grzech1991 Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego torebka wygląda właśnie na taką co ogarnie bez problemu dropper Cytuj
cervandes Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego Mój zestaw przetrwania w MTB 29" to podsiodłówka Evoc Saddle Bag S, a w niej: - dętka 29" light Conti - pompka Topump TB2 Pro - szydełko i knoty Lezyne - adapter presta-AV, spinka do łańcucha - narzędzia z zestawu Topeak: grzechotka, skuwacz, łyżki, bity hex 3-4-5-6-8, torx25, krzyżak - łatki Topeak - iboprom, nospa (bo moje nerki lubują się w produkcji kamyczków) - czyściki do okularów i chusteczki gdyby trzeba było coś wytrzeć 🙃 Wszystko to popakowane w pocięte cyclami tpu, bo tylko do tego się te dętki nadają TPU idealnie izoluje względem siebie te graty, dodatkowo zabezpiecza przed wodą, głównie kompresorek. A dętkę przed uszkodzeniem od innych fantów. 7 1 Cytuj
burz Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego (edytowane) Jak ta pompka sprawuje się w boju? (Topump TB2 Pro) Edytowane 4 Lutego przez burz Cytuj
Eathan Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego Przeglądam Wasze pomysły i potem mi wyskakują takie wynalazki Wydaje się, że to doskonałym pomysłem by zapanować nad tymi kolekcjami narzędzi zbieranych samodzielnie. Gość ma stronę https://earthling.com/blogs/news/the-pocket-rack™-edc-organizer-dramatically-changed-what-i-carry-and-how-i-carry-it i jest tam kilka linków do ALI oraz projekty do druku tych płytek. Ciekaw jestem Waszego zdania na temat przydatności tego wynalazku. 2 Cytuj
kazafaza Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego Ciekawy pomysł - obecnie nie czuję potrzeby odpalania drukarki ani zamawiania chińskich gumek ale fajny plan na uporządkowanie gratów. Może kiedyś... Cytuj
grzechu2410 Napisano 4 Lutego Napisano 4 Lutego (edytowane) Cześć jako że temat znam dobrze i nie lubię wozić ze sobą ciężkich narzędzi , mam swoje przemyślenia . Zacznę od tego że zawsze w koszulce woziłem multitoola , dętkę i mała pompkę . Czy to na szosie czy w MTB/XC . Następnie przypiąłem w rowerach pompkę do ramy CRANKBROTHERS Gem 😮💨 świetnie się sprawdza i posiada dwa tryby pompowania: wysokie ciśnienie/wysoka objętość . Po jakimś czasie kupiłem dwie torebki podsiodłowe ( MTB i szosa ) LEZYNE Micro Caddy QR , w środku mikro multitool , dętka TPU ,lateksowe rękawiczki , zestaw naprawczy do opon , jakieś drobniaki . Obie torebki najpierw pękły na szwie po sklejeniu trzymały się dzielnie, ale po roku jedna i druga pękła obok plastikowego mocowania . Teraz wszystko przełożyłem do małej saszetki i trzymam w kieszonce koszulki . Edytowane 4 Lutego przez grzechu2410 3 Cytuj
cervandes Napisano 5 Lutego Napisano 5 Lutego (edytowane) 9 godzin temu, burz napisał: Jak ta pompka sprawuje się w boju? (Topump TB2 Pro) Pełna bateria wystarcza na nabicie do 2.0Bar czterech kół 29x2,25" i zostaje jeszcze zapasu na około połowę. Więc ma o więcej pary niż co2 i 8 naboi. Ja minimalista jestem, uwielbiam mikroskopijne torebunie ale muszę mieć w nich wszystko co potrzebne do przetrwania z dala od cywilizacji. Dawniej zrezygnowałem z pompki tłokowej na rzecz Co2 właśnie, ale wożąc 4 naboje było i ciężko i dodatkowo w mojej ocenie miałem za mały zapas na wypadek większej awarii. Topump waży 130g, zajmuje mniej przestrzeni, ładuje się w około pół godzinki od stanu całkiem rozładowanego. Przy pompowaniu kół pod rząd rozgrzewa się, po napompowaniu dwóch albo jednego