Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Oj tam oj tam, mi to nawet rower przekręciło 🤣
  3. Dzisiaj
  4. Fox 36 można wydłużyć, Lyrik też jest dobrą alternatywą . Po Trance miałem jeszcze Spectrala -125 - niby tylko 125/140 ale dla mnie to zawieszenie było twarde lecz bezdenne w porównaniu z Trance - płynnym ale delikatnym . 36 jest drastycznie sztywniejszy niż 34, tokeny zmieniają progresję i to nie dobija, nie gnie się.
  5. To jest bida amor do XC, nie do półmetrowych dropów na płaskie.
  6. A słyszałeś o sprincie w korbach, w dolnym chwycie? Nie? To coś jak wyjście poza horyzont zdarzeń współczesnego kolarstwa. Cudowne połączenie pozycji aero z jazdą "na stojaka". Idealne do wykonania w pedałach platformowych, szeroko rozpropagowanych we współczesnym kolarstwie szosowym.
  7. @pecio https://forums.garmin.com/sports-fitness/cycling/f/varia-series/436225/varia-rearvue-820-sw---v6-70 u mnie właśnie się instaluję a po robocie testy w terenie
  8. A ta siła to skąd się bierze? To nie jest takie proste, jak Ci się wydaje, bo tu w grę wchodzi jeszcze fizjologia i biomechanika. A tak na marginesie zastanawianie się jest cechą ludzi mądrych. Why Pulling Up Doesn’t “Add” to Your Pedal Stroke Power. – MTB Strength Training Systems
  9. Wczoraj
  10. Rozmiar - przy widełkach na dwa rozmiary S/M - lepiej mniejszy, chociażby ze względu na bardziej terenowy charakter tras. Ale to trzeba każdorazowo sprawdzić dla danego modelu. Dwie propozycje na początek: Trek Marlin 6 Gen 3 ORBEA Alma H30
  11. Marvelo masz rację, że jazda na stojąco pogarsza aerodynamikę. Tylko że zawodowcy mimo to sprintują w ten swojej pozycji półstojacej. Logika mówi, że robia to ponieważ na bardzo krótkim odcinku zysk z większej mocy i lepszego przeniesienia siły przewyższa stratę aerodynamiczną. Gdyby liczyło się tylko aero, finisz wyglądałby jak jazda czasowa w pozycji TT. A nie wygląda. A dalej - test GCN nie dowodzi, że SPD zawsze skracają czas. Pokazuje natomiast, że w danych warunkach zawodnik na zatrzaskach wygenerował większą moc. A dlaczego ta moc nie zawsze dała lepszy czas — to już osobne pytanie o opory i efektywność całego przejazdu.
  12. I to jest słuszne podejście, żeby najpierw wypróbować 👍 Ewentualnie można doradzić jakby było wiadomo: -czy do turystyki czy na wyścigi? -co do tej pory był kontakt z rowerem, jak ścięgna porozciągane itd. Dodatkowo: jak to pierwszy kontakt z "spd" to: pamiętać o poprawnym ustawieniu np. nie ustawiać na siłę na prosto.
  13. Czyli sam potwierdzasz, że pozycja aero nie jest najlepsza do generowania dużej mocy maksymalnej. Tu trochę na ten temat: Przy jakiej prędkości odbywają się zwykle finisze kolarskie, jeśli nie są pod górę? Czy według Ciebie opór aerodynamiczny nie ma wtedy znaczenia? Zdecydowana większość jedzie wtedy na stojąco. Oczywiście wciąż w pochyleniu, ale na pewno nie jest to pozycja najbardziej aerodynamiczna. Jednak na tak krótką metę zysk z maksymalnej mocy w tej pozycji jest większy niż strata na oporach aero i widocznie to się opłaca. Jednak gdy ktoś takiej jazdy nadużywa może tracić efektywność. Próbowałem tylko wyjaśnić, dlaczego w teście GCN przy większej mocy średniej czas przejazdu był dłuższy. Jakaś przyczyna musiała być, bo większa moc oznacza, że średni opór musiał być wyższy. Waty na kilogram to się liczą pod górę i podczas przyspieszeń. Sam wiesz, że masa w utrzymaniu prędkości na płaskim nie przeszkadza. Dla prędkości liczą się waty w stosunku do sumy oporów, z których lwią część stanowią opory aerodynamiczne układu kolarz-rower. Tu zwykle duzi mają lepiej, bo mają sporo więcej watów wynikających z większej masy mięśniowej (przy podobnym poziomie wytrenowania), a tylko nieco większe opory.
