Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.02.2026 uwzględniając wszystkie działy
-
Zdjęcie z cyklu. Jak bardzo masz rozciągnięty łańcuch Mam nadzieję, że do końca marca wytrzyma. Czekam tylko na trochę lepszą pogodę.5 punktów
-
5 punktów
-
Kilka dni temu ktoś na forum pisał o Milkit Hassle'off. Wtedy uznałem, że fajne, ale szału nie ma. Potem trafiłem na Daysaver ESSENTIAL LINE i zakochałem się. Prawie kupiłem, by po chwili uświadomić sobie, że to praktycznie to samo co produkt Milkita. Tym sposobem drogą kupna wszedłem w posiadanie Hassel'Offa. Dzisiaj przyszła paczka i to jest niesamowite narzędzie. Uwielbiam je po pierwszych 10 minutach zabawy. Wymyśliłem sobie, że wywalę te dodatkowe mocowania na obudowie w całość wsadzę do saszetki EDC z innymi obowiązkowymi przydasiami. Ma być minimalistycznie, lekko i do kieszeni. Kupiłem na Allegro z tego linka https://allegro.pl/oferta/narzedzie-wielofunkcyjne-do-roweru-wys-jakosc-milkit-20-funkcji-18135249312 Przychodzi oryginalne narzędzie Milkita z dodatkowym logo jakieś firmy (gas gas, czy jakoś tak). Logo jest tylko na tekturce. PS Saszetka EDC - całkiem sensowna, mała, pojemna => https://allegro.pl/oferta/organizer-wojskowy-militarny-edc-klucze-pieniadze-dokument-przybory-molle-182401966884 punkty
-
Mówiłem Wam, że jesteście złem wcielonym? 😈 Jeżeli nie to teraz mówię Czytając o tych zestawach zacząłem myśleć o swoim i nagle uznałem, że może jednak torba Ortlieb pod siodłem nie jest idealnym rozwiązaniem. Multitool Cranka też nie, podobnie łyżki i kilka innych pierdołów. Wszystko to jest ok jak nie ma błota... I takie tam inne wydumane argumenty. Wszystko to po to by uzasadnić zakupi czegoś nowego, innego, etc. Jakiś czas temu jeden z kolegów pochwalił się zakupem narzędzia Milkit Hassle'off. Najpierw wydawało się mało ciekawe, ale potem na około trafiłem na bliźniacze rozwiązanie Daysaver ESSENTIAL LINE. Geniusz tego narzędzia mnie powalił. I wtedy przyszło olśnienie, że to prawie to samo co Milkit. Tym sposobem drogą kupna stałem się posiadaczem Milkita. Dzisiaj odebrałem. Kilka chwil z narzędziem utwierdziło mnie, że to genialna rzecz. Na dzień dobry odkręciłem dodatkowe blaszki bo nie są mi potrzebne. Przymierzyłem do ramy i całkiem sensownie to wygląda nawet w gravelu z grubszą rurą dolną. Jednak koncepcja jest inna. Zamarzyło mi się skomponowanie zestawu w malutkim etui, które zawiera komplet narzędzi + głowice pompki CO2. Dlatego razem z Milkitem kupiłem małą saszetkę EDC. Multitul i cała reszta gratów mieści się w saszetce, całość jest zgrabna i płaska, można spakować do kieszonki. Linkologia: https://allegro.pl/oferta/organizer-wojskowy-militarny-edc-klucze-pieniadze-dokument-przybory-molle-18240196688 https://allegro.pl/oferta/narzedzie-wielofunkcyjne-do-roweru-wys-jakosc-milkit-20-funkcji-181352493124 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Kontynuuję temat grupy ślizgowej (Sram Butter, Slickoleum, RSP Slick Kick). Dokładam tu smar Motorex Suspension Grease. 75 zł/100 gram. https://motorex.com/en/suspension-grease--739218?category=851437 jako dedykowany do amortyzatorów. Ogólnie Motorexa muszę pochwalić za podejście do kart technicznych, gdzie Shimano, Finish Line czy RSP nie ma ich wcale. Ale to firma produkująca smary do wielu gałęzi - stąd ta jakość. Wszystkie smary tej grupy łączy wspólna cecha: lekki olej bazowy i zagęszczacz wapniowy (nie litowy) co skutkuje odpornością na wymywanie wodą, niekwestionowaną neutralnością w kontakcie z gumą. Uwierała mnie cena powyższych smarów w tej grupie, jako niepasująca do domknięcia kompletu smarów przemysłowych do roweru w normalnej cenie. Poszukałem i znalazłem hit cenowy - smar STP - Orlen Greasen STP - 13 zł/ 800 gram ! Cena STP https://www.orlenoil.pl/PL/NaszaOferta/Produkty/Strony/produkt.aspx?produkt=GREASEN_STP. Jest on mniej gęsty (NLGI=1) niż Sram Butter (NLGI=1.5) czy Motorex Suspension Grease (NLGI=2.0). Do amortyzatorów sprężynowych będzie super, aby to płynnie chodziło i było chronione mechanicznie i przed wodą. Co do grupy przekładniowej - znalazłem do bębenków jeszcze RSP - Go Flow Freehub Grease Cena RSP 185 zł / 500 g Jest to smar półpłynny - jak sami podają na stronie o NLGI 0. Każdy smar przekładniowy o NGLI = 0 do bębenka będzie świetny np. EPX 0 kosztujący 18 zł / 400 gram https://allegro.pl/oferta/eccoil-smar-epx-0-370g-0-37kg-ep-0-17125152570 Podsumowując temat smarów, za parę złotych masz 3 tuby profesjonalnych smarów na 10 lat regularnego serwisowania i to nie jednego roweru od A-Z2 punkty