szosowego do wyższego ciśnienia może potrzebować przerwy na ostudzenie. Dla mnie to jest doskonała rzecz. Zrobiłem testy pojemności baterii przed użytkowaniem i po pół roku sprawdziłem degradację - bez zmian. Samorozładowanie też nie ma miejsca, po miesiącu wożenia w torebuni nadal wstrzyknęła mi 4,5 koła do syta. Obudowa nie wygląda na szczególnie skomplikowaną, więc jestem przekonany, że jak się baterie zmęczą (bo są w niej dwie) za 2-3-4 lata i przyjdzie pora na zmianę, to obstawiam, że bez problemu da się wymienić w niej same ogniwa. Edytowane 5 Lutego przez cervandes 4 Cytuj
chudzinki Napisano 5 Lutego Napisano 5 Lutego (edytowane) Cytat Pełna bateria wystarcza na nabicie do 2.0Bar czterech kół 29x2,25" i zostaje jeszcze zapasu na około połowę. Rewelacja jak na takie małe gówienko! To już wiem co kupię po Xiaomi, a może wcześniej 🙂. EDIT. Porównałem wymiary pompek i: Xiaomi 124 × 71 × 45,3 mm i bateria 14,8 Wh (480 g) Topump 77 x 53 x 32 mm i bateria 33,3 Wh (124 g) Jak to możliwe...? Edytowane 5 Lutego przez chudzinki Cytuj
cervandes Napisano 5 Lutego Napisano 5 Lutego Xiaomi też miałem, oddałem ojcu, wozi przy kosiarce. Xiaomi = cegła. Topump = objętość paczki fajek. Magia. 1 Cytuj
burz Napisano 9 Lutego Napisano 9 Lutego Ok, ale ona chyba nie ma wyświetlacza, wiec jak się ustawia zadane ciśnienie? Cytuj
chudzinki Napisano 9 Lutego Napisano 9 Lutego Są wersje z wyświetlaczem https://a.aliexpress.com/_EGFT4va i są też bez. Te bez wyświetlacza to wg mnie nieporozumienie. Cytuj
chester_jds Napisano 9 Lutego Napisano 9 Lutego "Pro" ma wyświetlacz, pompka bez "Pro" w nazwie nie ma wyświetlacza i jest małych kilkadziesiąt zyli tańsza. Cytuj
Eathan Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego Mówiłem Wam, że jesteście złem wcielonym? 😈 Jeżeli nie to teraz mówię Czytając o tych zestawach zacząłem myśleć o swoim i nagle uznałem, że może jednak torba Ortlieb pod siodłem nie jest idealnym rozwiązaniem. Multitool Cranka też nie, podobnie łyżki i kilka innych pierdołów. Wszystko to jest ok jak nie ma błota... I takie tam inne wydumane argumenty. Wszystko to po to by uzasadnić zakupi czegoś nowego, innego, etc. Jakiś czas temu jeden z kolegów pochwalił się zakupem narzędzia Milkit Hassle'off. Najpierw wydawało się mało ciekawe, ale potem na około trafiłem na bliźniacze rozwiązanie Daysaver ESSENTIAL LINE. Geniusz tego narzędzia mnie powalił. I wtedy przyszło olśnienie, że to prawie to samo co Milkit. Tym sposobem drogą kupna stałem się posiadaczem Milkita. Dzisiaj odebrałem. Kilka chwil z narzędziem utwierdziło mnie, że to genialna rzecz. Na dzień dobry odkręciłem dodatkowe blaszki bo nie są mi potrzebne. Przymierzyłem do ramy i całkiem sensownie to wygląda nawet w gravelu z grubszą rurą dolną. Jednak koncepcja jest inna. Zamarzyło mi się skomponowanie zestawu w malutkim etui, które zawiera komplet narzędzi + głowice pompki CO2. Dlatego razem z Milkitem kupiłem małą saszetkę EDC. Multitul i cała reszta gratów mieści się w saszetce, całość jest zgrabna i płaska, można spakować do kieszonki. Linkologia: https://allegro.pl/oferta/organizer-wojskowy-militarny-edc-klucze-pieniadze-dokument-przybory-molle-18240196688 https://allegro.pl/oferta/narzedzie-wielofunkcyjne-do-roweru-wys-jakosc-milkit-20-funkcji-18135249312 4 1 Cytuj
