KNKS Napisano Piątek o 12:33 Napisano Piątek o 12:33 (edytowane) Zobaczę, to uwierzę. Swoją droga ciekawe połączenie: pedały platformowe + obustronny pomiar mocy 😉. I żeby było jasne. Moje uwagi dotyczą jedynie szosy i XC. Trail, enduro, DH, trekking itp. to nie moja bajka i nie mam pojęcia co i jak... sic! Już się pogubiłem, to ty @marvelo jeździsz na SPD/KEO, w noskach czy platformach? Edytowane Piątek o 12:44 przez KNKS Cytuj
michalr75 Napisano Piątek o 12:33 Napisano Piątek o 12:33 Dobrze że są na forum takie humorystyczne tematy do poczytania przy herbacie 1 Cytuj
marvelo Napisano Piątek o 12:35 Autor Napisano Piątek o 12:35 (edytowane) W dniu 3.05.2026 o 11:21, przecietny.kolarz napisał: Mało kiedy jeżdżę w okolicach maksymalnej mocy, a pedały wpinane to najlepsze co można kupić do jakiejkolwiek innej jazdy niż 5km/h w niedziele na piknik. To kolejny cytat pokazujący, że niektórzy nie wyobrażają sobie szybkiej jazdy na platformach. Edytowane Piątek o 12:38 przez marvelo Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Piątek o 12:42 Napisano Piątek o 12:42 (edytowane) No tak, tak napisałem i to podtrzymuję. Mają bardzo dużo zalet i we wspomnianych dyscyplinach prawie zero wad. Czy rozumiesz różnicę między "najlepsze co można kupić" vs "musisz kupić pedały wpinane żeby jeździć coś więcej niż 5km/h na piknik"? Da się jeździć, nie neguję tego. Natomiast pedały wpinane sprawdzają się lepiej. Dlaczego? To już zostało napisane. No i tu jest właśnie problem z tym, że ja rozumiem drugą stronę, a Ty nie. Dam Ci drugi przykład, a Ty przerób go swoją logiką: Garmin Varia to najlepsze co można kupić do roweru szosowego, chyba że jeździ się nim po tylko po DDR. W Twojej ocenie właśnie napisałem że bez Garmin Varia nie da sie jeździć rowerem szosowym, chyba że turlasz się po DDR. Widzisz absurd tego co sam piszesz? Mi Twoje podejście przypomina typowego Freethinkera, co nie daje się trendom. Edytowane Piątek o 12:50 przez przecietny.kolarz Cytuj
kaido2 Napisano Piątek o 14:15 Napisano Piątek o 14:15 (edytowane) 1 godzinę temu, marvelo napisał: To kolejny cytat pokazujący, że niektórzy nie wyobrażają sobie szybkiej jazdy na platformach. Ja sobie wyobrażam ( wiedziałem , że będzie grzana ) Tylko efektywność przy prawdziwej szosie tego jest żadna Hopa która trzeba wziąć na prędkości +mocy z obrotu i nogi zawijają się o głowę zwisając dalej na jajach 2 godziny temu, przecietny.kolarz napisał: Chcesz robić Bunny Hop na szosie? Przydaje się. Efekt kiedy reszta myśli, że może sobie też tak zrobić przez spowalniacz, podciąga rower i glebi,- mina bezcenna. I tak jeszcze , bo gdzieś mi mignęło takie caco. We wpinanych butach można nawet biegać,- trudno żebym na przełajach ściągał buty Edytowane Piątek o 14:34 przez kaido2 2 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Piątek o 17:52 Napisano Piątek o 17:52 (edytowane) @uzurpator dopiero do mnie dotarło, że my gdzieś już dystkutowaliśmy. Temat o kołach szosowych, gdzie pisałeś mądrości o szerokich oponach szosowych, szosie z pełnym zawieszeniem, elicie i plebsie. Mi zarzucasz że ignoruję co piszesz o pedałach, co nie jest prawdą, natomiast Ty i kolega od Gravela nadal nie podzieliliście się z Forumowym światem zdjęciami Waszych typowych rowerów szosowych na szerokich oponach. Zaczyna mi się to układać w pewną całość. 3 godziny temu, kaido2 napisał: Przydaje się. Efekt kiedy reszta myśli, że może sobie też tak zrobić przez spowalniacz, podciąga rower i glebi,- mina bezcenna. Nie ma problemu żeby go zrobić z pedałami wpinanymi, bez praktyki na platformach. No a że nie zrobię go bez pedałów wpinanych, nie ma dla mnie znaczenia. Edytowane Piątek o 17:56 przez przecietny.kolarz Cytuj
