Skocz do zawartości

kosmonauta80

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    757
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia użytkownika kosmonauta80

Pro

Pro (9/13)

  • Reaktywny
  • Pierwszy post
  • Collaborator
  • Automat Rzadka
  • Conversation Starter

Ostatnio zdobyte

348

Reputacja

  1. Nowatech czy coś innego?
  2. Ponad 1500 zł za komplet?
  3. Przymierzam się do wymiany kół w moim rowerze - Evado 7, rocznik 2019. Po przejechaniu około 5km, zaczęły pękać szprychy w tylnym kole. Na razie 3 sztuki (a jeżdżę tylko po asfalcie i szutrach). Obawiam się jednak, że to będzie jak efekt kuli śniegowej. Fabryczny naciąg przecież szlag trafił po wymianie szprychy i centrowaniu w serwisie. Więc myślę kupić tylne koło (przednie na razie jest ok). Pytanie tylko jakie? cena: do 500 zł rodzaj hamulca: tarczowy wolnobieg: kaseta 10-rzędowa rozmiar: 28 cali Reasumując, chcę kupić pancerne koło dla ciężkiego bikera, do jazd po asfalcie i szutrach, na które przełożę obecnie używaną kasetę i tarczę hamulcową.
  4. Jadę sobie polną ścieżką, a tu trach. Znowu pękła szprycha od strony hamulca tarczowego. Ciekawe zjawisko, bo jak do tej pory zdarzało się to (inny rower 26') od strony kasety. Ta druga strona piasty jest jakaś szczególna czy jak? Odnoszę wrażenie, że z tym kołem to tylko na szosę.
  5. A może jednak kupić sobie ten wałeczek do mięśni? Na razie gładki oczywiście.
  6. Tylko jak rolować mięśnie, skoro to tak boli
  7. Czyli mam usprawiedliwienie, by odpuścić rower do środy, co mi pasuje
  8. Wchodząc po schodach zauważyłem, że w udach mam uczucie braku siły w mięśniach. Czyżby efekt mocniejszej jazdy? Bo tylko wtedy to się dzieje.
  9. Powrót z pracy bez problemów Oczywiście zachowując wszelkie środki ostrożności w zakorkowanym Krakowie: - w miejscach wąskich zsiadam i przeprowadzam rower - jak przejeżdżam/przeprowadzam rower koło samochodu, to ręką osłaniam rogi na kierownicy - mijając pieszych zwalniam do ich prędkości - przed każdą boczną uliczką/bramą (jak jadę chodnikiem) zwalniam i patrzę, czy nic nie jedzie - na widok brządcy na "lowelkach" palce na klamki i Achtung Mode Swoją drogą, na dojazdy do pracy to chyba będę musiał wybrać koszulkę, która będzie robiła z "gąbkę na pot". Kwestia przebrania się w biurze
  10. Kroki na mieście, więc do pracy wybrałem się rowerem (16 minut jazdy). Skręcam, patrzę z satysfakcją na sznur aut stojących w korku i... gleba Oj za szeroki ten mój rower, a konkretnie kierownica. Bo zawadziłem o rurę od znaku. Nie licząc rysy na pedale jest ok. Lekcja na przyszłość: w wąskich miejscach lepiej nie kozaczyć i nie mijać się z przeszkodą na milimetry, tylko grzecznie przeprowadzić rower. A co gdybym upadł na jezdnię wprost pod samochód? W ogóle to dziwne, 3 gleba na rowerze, który mam od 4000 km. Jakoś na starszym (fakt, mniejsz niż obecny cross), na którym przejechałem ponad 10k km gleba się nie zdarzyła. A kierowcy pewnie mieli bekę. Ciekawe, czy trafię na Youtube
×
×
  • Dodaj nową pozycję...