Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 12.07.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
11 punktów
-
11 punktów
-
- Proszę powiedzieć co tutaj się stało? - Piorun pier... Nie będę mówił jak... Tak się wystraszyłem, że hej!. Ja mówię - matko bosko, mówię - co to się stanęło...10 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
W wolnych chwilach dorabiam jako duch Rycerza o imieniu Zakuty Kask.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Bo przez przypadek znalazłem punkt widokowy w/na staryyym budynku gospodarczym. To jest idealny przykład jak może sołtys z mieszkańcami odpowiednio ogarnąć kasę i temat. Dla mnie bomba 👍4 punkty
-
https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/aW4w0G3_460svav1.mp43 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Czołem! Czasy trudne, przyda mi się nieco dorobić, więc najwyższa pora spieniężyć swoje hobby Co robię? Lutowanie mosiądzem i wszelkie z tym związane operacje dotyczące ram stalowych (hi-ten, cro-mo) Co oferuję: - modyfikacja starych ram i widelców pod hamulce tarczowe (głównie retro-mtb), - naprawy ram stalowych (w niektórych tematach ogranicza mnie brak parku maszynowego, ale zakres do ustalenia) - wlutowanie przelotek, oczek pod bagażniki lub innych drobnych dupereli - przebudowa ram od zera, według zwariowanych pomysłów Twoich lub moich - mogę też poskładać rower od zera, pomóc w doborze części, wyborze geometrii, itp itd. Generalnie, jeśli masz jakiś temat związany ze stalą i rowerami, to uderzaj śmiało - głowę mam otwartą. Czego nie robię (jeszcze): - nie wstawię dropoutów pod sztywne osie, bo nie mam do tego narzędzi - nie zrobię niczego specyficznego, co wymaga użycia tokarki lub frezarki. ALE, mam dostęp do kumpla pracującego przy CNC, także można pisać i w takich tematach, znam ludzi, najwyżej odeślę do odpowiednich. No i na koniec disclaimer - moja praca jest typowo garażowa, robię prawie wszytko przy użyciu ręcznych narzędzi. Preferuję surowe wykończenie, więc raczej tacy klienci będą zadowoleni. Ma to swoje odzwierciedlenie w cenach moich usług Także jeśli oczekujesz poziomu wykończenia jak u ligi światowej, to nie ten adres! Zapraszam do albumu, gdzie można podejrzeć o czym mówię https://photos.app.goo.gl/uHursp61KV5pDHYq6 Na instagramie też czasem coś wrzucam https://www.instagram.com/ak.kwlsk/ Kontakt przez forum lub instagrama, będę wdzięczny jeśli informacja poniesie się w świat!2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Ru masz prawdopodobnie najbardziej sensowny rower do 4000 zł (sztywne osie, stożkowa główka ramy, przyzwoity amortyzator powietrzny): https://www.centrumrowerowe.pl/rower-mtb-ghost-nirvana-tour-sf-essential-pd49062/?v_Id=263840&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=19529637099&gclid=CjwKCAjw9szSBhBNEiwAC57Sqw9vqwUM0TS1gr_SvNBFq7lObtpjqQB2un-nwGaGHcwxjaxPuhPB_xoCWg0QAvD_BwE Seria Sountour XC* to mniejsze lub większe dziadostwo, a Rock Shoxy Silver też lepiej omijać szerokim łukiem, bo górne golenie mają pokryte marnej jakości powłoką, która jest podatna na uszkodzenia.1 punkt
-
Temat zawierający sporo uprzedzen i prywatnych wizji, niz technicznego wyboru. W swiecie jakim obecnie żyjemy, czytaj globalnym , gdzie weekend możesz spełnić w Rzymie nie wysilajac sie przy tym zbytecznie, przepływ towaru i usług jest czymś oczywistym. Bez sensu jest wnikać w cos co jest made in cos tam. Chcesz wesprzeć krajową firmę , sprawdz ile zatrudnia pracowników i Twoje pieniadze znajdą odzwierciedlenie w ich wypłatach, po co drążyć czy mają spawacza na pokładzie firmy ktory im spawa ramy. Romet też ma ramy zgodne z najnowszymi trendami nawet ma hak udh i miesci się w budżecie. Tylko moim zdaniem ta rama to przerost nad cofferaide jakie chce kolega uprawiać.1 punkt
-
