Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @Desmond z extenderem jest prosto, jak pisał PiotrWie: wpinasz i wypinasz sam. Z ConnectModule jest inaczej. Bosch w opisie zestawu do montażu pisze wprost, że montaż i naprawy modułu może robić tylko autoryzowany serwis Boscha. Moduł montuje się w ramie przy silniku, a nie wpina z zewnątrz jak extender. Co bym zrobił: - przy odbiorze roweru albo przy pierwszym przeglądzie poproś sklep o montaż. Wtedy nie ma tematu gwarancji, bo robi to serwis, - zestaw zależy od typu silnika (Bosch ma osobne wersje oznaczone kodem silnika, np. BDU37YY, BDU38YY), więc niech serwis dobierze go po numerze z Twojego roweru, zamiast kupować w ciemno. I gratulacje, za niecały tysiąc więcej full na karbonie to dobra zamiana. Daj znać po pierwszym błocie w TPK 🙂 (Jak wcześniej: współtworzę ebikeintelligence.pl. Informację o montażu wziąłem z opisu zestawu Boscha w niemieckim sklepie, więc w Polsce warto to potwierdzić w serwisie.)
  3. W sobote zrobilem 30km petelke po pobliskich gorkach (nie singlach). W lesie slisko i duzo lisci (u mnie lasy sa lisciaste). Prawie wszyscy jezdza na elektrykach, mlodzi, starsi, emeryci. Tylko dzieci (nie ma malych elektrykow), szosowcy i ja tradycyjnie na analogach. A jeszcze kilka lat temu, wiekszosc na elektrykach to byli emeryci.
  4. Dzisiaj
  5. bliitz - 23630 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 20 715 km (mtb, szosa + trenażer) [12607 km outdoor] Wybierzrower provayder - 11588km (MTB, szosa, rolka 529km) D1ckSteele 9419km (szosa, gravel, trenażer) smw44199- 7301m (cross outdoor) chester_jds - 6749 km (grv, mtb) dfq - 6518 km [outdoor] ernorator - 6278km (szosa, gravel, trenażer) szamysz83 - 5925 km (MTB, trochę chomik) Jacekddd - 4171km (velomobil - rower poziomy) michalr75 - 3325km (MTB) Sansei6 - 3055 km (MTB) Revolta - 2730 km (mtb gravel) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] spidelli - 1921 km (gravel: 1460, szosa: 461, trenażer: 1031 - nie liczony do sumy JWO - 1545 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  6. Latem kupiłem Instinct 3 Solar i bardzo się dobrze sprawdził w wakacje. Nie było problemów z crashowaniem - być może enta wersja softu to załatwiła. W tym zegarku też nie ma problemu z wydajnością, bo interfejs jest bardzo prosty. Po Apple Watch, bateria to bajka. Z Instinctem miałem wycieczki do 120 km - może pamięć przepełnia się później . Problemy z Garminem to miałem z Explore 2 (komputer rowerowy). Jeśli jednak chodzi o rower, to bym sugerował komputer GPS i czujnik pulsu na pasie. Wszystkie zegarki mają problem z pulsem z nadgarstka na wertepach, a komputerek z pasem IGPsport kosztuje mniej i działa lepiej (widzisz w czasie jazdy, puls jest dobrze mierzony). Oczywiście nie nada się do biegania... Uczciwie dodam, że po wakacjach Garmina sprzedałem, bo na codzień to mi nie leżał.
  7. Nie nie, gwintowałem.
  8. @Adik widelec od Marin Pine Mountain, pierwszy wypust był w dziwnym standardzie. Przód 110x9.
  9. wosches

    [amortyzator] pod koło 26"

    już kupione, do zamknięcia
  10. Jak wielkie " korpo " ( pije do Garmina ) "struga jelonków " https://the5krunner.com/2026/11/01/gmarin-watch-old-components/ Czuć to w "rękach " podczas zabawy . Starsze modele potrafią być szybsze , bardziej responsywne na starszym sofcie "niedorąbanym" bajerami .
