Tak na wstępie to witam wszystkich. Jestem początkującym rowerzystą amatorem. Przez jakieś 15 lat nie używałem roweru (mam 37 wiosen).
Jeżdżę na trekkingu przynajmniej w tym roku dopóki nie załapię zajawki na gravela jak mój młodszy brat. Jeżdżę z nim lub sam trasy różne 20, 30 i już podchodzę pod 50km.
Posiadam zwyczajny zegarek Redmi, który jakiś tam puls mierzy i ... właściwie to tyle bo reszcie jego danych nie wierzę (kosztował całe 120zł hehe). Podpięty go mam z bluetooth z też leciwym smartfonem Motorola g24 power i tam w apce chciałby rysować moją trasę i zbierać dane, ale ... no właśnie w tym telefonie GPS jest daremny, Ucina mi trasy w podsumowaniu, przekłamuje i ogólnie mówię dosyć. Brat ma Garmin Instinct 3, ale mój budżet jest skromny i nie mogę sobie na taki pozwolić, przy czym on jest mega zadowolony ze zbieranych danych i ani razu mu GPS-a nie zgubiłi, nawet jak wjedziemy w las czy między budynki.
Powiem tak. I on i opinie w sieci nakierowują mnie na Garmina i nic innego bo np. taki Huawei to nie obsługuje wszystkich appek i on bardziej rzekomo pod design jest niż pod rzetelne dane z aktywności. Na początku zacząłem szukać do 700zł I już nadwyrężam i przeciągam do 900zł, ale proszę nie proponujcie czegoś jeszcze droższego.
Czego oczekuję od zegarka?
1. Będzie połączony bluetooth z telefonem w sakwie i powiadomi mnie o nadchodzączych połączeniach i wiadomościach (nie muszę przez niego gadać).
2. Super GPS jakiś szerokopasmowy czy cuś, że nie zgubi się nigdy.
3. Rzetelnie podsumuje dane jazdy tj. km, tętno, wykresy, czas, narysuje trasę w apce na telefonie, może i wyliczone kcal spalone.
4. Płatność zegarkiem 0 nie trzeba.
5. Jesienią ma się przydać do biegania głównie po lasach.
Dziękuję.
p.s. mówimy tylko o nowym sprzęcie, nie pakuję się w używki.