Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.07.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
@Sobek82 Przy zachodzie syćko wygląda epicko. Nawet grawel z własnym księżycem.13 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
11 punktów
-
Bo czy zawsze musi być rower... Bo rower nie złapał się w kadr @Maciorra da się jakąś fajną pętelkę przez ten Worek Raczański zrobić?9 punktów
-
8 punktów
-
Bo wyjeżdżam z mało uczęszczanej, lekko dzikiej drogi technicznej na Główny Szlak Beskidzki, no to teraz będzie autostrada. Eee.... szlak się nieco wydeptał7 punktów
-
7 punktów
-
Bo w lesie też kamienie poukładali. - Jeden z piękniejszych leśnych brukowych odcinków (zwłaszcza jesienią). Kilka kilometrów zakrętów góra, dół. Lubię to 👍6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Bo uwielbiam te stare, dębem obsadzone, brukowane i wijące się polami drogi. Jest klimat 👍3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Bo największy, najgrubszy i najstarszy w Polsce mamutowiec olbrzymi2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jedno wyjście na rower w czerwcu było, prawdopodobnie jedyne, lipcowe właśnie zaliczyłem ale remont elewacji dobrze idzie więc w sierpniu spodziewam się co najmniej trzech! BTW zdjęcie na tle natury zrobiłem, ulałem się jak świnia, kartę od stravy odpiąłem, nienasmarowany łańcuch rzęzi a niewyregulowana przerzutka terkocze, nóg nie golę bo zajęłoby to więcej czasu niż sama jazda, na fryzjera nie mam czasu a slickback i tak jest od dawna grany, dodatkowo podczas urlopu wyrósł mi na twarzy jakiś koper i to mieniący się na rudo...to już czas na gravela?2 punkty
-
Gravel. Słowo klucz, niczym suv w samochodach. Dzisiaj wszystko musi być suvem, a w światku rowerowym wszystko musi być gravelem, bo jak powszechnie wiadomo inne rowery przestały jeździć. I coś w tym jest, bo po zakupie gravela mój full zaczął się kurzyć. Czym jest więc gravel? Dla każdego czymś innym. Jedni chcieliby tylko szosę na szerszych oponach, a inni full fata z barankiem. I kto ma rację? Wszyscy. Zależy kto czego oczekuje i co komu potrzebne. Amortyzator w gravelu. A komu po potrzebne i czemu tak drogo? Potrzebne każdemu, kto ma nierówno pod kołami, co najwyżej może o tym nie wiedzieć A jeszcze bardziej sensownie to wygląda jeśli te nierówności są widoczne za oknem i nazywają się górami. Niektórzy mogli by rozprawiać jak to 5mm szersze opony, niższe ciśnienie i stalowa rama wspaniale tłumią nierówności ale tak realnie to są rozwiązania niemalże homeopatyczne. Amortyzowany mostek Redshift, którego używałem przez ostatnie 3,5 roku, działa ok na pojedyncze rzeczy. Zjazd z krawężnika, dziura jakaś, daje radę i jest dobrze. Telepanie się po kamieniach albo betonowych płytach, czy bruku, no to już nie. Tymczasem RS Rudy ma całe 4cm skoku, ale to jak on działa sprawia wrażenie jakby było więcej. Ma jednocześnie taką charakterystykę pracy, że ciężko byłoby go dobić. Czuć, że wybiera i to znakomicie, a nie że wszystko w ręce idzie. Działa tak, jak amor działać powinien. Drogo jest, bo płaci się od litery, a on ma długą nazwę. Dowód tego twierdzenia sami możecie sobie sprawdzić: - Suntour GVX 700C - jest znacznie tańszy - Rock Shox Rudy Ultimate XPLR 700c Solo Air 40mm - jest drogo - Fox Racing 32 K Float TC 700c Factory FIT4 3Pos-Adj Tapered Kabolt - jest bardzo drogo. - Lefty Oliver - wyjątek potwierdzający regułę. Ale on ma bardzo długą nazwę, tylko reszta jest na tej uciętej goleni - Tu jest drogo w... sami wiecie co. Jak to