PiotrWie Napisano Piątek o 16:38 Napisano Piątek o 16:38 Jak chcecie by was dobrze omijali to jedźcie do Grecji. Tam rowerzysta to ewenement, kierowcy z wrażenia objeżdżają szeroko. Zresztą w ogóle kultura jazdy jest tam inna - w miejscowościach jest sporo zwężeń na 1 samochód bez oznakowanego pierwszeństwa i nie ma problemu - jeden cofnie, drugi zjedzie na bok i się miną. Zawsze wyobrażam sobie wtedy polskich "miszczów kierownicy" - prędzej by się pobili niż by ktoś ustąpił. Cytuj
chester_jds Napisano Piątek o 16:40 Napisano Piątek o 16:40 @przecietny.kolarz - jeśli Ci się tak widzi, to sobie tak to nazywaj. Ja nie dopuszczam do sytuacji, w której moje zdrowie będzie zagrożone przez czyjąś lekkomyślność. I bynajmniej nie łamię przepisów - prawo mnie zobowiązuje do bezpiecznej jazdy. Więc jadę bezpiecznie możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni. Cytuj
PiotrWie Napisano Piątek o 17:00 Napisano Piątek o 17:00 (edytowane) Mi się nawet zdarza ( jeśli jest to możliwe) zjechać na pobocze - po co ryzykować zdrowie by udowodnić że się miało pierwszeństwo - a jadąc samochodem jak najbardziej przekraczam tą linią ciągłą - na chyba że ktoś jedzie z przeciwka - wtedy czekam. Nawet mnie wkurza kierowców jadący za mną kilkanaście na godzinę bo nie chce przejechać linii ciągłej choć widzi że jest to bezpieczne Edytowane Piątek o 17:08 przez PiotrWie Cytuj
Mod Team sznib Napisano Piątek o 17:02 Mod Team Napisano Piątek o 17:02 32 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: Łamaniem przepisów przez obydwie strony i wystawianiem świadectwa wszystkim rowerzystom. Czyli Ciebie przepisy nie obowiązują, tak? Jeżeli nie czujesz się bezpiecznie, możesz w takiej sytuacji zjechać na chodnik. W takim przypadku nie ma mowy o łamaniu przepisów przeze mnie. Nie zjeżdżam na środek pasa, ale na tyle, żeby uniemożliwić wyprzedzenia. I akurat kilka razy, jak musiałem tak zrobić, to na podmiejskich drogach, bez chodnika. Poza tym, kazać rowerzyście, żeby uciekał na chodnik, bo kierowca hrabia chce go nielegalnie i niebezpiecznie wyprzedzić, zamiast zwolnić na dosłownie kilka sekund? Serio? 32 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: Bardzo fajna interpretacja przepisów. Jak najbardziej realna. Dlatego w PORD nie ma podanej konkretnej odległości, bo np. na poboczu mogą być dziury, koleiny stwarzające niebezpieczeństwo dla rowerzysty, więc ma mieć możliwość je ominąć. Tak BTW, kiedyś był na YT filmik jak rowerzysta jechał prawie środkiem drogi, a za mim baba i trąbi. A jechał on tak, bo na poboczu były jakieś duże dziury. Nie był to długi odcinek, rowerzysta zaraz jak te dziury minął zjechał do krawężnika, a że babka miał okno otwarte mówi do niej "I co trąbisz?" Ona "Po prawej stronie masz jechać!" - "A nie widziałaś że tam dziury były na poboczu?" - "A co mnie to obchodzi? Po prawej masz jechać!" 32 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: Nie dajesz się nielegalnie wyprzedzić, jadąc nielegalnie środkiem ulicy. Jak pisałem, środkiem nie jadę, wystarczy na tyle, żeby się taki debil nie zmieścił na trzeciego. 32 minuty temu, przecietny.kolarz napisał: Efekt jest taki, że takie zachowanie tylko utwierdza w przekonaniu innych użytkowników dróg że rowerzyści to święte krowy nieznające przepisów. Piszesz, że rowerzyści to święte krowy z perspektywy kierowcy, który chce łamać przepisy, nielegalnie wyprzedzać, stwarzać zagrożenie i domagasz się, żeby w tym celu rowerzyści jechali tak, żeby to umożliwić? I kto tu jest świętą krową? 2 Cytuj
marvelo Napisano Piątek o 17:36 Napisano Piątek o 17:36 Dlaczego jadę środkiem pasa (i dlaczego mam do tego pełne prawo) - Blog rowerowy - KochamRowery.pl 1 Cytuj