  11. A tak dla podsumowania, używam 4 kasków, 2 metów szosowych i 2 full face. W jednym szosowym na rowerze XC i parokrotnie w full face uvexa z odpinaną szczęka miałem nieprzyjemność "dachować". Jedyny kask jak posiadam z MIPS to stosunkowo niedawno kupiony dainese linea 01, kupiony ze względu na dobra wentylację, oraz wagę MIPS nie miał dla mnie znaczenia ale jest, czy w jakikolwiek sposób odczuwam jakieś negatywne skutki użytkowania mipsu ? (trzeszczenie, dyskomfort) nie ! Kask jest naprawdę wygodny, choć porównuje go do starego mocno zajechanego uvexa jeklly, który mimo że nie był zbyt wygodny, nie posiadał mipsa, posiadał odpinaną szczękę co na logikę powinno wydawać się, że ucierpi na tym jego wytrzymałość w praktyce okazało się, że uratował mi twarz. Wracają do początku wypowiedzi na temat "dachowania" to właśnie w tym uvexie 2 lata temu, podczas rywalizacji na jednym z segmentów zjazdowych, skupiłem się na tym, aby na wyjściu z zakrętu mieć jak najwyższa prędkość i zbytnia pewność siebie spowodowało, że przednie koło na kamieniu całkowicie mi uciekło, a była to bardzo stroma ścianka i poleciałem na głowę z naprawdę dużą prędkościa, pamiętam uczucie tarcia szczęką kasku po kamieniach i myśl, że wszystko jest połamane, wstałem będąc w szoku i w pierwszym momencie mając problem z złapaniem oddechu, po chwili gdy emocje powoli schodziły sprawdziłem, że kask poza zadrapaniem na szczęce nie posiada, żadnych uszkodzeń, byłem jeszcze w serwisie rowerowym, aby oceniono czy wszystko jest z nim ok, wiem, że nie jest to 100% pewna metoda ale konstrukcja była zupełnie sztywna jak fabrycznie nowego kasku, moja konkluzja w tym temacie, że mimo braku MIPS-a kask spełnił w 100% swoje zadanie, a dodatkowo w tej konkretnej sytuacji fakt posiadania full face, był o wiele bardziej istotny niż zastosowanie mipsa ( często też na tej trasie widzę, ludzi w kaskach trailowych). Kupując w ubiegłym sezonie nowy kask szosowy, wybrałem starą wersję met manta, którego znalazłem na promocji za jakieś 200 zł w stosunku do tego samego odświeżonego modelu z mipsem, którego najtaniej znalazłem w granicach 800 zł i absolutnie zastosowanie mipsa nie racjonalizowało dla mnie zakupu kasku 4x droższego. Tak więc dla mnie z praktycznego punktu widzenia i zakupów jak najbardziej optymalnych bez zbędnego przepłacania za technologie, które nie są aż tak istotne a powodują potężne narzuty na cenę, mips nie ma sensu. Wiem, że na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać ale zwykły certyfikowany kask zapewnia pewnie w jakichś 98-99% te samą ochronę co kask z mipsem (nie są to jakieś naukowe dane, moje teoretyczne założenie nie poparte żadnymi badaniami) co dla mnie jest w zupełności wystarczające i neguje zakup mipsa (choć nie twierdzę, że sama technologia jest jakaś zła)
  12. bliitz - 23630 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 20 715 km (mtb, szosa + trenażer) [12607 km outdoor] provayder - 11588km (MTB, szosa, rolka 529km) D1ckSteele 9419km (szosa, gravel, trenażer) smw44199- 7301m (cross outdoor) chester_jds - 6749 km (grv, mtb) dfq - 6518 km [outdoor] ernorator - 6278km (szosa, gravel, trenażer) szamysz83 - 5925 km (MTB, trochę chomik) Jacekddd - 4171km (velomobil - rower poziomy) michalr75 - 3325km (MTB) Sansei6 - 3055 km (MTB) Revolta - 2350 km (mtb gravel) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] spidelli - 1921 km (gravel: 1460, szosa: 461, trenażer: 1031 - nie liczony do sumy JWO - 1545 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  13. Bo to dopiero początek liściopada:
  14. Każdy szuka w sporcie czego innego. Jednych bardziej kręci szybkość i dynamika, innych dystans i stabilny rytm. Ja fetyszu dystansu w bieganiu nigdy nie miałem (nawet nie próbowałem biegać więcej niż 10 km), raczej chciałem biegać coraz szybciej, ale na rowerze przez pewien czas mnie ciągnęło do coraz dłuższych tras. Bariery 300 km dziennie nigdy nie przekroczyłem (maksymalnie było 270 km), ponad dwieście tylko cztery razy, w przedziale 100-200 km to już wielokrotnie, ale wtedy miałem dużo wolnego czasu na jazdę i regenerację. W tym roku na rowerze ani razu nie przekroczyłem 100 km (a od kilkunastu lat ponad setka zdarza mi się tylko sporadycznie), nawet na urlopie. Tak naprawdę to bardzo rzadko przekraczam 50 km, czyli taki typowy wypad na rower to godzina, półtorej, góra dwie. Tak na jeden bidon (a często i bez) i zapas glikogenu w mięśniach. Do ścigania w terenie na maratonach mtb też preferuję dystanse około 30 km, góra 40. A jak bardzo trudna trasa to może być i 25 km. Wracając do biegania, to takie typowe stadionowe biegi są znacznie bardziej skondensowane, bo przecież najdłuższy dystans na bieżni, czyli 10 km to dla zawodowca poniżej 30 minut (nawet dla kobiet). Półmaratony, maratony i ultramaratony to już dla mnie trochę masochizm. Z jednej strony podziwiam, ale z drugiej nie rozumiem. Akurat koło mojego domu przebiega trasa Półmaratonu Chmielakowego, organizowanego w Krasnymstawie od wielu lat (obecnie koło bramy mam 5-ty kilometr, ale kiedyś było w drugą stronę i to było już około 15 km). Czasem wychodzę pooglądać i niestety, często jest to dość żałosny widok. Czy chodzi o to, żeby tylko ukończyć i zaliczyć, czy żeby zrobić to w jakimś stylu? Moim zdaniem nie każdy się nadaje do takich dystansów (a niektórzy pewnie prawie w ogóle się do tego nie przygotowali) i to aż razi, gdy się widzi ciężko człapiących zawodników, w wykrzywionych pozach, z dziwnie pracującymi rękami. Czy świadomość, że się pokonało ten dystans ponad dwa, a czasem i trzy razy wolniej od zawodowca daje satysfakcję? Nie wiem, mnie by nie chyba dało. Sama taka próba dla organizmu słabo wytrenowanego jest chyba też niezbyt zdrowa. A nawet dla wytrenowanego, zwłaszcza te dystanse ultra nie są obojętne - to już czysty katabolizm i destrukcja. Jak wspominałem, mnie wolne tempo męczy psychicznie i fizycznie. Nie mam wtedy zupełnie tego "flow", czucia i panowania nad ciałem, radości ze skoordynowanych, mocnych ruchów przekładających się na prędkość. Nie interesuje mnie, ile kilometrów mógłbym przebiec tempem 6 min/km, czy nawet 5 min/km. Bardziej ciekaw jestem tego, czy w szóstej dekadzie życia osiągnę te 1:08 na 400 m (czyli tempo maratończyka, ale zawodowca). Chcę choć przez chwilę wyglądać w ruchu podobnie do niego. Tylko że dla mnie będzie to już sprint.
  15. Bo jesień w Rezerwacie
  16. Zakupy robię tylko w centrumrowerowym więc nie podejrzewam...
  17. Jesienią Ja bylem typowym średniakiem. Niespelnionym lamaczem 4 godzin . 4:15 do 4:35. Moj rekord to 4:15:12. Ja lubilem ten treningowy rezim, kiedy juz od wczesnej wiosny (a w Shanghaju, to juz pod koniec lutego) zaczynalem plan terningowy i trwalo to do poznej jesieni. No i najlepsze byly te 'dlugie' wybiegania w tempie konwersacyjnym, kedy biegniesz 2-3 godziny. Jest czas na rozne przemyslenia . To pozniej sie przenioslo na rower, monotonne pokonywanie setek, dla mnie bylo mega przyjemne. Teraz mieszkam w 'gorach' i jezdze ciezkim enduro, wiec dystanse sa duzo mniejsze, chociaz rownie wyczerpujace. I ciagle lubie dlugie, monotonne podjazdy
  18. bliitz - 23630 km (szosa, gravel, trenażer) Zigfir - 20 715 km (mtb, szosa + trenażer) [12607 km outdoor] provayder - 11588km (MTB, szosa, rolka 529km) D1ckSteele 9419km (szosa, gravel, trenażer) smw44199- 7301m (cross outdoor) chester_jds - 6749 km (grv, mtb) ernorator - 6278km (szosa, gravel, trenażer) dfq - 6027 km [outdoor] szamysz83 - 5925 km (MTB, trochę chomik) Jacekddd - 4171km (velomobil - rower poziomy) michalr75 - 3325km (MTB) Sansei6 - 3055 km (MTB) Revolta - 2350 km (mtb gravel) bashey_pl - 2250km (GRV, Cross, trenażer) [1450km dwór] spidelli - 1921 km (gravel: 1460, szosa: 461, trenażer: 1031 - nie liczony do sumy JWO - 1545 km (MTB) schwinn0 - 446 km (trenażer)
  19. Czy to do jakiegoś koła od fatbike potrzebujesz? O tym rozstawie QR ? Też bym brał szosowy 130mm albo MTB tylny 135mm i sobie go przerobił w tej sytuacji.
