Skocz do zawartości

Ranking

  1. elkaziorro

    elkaziorro

    Użytkownik


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      2 069


  2. Strek

    Strek

    Użytkownik


    • Punkty

      21

    • Liczba zawartości

      902


  3. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      4 806


  4. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      11 295


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.07.2022 uwzględniając wszystkie działy

  1. Musialem jechać do pracy, więc zrobiłem chociaż zdjęcie...
    13 punktów
  2. Bo.." Niech ryczy z bólu ranny łoś, Zwierz zdrów przebiega knieje. Ktoś nie śpi, żeby spać mógł ktoś, To są zwyczajne dzieje."...lubię Szekspira😉😁.
    11 punktów
  3. Bo jak ja chciałem w to wjechać, 32 stopnie
    11 punktów
  4. 11 punktów
  5. 10 punktów
  6. Bo w lesie o zachodzie upał zelżał
    9 punktów
  7. Bo to jedno z ulubionych miejsc albo "Lubię wracać tam gdzie byłem już" 😉
    8 punktów
  8. Two beer or not two beer - Shakesbeer
    6 punktów
  9. Bo cieszmy się latem..tak szybko odchodzi.
    6 punktów
  10. Trzeci dzień jazdy i 200 km za mną. Nie mam wątpliwości. Teraz, amortyzator pracuje znakomicie, po prostu rewelacyjnie 😃 Ostatnie dni są słoneczne i ciepłe - teraz, w tych warunkach, płynność ugięcia jest wzorowa. SAG utrzymuje się na stałym poziomie 2 cm (20%) - gdy tylko zajmuję pozycję do jazdy, widelec płynnie "siada" i prostuje się po podparciu lub zejściu z roweru, nawet w pełnym słońcu - aż miło 🙂 Działa idealnie: zarówno przy pojedynczych dużych ugięciach jak i szybkiej serii mniejszych. W trakcie jazdy wybiera liście, widać tylko podnoszenie się podkowy pomiędzy goleniami 🙂 Jest bardzo sprężysty. Zanikły też piski, które wcześniej pojawiały się przy dużej ekspozycji na słońce. Fabryczne uszczelki, które zostały wymienione: https://photos.app.goo.gl/FyP2yhWSr13HCh1P8 Wnioski - wygląda na to, że przyczyną faktycznie były uszczelki kurzowe. Jednak skoro działo się tak od początku, to oznacza, że już po wyjęciu z pudełka nadawały się do wymiany... Sądziłem, że gorsza praca w ciepłe dni wynika tylko z fabrycznej skąpej ilości smaru i oleju oraz, że podstawowy serwis przywróci prawidłową pracę, a że ten miał miejsce pod koniec września, gdy było już chłodniej, a do tego jeździłem wówczas głównie wieczorami, było to mylące i wydłużało ustalenie problemu. Teraz wiadomo, że powinienem reklamować widelec od razu, po kilku dniach - prawdopodobnie wtedy sprawa potoczyłaby się inaczej. Cóż, najważniejsze, że teraz amortyzator pracuje bajecznie 🙂 Dziękuję za Waszą pomoc! W szczególności @Punkxtr, @skom25, @Galvatron, @Kowal1986 i @schwinn0za merytoryczne, rzetelne podejście do tematu. Naprawdę, bardzo mi pomogliście - gdyby nie Wy, byłbym zdezorientowany i miałbym nie lada zagwozdkę. Teraz jazda to czysta przyjemność 😀
    5 punktów
  11. Teraz autor może wyjawić, jak to się stało że amortyzator 3 razy był serwisowany i mistrz serwisu nie dopatrzył się nieprawidłowości...
    4 punkty
  12. Ja mam wciąż taki rowerowstręt, że się zmuszam do 15 - 20 km. Wczoraj chciałem iść biegać ale chyba za ciepło było Bo się zmusiłem...
    4 punkty
  13. Nie, teraz nowe amortyzatory z pudełka przychodzą nasmarowane, choć nie wszystkie. Chyba, że na Tajwanie jest jakiś romantyczny buntownik przeciw systemowi, sabotażysta. I co mu się uda to smaruje ;-)))