  14. Co tu pisać ... oba bardzo dobre rowery dla 80% użytkowników - i do tego jak będą użytkowane - nie zauważy różnicy A nie ma co ukrywać, w porównaniu Sensa Fiori Evo Pro wypada lepiej i do tego w teorii powinna być bardziej "komfortowa". "wygodnie" dla każdego to może być co innego dla jednego "miejski", dla drugiego "szosowy" Tak czy inaczej przy dobrze ustawionym/dopasowanym rowerze, pewnym poziomie kondycji i nie zdiagnozowanych jakiś problemach zdrowotnych to te 50km powinno być zawsze do przejechania bez żadnych dolegliwości == wygodnie.
  15. Zigfir - 10 080 km (mtb, szosa + trenażer) [4005 km outdoor] D1ckSteele 4420km (szosa, gravel, trenażer) provayder - 4140km (MTB, szosa, rolka 529km) szamysz83 - 3337 km (MTB, trochę chomik) chester_jds - 3092 km (MTB, GRV) smw44199- 2548km (cross outdoor) ernorator - 2255 km (szosa, gravel, trenażer) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] dfq - 1826km [outdoor] michalr75 - 1419 km (MTB) Jacekddd - 1200km (velomobil - rower poziomy) JWO - 1070 km (MTB) Sansei6 - 1008 km (MTB) Revolta - 892 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  16. Uzurpator możliwe, że zadał AI rozpisanie scenariusza takiego wątku, i śmieje się po cichu, z postępów swojej pracy badawczej, możliwe, że jest też na forum dla pszczelarzy. rekonstruktorów historycznych, młodych mam zainteresowanych szydełkowaniem, a my wszyscy razem pomagamy mu pisać habilitację socjologia: "Behawioralne wzorce reakcji, formuła zachowań wokół kontrowersji i sporu na ogólnodostępnych forach tematycznych."
  17. Troche sie chyba różnią. Jak popatrzec na EndCapy, no to nie są to te same piasty. Mnie troche dziwi, że DT zrobiło dla ffwd 240s w wersji 2:1.
  18. Chodziło mi że skoku typu drop takiego na około pół metra
  19. dlaczego ktokolwiek zastanawia się nad faktem czy użycie ciągnięcia razem z pchaniem wygeneruje większą siłę niż samo pchanie? no weźcie nie róbcie sobie żartów z fizyki i logiki elementarnej.
  20. Co do widelca może aby zminimalizować koszty kup coś co mógłbyś wykorzystać w przyszłym rowerze po przez zmianę air shaft? Nie wiem jak to w foxie wygląda.
  21. Czyli najpierw nie ma dowodów, są opinie. Potem badania na uniwerkach za mało i słabo zrobione. Można zrobić prosty pomiar mocy. Ktos zrobił, ktoś znalazł- też trzeba inaczej... Tak trochę do brzegu podsumowując: Najpierw pada teza: jeżeli wpięcie pozwala generować większą moc, to powinno dać się to zmierzyć. Pojawia się materiał, w którym mierzone są moc, tętno, kadencja i czas. W obu próbach na clipless wychodzi wyższa moc. I wtedy rozmowa przeskakuje na czas, szum, GCN, metodologię, dokładność miernika i brak idealnego eksperymentu. Jasne, ten film nie jest badaniem laboratoryjnym. Ale to nie zmienia faktu, że odpowiadał dokładnie na wcześniejsze pytanie: czy wpięcie może pozwolić wygenerować więcej watów. W tym materiale — tak, może. To nie dowodzi, że zawsze daje lepszy czas. Ale nikt rozsądny nie twierdzi, że jeden film GCN rozstrzyga cały temat naukowo. I dokładnie tak samo jest z Newtonem. Sama III zasada Newtona oczywiście obowiązuje. Ale zdanie „Newton 3, więc reszta wywodu jest bezwartościowa” niczego nie analizuje. To nie jest rozwiązanie układu, tylko retoryczny skrót. Pytanie JWO o stan nieważkości nie miało dowodzić, że w kosmosie magicznie odjedziesz rowerem. Ono pokazywało, że moc w pedałowaniu nie jest po prostu „grawitacją plus masa rowerzysty”. I odpowiedź „zajedziesz nigdzie, bo układ będzie się kręcił” wcale tego nie obala. Ona tylko pokazuje, że trzeba gdzieś zamknąć reakcje sił. Na Ziemi ten układ nie