Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Cześć,

Jakoś tak wyszło, że przez kilkanaście lat na rowerze ominął mnie temat karbonowych rur sterowych. Zawsze były aluminiowe. Kupiłem nowy rower, tym razem z karbonową rurą i muszę ją dociąć. Miałem oddać widelec do serwisu, ale nie bardzo chce mi się jechać i płacić całkiem sporo, jeżeli mogę to zrobić samemu. Prowadnicę do cięcia rur mam, ramkę też, pozostaje mi kupić brzeszczot Park Tool do karbonu za 39 zł.

Zanim się za to zabiorę, potrzebuję kilka rad:

1. Cięcie - maska, okulary, woda żeby nie unosił się pył. Będę ciął na zewnątrz. Coś jeszcze?

2. Owijać taśmą miejsce cięcia?

3. Czym zabezpieczacie rurę po cięciu? Czytałem o kleju Cyjanoakrylowym (czyli popularny SuperGlue, Kropelka itd).

4. Jak to w końcu jest z podkładką nad mostkiem: zostawiać miejsce żeby wsadzić nad mostek 5mm, czy nie ma takiej potrzeby?

Napisano

Nie, bo jest szansa że zacznie rwać włókna. 39 zł to nie jest majątek i jest to wydatek absolutnie pomijalny, biorąc pod uwagę że teraz robię pierwsze cięcie, a prawdopodobnie za jakiś czas będę docinał drugi raz.

  • Haha 1
Napisano (edytowane)

Normalnym flexem tniesz to w 10 sekund, potem ewentualnie fazka na około i done, a zagadnienie robisz jakbyś na Marsa leciał.  🙃

Edytowane przez Mentos
  • +1 pomógł 3
Napisano

No ja właśnie ruszyłem. Pył z karbonu jest rakotwórczy w każdej ilości. Jeżeli można uniknąć wdychania, należy to zrobić. Metoda jest bardzo prosta.

Twoje zdrowie, Twój wybór. Na niektóre rzeczy nie masz wpływu, a na inne tak. Jeżeli masz na coś wpływ i to ignorujesz, to już Twoja decyzja, tylko po co sugerujesz to innym?

Napisano

Zwykły brzeszczot do stali jest ok, ew. do sklejki czy czegokolwiek.

Można owinąć taśmą malarską i ciąć przez nią.

Nikt tego nie zabezpiecza. Strzępią się przede wszystkim elementy zrobione z maty "szachownica" (która raczej nie nadaje się do elementów rowerowych). Maty gdzie włókna idą wzdłuż (UD) tną się lepiej i łatwiej wyprowadzić krawędź np. pilnikiem lub papierem ściernym.

Podczas cięcia ręcznego pył natychmiast opada (analogicznie jakbyś ciął drewno). Nie ma żadnych kłaków które mogłyby się np. wbić w oczy (jak w przyp. włókna szklanego). Warto mieć rękawiczki (jednorazowe). 

Ciąłem "na żywca" wiele kierownic czy sztyc. Czasami nawet "z ręki" (bez prowadnicy). Nic nadzwyczajnego.

 

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

 Powiem tak . Mam dedykowany brzeszczot  Park Toola do cięcia karbonu  i jak dla mnie jest  gównianą opcją. Wolę  ciąć  brzeszczotem 24z  bo cięcie jest bardziej precyzyjne .  Nie stosuję żadnych masek  bo nie ma żadnego  unoszącego się pyłu.   Może jakbym robił w fabryce i na okrągło przez  8 godzin ,  dzień w dzień chlastał włókno węglowe  to bym chodził w niej .  Nie oklejam  bo nic się nie strzępi.   Do cięcia sztyc , kierownic ,etc mam specjalny prowadnik .    Na koniec  obrabiam   brzegi rurki  stożkową (wklęsło- wypukłą ) ściernicą   . I tyle w tym temacie .

Edytowane przez pecio
  • +1 pomógł 1
Napisano

Na brzeszczocie Park Toola masz nieregularny nasyp z węglika .  Rzaz jest prawie dwa razy większy niż po klasycznym brzeszczocie " ząbkowym " . .Klasyczna piłka lepiej prowadzi się w prowadnicy.

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
21 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

 

Twoje zdrowie, Twój wybór. Na niektóre rzeczy nie masz wpływu, a na inne tak. Jeżeli masz na coś wpływ i to ignorujesz, to już Twoja decyzja, tylko po co sugerujesz to innym?

Już Ci odpowiadam. Sugeruję każdemu by kolokwialnie mówiąc "nie przeginać pały" i by nie być nadgorliwcem bo to naraża na śmieszność i pobłażanie. Szkoda też czasu, wysiłku i zasobów. Dziś widzę niektórzy są mocno przewrażliwieni i tacy delikatni "ę ą bułkę przez bibułkę", jak płatki śniegu. Obrazowo to przedstawię - promieniowanie jonizujące jest szkodliwe, może wywoływać raka - na wysokości przelotowej samolotów pasażerskich jest 20-100 razy większe od tego na powierzchni ziemi. Czy do samolotu ubierasz jakiś specjalny 500kg kostiumik z ołowiu? Nie. A dlaczego?  Bo wystawiasz się na to promieniowanie przez krótki okres czasu. Zresztą inni Ci to też wyjustowali jak widać że "zdeka" przesadzasz. Mam nadzieję teraz "poniał" różnicę.

Edytowane przez Mentos
Napisano

No i właśnie napisałem że na niektóre rzeczy masz wpływ, na inne nie.

Jeżeli możesz nie wdychać pyłu korzystając z prostych metod, to dlaczego z tego nie skorzystać?

Ten tekst o płatnach śniegu wspaniały. Kiedyś to po prostu ludzie umierali, a teraz się przejmują jak jakieś miękkie kluski.

