Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Mod Team Napisano 18 Czerwca Jak wszyscy wiemy przez pakt migracyjny możemy w niedługim czasie spodziewać się napływu do Polski tzw. "inżynierów", czyli de facto bandytów, którzy będą dodatkowo chronieni przez rząd i służby z powodów politycznych. Wiązać się to będzie z ogólnym spadkiem bezpieczeństwa, również dla nas, rowerzystów. Wielu z nas przecież jeździ na drogich maszynkach, które będą łakomym kąskiem dla bandytów. Do założenia tematu skłonił mnie filmik, na który się natknąłem dzisiaj rano, gdzie autor opowiada jak to wygląda w UK: tam to nawet nie mogą mieć przy sobie gazu do obrony. 1
JWO Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca @sznib Wystarczy szybciej jezdzc. To tylko nastepny bodziec treningowy
KNKS Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Myślałem że temat dotyczy "inżynierów" na elektrykach dowożących jedzenie w ramach aplikacji 😁. @sznib Masz okazje żeby wreszcie przeskoczyć na szosę i zacząć jeździć szybko 😀.
gnomon Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca (edytowane) Nie wiem jak w innych Polskich miastach, ale w WAW jest już STRASZNIE na DDRach i nikt z tym nic nie robi. Niektóre z tych moto-elektro-pojazdów wyglądaja na 40-60kg + jezdziec i kwadratowy plecak, to jest grube 100kg+ śmigające 50-60kmph - i smiga tego dziesiątki - niestety zapewne niebawem usłyszmy, że jakis taki dzikus wjechał w wózek dziecięcy i stał się dramat - wtedy to kraj z dykty zrobi spontaniczną akcje przez 1-2 dni .... i pozniej znow wszystko wróci do normy. A o do zabierania rowerów - no cóż - to u nas pewnie też stanie sie standardem - bo rower to przecież nie samochód - zanim policje połapie się ze giną towery po 10-20tys pln i więcej i że skala jest duża, to też penwie minie pare lat MAm też przykład jak Dostawca Kebabów odjechał hulajką mojego syna - miałem monitoring, miałem sąsiada od zamowienia - polazłem do Policji - a oni mówią ze jak namierzę sam - to mogę wskazać 😆 Bo to przeciez tylko hulajnnoga nawet nie elektryczna 😆 I skonczyło się na tym że polazłem do KEbab Kinga z z gosciem od zamowienia - powieziałęm żę chce gadac z jakims kierownikiem - JEmu nie przedstawiając sie powidzialem ze jego dostawca, dnia tego i tego zamowienie z adresu tego i tego zabrał cos z klatki i ma 24h żeby to odstawic tam gdzie było. I ODSTAWIŁ złodziej przyjezdny hulajke i przy okazji dostał jeszcze Zj@##$%. Edytowane 18 Czerwca przez gnomon 1
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Dostawcy by nie śmigali, gdyby nie było chętnych na dostarczane jedzenie. Zaś z rowerami elektrycznymi jest jak z samochodami - tzn ta sama hipokryzja. Limit na krajowych drogach to 130/h, ale nie ma problemu dostać homologacji i rejestrację na auto ciągnące 300. A potem puacz i zgrzytanie zębów, bo Stefek Burczymucha jadący 250 zabił rodzinę na A1. 1 1
gnomon Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca JA tam myślę że źródłem ZŁA sa te wszystkie roboty na aplikacje, ktore pozwalaja takim nielegalnym w miare prosto się utrzymać i kombinować w poszukiwaniu kasy.
Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Autor Mod Team Napisano 18 Czerwca Godzinę temu, ernorator napisał: musisz naprostować algorytm w socialach Już od dawna nie korzystam z sociali. Filmik jest z YT, z normalnego kanału rowerowego, który od jakiegoś czasu śledzę. Autor kupował używane rowery, naprawiał i sprzedawał z zyskiem żeby z zarobionych profitów w końcu kupić elektryka dla ojca. Wcześniej nie poruszał innych tematów, więc widać że sprawa jest poważna.