wr81 Napisano 10 Lutego Napisano 10 Lutego @Eathan mnie do zakupu zainspirował akurat ten wpis: gdzie padły kluczowe słowa - nie jest drogo , i nie jest - w porównaniu do "regularnych"cen. W tej aukcji na allegro nie ma słowa hassle'off więc cięzko byłoby wpaść na to... Tak jak pisałem już wcześniej proponuje przetestować sobie skuwacz na jakimś "ścinku" - nie jest tak idiotoodporny jak inne skuwacze z którymi miałem do czynienia (chociaż było ich raptem 3). 1 Cytuj
Eathan Napisano 11 Lutego Napisano 11 Lutego @wr81 ano nie jest i masz rację z szukaniem. Znalazłem to przypadkiem. Nie byłem pewny jak napisać Hassle'off i szukałem po prostu jako Milkit. Co do skuwacza to używałem różnych wynalazków, ale faktycznie sprawdzę z czystej ciekawości. Wczoraj tylko chwile się tym pobawiłem i byłem oczarowany geniuszem twórcy. Dzisiaj mam zamiar się przepakować. Przy okazji sprawdzę jak to wygląda na rowerze pod fidlockiem, Wg. filmu pasek z boku jest łatwy w demontażu więc może ma to sens również w opcji przykręcenia do ramy + dopięcia klasycznej pompki przy jakimś dłuższym tripie. Poza tym ta torebka EDC kusi by ją zapakować na gotowo. Wychodzi mi, że jej skład to: Tool Milkita, Dodatkowa łyżka - nie jestem przekonany, czy jedną ogarnę gravelowe opony (ale przetestuje bo akurat będę je lać mleko), nabój co2 + głowica w wersji mini, stówa na wszelki wypadek, dętka tpu, ??? Zaskakuje mnie to jak ta lista się skróciła względem tego co wożę obecnie. Aż mam obawy, że czegoś jednak zapomniałem Cytuj
wr81 Napisano 11 Lutego Napisano 11 Lutego @Eathan do listy ew. spinka do łańcucha (jest miejsce w milkicie ), rękawiczka , opcjonalnie adaprer presta-auto. Wczoraj algorytm youtube podsunął mi film: Torebka fajna , ze względu na boa ale cena wymaga kolejnej okazji outletowej. Są niby podróbki na ali...ale.. Najbardziej chyba podobał mi się fragement o "zbyt duzych podsiodłówkach "wiszących luźno jak moszna" .. Cytuj
Eathan Napisano 11 Lutego Napisano 11 Lutego @wr81 a tak. Spinka to już zapakowana. Wiadoma sprawa i świetne są te narzędzie z miejscem na spinkę. Co do podsiodłówki to u mnie wraz z Milkitem pojawił się pomysł jej likwidacji na codzienne latanie i zakładanie na dłuższe tripy. Będę eksperymentować. Co do listy to dzięki za podpowiedź z tym adapterem. Poza tym pomyślałem, że warto zapakować jeszcze: łatki do dętek => PARK TOOL GP-2 i coś do TPU na wszelki wypadek, łatkę do opony => Park Tool TB-2 Miejsca to nie zajmuje a może się przydać. Cytuj
chester_jds Napisano Czwartek o 18:49 Napisano Czwartek o 18:49 No w końcu mam wszystko, co chciałem mieć, więc mogę przedstawić swój warsztat podróżny: - szmatka w postaci starej (ale wypranej) skarpetki - rękawice nitrylowe, 1 para - dętka TPU 622x45 z zestawem łatek - łatki do dętek butylowych (takie są aktualnie w oponach, TPU traktuję na razie jako "w razie") - pompka Topump z akcesoriami - skuwacz (uległem i zdecydowałem się na ten element; chińszczyzna, ale najpierw przetestowałem na jakimś kawałku starego łańcucha, czy dobrze chodzi) - maleńka buteleczka wosku Squirt (niestety wosk jest mniej trwały od oliwki, a jak mi coś poskrzypuje podczas jazdy to dostaję wqrwa) tak na jednorazową aplikację - łyżki schwalbe, 3 szt (w sumie dwoma na ogół daję radę, ale skoro zmieściły się trzy...) - małe kombinerki składane z Ali, tam chyba są inne elementy wyciągalne, ale chodziło mi przede wszystkim o względnie lekkie minikombinerki - grzechotka dwustronna (na 1/4 cala kwadrat i 1/4 cala bity hex) - komplet bitów (hexy 6, 5, 4 - na kwadrat 1/4 cala, mniejsze hexy oraz śrubokręt plus i minus na 1/4" hex), na wszelki słuczaj w komplecie przejściówka z kwadratu na hex - kabel do ładowania czegokolwiek, USB/USB-C na USB-C - linka przerzutki - gumowa obejma mocująca cokolwiek do czegokolwiek - wygięty drut do zaczepienia łańcucha po rozpięciu - spinka do łańcucha - przejściówka do kompresora na stacji benzynowej Wsio do Topeak Aero Wedge Pack i pod siodło. Kasę (gotówkę) mam na ogół w innym miejscu, więc tu nie trzeba. 1 Cytuj