jest swobodny. Rower ma kontakt z podłożem. Rowerzysta ma kontakt z pedałami, siodłem i kierownicą. W sprincie, na stromym podjeździe czy przy twardym przełożeniu pracują ręce, barki, tułów, druga noga i balans ciała. Kierownica nie jest ozdobą, tylko realnym punktem zaparcia. Dlatego twierdzenie, że „sufitem siły na pedale jest masa rowerzysty, bo nie ma innego punktu podparcia”, jest zbyt prostym modelem. Może mieć sens jako bardzo grube przybliżenie spokojnej jazdy siedząc. Ale nie jako opis sprintu, jazdy na stojąco, startu torowego czy stromego podjazdu. III zasada Newtona mówi, że siły mają reakcje. Nie mówi, że jedyną możliwą reakcją jest ciężar ciała działający pionowo na pedał. W realnym pedałowaniu reakcje rozchodzą się przez cały układ: pedały, ciało, siodło, kierownicę, ramę, koła i podłoże. I właśnie dlatego samo „Newton 3” nie zamyka tematu. Trochę zabawne jest to, że w przykładzie z nieważkością sam pokazujesz, że potrzebne są dodatkowe punkty zamknięcia układu: siodło, kierownica, mocowanie ciała itd. Czyli dokładnie to, o czym mówimy na rowerze na Ziemi. Tyle że na Ziemi te punkty już istnieją: są pedały, siodło, kierownica, rama, koła i podłoże. Więc dywagacja z kosmosem nie dowodzi, że limitem siły jest masa rowerzysty. Dowodzi tylko, że bez punktów reakcji cały układ będzie się ruszał. A to jest zupełnie inny wniosek 😀 Brak idealnego eksperymentu nie oznacza, że można ignorować dostępne dane. A „Newton 3” nie oznacza, że masa rowerzysty jest jedynym punktem podparcia.
  22. @Pietrash, montowałeś może? Bo na zdjęciach wygląda inaczej. @sky87, może to przyzwyczajenie do RS 🙂.
  23. Twój tok myślenia idzie w dobrym kierunku. Nie ma za co
  24. Że co ??? Rower TT rozpędzasz "na rogach" a pozycje aero przyjmujesz dopiero przy założonej prędkości. Utrzymaniu wysokiej prędkości służy odpowiednie przełożenie, a żeby toto "ukręcić" to potrzeba solidnych watów. Ty naprawdę tak myślisz? W całej "karierze" nie spotkałem jeszcze zawodnika, który jechałby na stojąco przy prędkości przy której opór aerodynamiczny miałby istotne znaczenie. W korbach to bardziej na ostrych sztajfkach, a im szybciej tym pozycja niżej. To nie jest dla Ciebie oczywiste?
  25. Co sprowadza się do mocy, albo raczej systemowych watów na kilogram. Nie wydaje mi się. W rowerach triathlonowych i TT stosuje się dość uniwersalnie strome podsiodłówki, aby utrzymać otwartą pozycję z ok 120 stopniami pomiędzy tułowiem a nogami, co jest w miarę najefektywniejszą wartością w kwestii generacji mocy. W dobrze zaprojektowanym i dobranym rowerze TT nie powinno być różnic w watażu. Jeżeli chcesz wygrywać, a tym bardziej, jeżeli Ci za to,płacą, to pracujesz nad jednym i drugim. Zajedę nigdzie. W układzie ja + rower w stanie nieważkości zasada zachowania pędu spowoduje, że będę się kręcić razem z rowerem. I to, że się do niego przypnę w pedałach niewiele zmieni. Obejrzyj, jak trenują kosmonauci. Są poprzypinani różnymi pasami do bieżni, bo inaczej by ta bieżnia pojechała w jedną stronę, a oni w drugą. Sama bieżnia jest zresztą przymocowana do stacji kosmicznej. Aby to obejść, trzeba jakieś 'SPD' dla siodła i kierownicy, a i wtedy raczej niczego nie ukręcę, poza kręceniem się wokół środka masy swojego i roweru od sił precesyjnych.
  26. Zrób eksperyment myślowy. W stanie nieważkości gdy nie ma siły grawitacji, pedałujesz na trenażerze raz w spd, raz na platformach. W którym przypadku dalej ‚zajedziesz’? Teraz przesuń ten układ na Ziemie, gdzie grawitacja działa w takim samym stopniu na oba przypadki.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...