-
2 punkty
-
Pooglądaj sobie tzw. szosy Road+, zwane też All Road (AR), które mieszczą opony 35-38c. Mają one wygodną geometrię, są to takie hybrydy szosy i grawela, bardzo uniwersalne. Na Twoje trasy, wliczając czasami delikatne szutry będzie optymalnym wyborem. Tu masz przykład takiego roweru: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-contend-ar-1-pd48680/?v_Id=262214&utm_source=google&utm_medium=cpc&gad_source=1&gad_campaignid=20018174782&gclid=Cj0KCQiAy6vMBhDCARIsAK8rOgnwxQrNOZoqORUPyPaNmCNPfeHE42NHtDeteRcWE_N95YS59XTVha8aAh7JEALw_wcB jest świetny, wygodny, bardzo dobry napęd 2x12, mieści opony 38c, ma mocowania na błotniki i bagażnik więc nawet sakwy umocujesz1 punkt
-
1 punkt
-
Czekaj, zaraz, aż musiałem sprawdzić. Przecież to Ty założyłeś ten wątek, pytając o ustawki i rower szosowy. Przecież chciałeś nawet kupować karbonowe stożki i chyba kupiłeś kierownicę i coś tam jeszcze. O co chodzi?1 punkt
-
A najlepiej to nie pic, nie palić i nie używać brzydkich wyrazów. 😁 Wyjechać w Bieszczady i wąchać kwiatki.1 punkt
-
To po co zakładasz tu ciągle nowe wątki z coraz dziwniejszymi pytaniami? Zamiast pytać ludzi o filozofię na temat coraz większych pierdół, możesz przecież słuchać się swojego subiektywnego osądu i mieć frajdę po swojemu na rowerze.1 punkt
-
@chudzinki to nie jest chyba S. Rozmiar jest podany małymi literkami w okolicy tego S. Na przykład tutaj też masz S ale rozmiar to 58 image.webp1 punkt
-
Mój kolega, który codziennie do pracy dojeżdżał grawelem 30 km w jedną stronę, czasami zimą albo jesienią jak mocno wiało (nadmorskie klimaty) przyjeżdżał elektrykiem i w takich sytuacjach taka elektryczna szosa czy elektryczny grawel ma sens, jako druga czy trzecia jak napisał kolega powyżej. Ja też do pracy dojeżdżałem grawelem ale na jesień i zimę montowałem błotniki a poza tym jeździłem w ciuchach rowerowych i się przebierałem w pracy, więc nawet jakbym zmókł to nie było problemu1 punkt
-
Jak w Niderlandach Sensa jest droższa, to ją kup w Polsce 🙂 Ten Van Rysel ma bardzo atrakcyjną cenę, bo wyjściowo - sam możesz zobaczyć z linka - w polskim Decu jest za niemal 15 tys., Musiałeś trafić na bardzo dużą, ale lokalną przecenę, bo nawet przez stronę niemieckiego Deca nie ma tych rowerów w takich cenach (jest przeceniony damski E-EDR AL ale nie 2x12 tylko 2x11 i chyba za jakieś 1700 EUR a nie za 6700 zł). On byłby świetną okazją jako taki drugi, trzeci rower, jako rower-fanaberia na sytuacje, kiedy nie masz daleko, a nie chcesz się "spocić"... Albo jako rower, który traktujesz jako "wprowadzający" w świat baranka, żeby zaraz, za momencik kupić normalną, sensowną szosę... Tylko czy masz chęć wydać te 6700, wiedząc że w konfrontacji z drugą, normalną szosą ten elektryk będzie w sumie nie wiadomo do czego...? Ja jeżdżę do pracy z barankiem, na cienkich oponach, bez błotników czy bagażnika i się do tego przyzwyczaiłem, więc taki rower z prądem traktowałbym jako coś normalnego, tylko opcja, żeby się " nie zmęczyć". Dla kogoś, kto nie jest wkręcony w baranka to raczej w dojazdach do pracy będzie niewypał, bo ani nie jest to tak wygodne jak szybki commuter, jakiś fitness, lekki mieszczuch,, ani praktyczne (zmoczy Cię jak asfalt będzie mokry a i mini-sakwy.sakwo-plecaka nie ma do czego przyczepić. A nawet jak ten rower da się doposażyć w błotniki czy jakiś minimalistyczny bagażnik, to wiele nie zmieni...1 punkt
-