itr Napisano Piątek o 07:10 Napisano Piątek o 07:10 Brakuje już tylko adrenaliny na wypadek napadu szerszenia, przyciętej szczoteczki do zębów kasety, i dwóch zapałek wykałaczki do wydłubywania psiej przemiany materii z okolic bieżnika lub podeszwy. No i kapsułki z cjankiem na wypadek pojmania przez wroga. 😃 O rety , zajrzałem i mnie tak naprawdę złapał sentyment do dłuższych wyjazdów, bo już długo nie miałem ze sobą pełnego zestawu, a nawet racji pancernych opon setki km nawet i bez pompki się nakręciły... ps adrenalinę woziłem naprawdę, przegrzewa się i przeterminowywuje, ale szansa na osę, pszczołę im więcej się jeździ- rośnie. Oby nie złapać twarzą. 1 1 Cytuj
KNKS Napisano Piątek o 07:32 Napisano Piątek o 07:32 (edytowane) @chester_jds Jezuuuu... To waży chyba tyle samo co rower... Brakuje kowadła, młotka 1,5kg i spawarki inwerterowej 🙄. A tak na serio, po cholerę wozić kombinerki, grzechotkę czy skuwacz do łańcucha? Edytowane Piątek o 07:32 przez KNKS 1 Cytuj
chester_jds Napisano Piątek o 07:59 Napisano Piątek o 07:59 @KNKS dałoby pewnie jeszcze jakąś małą szlifierkę kątową A serio, to akurat jak poddałem w wątpliwość niedawno sens skuwacza (czy nie czasem w tym właśnie wątku ileś stron wcześniej?), to otrzymałem dziesięć odpowiedzi, że nie wiem, co mówię. No to stosuję się do rad kolegów, bom nie krowa i poglądy umiem zmienić. Jeśli tyle osób mi mówi, że bez skuwacza to lepiej się nie ruszać, niech i będzie, chociaż nigdy nie był mi potrzebny (a kombinerki czy linka przerzutki owszem). W ostateczności jako namiastka kastetu czy innego środka obronnego się przyda, a wciąż lżejsze od młotka. Grzechotka plus krótkie bity ważą nie więcej, niż zestaw imbusów, a chwyt i ramię lepsze. To naprawdę mała grzechotka, 10 cm: https://pl.aliexpress.com/item/1005010565420806.html Kombinerki kiedyś mi dupę uratowały stricte rowerowo. Zresztą je rozpatruję w kontekście nie tylko wąskorowerowym. Okay, mogę je stamtąd wyjąć i wsadzić do plecaka, wagi całego zestawu na kołach i tak nie zmienię. To też jest lekkie, składane, poręczne narzędzie. W masie skuwacz chyba najcięższy, potem pompka, reszta to naprawdę duperele. Miałem zważyć całość z torbą, zapomniałem, zamontowałem, potem mi się nie chciało. Ale jeszcze to kiedyś zrobię. Zestaw ogarnia bardzo wiele, oprócz suportu, tarcz CL (dla 6 śrub starczy dodatkowo bit T25), jakby dodać T40, to można ściągać blaty w deorce/slx/xt. Można pomyśleć o kluczu do szprych, gdyby się coś lekko scentrowało (samych szprych to raczej tu się nie włoży). Można dodać małe opakowanie podstawowego smaru (motorex 2000 czy mobil 220)... @itr ze starą szczoteczką to dobry pomysł (końcówka od elektrycznej). Wiela nie waży, może się przydać, nie tylko do kasety. Cytuj
