Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
6 Sierpnia 2009 - 21 Października 2026
-
Rok
21 Października 2025 - 21 Października 2026
-
Miesiąc
21 Września 2026 - 21 Października 2026
-
Tydzień
14 Października 2026 - 21 Października 2026
-
Dzisiaj
21 Października 2026
-
Wprowadź datę
04.01.2021 - 04.01.2021
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 04.01.2021 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
Bo nowy rok, a więc i nowa wycieczka mtb Więcej: https://beskidtrail.pl/godny-poczatek-roku-w-beskidzie-malym/10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
Bo robiłem porządki na dysku... fota z przed covidiocenia świata (listopad 2019 - wyspa zwana "szczurzym gniazdem" na antypodach):7 punktów
-
7 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
Bo w ostatni dzień ubiegłego roku, chwile po "wyjściu", udało się wjechać po covidzie na najwyższe wzniesienie w okolicy3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Daj Pan spokój, teraz jestem back of the pack racing TAK TEŻ, ale tu chyba akkwlsk o połamane barki chyba bardziej chodziło O TO, TO. Kwasik w stawy, okład żelowy i party like it's '992 punkty
-
Problem polega na tym, że w PL jest lichy oficjalny przedstawiciel marki. W normalnym, cywilizowanym kraju albo doprowadzą amortyzator do pełnej użyteczności albo wymienią na nowy i proces nie trwa dłużej niż 10dni. Niestety, PL długo pracowała na to żeby być śmietnikiem świata (w sumie do dzisiaj sprowadzamy szrot, używane opony czy nawet wprost śmieci). Zabierasz się za serwis amortyzatora nie mając specjalistycznych narzędzi, tuleje będą od tokarza (będzie toczył najpierw teflon czy najpierw oprawy?), amor jakiś taki nie pierwszej świeżości... Lepsze efekty chyba osiągniesz jeśli zrobicie z tym tokarzem kratkę wódki i wyprodukujecie w jeden wieczór nowy amortyzator od zera.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Jeśli chodzi o aerodynamikę, to poniżej parę ciekawostek: Do typowej turystyki wybrałbym bagażnik i sakwy, ale gdy liczy się prędkość na szosie, odpowiednio rozmieszczony bagaż na całym rowerze (a nawet odpowiednie błotniki) mogą dać całkiem spore korzyści aerodynamiczne. Dość problematyczne są jednak takie większe torby w ramie czy duże, sięgające wysoko torby pod(a raczej za-) siodłowe, bo przeszkadzają w pedałowaniu (ja często zaczepiam kolanami nawet o małą torbę w ramie, bo mam długie uda i dość krótkie ramy) i wsiadaniu, więc komfortowe to raczej nie jest.1 punkt
-
No i dlatego starego Sida sam serwisowałem a tego z goleniami 32 zaniosę ... Tobie1 punkt
-
Aluminium jest bardziej plastyczne niż stal z prostej przyczyny - ma niższą granicę plastyczności. Zwróć uwagę jak łatwo jest o wgniota w aluminiowej ramie. Z tym, że aluminium szybciej pęknie niż stal bo ma niższą granicę wytrzymałości. Możliwość trwałego, plastycznego odkształcenia definiuje różnica między granicą plastyczności a granicą wytrzymałości. W amortyzatorze o którym piszesz dolne golenie nie są ze stali, a z stopu odlewniczego z przeważającą zawartością magnezu. Pokrętło sklejone epoksydem prędzej czy później się urwie, bo https://www.woronko-kleje.pl/sg_obrazki_/00002999_zalac_001.pdf wytrzymałośc na ścianie jest nikczemnie mała. Musiałbyś to najpierw zakołkować a potem dopiero skleić. Natomiast jednego nie rozumiem - skoro RS to takie gówno to po co go kupiłeś ? Twoje czyny są w kompletnej sprzeczności z poglądami :-D1 punkt
-
W przypadku RS/FOX/Manitou nie używam nic poza płukanką z izopropanolu (jest wystarczająca). W przypadku SR używam benzyny ekstrakcyjnej i szczotki do czyszczenia butelek. Akra jest środkiem rozcieńczanym i spłukiwanym wodą więc trzeba czekać aż wszystko wewnątrz dokładnie wyschnie względnie przepłukać 2x izo więc IMHO szkoda zachodu.1 punkt
