Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. @chester_jds bieżnia , stożek , zwał jak zwał . To jest potoczna nazwa tego " dynksu" 😁 ( podpieracza akceleratora żelazowych obłych materiałów )
  3. Dzisiaj
  4. Cześć! Wpadłem na pomysł na małą aktywizację mojej Mamy na emeryturze (była krawcową) i narodził mi się w głowie projekt własnej torby na kierownicę. Chciałem stworzyć coś maksymalnie praktycznego i pozbawionego denerwujących wad, które irytują w gotowych torbach. Celujemy w materiały, które wydają mi się jakościowe co – mam nadzieję – zapewni Mamie miłą odskocznię i w przyszłości stały ruch na poziomie 2–3 sztuk miesięcznie Poszycie zewnętrzne: Cordura® 500 – oliwkowa i czarna Podszewka: Jaskrawy Ripstop 70D (żeby w środku nie było za ciemno i łatwo było znaleźć klucze czy imbus po zmroku). Zamek: Taśma bryzgoszczelna Plastiki: Karabińczyk i przelotka z acetalu (POM) Nici: Ariadna Tytan 60 (poliester ciągły – szwy nie strzelą przy przeładowaniu). Mocowanie do kierownicy na rzepy. Na górze jest taśma z przeszyciami dająca kilka możliwości przeplecenia, z tyłu są szlufki na kolumnę. Na bokach są elastyczne kieszonki, choć w pierwszej sztuce wyszły w złej orientacji. Dodatkowo myślałem o pasku na ramię. Na bokach i tak są szlufki, więc wystarczy dodać odpinany pasek na obrotowych karabińczykach, żeby po zdjęciu z kierownicy torba służyła jako kołczan/listonoszka na spacer. Obecnie dopracowujemy 2 i 3 sztukę prototypu, później planuję zrobić 5 sztuk, żeby zobaczyć czy to w ogóle ma sens. Mam dwa szybkie pytania: Co najbardziej wkurza Was w obecnych torbach na kierownicę, których używacie? Czy opcja odpinanego paska na ramię w zestawie to dla Was coś przydatnego, czy raczej wozicie torbę wyłącznie na rowerze? Dajcie znać, co myślicie! Poniżej podrzucam kilka fotek z pierwszej sztuki.
  5. Wzdłuż ekspresówki, tylko kiedy wiatr nie zrzuca spalin na naszą stronę...pozornie nieduży ruch zamienia trening w ciągłą inhalację spalin. Są dni, że to nie jest troszeczkę, tylko ostro wali.
  6. Bo takie zachody słońca to ja lubię
  7. https://sprint-rowery.pl/rower-gravel-kross-esker-5-0-2026#93=4&142=134 też RS501 mój 6.0 (ale z 2x11) też ma RS501
  8. To, czy dolna bieżnia jest nacięta czy nie jest konsekwencją tego, jakie stosujemy łożyska. De facto dla łożysk maszynowych sterów dolna bieżnia nie jest bieżnią (bo jest nią bieżnia tego właśnie łożyska), tylko podparciem dla łożyska i tam nie następuje żaden ruch po tym krążku, więc może mieć nacięcie, nawet nie jedno - to tylko podkładka pod bieżnię łożyska. Natomiast jeśli stosowane są gołe kulki w wianku, to ten nabijany krążek jest faktycznie bieżnią łożyska i jakiekolwiek wycięcie w nim spowodowałoby złą pracę sterów, uszkodzenie kulek i samej bieżni i jeszcze śmierć dwóch kotków, pieska i krasnoludka.
  9. bo wybrałem się w podróż takim lewackim poniemieckim wagonem, w którym powierzchnia dla rowerów równa była powierzchni dla podróżnych
  10. Zainstalowałem podajnik elektrolitów wyskokowych, po tym jak uporałem się z dwoma flakami, regulacją Alfiny, wywaleniem starych gratów na złom i delikatnym tjuningiem roweru pierworodka…
  11. Przymierzałem "na sucho" na ubiegłą zimę, opony 45tki, ale realnie 47mm i wszystko się mieściło. Ostatecznie jednak zimę przejeździłem bez błotników, także testów w terenie nie było.
