Cała aktywność
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wystarczy wyrazić zdanie i tyle. Kim on jest właściwie by z nim dyskutować? Ma jakiś tytuł profesorski, jest obecnym/byłym rajdowcem, testuje jako dziennikarz, ma xx samochodów, ... My tutaj jak i on to zwykłe amatory i tyle. Dawno na naszych kanałach konkretne osoby udowodniły, że choćby ten "nieszczęsny" ABS robi sporą robotę. Owszem są potem teoretyczne rozważania ale praktyka to weryfikuje. Ja nie będę z nim wchodził w temat bo to gość co w życiu nie jechał w solidnym ruchu miejskim gdzie ABS jest ratunkiem na krótkich dystansach. Coś tam farmazoni z tytułu hamowania pulsacyjnego ale po pierwsze to nigdy nie będzie powtarzalne bo nie może takim być. Po drugie hamuj pulsacyjnie przy przykładowo ~20km/h. Układ hamulcowy jest tak skonstruowany, że by to działało czyli klocek puścił trzeba robić spory skok na pedale. Na większych prędkościach jakoś to idzie a na małych lipton a już pomijam, że rzadko kiedy auto zatrzyma się jak po sznurku. Zawsze gdzieś odbije. Dość napisać, że w lotnictwie był przypadek hamowania tylko nogami bo nie działały silniki i hydraulika co skończyło się demolką do felg prawie wszystkich kół. Przecież nasz przemądrzalec nawet nie zająknie się jak takie "sranie w banie" z tym pulsacyjnym hamowaniem wpływa na ogumienie. Nie trzeba co nie. 10 osób jako amatorzy mu tu napiszemy, że nam coś pomaga to nam jeszcze odpisze, że nie umiemy jeździć. Niech se idzie na dyskusje do tych co umieją w takim razie i nie zawraca gitary choć stawiam dolary przeciw orzechom, że on tutaj prowokuje celowo by się dowartościować jakim to kozakiem nie jest. A już te wrzutki o UE to już jednostka chorobowa. UE swoimi łapskami ma jednak globalnie wąskie pole do popisu.
-
Zwykłą łatkę raz od wewnątrz wkleiłem i prześmigałem kolejne kilka tysięcy km z tak naprawioną oponą. Oczywiście klejenie staranne, tj przetrzeć papierem ściernym miejsce dziury, potem odtłuszczenie alkoholem i klejenie najzwyklejszą łatką tip top na klej, którym się smaruje łatkę i oponę, pozostawia na kilka minut do wyschnięcia a później ściska ściskami np stolarskimi.
-
zekker obserwuje zawartość → [Upgrade] hamulców w elektryku
-
Z tego co widzę, to kąt główki jest podobny do tego co mam w mieszczuchu na bazie ramy XC z 2010, czyli okolice 70,5° (chyba że ma S-kę to 69,5°). Spokojnie da się zjeżdżać pod 30% nachylenia, standardowe kilka do kilkunastu % nie wymaga jakiejś odmiennej techniki niż gwałtowne na płaskim, więc przedni hamulec nadal jest podstawą efektywnego hamowania. Po prostu trzeba się nauczyć korzystania z przedniego, wyczuć jak działa, wyuczyć odruchów. Tak jak przy mocnym hamowaniu przodem trzeba uważać, żeby nie fiknąć, tak z tyłem trzeba uważać, żeby nie zablokować i nie podcięło roweru. Tu nie ma ucieczki od techniki hamowania, zwłaszcza że chcesz wsadzić mocniejsze hamulce. Konkrety ciężko podpowiedzieć jak nie wiadomo co już umie, jakie ma nawyki itp. Podstawy to usztywnienie ramion, zaparcie się o kierownicę i wysunięcie się do tyłu. Pierwsze zapobiega wypadnięciu jak worek kartofli, drugie przesuwa środek ciężkości żeby kompensować podrywanie tyłu. Wymień przynajmniej miesiąc przed wyjazdem, tak żeby wyczuła na nowo jak działają i czy faktycznie jest poprawa.
-
Mieszkam w Gliwicach, wydawałoby się cywilizacja, a jak w serwisach słyszą mleko to się po zapleczach chowają...
-
[Kompatybilność napędów] Temat do dyskusji, zadawania pytań, etc.
