Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
5 godzin temu, kaido2 napisał:

owo spotkasz, w ultra maratonach 1000+ :) Ale znów im mniej tym lepiej, a najlepiej sama karta debetowa 

Jak jeździłem w ChRL to jedyne o co sie martwiłem to naładowany telefon. W nocy o północy można było zamówić jedzenie, picie i części zamienne ;) 

Napisano
12 godzin temu, kaido2 napisał:

Kozak, jesteś moim fanem, a ja Twoim idolem😁

Widziałeś to @kaido2?  W 01:27 wyraźnie widać, że tylna noga podciąga pedał ku górze 😂.

Praktyka potwierdziła teorię.

Temat można zamykać, a ja lecę montować platformy 😁.

Napisano
14 godzin temu, marvelo napisał:

Tak to się robi (od 1:24):

 

Co właściwie udowadnia ten filmik, oprócz tego że pojechałeś szybciej o kogoś przed Tobą?

17 godzin temu, uzurpator napisał:

Pomijając fakt, że to był jakiś fakap, bo niby powinny te nowe bloki pasować w starszej generacji pedały. Rozwala mnie za każdym razem, że niektórym do głowy nie przyjdzie, że można coś zmienić w celu innym niż "bedziesz szybciej jechać". 

Skąd założenie że powinny pasować?

Napisano
W dniu 15.05.2026 o 17:47, marvelo napisał:

No właśnie, większość z nas nie tylko ma dwie nogi, ale także korzysta z tego, że korby są osadzone na wspólnej osi i nie pracują niezależnie, powodując, że o transport drugiej nogi w górę nie musimy się martwić, bo gdy jedna idzie w dół, druga korzysta z "podwózki" w górę. A robi to dlatego, że samodzielny powrót na górną pozycję jest bardziej energochłonny i obciążający układ nerwowy. Z punktu widzenia pracy mechanicznej nie ma różnicy, bo tak czy inaczej tą nogę trzeba przetransportować do góry, ale koszty dla organizmu już nie są takie same. Lepiej tą samą pracę mechaniczną wykonać mięśniami lepiej do tego przystosowanymi, działając zgodnie z grawitacją, niż mięśniami mniej efektywnymi działając przeciwko grawitacji. Na poziomie biologicznym to będzie zasadnicza różnica.

Poprzednim razem zignorowałem ale co to za pitolenie o obciążeniu układu nerwowego? Skąd to wytrzasnąłeś?

Z punktu widzenia mechaniki robi różnicę.
Jeżeli noga pchająca musi też podnosić drugą nogę, to część pracy nie idzie w napęd, a w podniesienie masy. Z punktu widzenia wydajności kręcenia, to strata.

Jeżeli coś podnosisz, to zawsze działasz przeciwko grawitacji, a nie zgodnie z nią.
Druga kwestia, to nogi podnosisz mięśniami do tego przystosowanymi, no chyba że chcesz udowadniać, że chodzenie nie jest możliwe. Przecież to do czego natura nas ukształtowała, czyli chód i bieg, wymaga podnoszenia nogi, przełamania ciążenia, żeby unieść i potem przestawić. Na rowerze w wersji minimum (odciążenie korby przy ruchu w górę) robimy to samo.
Nie są to zatem jakieś nieprzystosowane mięśnie, tylko standardowe, które potrafią unieść nogę.

Jedyną różnicę może zrobić sprawność energetyczna, czy jest większa przy małym obciążeniu (podnoszenie nogi) czy pod dużym (napęd + przepchnięcie drugiej).

4 godziny temu, KNKS napisał:

Widziałeś to @kaido2?  W 01:27 wyraźnie widać, że tylna noga podciąga pedał ku górze 😂.

Praktyka potwierdziła teorię.

Temat można zamykać, a ja lecę montować platformy 😁.

Też mi się tak wydawało na poprzednim filmie ale nie chciało i się analizować. Tutaj widać wyraźnie jak się stopa ustawia do zaciągania pedału.

Napisano
9 godzin temu, zekker napisał:

Poprzednim razem zignorowałem ale co to za pitolenie o obciążeniu układu nerwowego? Skąd to wytrzasnąłeś?

Było o tym wspomniane w linkowanym już tu przeze mnie artykule Jamesa Wilsona: Why Pulling Up Doesn’t “Add” to Your Pedal Stroke Power. – MTB Strength Training Systems

Tekst ten został napisany w sposób trochę uproszczony, dla laików, używając obrazowego określenia "neural juice":

Your brain only has so much neural “juice” to put into an activity. When you call on that neural juice to get a muscle to work in an unnatural way it takes some of the neural juice that is going to the other muscles to focus on this new task. This loss in neural juice results in less power coming from those muscles, often much less than what the other muscles “add” back in.