  20. Witam. Nic pilnego ale może kogoś wywołam do piwnicy / tablicy. Kupiłem sobie Fatbike, a że jestem wybredny to wybrałem sobie lekki model dla dzieci 🤣🙈 Jakie amortyzatory się stosuje w takich dziwadłach? Tzn zostawię go na tym co jest, ale ta oś 110 mnie mocno dziwi. Także pytania: Czy jak ktoś wymieniał w fatbiku to wstawiał normalny Amor 26/27,5" i te koło w okolicach 3" się zmieści w nim? Czy opcji amora na wymianę "nie ma nigdzie" i tylko jakieś szerokie sztywne widły się montuje? Czy najczęściej schodzi się z szerokością przedniej opony i bierze normalne widły / amor + adekwatne koło w miejscu tego co fabryka dała? Specialized Riprock 2018 z oponkami 2.8" / 24" koła o rozstawie 110 / 135 https://www.specialized.com/de/de/riprock-comp-24/p/129031?color=239725-129031
  21. Wczoraj
  22. O dziękuję wam za te sugestie. Troszkę kosztowna opcja ten Tanke, ale ten Nanlio faktycznie opcja dla odważnych 😬😄 Ja poszedłem na skróty i zdecydowałem ukraść amortyzator 🙈🤣 Z roweru na części - zabrałem suntoura XCR 26" Potem wstawiłem mu jak najniższe 27,5" kółka i efekt został osiągnięty. Z tyłu prześwitu jest sporo, a z przodu bardzo niewiele. Czyli uśredniając jest średnio 🙈 Tania Kingcobra jeździ i amoruje i jest dalej Tania 😬 A że koła trochę zmalały to trudno, przynajmniej jest tanio i łącznie kilogram zniknął gdzieś z roweru przy okazji zmian. A propozycje amora i tak mogą się przydać zarówno mi kiedyś jak i znajomemu.
  23. sztorm

    [Serwis] Damper

    Zestaw serwisowy 200h to: 00.4318.037.001 https://rowerowy.com/sklep/narzedzia-serwis/serwis-amortyzatorow/czesci-dampery/prod/rock-shox-deluxe-romote-200h Zestaw serwisowy 50h to: 00.4315.032.615 https://rowerowy.com/sklep/narzedzia-serwis/serwis-amortyzatorow/czesci-dampery/prod/rs-super-deluxe-superdeluxe-kit Znalezione na stronie: https://trailhead.rockshox.com/en/product/08T96127920
  24. Błotniki mam tylko w jednym rowerze, którym nie jeżdżę... Nie po to szedłem w karbon, żeby psuć go błotnikami No a w błoto, to ja umiem - nawet przy założeniu antyubrudzeniowym (np. nie wjeżdżam do lasu), i tak trafię trochę syfu, tyle że gdzie indziej. Jak ktoś się boi ubrudzić, niech siedzi w domu na chomiku Wczoraj prawie 6 dych - niby miasto, ale nawet w parkach można trochę piachu i delikatnego błotka złapać, np. w Skaryszewskim po niewielkim deszczu (park mojego dzieciństwa), gdzie pod kawiarnią para grawelarzy chyba przeczekiwała PS przy 8 -10 stopniach jechało się lepiej niż latem
  25. Pełne też mam na zimę: ale w pozostałe sezony używam Win Winga i jest naprawdę super. Zresztą tu jest fajny "test" ich skuteczności: https://share.google/57qNzVUWRJVO8ubGa
  26. Na zimowe deszcze i syf wolę pełne błotniki. Kiedyś SKS Bluemels, a teraz SKS Speedrocker.
  27. @Greg1 ja kupiłem "Ass Savers Regular Magic", który ma mieć bezinwazyjne mocowanie do prętów siodełka (bez śrubek, tylko odpowiednia wkładka). Zobaczymy jak to będzie (kupiłem w weekend, na razie (sz)czekam).
  28. @chester_jds Taki zwykły ass saver wkładany pod siodełko nie działa, miałem w mtb, za wysoko błotnik nad kołem i nie "przechwytuje" błota. Do grawela kupiłem błotnik Ass Saver Win Wing Gravel 2 i ten faktycznie działa
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...