Napisano (edytowane)

Ogółem przerabiam temat carbonowego widła też teraz. Info mi znalazło AI jak mu kazałem szukać po forach, grupach, radach mechaników, manualach itp:

Sterówkę można ciąć drobnym brzeszczotem do metalu. Prowadnica jakakolwiek, taka drewniana czy plastikowa z nacięciami mile widziana. Nawet chyba w jakiejś instrukcji ParkToola to było, ze nie trzeba specjalistycznych narzędzi. Kątówką też można (czy tam fleksem) ale pył jest drobniejszy i bardziej lotny. Sam pył to raczej nie jest toksyczny i zastrzeżenia są jak ktoś pracuje w serwisie i więcej pracuje z carbonem, to może dostać pylicy tak samo jak piekarz od mąki. To znaczy że maskę założyć można bo czemu nie, jak sobie na te 10 sekund zawiniesz koszulkę na twarzy - też lepiej.

Z innych znajdek, to nie wbijamy gwiazdki tylko dajemy tzw. ekspander, którego rolą jest nie tylko dociągnąć łożyska do kupy, ale też podeprzeć od środka rurę sterową na tej wysokości gdzie ją ściska mostek, innymi słowy jest to nie tylko inny element, ale i jego rola i lokalizacja jest istotna (nie wiedziałem o istnieniu tego czegoś).

Dolna bieżnia sterów jest w wersji dzielonej, czyli ma nacięcie, jest jak pierścień na cylindrze, dzięki temu da się ją nie tylko normalnie nałożyćteż normalnie zdjąć, bo inne widelce mają wyżłobienie na podważenie bieżni od spodu, a w carbonie coś takiego wiązałoby się z uszkodzeniem laminatu. Stąd lepiej taka nacinana.

Edytowane przez marcingrychtol
Napisano (edytowane)

@marcingrychtol w widelcach karbonowych nabijasz też klasyczną bieżnię (np. widły Enve) lub nie dajesz nic ( idzie bezpośrednio łożysko na wyprofilowaną rurę np.  w widelcach Scott )

A ekspander też nie jest jedynym rozwiązaniem . 

Edytowane przez pecio
Napisano

To, czy dolna bieżnia jest nacięta czy nie jest konsekwencją tego, jakie stosujemy łożyska. De facto dla łożysk maszynowych sterów dolna bieżnia nie jest bieżnią (bo jest nią bieżnia tego właśnie łożyska), tylko podparciem dla łożyska i tam nie następuje żaden ruch po tym krążku, więc może mieć nacięcie, nawet nie jedno - to tylko podkładka pod bieżnię łożyska. Natomiast jeśli stosowane są gołe kulki w wianku, to ten nabijany krążek jest faktycznie bieżnią łożyska i jakiekolwiek wycięcie w nim spowodowałoby złą pracę sterów, uszkodzenie kulek i samej bieżni i jeszcze śmierć dwóch kotków, pieska i krasnoludka.

  • +1 pomógł 1
Napisano
10 godzin temu, chester_jds napisał:

jakiekolwiek wycięcie w nim spowodowałoby złą pracę sterów, uszkodzenie kulek i samej bieżni i jeszcze śmierć dwóch kotków, pieska i krasnoludka.

Co do krasnoludka to akurat dobrze. Skończy się szczanie do mleka.

  • Haha 2
Napisano

Rura ucięta. Polecam brzeszczot od Park Tool, bo cięcie na mokro wyszło idealnie. 

Jedna uwaga: do tego brzeszczota potrzebna jest prowadnica z nieco większym prześwitem niż standardowo. Park Tool robi dedykowaną wersję, ale ja do swojej dołożyłem po prostu kawałek plastiku 0.8mm do płytki dystansowej i brzeszczot wszedł bez problemu 

Napisano

Zapnij w imadło

Ubierz strój ochronny OP1 i aparat ODO aby uniknąc ryzyka wystąpienia choroby przewlekłej .

W trakcie instalowania polewaj obficie wodą .

Oczywiście w mocno wentylowanym pomieszczeniu .

Partner , mama  lub babcia niech odsysa rakotwórcze drobiny karbonu profesjonalnym odkurzaczem warsztatowym z filterm wodnym .

A na koniec wsuń ekspander w rure i skreć kluczem ampulowym dokładnie Nm 4,5736551 .

Rakotwórcze drobiny karbonu zabezpiecz i przekaz do utylizacji zgodnie z Baza Danych o Produktach i Opakowaniach oraz o Gospodarce Odpadami teraz jeszcze tydzien w sanatorium w Korytnica Kupele  i mozna jezdzic.

  • +1 pomógł 1
  • Haha 2
Napisano

Co tutaj niektórzy za bzdury wypisują...

 

 

W dniu 1.09.2026 o 13:40, Mentos napisał:

Rusz głową, tniesz ten karbon w fabryce 8h dziennie przez cały rok czy potrzebujesz przeciąć jedną rurkę 10sek raz na 3 lata??? 

On musi dorobić ideologię, do tak prostej operacji, jak docięcie głupiej rurki z węgla 😉

16 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

Rura ucięta. Polecam brzeszczot od Park Tool, bo cięcie na mokro wyszło idealnie. 

Jedna uwaga: do tego brzeszczota potrzebna jest prowadnica z nieco większym prześwitem niż standardowo. Park Tool robi dedykowaną wersję, ale ja do swojej dołożyłem po prostu kawałek plastiku 0.8mm do płytki dystansowej i brzeszczot wszedł bez problemu 

Miałeś strój ochronny? Co zrobiłeś z wodą? Zawiozłeś na PSZOK, jako odpad niebezpieczny?

  • +1 pomógł 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...