Wojcio Napisano Piątek o 08:29 Autor Napisano Piątek o 08:29 To ja dodam, że adrenalina zwykle jest pod ręką (bo wiem, że dla mnie helikopter może być za wolny), a w chłodnych warunkach folia NRC. I choć to nie narzędzie per se, ale nie można zapomnieć o batoniku. Statystycznie, z doświadczenia, częstotliwość stosowania mam następującą (jeździmy głównie jako rodzina i narzędzia mam tylko ja, więc użycie jest na 3 rowery): Imbusy - co tydzień - głównie zmiana wysokości siodełek, ale też skrzywiona kierownica, klamki - rzadko luźna śruba. Pompka - mówię o małej, po podłogowa regularnie - 2-5 razy w sezonie Zestaw do opon - 2-3 razy w sezonie Nóż - wtedy gdy zestaw do opon Dętka - mniej niż raz w sezonie (raz na 3 lata) CO2 - raz w sezonie (w w ostatnich latach zawsze to była pomoc komuś obcemu na trasie) Łyżki (w terenie) raz w sezonie - gdy dętka albo pomoc na trasie Skuwacz - raz na 10 lat Klucz do szprych - ostatnio 30 lat temu Spinka do łańcucha - nigdy Ogólnie w ostatnich 5 latach raz prowadziłem rower z totalnie rozdartą oponą i raz zjeżdżałem "chainless" - nie naprawiałem łańcucha na trasie, by powrót był 100% z górki. Raz zabrakło nam imbusa 10mm do poluzowanej korby - na szczęście odkryliśmy to we wsi, 100m od serwisu Cytuj
KNKS Napisano Piątek o 08:56 Napisano Piątek o 08:56 (edytowane) Sam jeżdżę stosunkowo dużo, bo circa 6000km na szosie i około 4000km na XC. Na szosie łapie średnio jednego kapcia rocznie, którego załatwiam dętka TPU i jedną łyżką + nabój co2. NA XC jest trochę więcej bagażu, bo jeżdżę głównie w warunkach urągających człowieczeństwu. Czyli pompka, knoty do naprawy TLR i 10ml mleka w kieszonce (przydaje się w niskich temperaturach, kiedy to mleko pracujące w oponie nie do końca chce uszczelnić przebicie). Nigdy nie zdarzyło mi się żebym potrzebował spinki do łańcucha, że o skuwaczu nie wspomnę. A narzędzia ograniczam do 3x torx, którymi w praktyce można rozłożyć i złożyć współczesny rower. Bo co potrzebujemy? Odkręcić/zakręcić ośkę, podregulować sztyce, albo zmienić położenia klamki, pada od AXS czy zmienić napięcie sprężyny w SPD. Ściąganie tarcz, demontaż korby czy inne remonty kapitalne to bardziej w serwisie i w prawidłowo przygotowanym rowerze raczej się nie zdarzają. Zapomniałem. Najważniejszy, najpotrzebniejszy i niezbędny jest kluczyk do zaworu Presta. Bez niego ani rusz 😁. Do tego jest mały i lekki - można wozić dwa 😂. Edytowane Piątek o 09:05 przez KNKS Cytuj
itr Napisano Piątek o 09:22 Napisano Piątek o 09:22 (edytowane) Spinki do łańcucha ważą tyle co nic, ale warto je mieć w MTB i to dwie. Albo piny do Shimano. Tak po prostu... jak ktoś ostro jeździ to może zdarzyć się taka przygoda że trzeba kombinować. A na stromiznach źle skuty skuwaczem łańcuch się zrywa. Trzeba wyciąć poskręcany kawałek, przeszczepić kawałek od kolegi itp. Naprawia się nimi też rowery znajomych bez spiny. Im dalej od domu , bardziej w górskim lesie, i gdy nowa spinka została "na biurku" tym większa szansa, że będzie potrzebna... chociaż np łańcucha z 1x12 jeszcze nie musiałem ratować, tylko napędy 10 i 9. ( może to nie 12 jest mocniejsza tylko sam osłabłem z czasem ) ostatnia rzecz taśma izolacyjna nawinięta na rowerze maskująca napisy, - w razie potrzeby kilka razy pomogła coś tam tymczasowo ogarnąć po odklejeniu z ramy jeszcze można awaryjnie użyć do wyłożenia wielkiej dziury w oponie, albo przyklejenia jakiegoś licznika, drucika, błotnika, uchwytu na bidon czy co tam się posypało. Edytowane Piątek o 09:25 przez itr Cytuj
RabbitHood Napisano Piątek o 09:41 Napisano Piątek o 09:41 44 minuty temu, KNKS napisał: Najważniejszy, najpotrzebniejszy i niezbędny jest kluczyk do zaworu Presta. Wystarczy kapturek: Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.