chester_jds Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca 1 minutę temu, uzurpator napisał: Zaś z rowerami elektrycznymi jest jak z samochodami - tzn ta sama hipokryzja. Limit na krajowych drogach to 130/h To nie to samo. Nie ma prawnego wymogu kagańca na auta, podczas gdy na rowery elektryczne jest. Więc póki jeździsz sobie grzecznie autem do 140 (130 to dawny limit, aktualnie drogi "A" od ładnych paru lat mają 140) homologowanym samochodem, który może i jechać 400, niczego nie łamiesz. Ale jeśli masz tzw. "rower na manetkę", to nawet jeśli nie przekraczasz 25 km/h, łamiesz prawo, użytkując takie coś na drodze dla rowerów. I problem z tymi elektromotorowerami/skuterami dotyczy nie tylko imigrantów, radzę przyjrzeć się dobrze, kto to użytkuje. A że dostawcami jedzenia są głównie imigranci, to już efekt zwykłej kaskady zawodów w kraju lepiej rozwiniętym, do którego napływają imigranci z krajów gorzej rozwiniętych. Polacy też takie zawody wykonywali wcześniej na Zachodzie. 4
Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Autor Mod Team Napisano 18 Czerwca Ci to przynajmniej pracują. Na zachodzie gangi i bandyterka.
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca 7 minut temu, chester_jds napisał: To nie to samo. Nie ma prawnego wymogu kagańca na auta, podczas gdy na rowery elektryczne jest. Formalizm. Na "rowery elektryczne" też nie ma. Są w pełni legalne, bo to rowero-wyglądające motorynki.
KNKS Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca (edytowane) @sznib Wiesz co? Spędzam trochę czasu w Berlinie i muszę ze smutkiem stwierdzić, że jak ktoś robi dym w S/U-bahn'ie, drze mordę i awanturuje się to najczęściej gada po naszemu... Edytowane 18 Czerwca przez KNKS
chester_jds Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Bulls*it Panie @uzurpatorze. Coś nie jest legalne, bo odpowiednio "wygląda", tylko wówczas, gdy spełnia określone kryteria. Co jest rowerem elektrycznym, jest jasno zdefiniowane (instalacja max 48 V, max moc 250 W, idea wspomagania, a nie zastępowania pedałowania, owo wspomaganie odcinane przy max 25 km/h). Wszelkie "manetkowce", czy pojazdy o wyższych parametrach mocy, prędkości itp. to są w świetle prawa motorowery lub wręcz motocykle (to ostatnie w zależności od spełnienia znów określonych kryteriów) i wymagają homologacji, rejestracji, ubezpieczenia OC i oczywiście takim pojazdem poruszać trzeba się po jezdni, a nie drodze dla rowerów. I ich wygląd absolutnie nie ma nic do rzeczy. Podobnie sprawa wygląda z różnymi UTO. Hulajnogi pędzące 50 km/h to już też nie incydenty. Tylko tu prawdopodobieństwo wizyty na urazówce po szaleńczej jazdy takim pojazdem wyższe, więc w tym przypadku selekcja naturalna raczej dopada użytkownika, w przeciwieństwie do pseudoelektrorowerów, gdzie w przypadku kolizji z legitnym rowerzystą, to ten ostatni prawdopodobnie ucierpi bardziej (z powodu Newtona i istotnej różnicy pędów obu pojazdów). 6
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Dżizas. @chester_jds Ty o kozie ja o wozie. "Rower elektryczny" istnieje wg prawa tylko w kwestii dopuszczenia do jazdy na DDR i generalnie traktowania wg prawa jak rower. Wszystkie inne pojazdy, wg prawa, rzeczonym nie są. Dokładnie tak jak piszesz. To motorki, motocykle łotewer. Ale kluczowe jest "Wg prawa". Bo prawo swoje, a to jak wygląda świat dookoła swoje. Wszyscy użytkownicy tych "nie rowerów elektrycznych" pasożytują na tym, że toto wygląda jak rower. Nawet na tym forumie użyutkownicy tychże powiedzą Ci, że oni tylko 25/h jeżdżą, ale manetka to jest super ważna, bo nie muszą, tylko mogą, a Ci co tak robią, to źli ludzie. Czyli dokładnie ta sama hipokryzja co w przypadku samochodów. Czego bronisz.
