chudzinki Napisano Piątek o 07:05 Napisano Piątek o 07:05 Mój sezon "ciemny" jeszcze się na dobre nie zaczął, ale że jestem pechowcem jeżeli chodzi o dziki (już miałem dwie przygody) to szukam czegoś elektronicznego/elektrycznego (?) do lasu żeby w newralgicznych miejscach dać wyraźny sygnał, że ja tu jestem 🙂. Zależałoby mi żeby po naciśnięciu chwilę to "grało". Na Ali jest dużo tego, na Allegro trochę też. Używa ktoś czegoś podobnego? Cytuj
RabbitHood Napisano Piątek o 08:40 Napisano Piątek o 08:40 Najlepiej coś co cały czas "dzwoni" nie musi być głośne - zwierzęta mają lepszy słuch niż się nam wydaje. Jednym słowem - głośny napęd jest najlepszy! 1 Cytuj
chudzinki Napisano Piątek o 09:53 Autor Napisano Piątek o 09:53 @RabbitHood, nie będę bez przerwy jechał "na luzie", bo do rana nie dojadę. Trzeba zapierniczać 😀. Cytuj
RowerowyMaciej Napisano Piątek o 10:30 Napisano Piątek o 10:30 Hej, ja używam tego: https://a.aliexpress.com/_EGMnnJc Jednak w trochę innym kontekście: żeby kierowcy mieli szansę usłyszeć albo piesi poruszający się po drodze rowerowej. Mam taką w okolicy gdzie jest długi zjazd wśród pól blisko zabudowań. Daje im znać z 300m wcześniej, że jadę. Jest bardzo głośny. 1 Cytuj
CoolBreezeOne Napisano Piątek o 10:30 Napisano Piątek o 10:30 @chudzinki, cytując klasyków: "Piosenka jest dobra na wszystko,..., Piosenka pomoże na wiele..." Specjalny dzwonek...? Tak jak pisał @RabbitHood musisz być słyszalny - na dziki i inne zwierzaki najlepiej już z dystansu. Ja tam sobie w ciemnym lesie co jakiś czas gwizdnę, głośniej szepnę, zaśpiewam. Ratchet 54T też co jakiś czas puszczę luzem. Wczoraj akurat po cichaczu z za winkla wpadłem na pasiaki. Szczęście, że były już samodzielne, lub że mamuśka nie zdążyła zareagować - tak szybko zerwałem kontakt Teren był uprzątnięty, żadna gałązka nie pękła pod kołem, dość trudny - poryty, więc "luzu" nie było. Po incydencie wróciłem do gwizdania na tym odcinku 1 Cytuj
Greg1 Napisano Piątek o 10:41 Napisano Piątek o 10:41 Aż mi się przypomniało jak kiedyś, jakieś 15-20 lat temu wędrowałem z plecakiem przez Bieszczady i w częściach bardziej oddalonych od cywilizacji, typu "Worek Bieszczadzki", idąc śpiewaliśmy na głos, żeby nas z daleka słyszały niedźwiedzie 3 Cytuj
SanchoPancha Napisano Piątek o 11:35 Napisano Piątek o 11:35 Co do niedźwiedzi: If it's brown lay down, if it's black fight back, if it's white goodnight. 😉 2 Cytuj
pecio Napisano Piątek o 12:05 Napisano Piątek o 12:05 Jedziesz i co kilometr odpalasz taki wynalazek ... Wszystkie dziki w lesie stoją na baczność w szeregu przy drodze a misio zdaje raport taktyczny z przebiegu ewakuacji fauny z trasy przejazdu ....😉😁 Oczywiście żartowałem . 😁 1 3 Cytuj
chudzinki Napisano Piątek o 12:14 Autor Napisano Piątek o 12:14 (edytowane) @pecio, kolejny chce żebym do rana nie dojechał 😋. 1 godzinę temu, RowerowyMaciej napisał: ja używam tego: https://a.aliexpress.com/_EGMnnJc A tak mniej więcej ile czasu "dzwoni" po naciśnięciu przycisku? 1 godzinę temu, Greg1 napisał: idąc śpiewaliśmy na głos Ponoć śpiewać każdy może, ale nie ja 😀. 1 godzinę temu, CoolBreezeOne napisał: Po incydencie wróciłem do gwizdania na tym odcinku To może gwizdek zamiast dzwonka? Edytowane Piątek o 12:16 przez chudzinki Cytuj