  12. @marcingrychtol w widelcach karbonowych nabijasz też klasyczną bieżnię (np. widły Enve) lub nie dajesz nic ( idzie bezpośrednio łożysko na wyprofilowaną rurę np. w widelcach Scott ) A ekspander też nie jest jedynym rozwiązaniem .
  13. Ogółem przerabiam temat carbonowego widła też teraz. Info mi znalazło AI jak mu kazałem szukać po forach, grupach, radach mechaników, manualach itp: Sterówkę można ciąć drobnym brzeszczotem do metalu. Prowadnica jakakolwiek, taka drewniana czy plastikowa z nacięciami mile widziana. Nawet chyba w jakiejś instrukcji ParkToola to było, ze nie trzeba specjalistycznych narzędzi. Kątówką też można (czy tam fleksem) ale pył jest drobniejszy i bardziej lotny. Sam pył to raczej nie jest toksyczny i zastrzeżenia są jak ktoś pracuje w serwisie i więcej pracuje z carbonem, to może dostać pylicy tak samo jak piekarz od mąki. To znaczy że maskę założyć można bo czemu nie, jak sobie na te 10 sekund zawiniesz koszulkę na twarzy - też lepiej. Z innych znajdek, to nie wbijamy gwiazdki tylko dajemy tzw. ekspander, którego rolą jest nie tylko dociągnąć łożyska do kupy, ale też podeprzeć od środka rurę sterową na tej wysokości gdzie ją ściska mostek, innymi słowy jest to nie tylko inny element, ale i jego rola i lokalizacja jest istotna (nie wiedziałem o istnieniu tego czegoś). Dolna bieżnia sterów jest w wersji dzielonej, czyli ma nacięcie, jest jak pierścień na cylindrze, dzięki temu da się ją nie tylko normalnie nałożyćteż normalnie zdjąć, bo inne widelce mają wyżłobienie na podważenie bieżni od spodu, a w carbonie coś takiego wiązałoby się z uszkodzeniem laminatu. Stąd lepiej taka nacinana.
  14. Tylne waży 0.76 kg, więc komplet bliżej 1.4 kg (z lenistwa nie chce mi się szukać ) : https://www.centrumrowerowe.pl/kolo-tylne-lapierre-mtb-carbon-pd52094/ PS jeżeli jedno, to lepiej zacząć od tyłu, a przy okazji założyć coś węższego niż 2.4"...
  15. Myślę, że można też korzystać z serwisówek, np. wzdłuż POW, albo robić pętle - choćby za Konstancinem : z Ciszycy przez Czernidła, a potem wariant a) przez Imielin do Cieciszewa, i przez Słomczyn do Borowiny ; lub wariant b) prosto w kierunku Obór, a następnie przez Łyczyn. PS szosy w życiu nie miałem, i raczej tak już zostanie
  16. Tak sięgnąłem pamięcią (przy pomocy googla) wstecz i wychodzi na to, że ramę-bazę dla tego roweru kupiłem w 2012 roku za 129 zł z widelcem (na allegro, jako nową). I podtrzymuję moje zdanie, które wyraziłem kiedyś na konkurencyjnym forum: nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki. Sam widelec był tego warty. stara bianchi - Ramy - Forum Szosowe Korba to Shimano 600 (Tricolore) w wersji 165 mm 53/42, kupiona w 2003 roku jako nowa w takim sklepiku w garażu przy ulicy Rowerowej w Lublinie (pamięta ktoś ten sklep?). Kosztowała 170 zł, a właściciel mówił, że długo przeleżała - nikt jej nie chciał, bo krótka. No i patrzcie, jak to się wszystko zmienia. Mały blat jeszcze oryginalny, choć zęby już szpileczki.
