Skocz do zawartości

Ranking

  1. dfq

    dfq

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 105


  2. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      4 838


  3. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      7 702


  4. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      11 363


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.10.2024 w Odpowiedzi

  1. Bo co z tego że na szosie jak i tak po górach 😁
    16 punktów
  2. Bo muszę siedzieć na szkoleniu, a było tak...
    16 punktów
  3. 14 punktów
  4. 12 punktów
  5. Bo pojawił się zaraz, gdy tylko wyjąłem piwo z sakwy
    12 punktów
  6. Bo Ultegra w lesie, to jest to, czego mi brakowało xD
    10 punktów
  7. @wojtasin, co się dziwisz, jak to Sęp chciał się załapać na krzywy dziób.
    4 punkty
  8. 3 punkty
  9. 3 punkty
  10. 52T w gravelu... To odróżnia mężczyzn od chłopców 😉.
    2 punkty
  11. Bo jeszcze większe dziury i pies 🤣
    2 punkty
  12. Bo listek czerwony do rzeki wpadł. A ja nad rzekę przyjechałem przemyć opony z błota.
    2 punkty
  13. 2 punkty
  14. Mam FOIL RC10. Co chciałbyś wiedzieć ?
    1 punkt
  15. Taki przykład: smar dedykowany do Yamahy- u góry nieużywany, zamknięty w szczelnym pudełku , ma 2.5 roku. Na dole nowy. Różnica w konsystencji: patrz zdjęcia. Jeśli uważasz że po 6.5 roku jest jak trzeba - gratuluję ignorancji.
    1 punkt
  16. To po co Bosch produkuje silnik Performance Line Speed? Owszem, stać mnie na nowy rower co 7 lat po 25 - 30 tyś. Przez ten czas wymieniam głównie napęd i opony. Jeśli silnik przy serwisie co kilka tysięcy wytrzyma 50 tyś to nie znaczy że tyle wytrzyma np. rama. Poza tym po tych 25 - 30 tyś wypadałoby wymienić tyle rzeczy że taniej wyjdzie nowy rower. PS. Jaki procent kosztu nowego silnika trzeba u Ciebie zapłacić za 5 serwisów silnika?
    1 punkt
  17. Pancerze shimano SP41 są fabrycznie smarowane białym, lekkim, teflonowym smarem. zapewne to jest to samo co sprzedają pod nazwą CabelGrease. Działa to świetnie. Jeśli ktoś chciałby "dosmarować" ów pancerz tym smarem to zbyt obfite nałożenie na linkę powoduje efekt odwrotny od zamierzonego.
    1 punkt
  18. W końcu udało mi się dorwać w normalnej cenie beartrapy. Jedyny problem, to kolor, bo chciałem srebrne. Na szczęście mam NaOH i polerkę.
    1 punkt
  19. To tylko Garmin... To normalne, że coś nagle przestaje działać i tak samo nagle zaczyna ponownie. 😆
    1 punkt
  20. Bo przerwę na szukanie grzybów trzeba zrobić
    1 punkt
  21. Bo... wieczorne "szusowanie" po szutrze z księżycem na niebie inny las i inne dziki.
    1 punkt
  22. Wciąż brak konkretów. Mój zestaw zapewnia zakres przełożeń 520 % dzięki kasecie kosztującej niecałe 70 zł i ważącej 283 g. Napęd 1x12 z kasetą 10-51 to zakres 510 %, a kaseta dużo droższa i dużo cięższa. Jeśli chodzi o tylne przerzutki, to pod 12 biegów nawet XTR jest cięższy od starej XT RD-M771 SGS, a nawet szosowa 105 -ka 5701 GS (też poniżej 240 g, można jeszcze trafić nową poniżej 200 zł) obskoczy zestaw 3x z kasetą 11-30. 12-rzędowa przerzutka Deore to już waga większa nawet niż Tourney TY-300 z tego Madani. SHIMANO XTR Rear Derailleur 12-speed RD-M9100-SGS Shadow+ long Cage, 206,21 € (r2-bike.com) Tego Turneya zastąpiła stara XT kupiona za stówkę na OLX (znów - 78 g, zawsze coś): Dlatego należy pamiętać, że zysk wagowy w postaci pozbycia się przedniej przerzutki, lewej manetki z pancerzem i dwóch zębatek w korbie jest znacznie uszczuplony przez znacznie cięższe kasety i nieco cięższe (ale jednak), tylne przerzutki. Nawet łańcuch musi być kilka ogniw dłuższy, by objąć blat np. 34 zęby i kasetę 10-52. O różnicy w kosztach to już nie ma co wspominać, bo u mnie korba, suport i kaseta to mniej niż 200 zł.
