Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Ja nie twierdzę że nowe przepisy są konieczne. Jak będą to dobrze, będzie łatwiej służbą. Moim zdaniem jakby policja czy straż by chciała, to bardzo szybko by tą patologię wyeliminowała już teraz. Akcja za akcją pod paszodajniami i na jakiś węzłach komunikacyjnych (mnie chodzi o ulepowe jeep-bajki), mandaty, zabieranie sprzętu, sprawy w sądach jedna za druga, + medialne nagłośnienie i naprawdę by się to skończyło. Osobno traktuję E-hulajki czy takie motory crosowe jak gnojek na bulwarach w KRK, bo tu to już ziomale prym wiodą. I zgadzam się z opiniami, że jest mega przymykanie oka na tą patologię. Nie wiem czy ze względów politpoprawnych bulsh*tów na zasadzie nie czepiajmy się "inżynierów i doktórów" bo nas oskarżą o jakąś fobię, czy bardziej jak Tyfon mówił jakieś lobby paszowo/biznesowe. A państwo z kartonu i patyków jak widać to jest każde inne w Eeurokołchodzie, a nawet za wielką sadzawką, więc to nie jakaś nasza lokalna specyfika widać.

Edytowane przez Mentos
  • +1 pomógł 1
Napisano
1 godzinę temu, HSM napisał:

@PiotrWie Właśnie takich sytuacji jak ta, o której piszesz, nie rozumiem. Przecież ta sąsiadka spokojnie mogłaby korzystać z całkiem legalnego roweru ze wspomaganiem (moc znamionowa 250W, wspomaganie wyłącznie w trakcie pedałowania, odcięcie po przekroczeniu 25 km/godz., napięcie nie większe niż 48 V). Nie sądzę, żeby czułą potrzebę ani prędkości, ani manetki, tym bardziej, że jeździła wcześnie "analogowo". Tymczasem "wdepnęła" w całkowicie nielegalny i niepraktyczny motorower elektryczny,. Nielegalny - to oczywiste; Niepraktyczny - bo nie sposób go zarejestrować i używać zgodnie z prawe (o czym niżej). I właśnie to jest ciekawe - co ją do tego skłoniło. Jeżeli ten zakup był świadomy, tym gorzej dla niej. 

 

 

A ja rozumiem - gdybym potrzebował kommutera do dojazdu do sklepu i urzędu to też wolałbym wspomaganie do 45/h i zapłacił bym za rejestrację i OC. Jak jedziesz gdzieś bo lubisz jeździć to to masz czas, jak jedziesz dwadzieścia parę kilometrów do sklepu czy załatwić sprawę to chcesz dojechać jak najszybciej. I do tego powinny być takie pojazdy - do szybkiego przemieszczania się po drodze , nie ścieżce rowerowej.

  • +1 pomógł 1
Napisano

@Mentos Myślę, że u nas jest zdecydowanie gorzej niż w innych krajach UE. Może problemy wyglądają podobnie, ale tam przynajmniej mają świadomość prowadzenia systematycznej kontroli zjawiska. Już kilka lat temu - kiedy w Polsce trwały wciąż zajadłe spory miedzy analogowcami a e-bajkerami, czy zwykły, legalny, w 100% wypełnijący ustawowe definicje rower wspomagany, to w ogóle rower i czy jazda nim to dyshonor - niemiecka telewizja - czyli mainstream - nadawała regularnie reportaże dla emerytów  o pracy rowerowych patroli policji, których jednym z zadań było "nękani" nienormatywnych e-bików. I co z tego, że w takich Niderlandach też mają problem z plagą, jak po prostu kontrola tych e-motorków na tłustym kapciu jest rutynową częścią codziennej pracy policjantów w ruchu ulicznym. Na to też są fajne nagrania vlogujących policjantów...

