Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      24

    • Liczba zawartości

      7 695


  2. Strek

    Strek

    Użytkownik


    • Punkty

      17

    • Liczba zawartości

      902


  3. zajonc

    zajonc

    Użytkownik


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      944


  4. bazzz

    bazzz

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      770


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.09.2021 uwzględniając wszystkie działy

  1. 9 punktów
  2. 7 punktów
  3. 5 punktów
  4. Bo rzeka jeszcze w korycie, choć trochę strach. Na szczęście od wczoraj nie pada.
    4 punkty
  5. 4 punkty
  6. 3 punkty
  7. Bo z dwóch takich znaków został już tylko jeden. Znak ze szlaku rowerowego nad Popradem, okolice Barcic, czerwiec 2021. Więcej o szlaku w forumowym wątku: Szy.
    3 punkty
  8. No ale taka jest idea ma się stopniowo zmniejszać a na poziomie 25km/h wspomaganie ma wynosić 0. Ja Was nie rozumiem. Przecież to nie jest tak że nie wolno Wam używać takich pojazdów, które sobie jadą 45km/h. .. macie sobie tylko zrobić wypad ze ścieżek rowerowych i je zarejestrować. Przecież wolno Wam tym jeździć.
    2 punkty
  9. To może sprecyzujmy: W EU mamy dwie kategorie dla pojazdów popularnie zwanych "e-bike": Pedelec - 25kmh, 250W, tylko pedal assist; S-Pedelec - 45kmh, 4kW, tylko pedal assist. W PL wymagana rejestracja i prawo jazdy. Nie może jeździć po DDR/CPR; Jeśli coś ma większą moc LUB manetkę gazu LUB większą prędkość na silniku, jest po prostu traktowane jako motocykl. Dlaczego w Unii jest 25kmh a w US 32kmh? Bo tak naprawdę limit w US wynosi 20mph, czyli ładna, okrągła liczba, jak nasze 25kmh. Rozważano też niższy limit, na poziomie 15-16mph, czyli ok. 24-25kmh, ale tam lobby producentów było skuteczniejsze. Dlaczego taki limit? Bo jak już zostało wspomniane - bezpieczeństwo. Większość rowerzystów porusza się po DDR/CPR z mniejszą prędkością. Przy tym jak wygląda infrastruktura - wąskie DDR, częste CPR i kolizyjność z ciągami pieszymi - gdyby ebajki na luzie wyciągały więcej, byłby problem. Widzę to sam, jako szosowiec, gdy ktoś na kolarce leci te 30-40 po głównych DDRkach albo bulwarach/wałach w Krakowie, nie zważając na tłok. I o ile jeszcze powiedzmy że większość ludzi na kolarkach, którzy przez dłuższy czas jadą te 35kmh, musi mieć jakieś doświadczenie, to na odblokowanym ebajku 40kmh może jechać ktoś, kto na rower wsiadł pierwszy raz wczoraj. I stąd te regulacje. No ale wiadomo, w Polsce każdy jest mistrzem kierownicy, królem szos i bezdroży, jeździ szybko ale bezpiecznie. A poza miastem? Nie jestem MTBowcem, ale widziałem newsy, że bike parki banują elektryki, bo użytkownicy nie potrafią szanować dobra wspólnego, ryją szlaki odblokowanymi "rowerami", stwarzają niebezpieczne sytuacje, a potem dziwią się, ze jest hejt i brak zrozumienia. PS. Też jestem za podniesieniem limitu do 30 lub 32 kmh. Ale wiem, że może to mieć kiepskie skutki, zwłaszcza w naszym kraju.
    1 punkt
  10. Godzinę zajęło Ci przejście od legalizmu do anarchizmu... czyli toczymy rozmowę z dzieckiem.
    1 punkt
  11. Największa wada to udzielanie się w wątkach o elektrykach ludzi, którzy używanie roweru traktują jedynie przez swoje widzimisię czym jest rower. i najgorzej jest gdy ktoś podatny na sugestie da się uprać komuś takiemu. To że chcesz się męczyć na rowerze to jest twój sposób jego używania. Wymienię kilka innych: środek transportu do pracy, środek dowozu zakupów do domu, jazda rekreacyjna np z powodów estetyki bliższej lub dalszej okolicy, transport dziecka do przedszkola, spędzenie czasu we dwoje, podróże geograficzne zamiast turlania się samochodem. Można jeszcze dorzucić. I w żadnym z tych przypadków rowerujący może nie mieć najmniejszej ochoty się pałować, może nie być fizycznie uposledzony ani nie mieć problemów z nadwagą. 500 w to taki sam silnik jak 250 w czy 1000. Każdy z nich może pozwolić przy pewnej ingerencji na jazdę bez jakiegokolwiek męczenia się. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale: nie ty decydujesz kiedy dyskusja się kończy
    1 punkt