    1 punkt
  23. Bo zalew w Suchedniowie , bez roweru bo z roweru. Spieszyłem się na pociąg.
    1 punkt
  24. Co mają powiedzieć Ci co trzymają auta w salonie, taki pomysł - dodatek do benzyny by ładniej pachniały spaliny 😉
    1 punkt
  25. Miałem podobne przemyślenia i z związku z tym nie zdecydowałem się na elektryka. Najlepsze trasy i wspomnienia to były dla mnie takie wyjazdy, gdzie było prz3j3banie ciężko, gdzie się umęczyłem, ledwie dojechałem. Później satysfakcja, wspaniały odpoczynek. Gdybym miał elektryka, to na ciężkiej górce pewnie odkręciłbym manetkę, otworzył piwko i tyle by było sportu. Jeśli przejadę 100 czy 150 km na moim MTB, to wiem, że to moje. A na elektryku? Lubię też prostotę i lekkość roweru. Paradoksalne jest to, że jako mały chłopiec marzyłem o motocyklu, skuterze czy jakimś wspomaganiu do roweru. A dziś, gdy mogę mieć te rzeczy, zdecydowałem, że nie. Może jak będę stary albo jak urwie mi nogę pod Kijowem lub w Iranie to wtedy.
    1 punkt
  26. No ale znowu co w tym złego? Jeśli elektryki sprawiają, że ludziom chce się choć trochę ruszać to jest to pozytywne zjawisko. Ja też nie jeżdżę jak jest za zimno, wieje albo za gorąco, a moja kondycja spada prawie do zera w zimie i co roku na wiosnę ją odbudowuję. A jeszcze nawet elektryka nie kupiłem
    1 punkt
  27. Tu, gdzie mieszkam elektryk może mieć sens w sytuacjach lokalnych górek – gdzie nie ma wyciągów – na bio bajku wjadę trzy razy, żeby zjechać fajny trail, na ebajku w tym samym czasie zjadę sobie tym trailem 5 razy. Na właściwych alpejskich trasach enduro (i.e. Davos, Lenzeheide, Laax itp.) ebajki mają średni sens, gdyż tam i tak się jeździ wyciągami. Nie mam ebajka i nie planuję zakupu, ale jeździłem trochę i jak ktoś mówi, że to samo jedzie to niestety jest błędzie, tak, jedzie się szybciej, ale trzeba się też napracować, mniej lub bardziej, ale trzeba - dodatkowo dochodzi temat podjeżdżania pod bardzo techniczne traile co jest zabawą samą w sobie. I generalnie, mam kompletnie gdzieś czy młody gostek jedzie na wypasionym ebajku i mnie pod górę wyprzedza, niech każdy robi to co mu pasuje i cieszy się z tego faktu. Nawracać ludzkość na moja jedyną prawdę objawioną to chciałem jak byłem trochę młodszy…
    1 punkt
  28. A co, ludzie będą mniej leniwi jak im się elektryki zabierze? To tak nie działa. Właśnie teraz uprawiają "sport" rekreacyjnie w znacznie większej ilości niż kiedyś. To akurat jest pozytywne zjawisko. A że część z nich to nie tylko lenie ale też debile to cóż. Byli nimi zanim wsiedli na rowery. I jeśli zadziała ewolucja to może brutalnie brzmi, ale to też pozytywne zjawisko.
    1 punkt
  29. Elektryk jaki by nie był to tyko narzędzie i nic więcej. Jak ktoś był cienki i dał rady zrobić max 10 km po płaskim albo wcale a dzięki elektrykowi zrobi 50-kę albo w ogóle wjedzie do lasu czy ruszy dvpę to ja tu nie widzę lenistwa. Patologia oczywiście będzie ale trzeba to wyrzucić na margines. @Mentos z tymi zakazami to takie strachy na lachy. Dużo ludzi rzadko wpada na szlaki tylko siedzą na dzikusach bo dopiero na elektrykach dużo z nich idzie ciekawie pospinać do jazdy. No i kto miał by to pilnować w tym naszym kraju jak oni nawet z terenówkami sobie nie radzą? Coś się może trafić w jakimś miejscu ale jak już będzie zakaz to dla tych z prądem. To też zaczyna być biznes coraz większy.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...