uzurpator Napisano Piątek o 18:47 Napisano Piątek o 18:47 (edytowane) 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Wady które wymieniłeś totalnie nie mają znaczenia chociażby w rowerze szosowym czy Gravelu. To Twoja opinia. Pytałeś o wady, więc zostały Ci wymienione. W czym problem? To, że Tobie nie przeszkadzają lub nie wpływają na Twoją ocenę nie zmienia faktu, że to wciąż wady. 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: W jaki sposób złapiesz złe nawyki w pedałach wpinanych na rowerze szosowym? A skąd nagle ograniczenie do roweru szosowego? XC i Gravel, wg kolegi to już nie są idealnie, super zią elo pod kliki? 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Chcesz robić Bunny Hop na szosie? Tak. 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Na temat upadku i wypięcia Ci odpisałem. Jeżeli chodzi o to że musisz zmieniać buty, to już Twój problem a nie systemu. Nie zaprzeczyłeś, że to wady. 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Odwołuję się do większości, bo to pokazuje że dane rozwiązanie ma sens. https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_populum 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Tylko po co z pedałów wpinanych robić jakieś zło i cos udowadniać? A gdzie ja pisałem cokolwiek o tej magnitudzie? Ty tylko czarne i białe widzisz? Godzinę temu, przecietny.kolarz napisał: Temat o kołach szosowych, gdzie pisałeś mądrości o szerokich oponach szosowych, szosie z pełnym zawieszeniem, elicie i plebsie. Jakież to mądrości pisałem? Jestem bardzo zainteresowany. Godzinę temu, przecietny.kolarz napisał: Mi zarzucasz że ignoruję co piszesz o pedałach, co nie jest prawdą, natomiast Ty i kolega od Gravela nadal nie podzieliliście się z Forumowym światem zdjęciami Waszych typowych rowerów szosowych na szerokich oponach. Dlaczego miałbym to zrobić? Dlaczego w ogóle zakładasz, że takowy posiadam, posiadałem lub planuję zacząć posiadać? @kaido2 Rower miód. Trzeba było zbić kierownik w dół i założyć lemondkę Coś ty tam zrobił w okolicy tylnej przerzutki? Edytowane Piątek o 19:05 przez uzurpator Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Piątek o 19:40 Napisano Piątek o 19:40 Moja opinia ma takie same znaczenie jak Twoja. Ty twierdzisz że pedały wpinane mają sporo wad, a ja nie. Kto ma rację? Ty napisałeś o wadach, to ja pytam które z wad wymienionych przez Ciebie tyczą się jazdy rowerem szosowym. Nigdzie nie określiłeś konkretnego typu, tylko pisałeś ogólnie, czyli rower szosowy wchodzi w zakres tej dyskusji. Nie miałem sytuacji wyrwania nóg z pedałów, ani tego że nogi zostały w rowerze i doszło do kontuzji. Uważam że pedały wpinane dają lepszą kontrolę nad rowerem szosowym, Gravelem i MTB XC. Pozycja stopy jest stabilniejsza, ryzyko ześlizgnięcia zerowe. Jeżeli nauczę się robić Bunny Hop w pedałach wpinanych, to w czym jest to gorsze od tego że nauczę się tego samego na platformach? Efekt ten sam, inna metoda. To że musisz zmieniać buty, to nie jest wada, tylko Twój indywidualny problem. Kupuję pedały wpinane żeby jeździć w nich na rowerze, a nie chodzić do pracy czy na zakupy. Kup sobie kapcie i zostaw w pracy. Będziesz mógł jeździć do pracy w wpinanych i tam zmieniać, bez potrzeby wożenia ze sobą. W ten sposób mogę napisać że odzież kolarska to lipa i jest zbędna, bo trzeba się w pracy przebrać. Przeskoczyć próg zwalniający mogę na pedałach wpinanych, bez umiejętności robienia tego na platformach, bo jest mi to niepotrzebne. Nie uważam żebym przez to miał gorszą kontrolę nad rowerem. Poprostu wykorzystuję inną technikę. Argumentum ad populum. Przeczytałeś to co sam wkleiłeś? Ja stwierdzam