Patron920 Napisano Piątek o 13:36 Napisano Piątek o 13:36 najlepiej działa głośno powiedzieć "uwaga" 2 Cytuj
kazafaza Napisano Piątek o 14:18 Napisano Piątek o 14:18 Dzwon od krowy się nada - hałasuje nontop, gdy mućka w ruchu. A na poważnie: https://mtbbell.com/collections/mountain-bike-bells Oczywiście klony / podróby / fejki na alixie obecne. ...aeszcze jeśli komu na szosę /tt /tri takowe potrzebne Cytuj
RabbitHood Napisano Piątek o 15:12 Napisano Piątek o 15:12 (edytowane) Śmiej się. W Kanadzie są specjalne dzwonki na niedźwiedzie doczepiane do plecaka. Edytowane Piątek o 15:13 przez RabbitHood 1 Cytuj
kazafaza Napisano Piątek o 15:18 Napisano Piątek o 15:18 Śmiecham z autogwizdków 🤡 Kanadyjskie miśki to jednak insza liga niż nasze samury, odyńce, lochy czy warchlaczki… Swoją drogą jeśli takie maleństwo jest w stanie wystrachać niedźwiadka to nasze dziczki zapewne od razu przerobi na kaszankę 🤡 Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano Piątek o 16:45 Mod Team Napisano Piątek o 16:45 Myślę, że odgłos wkurzonej pumy załatwi dzikie świnie na amen (od 20 sekundy śmiało można wzywać egzorcystę ) : PS gdyby u nas można to było usłyszeć w ciemnym i pustym lesie, to KOM'y na Stravie zapewnione 3 Cytuj
CoolBreezeOne Napisano Piątek o 20:08 Napisano Piątek o 20:08 7 godzin temu, chudzinki napisał: To może gwizdek zamiast dzwonka? Gwizdnij głośniej sam😉 Ale mam dla ciebie ostateczne rozwiązanie problemu: the Trail Chicken: https://youtu.be/K4N-1x0_-n0?is=BT5XYpVwP2X8TPUd 1 Cytuj
Patron920 Napisano Niedziela o 10:46 Napisano Niedziela o 10:46 W dniu 21.08.2026 o 09:05, chudzinki napisał: jestem pechowcem jeżeli chodzi o dziki (już miałem dwie przygody) A opowiedz jak to było i jak się skończyło. U mnie w nocy to głównie sarny, ale jakaś wiedza praktyczna się przyda. Cytuj
chudzinki Napisano wczoraj o 08:07 Autor Napisano wczoraj o 08:07 @Patron920, zwykle na zarośniętych zakrętach, rzadziej na prostej. Wyskakuję, a tam dziki, albo grzebią na boku albo przechodzą. Do tej pory zawsze było zdziwko po obu stronach i uciekały, ale chciałbym uniknąć takich sytuacji... Zaznaczam, że często gęsto jeżdżę w miejscach gdzie nikt się nie kręci. W dniu 21.08.2026 o 18:45, KrissDeValnor napisał: Myślę, że odgłos wkurzonej pumy załatwi dzikie świnie na amen To muszę głośnik kupić i puszczać w pętli 😀. 1 Cytuj
RabbitHood Napisano wczoraj o 09:12 Napisano wczoraj o 09:12 Możesz spróbować z gwizdkiem na zwierzęta montowanym w samochodach - nie mam pojęcia czy działa. 1 Cytuj
pecio Napisano wczoraj o 09:47 Napisano wczoraj o 09:47 Puszczanie odgłosów jednych futrzaków innym zwierzakom urąga ich zmysłom. Moim piesełom mogę puszczać kotka z "tubki " to nawet nie drgną. Ale jak usłyszą z tej samej lokalizacji za płotem "real mruczka " to sztachety zaczynają fruwać . Po za tym niektóre zwierzaki mają kilka razy czulszy zmysł słuchu niż my. Z setek metrów już wiedzą co je czeka. Po za tym z tym gwizdaniem , dzwonieniem w okresie kiedy loszka ma młode to bym się wstrzymał . Odbierze to jako zagrożenie i nieszczęście gotowe. Jadę do lasu to nie jestem panem drogi i wszystko musi spierdzielać . Ja jestem GOŚCIEM . Widzę " sarenkę " (przykład ) to się zatrzymuję aby bezstresowo mogła udać się w swoim kierunku. 3 Cytuj