Mam mtb Kellys Gate 30 jeszcze poprzedniej generacji, z 2021 roku na Deore 2x10, mam grawela Kellys Soot 50 już ponad 2 lata i przejechałem nim grubo ponad 4 tys. km, prawie 5 tys. km, i nic się z nimi nie dzieje więc bym nie demonizował Kellysów, są spoko, nawet jak ich ramy są klepane w Chinach czy na Tajwanie. Rockridery te "lepsiejsze" niż podstawowe to też nie są "marketowce", rowery typu wspomniany Race 540, Race 700, wcześniejszy XC100, XC120 czy Expl 540 to całkiem spoko rowery. Niewątpliwą zaletą Rockriderów jest obsługa posprzedażowa i fakt, że Decathlon przeważnie nie bawi się w naprawy sprzętu tylko wymienia podzespoły na nowe1 punkt
-
Można nie lubić Niemców ale faktem jest, że jednak solidne rzeczy robią. Mam sporo niemieckich produktów w domu - od agd drobnego, przez te większe do samochodów i wszystko działa od wielu lat bez problemów. Ja to mam na odwrót, mimo, że w sumie jestem dumnym Polakiem, to technikalia "Made in Poland" napawają mnie obawą co do jakości i wytrzymałości 😁. W cenie 4 tys. zł to już można kupić rower i ze sztywnymi osiami i powietrznym amorem i ja osobiście bym nie kupował roweru bez współczesnych standardów tylko dlatego, że poskładali go w Polsce. Ale to Ty kupujesz, masz takie przekonania i masz do nich prawo. W końcu żyjemy w wolnym kraju, jeszcze... A dopuszczasz też inne marki? Np. francuskie, holenderskie albo słowackie? Jeśli tak to np. Kellys Gate 30 a nawet Gate 50? Albo Sensa Merano XC Race? Albo Lapierre Prorace 3.9? Albo Rockrider Race 540?1 punkt
-
Miernik i kapsel, produkcja krajowa z nierdzewki.1 punkt
-
Zdjęć nie mam - wtedy był dylemat czy brać aparat fotograficzny czy więcej zapasowych części i z reguły aparat przegrywał ( Zenity były dość duże i ciężkie) A kliny co jakiś czas się dokręcało a jak już się nie dało - to nowy. Wytrzymywały jakoś tak pod 1000 km . Nie było problemu bo nikt sobie nie wyobrażał że może być inaczej. Kilkuset gramowe "idioten kamera " to zdecydowanie późniejsze czasy, filmy lepsze niż ORWO - color też pojawiły się w latach 90-tych.1 punkt
-
Piękne czasy. Ale na pewno masz jakieś zdjęcia. Podziel się nimi, to jednak kawałek historii. Kto wie, czy dziś nie będą inspiracją dla kogoś. Pytanie techniczne, jak sobie radziliście z korbami na klin? Wszystko działało jak trzeba, czy były z tym problemy na takich długich wyrypach?1 punkt
-
Poczytać na pewno nie poczytasz bo były to tak głęboko przed internetowe czasu że nawet sztuczna inteligencja nie wie że istniał Akademicki Klub Cyklistów we Wrocławiu - zanikł jak cała turystyka studencka spod znaku Almaturu ok 1983r. Jeśli chodzi o modyfikacje to napisałem już praktycznie wszystko co pamiętam , mój Huragan leżał długo w piwnicy ale z 10 lat temu poszedł na złom, nawet nie odzyskałem swojej Shimano Eagle z końca lat 70. Kilka lat temu bagażnik oddałem w prezencie komuś kto planował wyprawę do Hiszpanii i pytał o wytrzymały bagażnik. Ja osobiście byłem na kilku wyjazdach na Węgrzech i w ówczesnej Czechosłowacji - robiliśmy w dwa tygodnie ok 1000 -1200 km z całym sprzętem a lekkiego wtedy nie było - woziliśmy pomiędzy 40 a 50 kg. Na zachód nie pojechałem - trzeba było mieć wtedy jak dobrze pamiętam 130 dolarów co przy czarnorynkowym przeliczniku było sumą dość niewyobrażalną ( za jakieś 25 dolarów czteroosobowa rodzina spokojnie żyła miesiąc) . Na Węgrzech spotkaliśmy na kampingu w Köszeg grupę z RFN którzy prawie rozpaczali bo uszkodzili przerzutkę ( była to Compagnola Grand Turismo) i oczywiście w sklepach nie było nic - widać było stamtąd Wiedeń ale mieli jakąś wizę na jeden wjazd więc nie wiedzieli co zrobić - poratowaliśmy ich przerzutką ZZR która działała na 4 z ich 6 trybów ale i tak było zachwyceni - mogli jechać dalej. Uszkodzoną Compagnolę naprawiono w zakładach wojskowych i kolega dumnie jeździł chyba z jedynym egzemplarzem na pewno we Wrocławiu. Jeśli chodzi o stał to w innym wątku ( w dziale o rowerach 27,5 całą wątek o starym rowerze Scotta) są zdjęcia mojego Anlena Sable którego kupiłem w 1992 - rama Tange Cro-Mo, kompletna grupa Deore DX oprócz przedniej przerzutki LX z serii 550 którą ten model promował więc jest z 1990 lub 1991 r. DX pomimo 36 lat i całkiem sporego użytkowania działają całkiem dobrze a klamki hamulcowe są super - bardzo długo nie miałem podobnych.1 punkt