suchy fakt, nikogo do niczego nie przekonuję. Wytłumacz mi w takim razie, dlaczego mimo tylu wad, ludzie jednak jeżdżą w pedałach wpinanych? Masochizm czy może sądzisz że większość ludzi to ślepe owieczki pędzące za tłumem? Jeżeli chodzi o Twój rower "szosowy", to tutaj: Amnezja? A jeżeli źle zrozumiałem stwierdzenie "zawieszone szosówki", to po co pojawiłeś się w tamtym temacie pisząc coś o oponach 1.5' i Continental Contact Speed? Nie bardzo widzę sens dalszej dyskusji, także odpuszczam. Miłej jazdy na platformach, niech każdy używa tego co mu pasuje. Cytuj
Tyfon79 Napisano Piątek o 20:08 Napisano Piątek o 20:08 (edytowane) 23 godziny temu, marvelo napisał: Rower od początku swojego istnienia posiada dwa pedały, a korby są zamocowane na wspólnej osi i poruszają się synchronicznie. Jak jeden pedał jest na górze, to drugi jest na dole. Nikt nie chciałby raczej jeździć na co dzień rowerem z korbami niezależnymi (decoupled cranks), bo to by była mordęga. Pod względem mechanizmu pedałowania moje rowery z poprzedniej epoki niczym się nie różnią od Twoich ani od rowerów prosów z peletonu zawodowego. Nikt tu nie pisze o mechanizmie jako takim co logiczne bo ja zaczynałem od Jubilata a to chyba różnica do obecnych czasów i jakości kręcenia korbą. Dziś mamy pierdy z internetu i masę doktoryzujących cię cwaniaków a ja w 2010 przechodziłem na wpięcie nie z powodów ciągnięcia/mocy tylko faktu ustabilizowania stopy w cały czas jednej pozycji. Nie mam ochoty tłumaczyć jakie są korzyści na podjazdach w xc czy na fullu bo i tak wielu a na pewno Ty tego nie ogarniesz choć co nieco wspomniałem wcześniej. Jakość oraz możliwości podjazdu miedzy starymi parchami typu 26er w tym fulle to dość wyraźna różnica na korzyść obecnych generacji. Posądzam, że identyczny postęp dokonał się w szosie czy erze graveli. Nikt nie śmiga wpięty za karę tylko widzi korzyści i korzysta. Jak posiadam powiedzmy 5 rowerów to chyba mogę w platformy wyposażyć jeden z nich do jazdy po bułki. No chyba, że ktoś ma dylemat jak przed szafą i nagle chce ścigacką szosą wybrać się do kolegi, sklepu, ... albo fullem z milionem skoku. No ale to są już problemy natury psychicznej a nie systemu wpięcia jako takiego. Nie wiem czy się zgubiłem ale chciał bym poznać te złe nawyki w SPD bo argument z bunny hop-em jest cienki jak szczypiorek. Ta sztuczka nie jest wymagana do ambitnej jazdy rowerem. Przynajmniej tak jest u mnie. Jakie jeszcze są te złe nawyki? Edytowane Piątek o 20:13 przez Tyfon79 Cytuj
marvelo Napisano Piątek o 21:03 Autor Napisano Piątek o 21:03 W dniu 1.05.2026 o 09:33, przecietny.kolarz napisał: Czy się do góry ciągnie czy nie, uważam że jedynym słusznym wyborem do uprawiania sportu na rowerze Szosowym, Gravelu czy MTB XC są pedały wpinane. Czyli według Ciebie pedały platformowe są niesłusznym wyborem do uprawiania sportu. Ok, to jeszcze rozumiem. W dniu 3.05.2026 o 11:21, przecietny.kolarz napisał: Mało kiedy jeżdżę w okolicach maksymalnej mocy, a pedały wpinane to najlepsze co można kupić do jakiejkolwiek innej jazdy niż 5km/h w niedziele na piknik. Ale to drugie zdanie oznacza, że według Ciebie pedały wpinane są lepsze do jazdy np. 6 km/h w niedzielę na piknik, bo to już jest jakakolwiek inna jazda niż 5 km/h. To jest prędkość pieszego, a praktycznie każdy rowerzysta jeździ rowerem nieco szybciej niż idzie. Czyli według Ciebie, pedały wpinane są najlepsze dla wszystkich. I z tym się nie zgodzę. Tak, wiem co to jest hiperbola, ale nie można jej nadużywać. Cytuj