    2 punkty
  14. Skoro sprawa zamknięta, to może kilka słów na zakończenie. Do mnie amortyzator trafił kiedy był nowy na serwis zerowy. Czyli kasyka - smarowanie nienasmarowanych fabrycznie uszczelek, wlanie właściwej ilości oleju, nasączenie gąbek (choć jak wiadomo z tym akurat - olejem - Fox problemów raczej nie ma), usunięcie ew. opiłków z goleni dolnych. Jak wynikało z dalszej korespondencji z Filipem, widelec zaczął dobrze pracować. Następny serwis był po sezonie jesienno - zimowym, podczas którego amortyzator miał jeździć kilkanaście razy. W tym momencie zaczęliśmy rozmawiać o wymianie uszczelek, zrobiliśmy przegląd dostępnych na rynku i po wyborze Filipa zostalismy przy Foxach. Kolejny serwis czy serwisy nie były robione u mnie i nie wiem jak wyglądały. Z doświadczenia wiem, że niektórzy nie smarują uszczelek kurzowych lub stosują przedziwne, tanie smary. Nie mówiąc o olejach, bo oryginały Foxa są dość drogie. Przed wrzuceniem tematu na forum pisałem z Filipem o tym, że amortyzator zaczął źle działać. Zasugerowałem wymianę uszczelek na nowe, kolejną sprawą był przegląd tłumika i komory powietrznej. Ale zasugerowałem też skorzystanie z gwarancji żeby nie wchodzić w koszty. Resztę znamy i cieszę się, że udało się doprowadzić sprawę do końca 🙂
    2 punkty
  15. 2 punkty
  16. 2 punkty
  17. 2 punkty
  18. Tu się robi perfumy o zapachu lata.
    2 punkty
  19. Nieźle! dwa koszyki na bidon to dla mnie lekki eksces, ale całość wygląda bardzo zachęcająco, plus rzecz jasna jakby dać aluminiową ramę i karbonowy widelec, to by można było sporo jeszcze uciąć. Chętnie bym zobaczył szczegółową speckę W rankingu tego, jak ma wyglądać lekki rower miejski raczej stawiałem na gotowce (przez co oczywiście np. na błotnikach czy bagażniku sporo było do zaoszczędzenia).
    1 punkt
  20. Mnie się udało poskładać rower miejsko-wycieczkowy na sztywnym stalowym widelcu, na 10-letniej treggingowej męskiej ramie Krossa (klocek z gwintowaną główką), na Nexusie 8 (!) w wersji Premium z korbą Nexus na kwadrat + pełne błotniki plastikowo aluminiowe, dwa koszyki na biodon (jeden na dodatkowym mocowaniu przykierownicy) + opony zwijane gravelowe ze szprychami 40 mm na obręczach Mavic + bagażnik o udźwigu 25 kg, plus centralna stopka. Z dwoma tylnymi lampkami i uchwytami na GPS i przednią lempkę i dużym lusterkiem szklanym na solidnym stalowym wysięgniku. Do tego mostek wpuszczany wysoki regulowany, ciężka manetka Alfine, rogi, hamulce Deore v-ki, przednia piasta szosowa 105 i siodło dość szerokie piankowe oraz lekka osłona łańcucha. Długo trwało szukanie lekkich (i drogich) bagażnika, sztycy, chwytów, nawet obejmy sztycy itd. Ale rezultat niezły jak na taką ramę, napęd itd. - 14.3 kg (bez przedniej lampki). A jeszcze potencjał w pedałach (dałem dobre, ale ciężkie), w suporcie (czeka w pudełku lekki z karbonową obudową, aż dotychczasowy trochę pochodzi) - minus 30-50 g. Do wymiany są też stare stery - znów 50 g hehe. Za rok lepszy łańcuch - kolejne parę g. Myślę, że zejdę do 14.1 kg. A jak by mi się chciało dać widelec aluminiowy - to będzie znacznie poniżej 14 kg. Ten stalowy dałem ze względów wizualnych i cenowych, choć teraz trochę żałuję... Pierwotnie rower był krową 19 kg na Nexusie 7, a teraz ma więcej osprzętu (lustro, rogi, koszyki, w tym jeden na wysięgniku) - zmienił się w bardzo przyjemnie jeżdżący miejsko-szutrowy wycieczkowiec. Ale koszt straszny, mówiąc oględnie... Na nowoczesnej ramie nowy by wyszedł znacznie taniej, ale na sentyment i szaleństwo nie ma lekarstwa hehe. No ale da się zrobić pełny rower miejski w miarę lekki.