jeździ? Po równym tak samo, a jak ma jeździć. Tak samo się rozpędza i utrzymuje prędkość. No może promień skrętu się nieco popsuł. Ale po nierównym to jest zupełnie inna bajka. Szutrówka, czy jakaś polna dziurawa droga, w zasadzie wrażenia z jazdy są takie jak na fullu. To jest gigantyczna poprawa wygody. Powinienem napisać trakcji ale ona jest tutaj na drugim miejscu, bo nie ona była powodem zakupu. Taką poprawę poczułem drugi raz w życiu. Pierwszy raz to była zamiana kowadła Suntour XCT na powietrznego Epixona jakieś 10 lat temu. Płyty betonowe - pewnie każdy się kiedyś natknął na taki szajs. Znam taki odcinek mający kilka kilometrów. Jak się tam przejechałem kiedyś na Redshifcie to wiedziałem, że więcej już tamtędy nie pojadę. 100-200m spoko ale po kilometrze zacząłem patrzeć na mapę co mam dalej zrobić. Tymczasem z Rudym miałem to gdzieś. Prędkość jazdy jak po asfalcie. Kostka brukowa - to zależy od odcinka i wielkości dziur między kostkami. Przy współczesnym bruku jest bez problemu, jeśli to jakaś zabytkowa droga z równie zabytkowymi ubytkami to różnie może być. Jednak na wszystkich "odcinkach specjalnych" jest po prostu szybciej, pewniej, wygodniej. Choć są momenty, gdzie mimo terenu amor jest potrzebny jak świni siodło Jednak najbliższa piaskownica z prawdziwego zdarzenia jest jakieś 100km ode mnie, i to nie w każdym kierunku. Więc jak to mówią, u mnie działa. W wersji Ultimate można zablokować skok na goleni ale tak realnie to ma sens głównie przy jeździe na stojąco, lub bardzo stromych asfaltach. No i można wpakować oponę do 700x50mm max. I gdzie ja tym będę jeździł, na single? No jasne, że nie. To się do tego nie nadaje, nie ma sensu i w ogóle co to za pomysł... ...tak bez myk-myka jeździć, jak w zeszłym stuleciu. No ale proste rzeczy można tym przejechać, choć funu takiego jak na MTB to z tego nie ma i nie będzie. Jedynie jak się trafi robiący dobre wrażenie singielek gdzieś po drodze, to można bez strachu tam wjechać. A ile to waży? Wiadomo, że niecałe 1300g ale ile się dokłada? Otóż karbonowy wideł do Meridy Silex 400 waży 700g. Sądziłem, że mniej, a w takim razie amortyzatorem dołożyłem wagę jednego bidonu. No nie potrafię wyczuć tej różnicy. Powinna być pod górę i od mniej więcej 1kg to już czuję. Czyli, jak wezmę lustrzankę na plecy z małym obiektywem albo dodatkowe dwa bidony/butelki 0,5l to tak, pod górę muszę się bardziej namęczyć. Natomiast subiektywnie przy dołożeniu tego 0,6kg nie ma to dla mnie znaczenia. A co z geometrią? Główka ramy oczywiście poszła do góry o 4 cm. Ło panie, to tak się nie da jeździć. Otóż u mnie da się, bo kierownica pozostała na tym samym poziomie. Zwyczajnie wcześniej była wyżej, teraz ją obniżyłem, zdjąłem podkładki, odwróciłem mostek i jest tak samo jak było. Ale to sobie trzeba sprawdzić indywidualnie w każdym przypadku. U mnie pozycja pozostała tak samo wygodna jak była. Było Jest Mostek Redshift VS RockShox Rudy Redshift nie ma startu do żadnego działającego amortyzatora no ale coś tam jednak działa i jest bardzo lekki. Natomiast nie przeszkadza w pracy z Rudym, a wręcz pomaga. Tutaj zaznaczę, że na zwykłym mostku (fabryczny Meridy) zrobiłem z amorem ledwie kilkanaście km. Po tym mogę stwierdzić, że Redshift nie jest konieczny ale nadal poprawia wygodę i robi wrażenie jakby uzupełniał pracę amortyzatora na drobnych nierównościach. Dlatego zostawiłem go. Jak to się ma do innych gravelowych amortyzatorów? A skąd mam wiedzieć, jeździłem tylko na tym Suntour jest za ciężki, 400g więcej to już