itr Napisano wczoraj o 07:12 Napisano wczoraj o 07:12 Może będę żałował, Marvelo kopaczu wiedzy, pozycja stopy na osi pedału? W platformach - dowolna, a w zaczepach czasami spotykam się z wizją adaptera cofającego blok/oś bardziej na środek naszego platfusa.... Spotkałeś się naukowym bełkotem lub pozornie spójną teorią na ten temat? W platformach w zasadzie niby jest dowolność, ale chyba nawykowo układamy stopy w podobnym miejscu, ale teraz po dekadach w zaczepach to już nie mogę tego obiektywnie sprawdzić, bo jestem zaprojektowany. Cytuj
JWO Napisano wczoraj o 07:59 Napisano wczoraj o 07:59 Znów goownoburza na żelazny temat , ale jak trzeba to trzeba. Ja mam spd-sl w szosowym i platformy w mtb. Przy szosie nigdy nie wrócił bym do platform. W mtb mam platformy dzięki temu forum. Dla początkujących w DH, miały spowodować lepsze opanowane techniki. Chyba to się sprawdziło, bo po trzech latach jazdy grawitacyjnej z przeszkodami (i niewysokim skokami) nie czuje potrzeby zmiany na kliki. Jakbym robił cięższa trasy, to pewnie tez przesiadlbym się na spd, ale to co robię mi wystarczy :). PS. Robienie klasycznego bunny hopa na szosie na progu zwalniającym, to przerost formy nad treścią. W klikach wyrywasz rower w górę i przelatujesz nad. Cytuj
zekker Napisano wczoraj o 14:55 Napisano wczoraj o 14:55 W dniu 5.05.2026 o 10:55, uzurpator napisał: Nie osiągają, bo by ich z siodła wywaliło. Bo trzeci Newton. Od tego jest ciągnąca noga, żeby nie wywaliło. Myślę, że można zrobić prosty eksperyment. Na stojąco, z poziomej pozycji korby, raz pozwolić opaść swobodnie, a raz dokładając ciągnięcie. Zobaczyć jaki dystans się przejedzie, do jakiej prędkości rozpędzi. Bez wpinania trochę bardziej karkołomne ale można spróbować z pozycji siedzącej. Raz nacisnąć ile się da jedną nogą, a drugi raz pociągnąć drugą nogą umieszczoną pod pedałem. Nie będzie tak efektywnie i wygodnie ale można próbować coś zrobić. Zresztą pewnie zdarza ci się startować na twardym przełożeniu. Czekasz aż swobodnie ciało opadnie pod wpływem grawitacji, czy jednak aktywnie zapierasz się o kierownicę, przechylisz rower, żeby dało się depnąć? W dniu 6.05.2026 o 17:27, marvelo napisał: Rozrysowałeś już te wektory sił? Czekam. Przy takim tonie mam ochotę nie rozrysować i w ogóle nie odpowiedzieć, więc sam se rozrysuj 😋 W dniu 5.05.2026 o 17:11, marvelo napisał: Tylko czy jest to w ogóle możliwe bez szkody dla siły generowanej nogą naciskającą? Nawet z samego punktu widzenia rozkładu sił (akcja - reakcja). Jeśli naciskam mocno na pedał, to tyłek podnosi mi się z siodełka, a jeśli ciągnę, to tyłek dociskam do siodełka. Niech to ktoś rozrysuje wektorami siły, bo nie uwierzę że tak się da jednocześnie. A bez złośliwości, to średnio mi się chce bazgrać niezdarnie w paincie (jak bym umiał, to może bym w jakimś cad zrobił). Opisujesz sytuację win-win. Masz dźwignię, z podparciem na środku. Jeden jej koniec naciskasz, więc masz strzałkę w dół. Drugi koniec ciągniesz, więc masz tam strzałkę w górę. Obie siły generują moment obrotowy w tym samym kierunku, więc dlaczego ma się nie dać? W dniu 5.05.2026 o 17:11, marvelo napisał: Przykład klucza do kół typu "krzyżak". Gdy ułożymy jego ramiona poziomo i całym ciężarem staniemy na jednym końcu, nie możemy jednocześnie ciągnąć drugiego końca do góry, zapierając się o ziemię. Albo jedno, albo drugie. Oczywiście możemy kręcić dwiema rękami, ale tylko na zasadzie podziału siły, by odciążyć poszczególne ręce i uzyskać lepszą stabilność klucza na łbie śruby. A czemu chcesz się zapierać o ziemię? Przecież zapierasz się o klucz, czyli działasz jednocześnie na oba jego końce dając większą siłę na ramiona dźwigni. Pomyśl o innym podobnym przykładzie tylko bez udziału grawitacji. Powiedzmy, że jakiś duży zawór, świder, cokolwiek z pionową osią i poziomą rączką, generalnie w kształcie