U nas, jak to u nas... przez lata jest zupełna cisza. Potem coś tam ludzie świadomi, z rowerowego środowiska - niestety tylko we własnym sosie - czytaj gronie - zaczynają narzekać na problem. I nagle bum...! Zaskoczenie, że 99% dostawców jedzenia jeździ na "nielegałach" - co też nie jest wystarczającą okolicznością, żeby trąbić o tym nierowerowych mediach. Dopiero jakiś młodociany idiota na a la sauroneowej bestii, pędzący po bulwarach w Krakowie, albo rajdy takimi pojazdami bananowej młodzieży w Warszawie, wyskakują z faktów czy innych wiadomości. WTF? Skąd to się wzięło...? Nikt nie wie... No tak, skoro przez kata hodowało się zjawisko, to dziw, że tak ładnie nam wyrosło...

Nie doszukiwałbym się jakichś spisków czy lobby. Po prostu sami ten problem sobie wyhodowaliśmy, a to, że w zależności od obserwatora dominującym przejawem zjawiska będzie ta czy inna grupa., to zupełnie normalne. W mieście, ścisłym centrum widzę głównie dostawców jedzenia. Ktoś jeżdżący po lasach będzie widział przede wszystkim rozmaitych ujeżdżaczy w typie motocrossu, rozwalających ścieżki, drogi, poszycie... W jakichś modnych miejscach będzie to bananowa gówniażeria pajacująca - im bardziej otwarcie i bezczelnie, tym w ich mniemaniu lepiej. To wszystko jednak to samo zjawisko...

Co do USA byłbym ostrożny z szukaniem porównań. Tam nie potrafią nawet do dziś ustalić jednolitej legalnej definicji wspomaganego roweru. E-bikeiem może tam być zarówno e-bike w rozumieniu przepisów zharmonizowanych w UE, ale także zwykły e-motor. Klasyfikacja Class 1/2/3 jest tylko branżowo/środowiskowa i nawet nie wszystkie stany się jej trzymają. Zresztą w tym ich chaosie ruchy przeciwne e-bike'om też są z d.... wzięte jak hasła wprowadzenia lokalnego ograniczenia maks. prędkości do 15 mph dla wszystkich e-bike'ów (nawet takich w naszym rozumieniu) w Nowym Jorku, czy wymóg rejestracji, OC i prawa jazdy na każdy e-bike (także nasz) w New Jersey.

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)
3 godziny temu, HSM napisał:

@PiotrWie Właśnie takich sytuacji jak ta, o której piszesz, nie rozumiem. Przecież ta sąsiadka spokojnie mogłaby korzystać z całkiem legalnego roweru ze wspomaganiem (moc znamionowa 250W, wspomaganie wyłącznie w trakcie pedałowania, odcięcie po przekroczeniu 25 km/godz., napięcie nie większe niż 48 V). Nie sądzę, żeby czułą potrzebę ani prędkości, ani manetki, tym bardziej, że jeździła wcześnie "analogowo". Tymczasem "wdepnęła" w całkowicie nielegalny i niepraktyczny motorower elektryczny,. Nielegalny - to oczywiste; Niepraktyczny - bo nie sposób go zarejestrować i używać zgodnie z prawe (o czym niżej).

Jako wieloletni użytkownik rowerów analogowych uważam legalny rower elektryczny za twór zupełnie nieatrakcyjny, pozbawiony sensu, zaprzeczający jakiejkolwiek logice i doświadczeniu rowerowemu. Odcinać wspomagania prze prędkości, przy której zaczyna być naprawdę potrzebne? Ten, kto formułował te przepisy musiał naprawdę nienawidzić rowerzystów i chyba sam nigdy nie jeździł rowerem. Europejski limit wspomagania wyznaczony na 25 km/h jest absurdalnie niski, biorąc pod uwagę, że praktycznie każdy rowerzysta bez problemu osiągał w sprzyjających warunkach prędkości dwu, a nawet trzykrotnie wyższe rowerem bez wspomagania silnikiem (ale np. wspomagany grawitacją lub/i wiatrem, cieniem aerodynamicznym). Nie bądźmy hipokrytami. Każdy z nas modyfikuje sprzęt analogowy by jeździć lżej i szybciej. Niektórzy nawet używają takich wynalazków jak na filmie poniżej , które wciąż są legalnymi rowerami. A każdemu legaliście tu obecnemu przypominam, że jeśli w swojej aero szosie nie ma na stałe przymocowanego dzwonka, to porusza się pojazdem nieprzystosowanym do ruchu, więc nielegalnie. 