by się u mnie 1kg różnicy zrobił. Tyle to ważą "pełnowymiarowe" amory do XC. Z kolei Fox ma jeszcze bardziej odjechaną cenę, w momencie zakupu był droższy o 170 Euro. Kashima jest wprawdzie znacznie ładniejsza niż takie plebejskie czarne badziewie ale tyle hajsu za 4cm koloru? No jest jeszcze Lefty ale to już egzotyka, która mimo ucięcia kątówką jednej goleni nadal jest minimalnie cięższa od RS i Foxa. Z totalnej egzotyki mamy jeszcze Laufa. Drogi, brzydki, inny, no ale za to lekki. Jednak również nie jeździłem, choć mam wątpliwości czy to działa równie dobrze co tradycyjne rozwiązanie. No dobra, pozachwycałem się, to teraz coś o wadach. 1. Już Redshift jest drogi, a to? A jak ktoś ma żonę, to jak jej to "sprzedać"? Choć przynajmniej na rowerze nie rzuca się w oczy. Ale to pół roweru jest. I jasne, to jest najlepsze co RockShox ma do zaoferowania, tłumik Charger Race Day, podobnie jak w SID, który też ma taką cenę. Tylko SID jest do wyścigów, a RUDY dla przyjemności i taki wydatek boli bardziej. 2. Koszty serwisu również niewątpliwie wzrosną. 3. Tracimy dwa mocowania na bidony z widelca. Ja z tego korzystałem i nadal kombinuję jak to zastąpić. Tu mała dygresja: Kupiłem Topeaka Tri-Backup Elite i rozczarowałem się. Może do szosy to będzie ok, ale w gravelu i tłuczeniu się po dziurach to się po prostu nie sprawdza. Mocowanie na jednej śrubce zwyczajnie się luzuje. Konstrukcja jest wprawdzie taka, że śruba nie może wypaść, więc się tego nie zgubi. Ale na 500km musiałem 3 razy poprawiać w terenie mocowanie. Do tego całość, łącznie z koszykiem na bidon to 4 różne śruby, a luzuje się akurat ta, do której trzeba rozkręcić pozostałe, więc jest to irytujące i niezbyt dobrze przemyślane. Aktualnie mam podsiodłówkę i to jak na razie rozwiązuje problem. A tak podumowując, jakby dołożyć jeszcze jeszcze damper i myk-myk to byłby gravel idealny Gravel może więcej niż wygląda, choć w terenie MTB nie zastąpi. Amor pozwala jeździć dokładnie to samo co wcześniej tylko szybciej i wygodniej, przy jednoczesnym nie traceniu niczego na asfalcie. To najlepszy zakup do roweru od czasu zakupu roweru1 punkt
-
@Maciorra w mieście to nie ma szans przynajmniej według mnie...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@Maciorra dziękuję i dobije Cię, ale to mój rekord przewyższeń 😂😂 Tour de nizina środkowomazowiecka😉1 punkt
-
A ja poskakalem na hopkach. To w zasadzie pierwszy raz kiedy rower na dluzej oderwal mi sie od podloza . Bylo o tyle smiesznie, ze bylo kilku chlopcow w wieku 10-15 lat, ktorzy skakali na najwyzszych z roznymi akrobacjami. No i ja 50+, ledwo przelatujacy nad szczytem. Ale mlodzi byli tolerancyjni i kulturalni, nie smiali sie z dziadka, a nawet pomagali1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo... „Proszę Państwa oto MIŚ, miś jest bardzo grzeczny dziś. Chętnie Państwu łapę poda. Nie chce podać? A to szkoda.”1 punkt
-
A ja jestem na etapie podejmowania decyzji czy zostawić gravela i wywalić MTB-eka. Żeby MTB zastąpić gravelem to ten drugi musiałby w jakimś stopniu dorównywać własnościami jezdnymi temu pierwszemu, niestety ale obecnie żaden gravel który jest w sprzedaży nie dorównuje własnościami jezdnymi w terenie rowerowi MTB. Ale zawsze można takiego gravela sobie zrobić, na tym forum kilka osób już to zrobiło, wyglądem taki rower będzie przypominał skrzyżowanie kolarzówki z góralem. Ja takie coś już popełniłem i fajnie to jeździ w każdych warunkach pogodowych i terenowych.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