 

Są jednak konkretnie, zbadane naukowo mechanizmy neurologiczne, które za to odpowiadają: deficyt obustronny (BLD) i inhibicja międzypółkulowa (IHI).

Jaki jest wpływ inhibicji międzypółkulowej i deficytu obustronnego na tzw. "pedałowanie na okrągło" w kolatrstwie? - Szukaj w Google 

Napisano
13 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

Skąd założenie że powinny pasować?

Czytałem w otchłaniach internetów, że ponoć Shimano grzebie przy SPD SL i nowe bloki czy tam pedały w których jeździ ten Jasper jechał miały pasować do starych pedałów - lub w drugą stronę.

9 godzin temu, zekker napisał:

Poprzednim razem zignorowałem ale co to za pitolenie o obciążeniu układu nerwowego? Skąd to wytrzasnąłeś?

"Zmęczenie" to ponoć objaw od układu nerwowego. Ewolucyjna adaptacja mająca na celu oszczędzanie energii i mięśni. Czytałem o tym lata temu, jak na siłownię poginałem. Generalnie to duża część motoryki, tak na rowerze jak i ogólnie, to kwestie aktywacji ośrodkowego układu nerwowego i dostępności elektrolitów i neurotransmiterów.

 

9 godzin temu, zekker napisał:

Jeżeli noga pchająca musi też podnosić drugą nogę, to część pracy nie idzie w napęd, a w podniesienie masy.

Jedna noga opada, druga się podnosi. Noga pracująca też ma masę. Pi*drzwi wychodzi na zero. To jeden z powodów dlaczego na rowerze można jechać 30/h godzinami, a biegać tylko przez kilka/kilkanaście minut.

Napisano
9 godzin temu, zekker napisał:

Z punktu widzenia mechaniki robi różnicę.
Jeżeli noga pchająca musi też podnosić drugą nogę, to część pracy nie idzie w napęd, a w podniesienie masy. Z punktu widzenia wydajności kręcenia, to strata.

Nie, praca mechaniczna wymagana do podniesienia "tylnej nogi" jest ta sama, niezależnie która noga zapewni źródło siły do wykonania tej pracy. Noga pchająca i tak zwykle ma nadwyżkę siły, a ostatecznym ograniczeniem w kolarstwie jest wydolność tlenowa. Do radzenia sobie z ograniczeniem siły są przełożenia i w zdecydowanej większości sytuacji redukcja przełożenia i zwiększenie kadencji wystarcza.  

Napisano
W dniu 17.05.2026 o 06:50, KNKS napisał:

Temat można zamykać, a ja lecę montować platformy 😁.

Czekaj, rzucę Ci kapcie :D

closeup.jpg

W dniu 17.05.2026 o 07:01, przecietny.kolarz napisał:

Co właściwie udowadnia ten filmik

To, że nie problem nawet w plastikowych platformach objechać jakiegoś tam turystę, na odległej pozycji :) 

22 godziny temu, zekker napisał:

Tutaj widać wyraźnie jak się stopa ustawia do zaciągania pedału.

Taki sam efekt jest przy bujaniu w korbach :) 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Co ty gadasz @kaido2, przecież widać że to jakiś poważny wyścig UCI 🌈XCO. Poziom trudności wydaje się zatrważający 😅. Sekcja z kostka brukowa praktycznie nie do zrobienia 🤣.

 

 

  • Haha 1
Napisano
12 godzin temu, marvelo napisał:

Było o tym wspomniane w linkowanym już tu przeze mnie artykule Jamesa Wilsona: Why Pulling Up Doesn’t “Add” to Your Pedal Stroke Power. – MTB Strength Training Systems

IMO bzdura, z podstawowym błędem, że podnoszenie nogi jest nienaturalne. I jeszcze robi odniesienie do biegu, czyli czynności która wymaga podnoszenia nóg, tak samo naprzemiennie jak przy pedałowaniu.
Jeżeli sprinterzy (wysoka kadencja) nie mają problemu na poziomie neurologicznym z naprzemienną pracą mięśni i nóg, to dlaczego przy kręceniu korbą to staje się problemem? Ba "kadencja" w biegach jest wyraźnie wyższa niż na rowerze.

12 godzin temu, uzurpator napisał:

Jedna noga opada, druga się podnosi. Noga pracująca też ma masę. Pi*drzwi wychodzi na zero. To jeden z powodów dlaczego na rowerze można jechać 30/h godzinami, a biegać tylko przez kilka/kilkanaście minut.