 

Edytowane przez marvelo
  • +1 pomógł 1
Napisano

No to tak kurna jeszcze w dobie zwiększania mocy, pojemności baterii trzeba nam po lasach pod górę zapierniczających najlepiej pod 40-kę bo analogiem w dół też tyle się da wycisnąć w dół... Trzeba mieć nieżle zryty baniak by nie widzieć w czym jest różnica albo jak zwykle wnerwiać ludzi prowokatorstwem. +25 km/h w mieście to zabójcza prędkość na dłuższą metę i znowu jak ktoś mieszka w Pacanowie Dolnym to nie ogarnia rzeczywistości i bredzi od rzeczy. 

  • +1 pomógł 2
  • Haha 1
Napisano
1 godzinę temu, marvelo napisał:

Jako wieloletni użytkownik rowerów analogowych uważam legalny rower elektryczny za twór zupełnie nieatrakcyjny, pozbawiony sensu, zaprzeczający jakiejkolwiek logice i doświadczeniu rowerowemu. Odcinać wspomagania prze prędkości, przy której zaczyna być naprawdę potrzebne? Ten, kto formułował te przepisy musiał naprawdę nienawidzić rowerzystów i chyba sam nigdy nie jeździł rowerem.

Bo to jest rozwiązanie dla ludzi, którzy nie pojadą 25 km/h rowerem, w szczególności na nawet niewielkim wzniesieniu. To nie jest do zapier...ania po DDR pomiędzy legalnymi użytkownikami rowerów, którymi mogą być dzieci od 11 lat (z kartą rowerową). Jak los Ci pozwoli dożyć, to też kiedyś będziesz w takim wieku, w którym e-bike będzie jedyną możliwością bajkowania, bo już sił nie starczy na analoga.

Jak ktoś potrzebuje wiatru we włosach a nie ma pary w nogach, to niech kupi sobie motor albo kabriolet i jeździ po drogach, takich nie "tylko dla rowerów".

  • +1 pomógł 2
Napisano
2 godziny temu, marvelo napisał:

Jako wieloletni użytkownik rowerów analogowych uważam legalny rower elektryczny za twór zupełnie nieatrakcyjny, pozbawiony sensu, zaprzeczający jakiejkolwiek logice i doświadczeniu rowerowemu. Odcinać wspomagania prze prędkości, przy której zaczyna być naprawdę potrzebne? Ten, kto formułował te przepisy musiał naprawdę nienawidzić rowerzystów i chyba sam nigdy nie jeździł rowerem. 

Z punktu widzenia użytkownika szosy jest bez sensu, ale dla wielu - z sensem. Ja kupiłem e- bika po to by mnie wspomagał na większych podjazdach i 25 to dla mnie aż za dużo. Na płaskim na  zjazdach wyłączam wspomagania bo mi niepotrzebne. Zdarzało mi się z góry jechać powyżej 50/h , rozpędził bym się więcej ale mam trochę wyobraźni i nie chcę. I drugie zastosowanie - od czasu jak jeździmy elektrykami nie ma problemu z równą jazdą, mamy włączone inne stopnie wspomagania i jedziemy równo.

  • +1 pomógł 1
Napisano

Przejrzałem ten pomysł na nowe prawo i jak na razie widzę dwie poważne dziury.