Brukiew_Niepospolity odpowiedział Puklus → na temat → Napęd rowerowy
Odniosę się tylko do 42T. Jakie prędkości osiągasz? Czy normalnie wyjeżdżasz z domu i sobie rekreacyjnie jedziesz po płaskim, albo jak kolega @BarneyChop po nierównej drodze leśnej/pod górkę, 50km/h i brakuje ci przełożeń? Jak tak - to polecam korbę z 50T co najmniej. Na tym forum siedzą ludzie, którzy wygraliby TDF z palcem w dupie. Dobra, żarty na bok. Ale jeśli bardziej jeździsz koło 30-35km/h,to będziesz korzystał z 5. i 6. biegu na tej kasecie z korbą z42T (czyli przy tempie pedałowania 100 i oponach 30mm będzie to odpowiednio koło 32 i 36km/h) . Czyli środek kasety. Czyli idealnie. Oczywiście teoretycznie im większy blat, tym większa efektywność napędu, im większa zębatka z tyłu i z przodu, tym TEORETYCZNIE lepiej. Więc pytanie brzmi bardziej - czy najniższe przełożenie typu 48x32 jest dla Ciebie ok? I czy jeździsz na tyle szybko, by w takim wypadku wykorzystać też wyższe biegi (bo głupio mieć górę w kasecie 11-12-13-14-15 a jeździć tylko na zakresie 15+, bo przy 15 zębach jesteśmy w okolicach 37km/h dla tempa 90). Jak tak, to śmiało wal większy blat. -
[Zdjęcia] Codziennie Jedno Zdjęcie
forscher odpowiedział klon → na temat → Rowerowe forum na max - ogólna dyskusja
-
SRAM Code Stealth Disc Brake - Bronze | 4-Piston | C1 - Set (Front + Rear) | Blast Dark Polar https://www.bike24.pl/produkty/740720?sku=2684102
-
[Napęd Dura-Ace Di2 9150 11s] zmiana kasety z 11-30 na 11-36
gnomon odpowiedział r0o0b3rT → na temat → Napęd rowerowy
Wozek bedzie pasował od 8050 gs, bo do 9150 był tylko ss carbonowy, i wózki do 8050 i 9150 ss są wymiarowo identyko. Natomiast przerzutki ss i gs nie różni tylko wózek, a cały pantograf, który jest nieco większy. Dodaykowo w apce nie da się wybrać kaset pod gs mając przerzutkę ss, więc jeśli soft ma robić jakiś micro adjust, to on będzie dalej dla wersji ss. Nawet mam gdzies w szufladach obie te przerzutki w wersjach fabrycznych. -
I omijać szerokim łukiem serwis który gada że opona na śmietnik skoro mleko nie zakleiło
-
uzurpator obserwuje zawartość → [Napęd Dura-Ace Di2 9150 11s] zmiana kasety z 11-30 na 11-36
-
[Napęd Dura-Ace Di2 9150 11s] zmiana kasety z 11-30 na 11-36
uzurpator odpowiedział r0o0b3rT → na temat → Napęd rowerowy
1. Będzie trzeba przedłużyć łańcuch, na 99%. 2. Załóż kasetę 36 i sprawdź, jest spora szansa, że współczesne wózki szosowe typu "brona do głębokiej orki" dadzą radę. 3. W razie czego, na aliexpress jest od wuja pana wózków z dużymi kółeczkami za drobne ( 100-200zł ) które do tej przerzutki podejdą. -
Na pumptrack lepiej kupić rower tego typu: https://velo.pl/rowery/dirt-pumptrack/two6player-pro-pump-0
- Dzisiaj
-
Te sznurki są do napraw na drodze - wulkanizatorzy od samochodów wklejają je, ale w rowerze trzymają się na wcisk. Próbowałem wklejać kropelką, ale słabo to wyglądało. Używałem wiele razy - raz to trzy musiałem wcisnąć, ale dojechałem. To jest super - naprawa bez zdejmowania koła, dosłownie w minutę lub mniej. Fakt - trochę mogą wytrzymać, ale prawidłowa naprawa na spokojnie to użycie dedykowanej łatki do bezdętkowych wklejanej od środka. Polecam takie https://ride.lezyne.com/collections/patch-kits/products/tubeless-pro-plugs (można kupić taniej). Są też bez grzybków, innych firm. Do małej dziurki można użyć łatki do dętek - użyłem, ale po pewnym czasie wyszedł z dziurki balonik - te do dętek są elastyczne, a do bezdętek sztywniejsze. Czyli - kup sobie te sznurki z narzędziem na wycieczki a łatki klejone do napraw trwałych.
-
A rok to u Ciebie ile przejechanych km?
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: kacperusia
-
[allmountain - trail - lekkie enduro] NS Define AL 150 1 - ciezki czy zwinny
kacperusia odpowiedział feliz009 → na temat → 29er
ej siemka czy takowy rower nada sie na pumptracki -
Zarejestrował się nowy użytkownik: qwer13
-
Przecież OSM to właśnie OpenStreet Map.