chester_jds Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Bronię swojego prawa do kupienia sobie bugatti, którym będę jeździł 50 km/h w obszarze zabudowanym i 140 km/h na autostradzie. Bo mnie na to stać i nie łamię żadnego prawa. W przeciwieństwie do jazdy nawet 10 km/h po ddr pojazdem niehomologowanym i nieprzeznaczonym do tego. Kwestia, czemu samochody mają o wiele wyższą prędkość niż limity większości krajów (tak, wiem, formalnie nie ma ograniczenia w Niemczech na autostradach - i może to jest przyczyna?) to inna kwestia i o lobby motoryzacyjnym i pokrewnych można sprokurować inną dyskusję (tylko po co? wolę już trollowanie o upstroke'u i spd-ach, przynajmniej to jest w tematyce forum). Ale nazywanie hipokrytą każdego kto ma np. porsche jest krzywdzące, bo nie każdy tym porsche musi łamać przepisy. Nazywanie hipokrytą każdego, kto ma pseudorower jest czym innym (i słusznie uzasadnionym - niech se kupi legalny motor i jeździ po drodze, albo legalny rower, jeśli jeździ po ddr). Zresztą nawet gdyby założyć kaganiec na auta np. 140 km/h, to nie spowoduje to, że nie da się łamać przepisów. I naprawdę nie chce mi się o tym rozprawiać, bo to bez sensu. Gdyż dyskusja o czym innym tu jest, w tym wątku. Możesz mi drogi @sznib wyjaśnić, w jaki sposób przeszedłeś od tematyki zalinkowanego filmu do tego: 3 godziny temu, sznib napisał: Jak wszyscy wiemy przez pakt migracyjny możemy w niedługim czasie spodziewać się napływu do Polski tzw. "inżynierów", czyli de facto bandytów, którzy będą dodatkowo chronieni przez rząd i służby z powodów politycznych. Wiązać się to będzie z ogólnym spadkiem bezpieczeństwa, również dla nas, rowerzystów. Wielu z nas przecież jeździ na drogich maszynkach, które będą łakomym kąskiem dla bandytów. ? Albowiem obejrzałem zalinkowany film i wiesz, co mi się skojarzyło? Problem masowej kradzieży rowerów w Niemczech w latach 90., przez oczywiście Polaków. Nie wiem, czy to wtedy byli inżynierowie i lekarze z owej Polski (oni wszak wówczas nie mieli tu lekko), niemniej owszem, "zajumany" w RFN rower można było względnie łatwo nabyć w kraju nad Wisłą. Ba, sam do końca mam wątpliwości co do jednego ze swoich ówczesnych rowerów, który kupiłem jako używany z "prywatnego importu z Niemiec". A ja w latach 90. i 2000. pozbyłem się też kilku rowerów drogą kradzieży. I to w czasach, gdy ciemnoskóry człowiek to było takie wydarzenie, że połowa ulicy się za nim odwracała, więc nie mógłby sobie tak ukraść roweru niezauważony. Zresztą wówczas obcokrajowcy w Gdańsku to albo dosyć dawni mieszkańcy łagodzący swoje Heimweh wycieczką luksusowym autobusem po dawnym Vaterlandzie, albo bogaci studenci z krajów arabskich, swoją drogą bardzo fajni ludzie, którzy wprawdzie nie do końca przestrzegali obowiązujących ich religijnych nakazów, ale z pewnością puknęliby się w głowę na myśl o kradzieży roweru. Kradli nasi ziomkowie. Kradli i wciąż kradną, w trzeciej dekadzie XXI wieku takoż. Kradzież roweru to nie tylko zajumanie, to dalsza paserka, upłynnienie i tak dalej. To wymaga minimalnej struktury, więc póki nie osadzi się tu jakaś macka szajki międzynarodowych rowerokradziejów, bardziej wciąż będę obawiał się współrodaków, niż inżynierów i lekarzy z bliskiego wschodu czy Afryki. Swoją drogą kto wie, może dość wyważony ton gostka z tego video jednak dotyczył (też?) naszej nacji, dość obficie zalewającej Albion... Ja wiem, że łatwiej wskazać winnego "odmieńca" (a kolor skóry najłatwiej odróżnić), ale sorry - Twoje nawiązanie do paktu migracyjnego to już jakaś brunatno-konfederacka podpucha. Zupełnie jakby ten film był tylko naprędce wyszukanym dość luźno związanym powodem, by upuścić nieco ksenofobicznego ciśnienia. Tym bardziej, że "ogólny spadek bezpieczeństwa, również dla nas, rowerzystów" to nieco słabe związanie. Wiadomo, że jak bezpieczeństwo spada "ogólnie", to dotyczy w jakimś stopniu każdego, rowerzystów również. Kradną ludzie, nie nacje. A mi się w ogóle nie chce o tym gadać i sam mam sobie za złe, że się odezwałem. 4
Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Autor Mod Team Napisano 18 Czerwca 1 godzinę temu, KNKS napisał: @sznib Wiesz co? Spędzam trochę czasu w Berlinie i muszę ze smutkiem stwierdzić, że jak ktoś robi dym w S/U-bahn'ie, drze mordę i awanturuje się to najczęściej gada po naszemu... No i co w związku z tym? Zaprzeczysz że w UK czy Francji imigranci dopuszczają się rozbojów i gwałtów? Przecież to udokumentowane fakty. Jak również informacje z filmika, który linkowałem (są fragmenty artykułów). W Anglii to już jest tak chora rzeczywistość, że nie zdziwiłaby sytuacja taka; "imigrant zajumał Brytyjczykowi rower. Ten namierzył złodzieja i zgłosił na policję. Policja przychodzi do imigranta i "szanowny panie imigrancie, dlaczego zabrał pan rower temu rowerzyście?" "A bo wykrzykiwał do mnie rasistowskie hasła" "A, w takim razie życzymy przyjemnego użytkowania i już pędzimy aresztować niedobrego rowerzystę". 12 minut temu, chester_jds napisał: Kradną ludzie, nie nacje. Racja, różnica jest taka że zachodnie rządy, w tym nasz, przymykają oczy na wybryki imigrantów, co ich rozzuchwala w popełnianiu przestępstw. No i jest różnica w zajumaniu pozostawionego roweru a bandyckim napadzie na rowerzystę, zabraniem mu roweru i pobiciu go. 1 2
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca (edytowane) 14 minut temu, chester_jds napisał: Bronię swojego prawa do kupienia sobie bugatti, którym będę jeździł 50 km/h w obszarze zabudowanym i 140 km/h na autostradzie. Bo mnie na to stać i nie łamię żadnego prawa. Idąc tym tropem. Jeżeli "w prawie" sobie napiszamy, że manetnikiem mogę jeździć po DDR, ale nie szybciej niż 25km/h, to wszystko jest cacy. Znaczy się, Tobie przeszkadzać nie będzie. Wiesz, że "prawo" to my sobie kolektywnie ustalamy, prawda? EDIT: W skrócie - Twój problem jest taki, że elektryczki jeżdzą nielegalnie, a nie to, ze stwarzają zagrożenie. Edytowane 18 Czerwca przez uzurpator
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca 15 minut temu, chester_jds napisał: Zresztą nawet gdyby założyć kaganiec na auta np. 140 km/h, to nie spowoduje to, że nie da się łamać przepisów. I naprawdę nie chce mi się o tym rozprawiać, bo to bez sensu. Nie. Ja chcę w każde auto wstawić transponder zdławiający je do ograniczenia na danej drodze. 17 minut temu, chester_jds napisał: Kradną ludzie, nie nacje. Owszem. Ale kiedy rzeczeni ludzie kradną, i mają _odpowiedni_ kolor skóry, kształt nosa czy inne przyzwyczajenia religijne, to wyłażą lewoskrętni i rzężą o rasismach, faszyzmach i priapizmach. Przez co rzeczeni kradzeje nie zostają wyprostowani do standardów kulturowych społeczeństwa do którego sami, z własnej, nieprzymuszonej woli, przyjechali. 1
Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Autor Mod Team Napisano 18 Czerwca 24 minuty temu, chester_jds napisał: Możesz mi drogi @sznib wyjaśnić, w jaki sposób przeszedłeś od tematyki zalinkowanego filmu do tego: 4 godziny temu, sznib napisał: Oczywiście. Fakty są takie, ze większość imigrantów z Afryki i innych krajów trzeciego świata nie żyje uczciwie, tylko jest zamieszanych w różne przestępstwa. Pierwszy wynik od AI (na podstawie stron rządu UK): " Liczbowo najwięcej przestępstw w Anglii i Walii popełniają biali Brytyjczycy, co wynika z faktu, że stanowią oni około 80% populacji kraju. Jednak analizując wskaźniki przestępczości w przeliczeniu na liczbę mieszkańców (per capita), niektóre mniejszości etniczne (zwłaszcza osoby czarnoskóre) są nieproporcjonalnie częściej aresztowane i zatrzymywane. Szczegółowe dane prezentują się następująco: 1. Statystyki według grup etnicznych (dane rządowe) Czarnoskórzy (Black): Stanowią około 4% populacji Anglii i Walii, ale są nieproporcjonalnie nadreprezentowani w statystykach dotyczących aresztowań (ok. 19-20 aresztowań na 1000 osób) oraz poważnych przestępstw z użyciem przemocy (np. rozbojów). Azjaci (Asian) oraz pozostałe grupy mniejszościowe: Wskaźniki aresztowań i wyroków dla tych grup są zazwyczaj zbliżone do średniej krajowej lub niższe niż dla populacji białej. Biali (White): Odpowiadają za największą łączną liczbę przestępstw, jednak w przeliczeniu na 1000 osób wskaźniki aresztowań są dla nich jednymi z niższych (ok. 10 aresztowań na 1000 osób). Mają także najwyższy wskaźnik przyznania się do winy przed sądem .