Postaw obie nogi na korbie w poziomie, rozluźnij mięśnie. Przy jednakowej masie, korba nie powinna drgnąć. Także bzdura.
Żeby podnieść nogę trzeba wykonać pracę i nic na zero nie wychodzi.
Co można rozważać, to co jest efektywniejsze energetycznie, mocniejsze obciążenie nogi naciskającej, czy podnoszenie drugiej.

Masa nóg to ułamek tego co trzeba dźwigać przy biegu. Jak spróbujesz jechać na stojąco, to tak samo szybko się zmęczysz.

Teraz, uzurpator napisał:

Wklejaj. Ale jeżeli masz miejsce poniżej top 10 to i tak jesteś dla mnie nikim.

Moment, moment. Pisałeś o uczestnictwie, a nie ocieraniu się o pudło.

Napisano

@zekker 

Jeżeli noga A jedzie w górę, to na typowej korbie noga B jedzie w dół. Delta E będzie pi*drzwi zero - z dokładnością do oporów łożysk oraz mimo wszystko - ściezki środka masy obu nóg. Jeżeli chcesz to przetestować, to odwróć jedną korbę o 180 stopni i zobacz jak kiepawo się jeździ.

 

5 minut temu, zekker napisał:

Jak spróbujesz jechać na stojąco, to tak samo szybko się zmęczysz.

Wstając z korb, rezygnujesz z efektywności na rzecz surowej mocy, więc siłą rzeczy się męczysz bardziej. To zresztą sugeruje badanie które załączyłeś odrobinę wstecz.

7 minut temu, zekker napisał:

Moment, moment. Pisałeś o uczestnictwie, a nie ocieraniu się o pudło.

Drabinka porównywania długiści siusaka jest taka, że uczestniczysz - > %stawki -> wygrywasz.

Jeżeli marvelo uczestniczy, kaido nie, to marvelo ma rację.
Jeżeli oboje uczestniczą, to rację ma ten który ma lepszy wynik
Prawdziwym autorytetem jest ten kto wygrywa, najlepiej wyścig wysokiej kategorii. W końcu zwycięzca TdF ma bardziej rację niż zwycięzca TdP, który ma bardziej rację niż zwycięzca wyścigu o puchar remizy.

Napisano
24 minuty temu, uzurpator napisał:

Ale jeżeli masz miejsce poniżej top 10 to i tak jesteś dla mnie nikim.

Mocne... Chyba będę się bał coś napisać na forum, bo ja się w ogóle nie ścigam.

Napisano (edytowane)
32 minuty temu, uzurpator napisał:

W końcu zwycięzca TdF ma bardziej rację niż zwycięzca TdP, który ma bardziej rację niż zwycięzca wyścigu o puchar remizy.

Jest takie powiedzenie:

Nie każdy zawodnik może być trenerem, nie każdy trener był zawodnikiem ;) Rację ma ten kto posiada odpowiednią wiedzę, ten kto wygrywa wyścigi jest po prostu do tego odpowiednio przygotowany, jest w formie itede, itede, czesto wykonuje polecenia mądrzejszych jak już się do zawodowców odnosimy ;):)  Startował byś, to znałbyś te podstawy obowiązujące w przyrodzie :) 

Edytowane przez kaido2
  • +1 pomógł 1
Napisano
Cytat

W końcu zwycięzca TdF ma bardziej rację niż zwycięzca TdP, który ma bardziej rację niż zwycięzca wyścigu o puchar remizy.

To wystarczy sprawdzic w czym jezdza zwyciezcy TdF, nawet nie trzeba sprawdzac puchrowiczow remizy.

Napisano

Spojrzałem na filmik Marvelo.

I mam troche inną dygresją - co się dziwić, że gravele wyparły MTB. Robić wyścig mtb po asfalcie, kostce i szutrówce. A potem zdziwko, że baranek, 40c i brak amora pasuje ludziom zamiast 2.25 kapcia na klockach i szerokiej prostej kiery, przy której mamy żagiel z kurtki jak człowiek ręce rozłoży :)

Przepraszam Was za off-top, można to potraktować jako rozluźnienie dyskusji.

 

  • +1 pomógł 3
  • Haha 1
Napisano

Dyskusja jest luźna, bo temat jasny jak słońce :) 

Podobnie sytuacja wygląda w wyścigach gravelowych,- coraz bardziej schodzi na szosę :) 

 Ludzie nie chcą jeździć po uebach. Ma być łatwo, lekko i przyjemnie, mega szybko, milion pit stopów i najlepiej żeby zawsze świeciło słońce. Organizatorzy się tylko do tego dostosowują , bo inaczej stracą większość uczestników i impreza padnie :) Wystarczy porównać obłożenie całego rocznego cyklu Watahy względem np Ultralajkonika :) 

  • +1 pomógł 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...