-
Oczywiście zależy od wielkości dziury, ale ogólnie to można jeździć. Jeździłem ze sznurkiem wetkniętym w oponę ponad rok bez żadnych problemów.
-
[2026] Stoll P32 - pierwszy seryjny XC na kołach 32"
Maciorra odpowiedział KrissDeValnor → na temat → Nowości
Fajny plan, ale zupełnie niepotrzebny:) Wystarczy, że kilku zawodników będzie startować w seriach UCI, resztę załatwi kampania marketingowa na YT i na branżowych portalach. Jednakże ze względu na problemy z upakowaniem wszystkiego dla niższych osób wydaje mi się, że to nie będzie taki sukces jak 29 cali, ale dla tej garstki ponaddwumetrowców takie koło ma sens. -
Cześć, mam ogólne pytanie. Jeżdżę w MTB na tubeless od zeszłego roku. Przejechałem około 6.5 tys na pierwszych oponach i w lipcu wymieniłem je na nowe bo już lało się mleko z wielu dziur/dziurek. Teraz po około 1.5 tys wjechałem w jakiś gwóźdź i mleko sobie nie dało rady. Nie mam żadnego doświadczenia w naprawie takich uszkodzeń. W pobliskim serwisie stawiają sprawę jasno - jak mleko nie uszczelniło do opona do wymiany. Może miałem pecha, ale nie za bardzo mi się widzi płacić ponownie za nową oponę, uszczelnianie itp - w sumie pewnie z co najmniej 200 PLN. Wiem, że są systemy z knotami i chętnie tego spróbuję jednak bardzo proszę o podzielenie się doświadczeniami czy takie systemy jak np ten: https://www.centrumrowerowe.pl/zestaw-naprawczy-do-opon-zefal-tubeless-repair-kit-pd34449/ to jest ratunek na chwilę/w trasie a finalnie i tak się kończy wymianą opony w serwisie? Czy może na tym można jeździć kolejne setki/tysiące km? Zmierzam do tego, że wcześniej jeździłem na dętkach i tak, zdarzało się je mi łatać ale to były praktycznie minimalne koszty i opony wytrzymywały latami. Jak to jest w praktyce - tzn. jaki system/podejście daje największą pewność gdy udaję się w dłuższą trasę a jednocześnie nie oznacza wymiany opon za każdym razem. Z góry dziękuję za podzielenie się doświadczeniami. Pozdrawiam, Arek
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: sakib785
-
Zarejestrował się nowy użytkownik: Maniek5544
-
Dzień dobry, jakiś czas temu zakupiłem trenażer garmin tacx boost, jako że jestem totalnym amatorem i mam za sobą tylko połowę sezonu to chciałem na zimę kupić sobie trenażer, żeby pojeździć zimą w domu. Posiadam rower ESKER 4.0 KRX rozmiar XL, koła są oryginalne. Problem polega na tym, że przy maksymalnej regulacji trenażera opona trze o tą podstawkę na dole która jest odpowiedzialna za montaż rolki. Wygląda to tak jakby profil opony był za wysoki? Czy zmiana opony na dedykowaną do trenażera przyniesie efekt? Czy w grę wchodzi również przedłużenie śruby która podnosi rolkę oporową do góry? ( Ale czy to nie da większego nacisku na ramę roweru?) Pozdrawiam i liczę na pomoc.
