwa wiazdy to za dużo to można na szybkości zrobić traskę od razu ze Skrudziny (auto pod kościołem) murzynem na Prehybę i znów jak wcześniej opisane tym żółtym. Ewentualnie z Prehyby fajny jest dziki zjazd Percią Sosnowskiego w kierunku Rytra i to można sobie dorzucić, wrócić potem szutrem na Prehybę i powrót do Skrudziny. Ęduro kalsyki, aż sam se zrobiłem smaka ;-). Polecam. Jeden GPX się udało załadować, drugi już widzę za dużo więc jak coś w osobnym poście. 2_x_Prehyba.gpx
    1 punkt
  27. Tak dokładnie tym żółtym przez halę do szosy. I też żółtym łącznikiem od Wietrznego. On graniczy z otuliną Pienińskiego Parku co widać na mapie cykloserver.cz. Wszystko jest jak zawsze u Słowaków doskonale oznakowane. Ja z przeł Straniany zawsze wbijam do granicy dalej zielonym a potem niebieskim w stronę Białej Wody (przeł Rozdziela). Możesz od granicy w stronę Wysokiej ale tam sporo noszenia jest roweru i nawalone ludzmi. A i nie zrób czasem tego co ja ostatnio bo mi się wydawało, że jest sucho... czyli czasem czerwonym z Wietrznego do Lipnika. Tam non stop idzie zrywka wiec jest gnój niesamowity. Może poza lipcem i ogólnie min tygodniem upałów. W ogóle w takie odludne tereny u nich to byle nie po roztopach czy opadach.
    1 punkt
  28. @chudzinki już kiedyś miałem co zapodać tripa tylko jakoś tam miałem wrażenie, że tylko nasz strona. Ale weż no sobie zostaw auto pod kościołem w Szlachtowej i wbij przez Durbaszkę, Wysoki Wierch do Słowaków na z kolei Wietrzny Wierch. Ostatnie parę lat zostało zanim młodnik już coraz bardziej przykryje widoki. Trasa prosta bo jedziesz cyklotrasą z Lipnika na szczyt a potem zółtym na Polanę gdzie wbijasz na zielony do przeł Straniany. Dalej to już wedle inwencji. Piękne widoki na naszą cześć, Tatry czy Levockie Wierchy. Z Wietrznego widać na południowym wschodzie przy czerwonym szlaku sporą daczę. Warto tam wbić usiąść na ławkach i nacieszyć widokami i kompletnym zadupiem.
    1 punkt
  29. I właśnie po to ten przejazd jest tak zrobiony, żeby rowerzyści na pełnej bombie z górki nie wpadali prosto na ulicę. Dodatkowo auta oczekujące przy krawędzi na wyjazd z podporządkowanej nie blokują przejazdu. Same plusy takiego rozwiązania
    1 punkt
  30. Tia, ja wiem że połowa z was to ma średnią przez miasto 45mk/h, przelotowa 68km/h, hamują tylko barany co się boją.🫠 Ale na szczęście jest jakaś bo jakaś infrastruktura w mieście. Rowerzysta winien być ponad to, nie spinać się, z kulturą mijać się ze wszystkimi użytkownikami dróg, ścieżek, chodników. Nie ma co drzeć kotów z "samochodziarzami", "madkami" i każdym kogo mijamy. To my jesteśmy w danym miejscu, nagle, niespodziewanie. Mamy obowiązek, przewidywać, dostosowywać prędkość, oceniać możliwości. Pozdrow'er 😘
    1 punkt
  31. Oddałem tego focusa, w zamian dostałem white'a do naprawy, chłop handluje na Gorzowskiej giełdzie, mówi, mogę Ci sprzedać za 800 zł, mówię piernicz się, odpowiada , dobra zrób ten aparat z tyłu, rower jest pierwej sort, lecim na giełdę w niedzielę, niech będzie sprawny. Miałem "aparat" Altus'a, to żem dał, łańcuch był bez spinki to trza było wózek "odblokować", instaluję, pacze, hak krzywy jak wieża w Pizie, ło matko mówię w duszy ale nie poddaję się. Po godzinie rower jest prima sort, gotowy do jazdy. Mimoto hamulec reaguje i blokuje koło Mostek ma trochę nierówno pod sufitem Altus incumming Dobra nasza, tył odpięty bo hak wygięty. prosto w Anię Gotowy, sprawny inaczej, łatwy pinionżek.🫠 Pozdrow'er😘
    1 punkt
  32. 1 punkt
  33. Szukanie linki. Akurat piwo pod kolor i fanty Boże śnięty, chińskie kółeczka i osłony ze zwykłych kółek shimano, to stało w miejscu, zastosowałem oryginały z demobilu. Szmata dobra na wszystko. Pozdrow'er😘
    1 punkt
  34. Błoto lepiej omijać https://gifbin.com/bin/082010/1282645267_grandma-riding-bike-faceplants-in-the_mud.webm Bo zieleń powoli rozkwita.
    1 punkt
  35. Bo wiosna... wciąga Środek wydawał się przejezdny...Teraz już wiem, że opona nie leżała tam przez przypadek. Oczywiście zassało mnie kapkę dalej i na hopsik na oponę było za późno
    1 punkt
  36. Bo 3 jeziora, dużo błota, cały brudny, niezwykłe widoki i niezwykłe spotkania.
    1 punkt
  37. 1 punkt
  38. Raz do roku udaje się tak wysoko 😄 Bo...
    1 punkt
  39. Moje stalowe rowery pracują nawet jak śpią, mimo że są pochowane w stodole, śpiąc w swoim łóżku oddalonym o kilkadziesiąt metrów, czuję tą cudowną pracę stali chromo molibdenowej, to jest niebywałe, nie do opisania, coś z czym się nigdy nie spotkałem, czujesz to pod skórą, na skórze, nawet tam gdzie tylko papier toaletowy ma dostęp. Niesamowite.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...