T. Jeżeli spróbujesz nim kręcić trzymając tylko z jednej strony, to albo zaraz się do niego przyciągniesz, albo odepchniesz. Jeżeli jedną ręką chwycisz jeden koniec, drugą drugi i jedną ręką zaczniesz pchać, drugą ciągnąć, to będziesz miał równowagę ale jednocześnie wytworzysz moment obrotowy. W takiej sytuacji możesz przyłożyć prawie dowolną siłę, tyle ile masz w rękach. Prawie, bo powstanie moment obrotowy na ciało, więc trzeba się o coś nogami zaprzeć, zapewnić odpowiednie tarcie o podłoże itp. Na rowerze powstanie siła chcąca przechylić na bok ale kąt w pedały jest na tyle mały, że spokojnie można ją skompensować siodłem lub zapierając o kierownicę. W mniejszej skali dowolny zawór z kurkiem "motylkowym", gdzie to samo robisz dwoma palcami. Nie, nie na zasadzie podziału siły, a sumując siłę obu rąk. Jeżeli próbujemy samą ręką kręcić za jeden koniec, to dokładając drugą rękę mamy więcej siły i stabilności. Jeżeli przez kręcenie jedną ręką masz na myśli szarpanie całym ciałem, to jest inna sytuacja i ciężko sensownie porównać. W dniu 8.05.2026 o 09:21, uzurpator napisał: Dwie dekady temu w środowisku szosowym panowała opinia, że masa rotowana jest sehr important, a miękkie przełożenia są dla staruszków. Teraz te same misie śmigają na głębokich stożkach i kasetach 11-36. To jest ogólnie fascynujące środowisko uprzedzeń i wzajemnie wymuszanego konformizmu. Mogę się mylić ale przez te dwie dekady trochę się w technice pozmieniało i można zrobić tak samo lekkie koła ale z wysokim stożkiem i grubą oponą. Ewentualnie korzyści z aero przewyższyły minusy większej masy. Konserwatywność w kolarstwie szosowym to jedno ale jednak jak coś daje korzyści to podejście się zmienia. A skoro tak, to przywiązanie do pedałów jest w zawodowstwie przynajmniej od 50 lat (ponoć paski, noski ponad 100 lat historii), więc świadczy to o płynących z tego korzyściach. Zdaje się, że UCI nie nakazuje zatrzasków, nie zabrania platform, więc dlaczego wszyscy jeżdżą wpięci? Gdyby takie pedały nie dawały korzyści, to od czasu do czasu ktoś na platformach by się pojawił. A tu nic, cisza, null. 1 Cytuj
marvelo Napisano 8 godzin temu Autor Napisano 8 godzin temu W dniu 8.05.2026 o 14:33, KNKS napisał: Już się pogubiłem, to ty @marvelo jeździsz na SPD/KEO, w noskach czy platformach? Obecnie (od kilku lat) we wszystkich rowerach mam platformy. W szosie ponad 20 lat jeździłem w noskach (wcześniej też z samymi szerokimi, skórzanymi paskami) i krótko miałem spd jednostronne (PDA 520). Cytuj
marvelo Napisano 8 godzin temu Autor Napisano 8 godzin temu W dniu 8.05.2026 o 22:08, Tyfon79 napisał: Nikt tu nie pisze o mechanizmie jako takim co logiczne bo ja zaczynałem od Jubilata a to chyba różnica do obecnych czasów i jakości kręcenia korbą. Piszemy o mechanizmie (temat jest o technice pedałowania, a nie o pedałach, ramach czy korbach). Nie ma żadnej różnicy. Cytuj
marvelo Napisano 7 godzin temu Autor Napisano 7 godzin temu W dniu 9.05.2026 o 09:12, itr napisał: Może będę żałował, Marvelo kopaczu wiedzy, pozycja stopy na osi pedału? W platformach - dowolna, a w zaczepach czasami spotykam się z wizją adaptera cofającego blok/oś bardziej na środek naszego platfusa.... Spotkałeś się naukowym bełkotem lub pozornie spójną teorią na ten temat? W platformach w zasadzie niby jest dowolność, ale chyba nawykowo układamy stopy w podobnym miejscu, ale teraz po dekadach w zaczepach to już nie mogę tego obiektywnie sprawdzić, bo jestem zaprojektowany. The Mid-Foot Position Manifesto: The science and movement principles behind the best foot position for you on the bike. – MTB Strength Training Systems Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.