  17. Prawie czyni ogromną różnicę. Jeśli ktoś np. "prawie" zdał egzamin na prawo jazdy, to znaczy że nie ma prawa jazdy, czyż nie? Nie wiem jak Wy, ale ja wszelkie manewry parkingowe wykonuję z bardzo małą prędkością, a do tyłu to często po kilka centymetrów, by dać czas innym kierowcom i pieszym na reakcję. Wtedy ryzyko uszkodzenie kogoś lub czegoś jest minimalne. Takie manewry to często prędkość znacznie poniżej prędkości pieszego, co powoduje, że nawet pomimo masy samochód ma bardzo małą energię kinetyczną. Zderzenie z normalnie idącym chłopem może być dla pieszego groźniejsze. Taka ciekawostka: Co ma większą energię kinetyczną: samochód o wadze 1000 kg jadący z prędkością 0,5 km/h czy człowiek o wadze 100 kg idący z prędkością 5 km/h? - Szukaj w Google
  18. Odbijając lekko od myśli przewodniej, to w moim przypadku z CST zawsze były jakieś jaja. Albo puszczała mleko, tak jak u Ciebie, albo nie chciała się ułożyć i bujała się jak rezus, lub tez dziurawiła się od samego patrzenia. Osobiście nie biorę już CST pod uwagę, podobnie jak Schwalbe, którego również nie poważam. A Schwlbe szosowe, to są dopiero jaja 😂.
  19. Mnie co ciekawe cały czas tak się pocił i w dzień z 0,25 bara ubywało z Maxissa, ale reklamowałem to z filmikiem (chyba coś zagranicznego) i mi kasę zwrócili.
  20. Do takich zastosowań ten Lazaro będzie ok. Na zawody tylko jakieś opony typowo szosowe założyć. Nawet takie budżetowe będą zdecydowanie szybsze: 🔥 Wróć do nas! Opona Duro Dorado 700 x 28C 120TPI zwijana - sklep.rowery.pl I do tego lekkie dętki TPU: Dętka enlee 700x23-32C 65 mm Presta, 5905527707935 • Cena • Opinie - Allegro
  21. Zapewne masz na myśli 1/4 Ironman'a, czyli część rowerowa 45 km. Z tego co widzę po znajomych trójbojistach to powinnaś szukać roweru szosowego, w tym budżecie używanego.
  22. Witam wszystkich. Potrzebuję porady. Kompletnie nie znam się na rowerach. Dopiero wgłębiam się w te zagadnienia. Dotychczas skupiałam się na treningach siłowych i bieganiu ale jazda na rowerze sprawia mi również dużo frajdy. W tej chwili jeżdżę rekreacyjnie na górskim rowerze Rockrider (który został wybrany przypadkowo) po szosie, ścieżkach leśnych, zdarzają się też boczne drogi z płyt Chciałbym w przyszłym roku wystartować w 1/4 triathlonu. Proszę o poradę w zakresie doboru nowego roweru. Miałby służyć głównie do treningów na szosie ale chciałabym żeby sprawdził się również podczas rekreacyjnych przejażdżek po leśnych ścieżkach rowerowych czy drogach z płyt w weekend. Mam 168 cm wzrostu, ważę 57 kg. Zależy mi na niskiej cenie. Myślę nad LAZARO AERO V2 ACERA VBR i dokupieniem lemondki https://lazaro-bike.pl/sklep/lazaro-aero-v2-damski_pid=493
  23. Dużo ludzi, w tym ja, jeździ startując w okolicach Okęcia. Zaczynasz mniej więcej w Michałowicach/węzła Opacz i jedziesz wzdłuż S8 do Nadarzyna itd. Po 18 i w Weekendy ruch jest dość mały i raczej ludzie mocno tam nie szaleją. Trzeba tylko uważać na ciężarówki które trafiają się od czasu do czasu, ale we wspomnianych zakresie czasu raczej jest spokój. Widziałem tam trochę ludzi na czasówkach. Ustawki szosowe ruszają właśnie z Michałowic.
  24. Niektórym to się wszystko tylko z jednym kojarzy... 🤣
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...