Homologacja ma dotyczyć nowo wprowadzanych na rynek, nie będzie wymogu dostosowania obecnie posiadanych. Czyli jak już jakiś ulep jest, to dalej będzie.
Druga kwestia, mniej oczywista, to to jest polskie prawo, czyli jak ktoś sprowadzi do np. Belgii, to potem będzie mógł bez problemu sprzedać u nas, choćby jako używany ("jak nowy").

20 godzin temu, PiotrWie napisał:

A ja rozumiem - gdybym potrzebował kommutera do dojazdu do sklepu i urzędu to też wolałbym wspomaganie do 45/h i zapłacił bym za rejestrację i OC. Jak jedziesz gdzieś bo lubisz jeździć to to masz czas, jak jedziesz dwadzieścia parę kilometrów do sklepu czy załatwić sprawę to chcesz dojechać jak najszybciej. I do tego powinny być takie pojazdy - do szybkiego przemieszczania się po drodze , nie ścieżce rowerowej.

Takie pojazdy nazywają się motorower lub potocznie skuter.
Trzeba by się zgłębić ale chyba elektryczne do 1kW nie potrzebują prawa jazdy, tak jak do 50cm^3 (z zastrzeżeniem, że dla pełnoletnich prze 2013). Więc wybór "roweru", bo ktoś nie ma prawka też odpada.

Napisano

Nie bardzo rozumiem - czy uważasz że nie ma ludzi powyżej 18 bez prawa jazdy? Jest ich mnóstwo - najczęściej jeżdżą motorowerem ( elektrycznym lub spalinowym) Ale jak ktoś jest przyzwyczajony do kręcenia pedałami to powinien mieć możliwość rejestracji pojazdu ze wspomaganiem powyżej 25/h i po opłaceniu OC jeździć po drogach jak motorowerem - to że takie pojazdy są użytkowane patologicznie nie oznacza że należy ich zakazać - w końcu wiele samochodów jest użytkowanych równie patologicznie.

Napisano (edytowane)

https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/wielka-kontrola-pojazdow-elektrycznych-w-warszawie-posypaly-sie-mandaty/sdgefct

Dobre! 3szt na lawete....ciekawe gdzie stali, bo ja tak ze 2x dzienie ide wzdluz DDRa, i widze z 10sztuk na manetkę w 5min.

Ale mandaty juz ładne, średnio 400pln wychodzi.

I tak czy siak 74 szt na 300+ to tez ładnie. Widać że to wymaga sztywnego podejścia i zamordyzmu ;)

Edytowane przez gnomon
Napisano
22 godziny temu, PiotrWie napisał:

Nie bardzo rozumiem - czy uważasz że nie ma ludzi powyżej 18 bez prawa jazdy? Jest ich mnóstwo - najczęściej jeżdżą motorowerem ( elektrycznym lub spalinowym) Ale jak ktoś jest przyzwyczajony do kręcenia pedałami to powinien mieć możliwość rejestracji pojazdu ze wspomaganiem powyżej 25/h i po opłaceniu OC jeździć po drogach jak motorowerem - to że takie pojazdy są użytkowane patologicznie nie oznacza że należy ich zakazać - w końcu wiele samochodów jest użytkowanych równie patologicznie.

To "mnóstwo" to pod 60% społeczeństwa. Nie mogę znaleźć jak to się rozkłada z wiekiem ale jeżeli jest kontekst starszej kobiety, to prawdopodobieństwo nieposiadania jest wyższe.

Tak, powinna być taka możliwość i tutaj mamy lekką dziurę w przepisach, bo taki pojazd podpada pod motorower, co wiąże się z dodatkowym wyposażeniem, którego w "rowerach" nie uświadczysz. Przez to na naszym rynku praktycznie nie ma legalnych tego typu.
Powinna być kategoria pomiędzy, tak jak to ma miejsce w innych krajach europejskich, co by ułatwiło kupienie i rejestrację bez kombinacji.

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Kurde, nieźle, ile on tam mógł dopierdzielać? Swoją drogą głupek, widać że w teren mógł zwiać a uparł się na drodze.

Edytowane przez Mentos

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...