-
@PiotrWie O! Z chcęcią bym poczytał więcej o waszych wyprawach, modifikacjach rowerów i okolicznościach w jakich to robiliście. W końcu były to stalowe maszyny, czasy wyjątkowe też, więc chyba nikt tutaj nie będzie miał problemu, jeśli powiesz więcej na ten temat, lub podasz namiary do źródeł. Jeśli chodzi o mocowanie hamulca na dolnych widełkach ramy, to tutaj ponownie pojawia się nazwisko Cunningham. Ok. 1983 wymyślił hamulec rollercam, a jego umiejscowienie na dolnych widłach było podyktowane po prostu ich większą wytrzymałością w ówczesnych ramach, niż gdyby umiejscowić je na górnych widłach. Na dole było sztywniej po prostu. Ale sam pomysł przetrwał tylko do 1989 roku, w późniejszych ramach piwoty już są na górnych widełkach (seatstay). Nadal U-brake, ale już są hamulce cantilever na tył i wygrywają choćby swoją mniejszą masą i kosztem. Konstrukcja ram też się zmienia, bo powstają masowo ramy pod tzw. ATB/MTB. No i właśnie, U-brake ma moc, ale na dole z powodu błota się nie sprawdza, a na górze już staje się przerzytkiem bo wchodzą lżejsze i tańsze w produkcji cantilevery. Po drodze jest jeszcze firma Suntour (której ogromnym fascynatem jestem) oraz Shimano. Suntour rozwijał rollercam, a Shimano poszło w U-Brake (do dziś z powodzeniem stosowany w BMX). Przydatność U-brake lub Rollercam w terenie, umieszczonych na dolnych widełkach była fatalna ze względu na błoto właśnie. Także koncepcja umarła w MTB, przeniesienie na górne widły też nie pomogło. Mam dwa rowery z U-Brake na dolnych widłach i dwa z montażem na górnych. Jeden z nich ma piwoty na dole oraz na widelcu (przednim), czyli tzw. podwójny U-brake, lub Roller-cam (sterówka 1 1/4). Wszystko rok 1988/89.1 punkt
-
My w tym okresie też budowaliśmy rowery - bo to co można było kupić nas nie satysfakcjonowało. Oczywiście nie mieliśmy możliwości budowy tam - więc musieliśmy się zadowolić tymi co były. Kupowaliśmy trochę przechodzone Huragany i przeplataliśmy koła na opony 1i3/4, ponieważ miały być do turystyki zakładaliśmy błotniki, oświetlenie ( najlepiej dynama zintegrowane z lampą z NRD, pięciobiegowe wielotryby 14-22 i robione na zamówienie przez ślusarza bagażniki które wytrzymywały spokojnie obciążenie 50 kg. Baranek zostawał, po eksperymentach z umiejscowieniem manetek ( dźwigniowych ) ustaliliśmy że najwygodniej je mieć na fajce w miejscu gdzie dzisiejsze rowery mają mostek - trzeba było dorobić dodatkowy wspornik do linki ale udało nam się ( tak samo jak element podnoszący hamulec tylny) znaleźć dojście do prototypownia wojskowych zakładów we Wrocławiu gdzie mam dorobiona odpowiednie elementy. Z manetkami na dolnym chwycie też eksperymentowaliśmy ale nam nie pasowało. Pomijając geometrę nasze rowery były podobne - można dziś je uznać za proto-gravele. Na tak przerobionych rowerach zwiedzaliśmy Polskę i demoludy, na studiach gdy już przy pewnej dozie samozaparcia dało się jechać na zachód robiliśmy wyjazdy po Hiszpanii, Francji czy Włoszech a nawet moich czterech kolegów pojechało z Wrocławia do Grecji ( chcieli jechać pociągiem na dwumiesięczny objazd ale dostali wizę na 2 tygodnie więc postanowili pojechać z Wrocławia do Aten i powrotem, wracając zahaczyli o Wiedeń) W prezentowanym rowerze zastanowił mnie tylny hamulec - jakie były ewentualne korzyści z tak nisko umiejscowionego hamulca bo błoto łapał na pewno bardziej niż standardowy na górze koła.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