chudzinki Napisano wczoraj o 09:59 Autor Napisano wczoraj o 09:59 @pecio, z całym szacunkiem, ale nie założyłem tematu żeby rozmawiać o "gościnności" dzików... @RabbitHood, o tym nie słyszałem, poczytam. Odkryłem (tak dopiero teraz 😀) coś takiego jak wzmacniasz głosu i chyba w tym kierunku pójdę. Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano wczoraj o 16:58 Mod Team Napisano wczoraj o 16:58 W okolicach prawobrzeżnej Warszawy dziki się nie boją, i nie uciekają, bo przyzwyczaiły się do ludzi (jeżeli ktoś dokarmia w pobliżu domostw, to tym bardziej nie dziwota, że tak jest) - miałem kilka spotkań oko w oko, i rozstawalliśmy się w zgodzie. Oczywiście jakby przyszło co do czego, to będę na straconej pozycji, ale mam jednak nadzieję na pobłażliwe traktowanie, albo chociaż jakąś taryfę ulgową Raz mijałem 6 -7 sztuk, zatrzymałem się z myślą o zdjęciu, ale zanim wyciągnąłem smartfona, to jeden już stał 15 m za rowerem, więc zrezygnowałem i powoli odjechałem. Trudno powiedzieć, czy badał sytuację, czy może liczył na żarcie (smartfon mam zawsze w torebce foliowej, która szeleści), nie zamierzałem tego sprawdzać Tu piękny okaz (takiego na żywo nie widziałem, i wolałbym nie) - obślinił się, bo pewnie ludzie mu regularnie coś rzucali, więc biegnie jak pies : Cytuj
SanchoPancha Napisano wczoraj o 17:13 Napisano wczoraj o 17:13 Ja kiedyś wieczorem szedłem spacerem chodnikiem, to mijał mnie taki jak na filmiku. Strach niesamowity, zaraz przeszedłem na chodnik po drugiej stronie ulicy. Ale nie zwrócił nawet uwagi, szedł swoją drogą, a ja swoją. Ogólnie to coraz częściej spotykam całe gromadki, zwłaszcza wieczorami. Pełno tego, chyba w całym kraju. Staram się jednak nie denerwować żadnej "mamusi z dziećmi", żeby nie wyzwalać poczucia zagrożenia. Jak widzę, staram się omijać, najczęściej zmieniając trasę. Cytuj
kazafaza Napisano 21 godzin temu Napisano 21 godzin temu @chudzinki: auto gwizdki działają od 50-60km/h. Możesz potrzebować dużego energetyka albo stromej górki 😉 Więcej dzików spotykałem podczas wakacji w Szczecinie niż pięciu lat mieszkania na skraju lasu / parku narodowego. W dziczy dziki żyją naturalnie, w mieście ludki je rozpieszczają więc przychodzą po więcej. W jakiejś mieścinie postawiono monitoring i płot wokół placu zabaw bo dziki nawiedzały, bynajmniej nie żeby się pohuśtać. Po seansie wyszło na jaw, że madki z dzieckami je hurtowo dokarmiają. No niespodzianka! Sąsiad leśniczy twierdzi, że najefektywniejsze są opryski przez które kabany nie przechodzą oraz wszelkiego rodzaju huk. Repelentem antydzikowym nikt o sprawnym powonieniu się raczej nie skropi ale petardy czy pistolet hukowy dają fest radę. Zatem dzwonek to można zanieść na rekolekcje a przed dzikiem chronić się jakimś minipuzonem typu Hornit lub AirZound. 1 Cytuj
Greg1 Napisano 20 godzin temu Napisano 20 godzin temu @chudzinki to się może do Danii przeprowadź? https://wyborcza.pl/7,177851,27247064,w-danii-wybito-wszystkie-dziki.html Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.