Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Pinezki na trasie przez Gassy do Góry Kalwarii są sypane od kilku lat, ale ostatnio raz że jest ich więcej i częściej, a dwa że bywają sypane również na odcinku przed Gassami patrząc od strony Warszawy. Wcześniej były sypane najczęściej w Dębówce lub Podłęczu, a jak tak daleko zazwyczaj z braku czasu nie dojeżdzam

 

Jakie macie w tym temacie taktykę? Ja nie bardzo znam inny kierunek gdzie w godzinę dałoby się na szosie wyjechać z Warszawy i pokręcić we względnym bezpieczeństwie od pędzących aut, na razie zaliczyłem tylko raz wymianę dętki z uwagi na pinezki, więc nie zamierzam odpuszczać tej trasy

 

Inna sprawa że chciałbym dożyć momentu gdy na kierunku Warszawa Góra Kalwaria powstanie coś przypominającego Wiślaną Trasę Rowerową, zwłaszcza że liczba kolarzy i rowerzystów w weekendy jest ogromna i to siłą rzeczy musi wywoływac konflikty z miejscowymi

Pomijam w tym momencie to jak zachowują się niektórzy kolarze i niektóre peletony, bo przez te 10 ostatnich lat widziałem tam różne sytuację i nie jesteśmy bez winy

Napisano (edytowane)

Dużo ludzi, w tym ja, jeździ startując w okolicach Okęcia. Zaczynasz mniej więcej w Michałowicach/węzła Opacz i jedziesz wzdłuż S8 do Nadarzyna itd.

Po 18 i w Weekendy ruch jest dość mały i raczej ludzie mocno tam nie szaleją. Trzeba tylko uważać na ciężarówki które trafiają się od czasu do czasu, ale we wspomnianych zakresie czasu raczej jest spokój.

Widziałem tam trochę ludzi na czasówkach. Ustawki szosowe ruszają właśnie z Michałowic.

Edytowane przez przecietny.kolarz
  • +1 pomógł 1
  • Mod Team
Napisano

Myślę, że można też korzystać z serwisówek, np. wzdłuż POW, albo robić pętle - choćby za Konstancinem z Ciszycy przez Czernidła, a potem wariant a) przez Imielin do Cieciszewa, i przez Słomczyn do Borowiny ; lub wariant b) prosto w kierunku Obór, a następnie przez Łyczyn.

PS  szosy w życiu nie miałem, i raczej tak już zostanie ;)

 

  • +1 pomógł 1
Napisano

Wzdłuż ekspresówki, tylko kiedy wiatr nie zrzuca spalin na naszą stronę...pozornie nieduży ruch zamienia trening w ciągłą inhalację spalin. Są dni, że to nie jest troszeczkę, tylko ostro wali.

  • +1 pomógł 1
Napisano

Ja często robię pętle z Obór na Konstancin, potem wydzielonym pasem rowerowym do Szymanowa, stamtąd na Słomczyn i w dół na Cieciszew - Gassy, tam kolarzy jest znacznie mniej i nie ma pinezek.

Co prawda jest tam trochę DDR, ale ja nie mam takiej formy i jeżdzę nimi powoli, traktujac to jako odpoczynek.

 

Bardzo lubię też trasę z Jabłonny w stronę Nowego Dworu, to jest co prawda DDR ale bardzo fajnie wykonana. Niestety ode mnie z domu do Jabłonnej jest prawie 25 km, więc ta trasa wchodzi w grę tylko w weekendy..

 

 

Co do Gass to kiedyś łudziłem się że powstanie tam na koronie wałów jakaś sensowna droga dla rowerów w rodzaju trasy wzdłuż Wisły w Małopolsce. 

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...