Maciorra Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca @sznib Z tych danych które wypluło Ci AI wywnioskowałeś, że Cytat Fakty są takie, ze większość imigrantów z Afryki i innych krajów trzeciego świata nie żyje uczciwie, tylko jest zamieszanych w różne przestępstwa ? Ciekawostka.
uzurpator Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca @sznib Dodajmy jeszcze, że "Azjaci" to w terminologii brytyjskiej w równej mierze Hindusi, Pakistańczycy jak i Japończycy. Stąd w UK jest ten uroczy stereotyp, że jak jest mowa o "Azjatach" w kontekście przestępczości, to zwykle mowa o Pakistańczykach. Tak samo, "Youths" to zawsze czarni. 7 minut temu, sznib napisał: Fakty są takie, ze większość imigrantów z Afryki i innych krajów trzeciego świata nie żyje uczciwie, tylko jest zamieszanych w różne przestępstwa. To nieprawda. Polityka ściągania imigrantów jest w dużej mierze napędzana pełzającym kryzysem demograficznym i potrzebą wypełnienia braków na rynku, zwłaszcza w zawodach pieszczotliwie zwanych "unskilled labor". W tym kontekście większość znalazła jakąś pracę. Natomiast wyższa przestępczość i opieranie się na zasiłkach ludności napływowej wynika głównie z faktu, że obniżenie barier imigracyjnych automatycznie wciąga różnej maści oportunistów oraz, oczywiście, nie wszyscy od razu znajdują robotę, więc część wpada w półświatek. Podobnie było w połowie lat 80 w PL, gdzie kto mógł uciekał do Niemiec, bo "tam zasiłki dajo".
RabbitHood Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Jak na razie bardziej martwię się polskimi patriotami w dresach. 4
Mod Team sznib Napisano 18 Czerwca Autor Mod Team Napisano 18 Czerwca "Jak na razie" - dobrze powiedziane. Ogólnie jak ktoś sobie nie zdaje sprawy jakim zagrożeniem jest przestępczość wśród imigrantów można poczytać: https://holistic.news/grupy-przestepcze-i-bezradne-panstwo-anglia-ma-problem/ Niestety, ale kradzieże rowerów to mały pikuś w stosunku do innych rzeczy, których się dopuszcają.
Turysta05 Napisano 18 Czerwca Napisano 18 Czerwca Praca kurierów, dostawców, to ciężka robota, cały rok przy każdej pogodzie. Pytanie czy nowi "inżynierowie" relegowani z Niemiec podejmą jakąkolwiek prace🥴. To że jesteśmy terroryzowani nielegalnymi rowerami i hulajnogami wynika z niedopełniania obowiązków przez policję. Czy ktoś z Was widział interwencję na ścieżkach rowerowych? Ja przez kilka lat nic, a jeżdżę dużo cały rok. Jak widzę tych "zapracowanych" policjantów wylegujących się w radiowozach, to mnie .....😡 Powstał rynek nielegalnych rowerów, łatwo je kupić i bezkarnie jeździć, "dasz palec, wezmą całą rękę". Czy nasza Policja da radę gdy dojdzie do powszechnych rozbojów i kradzieży??? 😭😭😭wnioski nasuwają się same..🥴
Rekomendowane odpowiedzi