-
Bajkpacking jest dobry na weekendowy wypad, kiedy ilość zabieranego sprzętu jest niewielka, i wtedy pokusić się można dodatkowo o namiot/matę itp. Oczywiście pod warunkiem że planuje się jakąś jazdę w trudniejszym terenie albo ma rower pozbawiony możliwości zamocowania bagażnika. Bo jeśli nie to ja nie widzę sensu bawienia się w układanie tetrisa/kostki Rubika, wolę wrzucić wszystko do jednej sakwy i mieć w nosie. Jest też świetny w teren - ale z założeniem że pisząc o nim nie mamy na myśli wjazdu do lasu drogą leśną czy jakimś szlakiem, tylko na przykład jazdę po szlaku ale w górach, gdzie każdy dodatkowy kilogram czuć więc nawet masa sakwy czy bagażnika jest istotna. Oczywiście w tym przypadku takie sprzęty jak namiot/mata odpadają, przynajmniej dla mnie, nocleg na kwaterze. Z przykładów: wjazd na Przehybę asfaltem z sakwami jak najbardziej możliwy, ale zjechać szlakiem w stronę Rytra/Piwnicznej już bym się bał. Za to połączenie uprząż na kierownicę/podsiodłówka/plecak - bajka! Wjazd do Chaty Socjologa (pasmo Otrytu) z sakwami - był super dopóki pod górę była szutrówka, jak zaczęły się powalone drzewa czy nawet grubsze gałęzie trzeba było co chwilę przenosić rower, góralem z tobołkami spokojnie większość z nich można by przejechać. Także właściwości jezdne to słowo klucz, nie można o tym nie pisać Z fajnych bikepackingowych gadżetów dobrze sprawdza się w połączeniu z sakwami torba w ramę (ale z gatunku tych mniejszych, pod górną rurę), na podręczne klamoty, oraz uprząż na kierownicę, na aparat/GPS/mapę/telefon i drybag np. z ubraniami.1 punkt
-
1 punkt
-
W skrócie, jak jeździsz szutry, asfalty, ścieżki rowerowe - generalnie szerokie dukty wszelkiego typu - i potrzebujesz/lubisz spakować dużo szepju, idź w sakwy. Jak jedziesz w teren, single, wertepy, techniczne zjazdy i podjazdy oraz nie straszny Tobie minimalizm sprzętowy - idź w bikepacking. Serio, chodzi o właściwości jezdne roweru przez ograniczenie ilości sprzętu i rozłożenie go równomiernie po całym rowerze. Cały ciężar w dwóch sakwach obciążających jedną oś roweru skutecznie uniemożliwia sensowną jazdę w terenie. Nie będę Cię przekonywał, bo zaraz znajdzie się ktoś kto ma zupełnie odmienne zdanie od mojego. Poczytaj podlinkowany temat, wypowiadali się tam zwolennicy i przeciwnicy jednego i drugiego sposobu pakowania.1 punkt
-
Bankowo! Jakieś fałdy, korzenie i kamyczki znajdziemy. Może i pamptrak albo inne hopki. Spokowodza, na Wigry 3 innym razem się wybierzemy1 punkt
-
Je szmatę stosuje jak najbardziej ,ale nie czyszcze napędu co jazdę, gdyż codzienne jeżdżę i do pracy i rekreacyjnie. Jak mam łańcuch mocno zasyfiony to już wyroslem z szejkowania i jadę na myjnie ze złotówka w ręku i robię to na bóstwo.1 punkt
-
Nieee, płaskie tereny są nudne! nawet na singlu! psucie zawodników na singlowych spędach też już nam weszło w zwyczaj, mamy to przećwiczone!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Może zostać, ale jak już robisz z heblami, to kup sobie porządne tarcze Ja, chociaż na przód, bym kupił RT86, świetne tarcze, 3-warstwowe, ale jak masz ograniczony budżet, to kup minimum RT66, będziesz mógł sobie dać do nich w przyszłości metaliki1 punkt
-
Bo ładnie na górze, a w domu (na dole) szaro i ponuro..... w ten sposób kończymy sezon 2020. Najlepszego wszystkim przyjaciołom pedałów1 punkt
-
@kosmonauta80 jak polskie korporacje ogarną czyste toalety i ogólnie restauracje w których mogę wejść zamówić zjeść zatankować herbatę do termosu i 15min później jechać dalej to ok. Na ten moment to tak nie działa. Poza tym to dość pewne źrudło kalorii w przeciwieństwie do nieznanych restauracji.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