  12. Jak rządzący wprowadzą prawo że od jutra masz skakać do pracy na jednej nodze to rozumiem że to potulnie zaakceptujesz? No wkońcu prawo co ,nie? Gdy prawo jest nieżyciowe to niech się później ustawodawcy unijni nie dziwią że ludzie zaczynają kombinować. W innych krajach unijnych jest to samo. Ludzie na forach piszą że jakby było jak w USA (32km/h) to by się nie bawili w odblokowywanie. Ale nie! Jakiś geniusz wymyślił że dokładnie musi być 25 km/h (a dlaczego nie 26km/h ,albo 24 km/h?) i basta! Nie ma tu żadnego logicznego wytłumaczenia dlaczego 25 km/h to taka "magic number".
    1 punkt
  13. Czyli znowu - chciałbym motocykl ale żebym mógł nim jeździć tam gdzie rowerem A to jest to o czym pisze @skom25 - rusz tyłek to będziesz jeździł szybciej. Albo pogódź się z tym, że nie będziesz, bo i nie każdy musi, tak jak nie każdy wyciśnie 100kg+ na klatę bez wspomagania albo nie przebiegnie jakiegoś dystansu w określonym czasie. I to wcale nie wyklucza czerpania przyjemności z jazdy. Ja np. w ogóle nie mam parcia na prędkość, choć cieszy mnie jak widzę jakieś postępy na znanych sobie trasach. Z tego co piszesz jedynie aspekt turystyczny trzyma się kupy, tylko znowu - czemu tu ma służyć jakieś odblokowywanie jeśli to ma być turystyka rowerowa? Robi się taka samonakręcająca się spirala, że elektrykiem możesz jechać niby szybciej, ale powyżej 25km/h nie będzie już wspomagania i da o sobie znać masa pojazdu, więc chcecie więcej mocy i wyższego limitu prędkości, a za chwilę i to jest za mało i chcecie bez limitu i manetkę gazu, ale żeby był to nadal formalnie rower
    1 punkt
  14. Miałem bardzo podobne imadło, miałem. Pękło przy próbie odkręcenia wolnobiegu Klucze imbusowe za to mam te same, złego słowa o nich nie powiem.
    1 punkt
  15. Od kilku lat jeżdżę w kasku, ale dzisiaj pierwszy raz się przydał. Jechałem po PR na segmencie Stravy, była kałuża, wjechałem, ale było głębiej niż myślałem. Zaliczyłem lot przez kierownicę, a na koniec jak przyłożyłem głową w glebę nadzianą korzeniami to aż mi się gwiazdki pokazały. Z lewej strony czoła mam nawet obcierkę. Bez kasku różnie mogło się skończyć.
    1 punkt
  16. Z Grandeusem związana jest legenda. Nie pamiętam szczegółów, ale ponoć mieszkały tam dwa olbrzymy na sąsiednich wzniesieniach i tak niefortunnie podrzucały sobie żar do zapalenia machorki, że spaliły całą wieś. Pieniny Spiskie piękne i ciągle chyba bezludne. Poniżej "Dział" nad J. Rożnowskim, gdzie odpoczywał Jan III Sobieski wracając z odsieczy wiedeńskiej do Krakowa. W pięknej symbiozie rosną tu kasztan i lipa ;).
    1 punkt
  17. Bo chyba się mnie przestraszyły.
    1 punkt
  18. Bo piasek, ah jak ja uwielbiam takie tereny
    1 punkt
  19. Bo martwa natura z żywą w tle. Ależ dziś przyjemne lato.
    1 punkt
  20. Bo kolejne stare mury. Dortmund, ruiny zamku Hohensyburg XIIw.
    1 punkt
  21. Las starych dębów, niestety bardzo starych i schorowanych. Oby niebawem pojawiły się nowe drzewa.
    1 punkt
  22. Bo wspominam ciepły i słoneczny weekend
    1 punkt
  23. 1 punkt
  24. W poszukiwaniu wiosny... (nie z żoną) ale za jej zgodą i wiedzą. :)
    1 punkt
  25. Bo jakby kto nie wiedział którędy to za zielonym 😁
    1 punkt
  26. Bo nowy w plecaku. Myślałem że się już nie przyda tej wiosny, a jednak.
    1 punkt
  27. W końcu się udało więcej pokręcić, heh.. teraz znów przerwa..
    1 punkt
  28. Bo podobno już naprawili ale zapaszek trzyma :/
    1 punkt
  29. Jak się jeden kładzie z aparatem na środku drogi, to drugi musi zygzakiem, zygzakiem.
    1 punkt
  30. Pierwszy wypad po przebytym covidzie. 50 km zrobione, ale tempo powoooolne
    1 punkt
  31. Bo to miejscowe " Stonehenge" to pomnik burzliwych czasów Zagłębia Ruhry pierwotnie upamiętniający poległych członków Freikorpsów z rewolucjonistami z lat 1918/1920. Wzniesiony w 1934 r. dziś bez tablic z nazwiskami stoi jako niemy świadek historii.
    1 punkt
  32. Bo ładny widok podziwiania warty.
    1 punkt
  33. Bo,strach było zaparkować pod tym potworem
    1 punkt
  34. Bo wiosny nie trzeba już szukać z wysokiej wieży(mimo że pogoda w kratkę). Ruiny zamku Blankenstein w Hattingen.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...