Ja takie prędkości i średnie osiągałem na swoim fitnessie normalnie, na codzień. Firness jest jednak bardziej "usportowiony" niż trekking. Co prawda mój fitness miał napęd Tiagra z korbą 50/34T ale nie jeździłem na najmniejszej koronce kasety więc z korbą 42T też pewnie da się na najmniejszych koronkach kasety1 punkt
-
Mój błąd zasugerowałem się pojemnością max Niemniej mam to z kasetą 11-40 i zastrzeżeń brak Powinno to spokojnie ogarnąć 42T Działa tak samo, można miksować to jest standard shimano1 punkt
-
A ma to być dalej szosa czy jakiś inny typ roweru? Jak szosa to może holenderska Sensa? Nie wiem ile kosztują one w Holandii ale w Polsce to nawet karbonowe na Shimano 105 2x12 można kupić w tym budżecie, np.: https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-g3-disc-105-2x12-2024/ https://szybkierowery.pl/produkt/sensa-giulia-gf-comp-105-2x12-disc-2025-2/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-giulia-gf-comp-pd41756/ https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-sensa-giulia-gf-pro-pd41757/ Z aluminiwymi to w ogóle nie ma problemu, są nawet marki bardziej rozpoznawalne, np.: https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-giant-contend-ar-1-pd48680/?v_Id=262213 https://www.centrumrowerowe.pl/rower-szosowy-orbea-avant-h30-pd47558/1 punkt
-
1 punkt
-
Co masz na myśli "wersja damska", bo nie widzę, żeby Dec sprzedawał te rowery w dwóch wersjach ramy. Czy ta ta "damskość" to jest po prostu jakiś "kobiecy" kolor ramy? Za 6700 to może być jakiś deal, zważywszy, że nowy Dec wycenia na niemal 15000 https://www.decathlon.pl/p/rower-elektryczny-szosowy-van-rysel-e-edr-af-105-di2-2x12s/_/R-p-343812?mc=8772606 Pytanie tylko jaki jest stan roweru, co trzeba przy nim zrobić no i jaki jest stan baterii... Tylko, że poważnie bym się zastanowił nad sensem kupna tego typu roweru. Tam jest Mahle z malutką baterią 250 Wh, które będzie doskonałe do wspomagania w codziennym rowerze miejskim, do dojazdów do pracy, gdzie wiesz, że zawsze starczy Ci prądu, gdzie codziennie się ładujesz. Szosa endurance to wygoda na długim dystansie, a to jest fundamentalnie sprzeczne z koncepcją wspomagania takiego jak Mahle. Żeby tego roweru używać jako szosy endurance, to musisz: albo prawie w ogóle nie korzystać ze wspomagania, albo pogodzić się z faktem, że pra skończy się, zanim wrócisz do domu, a czy używasz, czy nie używasz, czy prąd masz, czy nie, rower waży cały czas te 14 kg - co w świecie szosy jest po prostu klocem.1 punkt
-
1 punkt
-
A wszystkie na pewno tylko czekają na towarzystwo jakiegoś szosowego napaleńca1 punkt
-
- pedały Reverse Escape - Wentyle Peaty'sChris King - pompka elektryczna Topump TB2 Pro Dwie pierwsze pozycje do roweru żony.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Jak ja widzę Twój koszt pozamaterialny? Wybór V-ek spowodował wybór ramy z takimi a nie innymi standardami... mocowania kół czyli standardu piast ale i skrajnie ograniczony wybór obręczy i to każący Ci użyć wąskiej przystosowanej do "szosowej" opony - nie skorzystasz więc nic na nowym podejściu (słusznym) do szerokości i ciśnienia. Widelec też mógłbyś mieć w tej cenie normalny karbonowy... gdyby nie rama pod V-ki która w standardzie zaoferowała Ci "preste rurkie" sterową itd. - po prostu za coś co moim zdaniem nie jest wartością czyli akurat ten typ hamulców który wybrałeś - oddajesz zbyt wiele dobrodziejstw nowszych standardów i zamykasz się w wymierających... a to ani rower po kosztach złomu i produkcja "roześmianego pozytywnego szaleńca - jakich tu kilku mamy" ani nie unikatowe retro czyli rower który by rekompensował mankamenty nobilitacją pokroju melonika i tweedowej marynarki w kratę na zdjęciach z trasy na Stradzie podczas Eroicki.1 punkt
-
Wszelkiego rodzaju dedykowane środki do ,, roweru" są nieprawdopodobnie drogie , cukier , reklama , biznes 😃. Wystarczy mieć w garażu puszkę ŁT 43 , do tego WD-40 , i mamy wszystko co nam potrzeba.0 punktów
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