-
Może najpierw poczytaj, co to jest "dyskusja": Dyskusja – Wikipedia, wolna encyklopedia W wyniku dyskusji dochodzi do ścierania się różnych poglądów związanych z różnymi punktami widzenia osób prowadzących dyskusję. W przeciwieństwie jednak do debaty czy dialogu nie skupia się na pokonaniu oponenta lub osiągnięciu kompromisu, lecz jej głównym założeniem jest prezentacja własnych poglądów w celu znalezienia odpowiedzi i rozwiązań na problemy swoje i innych[2]. Dyskusja jest jedną z form zapobiegania konfliktom. Jeżeli w wyniku dyskusji nie dochodzi do wypracowania wspólnego stanowiska, dyskusja pomaga w określeniu istniejących rozbieżności. To może dać podstawę do dalszych działań, torujących drogę do godzenia różnych, nawet sprzecznych, poglądów lub interesów. Według T. Dołęgowskiego i in.: „dyskusja jest uznawana za najbardziej otwartą formę wymiany poglądów, gdyż bierze się w niej pod uwagę każdy punkt widzenia i stale poszukuje innych, co pomaga w jak najlepszym zrozumieniu tematu. Podczas skutecznej dyskusji jej uczestnicy dzielą się jak największą ilością informacji, faktów, danych statystycznych, gdyż jest to nieinwazyjny, skupiający się na zrozumieniu tematu sposób, który dodatkowo podpiera merytorycznie prezentowane poglądy. Ty ewidentnie nie chcesz prowadzić tak rozumianej dyskusji, co zdradza Twój sposób wypowiedzi i ignorowanie argumentów innych. Jako kierowca z 36-letnim stażem, głównie w samochodach bez ABS-u i innych systemów pochodnych (auto z tymi systemami mam równolegle od pięciu lat, ale wiem jak jeździ po ich dezaktywacji, która jest technicznie możliwa), mogę być dla Ciebie źródłem informacji i lepszego zrozumienia tematu wpływu tych systemów na sposób prowadzenia. Nie traktuj mnie jak wroga, którego trzeba pokonać. Moje posty są skierowane do osób, które mają dobrą wolę, są otwarte, mają podstawy wiedzy z nauk ścisłych i potrafią myśleć. Nie biorę odpowiedzialności ani nikt nie ma prawa mnie oskarżać o to, że ktoś błędnie zrozumie moje wypowiedzi i będzie je próbował nadinterpretować lub traktować je jako poradnik. To ma być Twój wkład w dyskusję? I to ma być kultura wypowiedzi? Chyba że chcesz uchodzić za chama? No to zapytam wprost: Negujesz wpływ współczynnika CX i powierzchni czołowej na wielkość sił oporu aerodynamicznego? Napisałem jakąś nieprawdę? To są fakty, czyste prawa fizyki. Co z tym dalej zrobisz to już nie moja sprawa.
-
[2026] Stoll P32 - pierwszy seryjny XC na kołach 32"
KrissDeValnor odpowiedział KrissDeValnor → na temat → Nowości
Tak na szybko, bo idę spać i nawet wszystkiego nie widziałem : https://www.cyclingabout.com/new-32-mtb-gravel-bikes-32-inch-wheels/ - jest i grawel z bezkolizyjnym Lefty'm (nie ma podkowy), jest i enduro mullet PS tu jest fajne porównanie rozmiarów kół i np. zdolności pokonywania przeszkód (im większe koło, tym bardziej "wypłaszcza" przeszkody) : https://www.cyclingabout.com/29-vs-32-wheels-whats-the-fastest-wheel-size-science/ -
Zarejestrował się nowy użytkownik: mrstefanx2
- Wczoraj
-
thetere obserwuje zawartość → [Kross Esker] flatbar i [2026] Stoll P32 - pierwszy seryjny XC na kołach 32"
-
[2026] Stoll P32 - pierwszy seryjny XC na kołach 32"
thetere odpowiedział KrissDeValnor → na temat → Nowości
Żeby się przyjęło muszą: 1. wprowadzić w rozsądnych cenach, na aluminiowych ramach i cuesach albo np: w przypadku graveli ( ja bym tak zrobił ) 2. Zabrałbym trochę hajsu z fundusz marketingowego - lobby 32' Znalazłbym jakiś 2-3 gostków co się ścigają w amatorskich ultra, i zajmują naste miejsca ( na pewno nie pudła ), zapisują swoje postępy i udostępniają je na socjalach. Zaoferowałbym im prace na pełen etat jako testerzy 32', następnie przetrenowałbym ich przez odpowiednich trenerów przez konieczny okres czasu. Jakby było to potrzebne, zezwoliłbym na stosowanie "suplementów" jak pewien siedmiokrotny zwycięzca TDF i przez okres budowania formy zakazał startów w jakichkolwiek wyścigach. Oczywiście musieliby podpisać masę cyrografów, aby nie puścili pary z ust. Na sezon amatorskich ultra startowaliby na gravelach 32', zdobyte podia poskutkowałyby tym, że za rok, rowerów na takich kółkach byłoby zdecydowanie więcej. Trzeba wymyślić ludziom potrzebę. -
Z takim przekrokiem bierz XL, przy tym samy wzroście mam 84 cm.
-
W lotnictwie też są systemy na bazie ABS-u pomimo, że można hamować wciskając pedały. To tu najbardziej widać w trudnych warunkach jak ważnym jest tego typu system by równiutko po posadzeniu maszyny wyhamować nie wylatując z pasa. Nasz mistrz od wypracowanych w głowie i mięśniach algorytmów zapewne jak by siedział za sterami wyhamował by tylko nogami pulsacyjnie albo jeszcze lepiej postawił samolot bokiem