    1 punkt
  21. Szkoda, że już koniec, bo ten serial mnie wciągnął... 😅 Ale jest happy and i jak w hinduskich filmach, wszyscy tańczą z radości 😁
    1 punkt
  22. Najważniejsze, że się udało przywrócić normalną pracę. Dla pozostałych lekcja, że przegląd roczny powinien być zrobiony niezależnie od tego, jak wyglądają bebechy.
    1 punkt
  23. Bo to było baaaaardzo udane popołudnie.
    1 punkt
  24. 1 punkt
  25. Bo... aż sprawdzałem sobie puls, tak krążył nade mną. (roweru do góry nie podrzucę, dlatego nie widać )
    1 punkt
  26. Bo pięknie by było gdyby tak wyglądało jedyne skojarzenie z polskim wałem
    1 punkt
  27. Bo baza Naleśniki na Orlu . W Chatce mają swoje obyczaje : w poniedziałki nie gotują , od 16 do 16:30 przerwa ...
    1 punkt
  28. Bo po Olbrzymach jeździliśmy na naleśniki
    1 punkt
  29. bo w górach ulubionych (strasznie leci jakość zdjęcia )
    1 punkt
  30. Ponoć lenistwo to grzech. Za takie grzeszenie to ja mogę iść do piekła.
    1 punkt
  31. 1 punkt
  32. Bo kilka minut później już była burza 😁
    1 punkt
  33. Bo kto rano wstaje ten ma żółto - pomarańczowe niebo do fotek
    1 punkt
  34. A bo jadąc do roboty krótkie chwile przyjemności też się przytrafiają.
    1 punkt
  35. I w sumie to nie wiem czy wyszedłem na rower czy może na spacer
    1 punkt
  36. No cześć! Jakieś 2-2,5 miesiąca temu postanowiłem, że po wielu latach przerwy (jakieś 15) spróbuję wsiąść znowu na rower. Niestety własnego nie posiadałem, bo te 15 lat temu mi ukradli, ale udało się pożyczyć od śfagra nieśmiganego Rockridera ST 540. Głównie po to, żeby sprawdzić, czy dam radę w ogóle jeździć i nie dostać zawału (na karku mam 48 wiosen). Pojeździłem miesiąc, przy okazji zaliczyłem niezłą glebę (na szczęście rower cały, ja tylko pościerany i mocno obolały), i chęci do jazdy nie straciłem. No więc, skoro daję radę (pomyślałem) to zacząłem się rozglądać za czymś własnym. Na początku moje myśli i wzrok wędrowały ku gravelom, ale sprzedawcy jakoś skutecznie mi odradzali taki typ roweru. Poszedłem za ich radami i tydzień temu stałem się właścicielem crossa Giant Roam Disc 3 model 2022 w kolorze Phantom Green. No i jeżdżę, a przy okazji postanowiłem się zarejestrować na forum W sumie od 27.04 do dziś (z krótkimi przerwami) przejechałem 650 km. Głównie trasa praca/dom z odległością ~11.5 km w jedną stronę. Tak więc… pozdrawiam i do zobaczenia na trasach!
    1 punkt
  37. A gdzie jest taki ddr? Interesuje mnie chociaż 50-100km ciągiem żebym się mógł pobujać w weekend a nie kilometr pomiędzy skrzyżowaniami przy wyremontowanej drodze gdzie bez ddr nie byłoby dotacji Czyli ddr'y nie służą do uprawiania sportu, w większości ich projekt jest absurdem mającym na celu wyłącznie wyrzucenie rowerzystów z jezdni a ludzie, których na ddr spotykasz często nie mają pojęcia o bezpiecznej jeździe, o dzieciakach jadących wężykiem nie wspominam W związku z tym moje przelotowe 35kmh jest bardziej bezpieczne zarówno dla mnie jak i innych (których potencjalnie spotkałbym na ddr) kiedy jadę po jezdni. Oczywiście unikam dróg z dużym natężeniem ruchu bo to żadna frajda jechać rowerem np. krajówką
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...