Skocz do zawartości

MichalK1989

Nowy użytkownik GZ
  • Liczba zawartości

    6
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Osiągnięcia użytkownika MichalK1989

Świeżak

Świeżak (1/13)

  • Pierwszy post
  • Conversation Starter

Ostatnio zdobyte

0

Reputacja

  1. @Chociemir dzięki. Napisałem do dwóch i mam dwie różne opinie. Cyclon napisał, że to delikatne uszkodzenie i drobna naprawa, a Carbon-Tech, że tego w ogóle nie trzeba ruszać.
  2. Mam GRX 2x12 mechaniczny. Tylko jestem święcie przekonany, że ruszając z postoju ani nie ruszyłem przerzutek ani nie zakręciłem korbą do tyłu. No ok, może mam aż tak dużego pecha. Gdzie polecacie to naprawić, żeby to nie kosztowało milion monet, bo już za rower i teraz nowe koła dałem prawie 20k. Zależy mi na samej naprawie bez lakierowania, bo to i tak jest w takim miejscu, że tego zbytnio nie widać.
  3. @KrissDeValnor no właśnie to tak do końca nie działa. art. 43c ust. 2 Ustawy o prawach konsumenta: Jak to działa: Przepisy mówią, że jeśli wada (w tym przypadku błąd w sztuce montażu/regulacji) ujawni się w krótkim czasie od wydania rzeczy, domniemywa się, że istniała ona już w momencie odbioru. Bo, dziwne, że łańcuch tak sam spadł, nie mówiąc już, że jeśli wózek przedniej przerzutki byłby dobrze wyregulowany i śruba L to powinien „złapać” łańcuch i nie powinien on wpaść aż tak głęboko. @przecietny.kolarz a jeśli wózek przedniej przerzutki byłby dobrze wyregulowany i śrubą L to nie powinno zablokować łańcucha żeby nie wpadł tak głęboko, aż do mufy suportu?
  4. @Mihau_Chociażby z tych powodów, bo nie zrzucałem przerzutki w momencie ruszania: 1. Zła linia łańcucha i złe podkładki (Najczęstszy błąd) Nowe koło ma inną piastę. Przy montażu kasety lub zakładaniu koła w ramę mechanik mógł: Założyć niewłaściwe podkładki dystansowe (spacery). Zmienić tzw. linię łańcucha, przez co łańcuch pracuje pod zbyt dużym skosem. Skutek: Łańcuch przy mocniejszym depnięciu samoczynnie próbuje spaść i zakleszcza się pod ramą. 2. Brak ponownej regulacji przerzutki Po zmianie koła bezwzględnie trzeba wyregulować tylną przerzutkę, a często również sprawdzić przednią. Jeśli mechanik tylko włożył koło i nie wyregulował śrub baryłkowych ani śrub zakresowych (L/H), łańcuch mógł bez przeszkód spaść poza najmniejszą lub największą zębatkę prosto na ramę. 3. Krzywy montaż koła w hakach Jeśli koło zostało dokręcone krzywo (nie osiadło idealnie w osi lub hakach ramy), cała kaseta przesunęła się o milimetry względem fabrycznego ustawienia. Powoduje to natychmiastowe upośledzenie zmiany biegów i ryzyko spadania łańcucha pod obciążeniem. 4. Za długi łańcuch lub zły naciąg Jeżeli serwis przy okazji wymiany kół zakładał nowy łańcuch (częsta praktyka przy nowej kasecie na nowym kole) i zostawił go zbyt długiego, był on za luźny. Luźny łańcuch na wybojach natychmiast spada i blokuje się wokół mufy suportu.
  5. @ChociemirCzyli nie ma szans powalczyć ze sklepem i przygotować się na zakup nowej ramy np. w ramach programu Orbea Crash Replacement Policy albo naprawę?
  6. Cześć wszystkim, Chciałbym prosić Was o czysto techniczną oraz formalną ocenę sytuacji, która przytrafiła mi się dzisiaj podczas jazdy. Łańcuch spadł tak nieszczęśliwie, że głęboko rozciął karbonową ramę w okolicach mufy suportu. Zanim podejmę jakiekolwiek rozmowy ze sklepem, chcę dobrze zrozumieć fizykę tej awarii oraz dowiedzieć się, jak wygląda to od strony moich praw jako klienta. Kontekst i sprzęt: Rower kupiony jako nowy w maju tego roku. Dokładnie tydzień temu w rowerze zostały wymienione koła na nowe karbonowe oraz założone nowe opony. Cały zestaw (koła + opony) kupiłem w tym samym salonie, a serwis dokonał kompleksowego montażu i przygotowania roweru do jazdy. Od wypadku nic w rowerze nie ruszałem, napęd jest w takim stanie, w jakim się zatrzymał. Jeszcze nigdzie tego nie zgłaszałem. Przebieg zdarzenia: Jechałem po idealnie płaskim, gładkim asfalcie. Ruszałem z miejsca, więc nacisk na pedały był spory. Biegi były ustawione w pozycji: duża tarcza z przodu (blat) i środek kasety z tyłu (brak skrajnego przekosu, linia łańcucha teoretycznie optymalna). W momencie startu łańcuch nagle spadł z dużej tarczy do wnętrza ramy, minął małą tarczę i zakleszczył się pod mufą suportu. Obracająca się korba zaciągnęła go pod ramę (chainsuck) i pod wpływem siły nóg doszło do rozcięcia karbonu. Moje pytania do Was: Techniczne: Czy przy prawidłowo ustawionych limitach przedniej przerzutki (wózek jako fizyczna blokada) istnieje możliwość, aby łańcuch spadł z blatu bezpośrednio na mufę, całkowicie mijając małą tarczę przy ruszaniu na płaskim? Geometria napędu: Czy zmiana kół na inne (inna piasta, potencjalnie minimalne przesunięcie bębenka/kasety w poziomie) może wpłynąć na zachowanie łańcucha na przednich tarczach pod obciążeniem? Czy serwis przy takiej usłudze powinien zweryfikować stan przedniej przerzutki? Kwestia odpowiedzialności: Zastanawiam się, jak podejść do tematu finansowego. Biorąc pod uwagę, że rower opuścił ich serwis zaledwie tydzień temu, czy mam realne podstawy, by oczekiwać od nich naprawienia szkody z tytułu rękojmi za wadliwie wykonaną usługę/montaż? Czy raczej z góry nastawiać się na to, że sklep odrzuci argumenty i muszę przygotować się na samodzielne pokrycie kosztów naprawy karbonu? Zależy mi na Waszych obiektywnych opiniach, doświadczeniach z podobnymi awariami oraz poradach, jak rozmawiać ze sklepem w takich przypadkach. Z góry dzięki za pomoc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...