itr Napisano Piątek o 18:26 Napisano Piątek o 18:26 (edytowane) Znałem w czasach sportowych sporo debili, którzy w życiu pozarowerowym nie wykazali cech upośledzenia, ale wyjście z nimi ( rzadkie) na szosę, nie na zawodach było koszmarem, dokładnie jak wyżej jechali tak jak się da blisko środka i obserwowanie jak kierowcy mijają ich na gazetę mnie przerażało...technika blokowania przejazdu działa tylno wtedy gdy z drugiej strony jest sznur aut, albo droga ma 3 m szerokości, a dziś w dobie patrzenia w komórki i ekrany od ustawiania klimatyzacji, wiara, że jazda "szeroko" zmusza kierowców do ostrożności jest naiwna, bo w końcu zdejmie nas centralnie na maskę ktoś zapatrzony w ekran... co więcej celowe jechanie daleko od pobocza na idealnym asfalcie ma w sobie element podkurzania drogowych psychopatów ... warto na rowerze znać swoje miejsce i starać się wybierać mądrze 🥹 Edytowane Piątek o 18:29 przez itr 3 Cytuj
BiriaBiria Napisano Piątek o 19:11 Napisano Piątek o 19:11 (edytowane) Jak może być mądrze, jeśli duża część z nich lata nafukana jakimiś środkami? W obecnych czasach to plaga. Znam temat z autopsji (z przed wielu, wielu, wielu... lat). Jak człowiek wchodzi w tryb terminatora na środkach, to sprawa staje się mocno skomplikowana i bardzo ryzykowna dla niego (szczególnie na ulicy). Ktoś powie, że "Eee... bo doping jest dla ludzi, tylko trzeba mieć dobre usposobienie i charakter" - gówno prawda. Bo na treningu też leci się blisko maksa czasami. Proponuję robić badania na środki uznawane za dopingowe wszystkim kolarzom/rowerzystom/amatorom, którzy uczestniczyli w jakichś kolizjach. Sprawa bardzo szybko się wyklaruje Edytowane Piątek o 19:12 przez BiriaBiria Cytuj
itr Napisano Piątek o 19:23 Napisano Piątek o 19:23 Mam nadzieję , że jednak "większość" jest czysta, tylko jakiś hormon koguci rzuca się nam w emocje, kiedy pojawia się konflikt. Jednak powszechne w społeczeństwie jest postrzeganie szosowców często w wieku bez komentarza, jako żałosnych samców, i każdy " wściekły" akustycznie z obelgami kolarz wzmacnia ten stereotyp.... z drugiej strony można uśmiechem i życzliwością też coś zmienić, czego nam życzę... 2 Cytuj
smw44199 Napisano Piątek o 20:14 Napisano Piątek o 20:14 3 godziny temu, sznib napisał: W takim przypadku nie ma mowy o łamaniu przepisów przeze mnie. Nie zjeżdżam na środek pasa, ale na tyle, żeby uniemożliwić wyprzedzenia.. Robię dokładnie tak samo, bo to poprawia moje bezpieczeństwo, a to co pomyśli sobie o mnie kierowca czy kolarz w obcisłych gaciach zupełnie mnie nie interesuje 😉 1 Cytuj
KNKS Napisano Piątek o 20:14 Napisano Piątek o 20:14 Godzinę temu, BiriaBiria napisał: Jak może być mądrze, jeśli duża część z nich lata nafukana jakimiś środkami? W obecnych czasach to plaga. Znam temat z autopsji (z przed wielu, wielu, wielu... lat). Jak człowiek wchodzi w tryb terminatora na środkach, to sprawa staje się mocno skomplikowana i bardzo ryzykowna dla niego (szczególnie na ulicy). Dawaj o tych środkach. Poczytamy, poczytamy... Cytuj
KNKS Napisano Piątek o 20:30 Napisano Piątek o 20:30 (edytowane) 1 godzinę temu, BiriaBiria napisał: Znam temat z autopsji (z przed wielu, wielu, wielu... lat). Pewnie waliłeś Trenbolon 😁. Nie ma to jak ładować środki przeznaczone dla zwierząt. Oświecę cię, bo widzę że błądzisz jak ślepiec we mgle i wypisujesz WIERUTNE BREDNIE. Jako doping w sportach wytrzymałościowych stosuje się obecnie modulatory metabolizmu, takie jak Kardaryna, Beta2 mimeryki, takie jak chociażby Salbutamol, oraz środki zwiększające hematokryt HCT czyli stymulatory HIF, zmuszających szpik do zwiększonej produkcji endogennych erytrocytów, w zastępstwie do egzogennych będących pochodnymi stosowania EPO. Żaden z powyższych środków nie wpływa na nastrój, poziom agresji itp. Nikt nie ładuje końskich dawek Nandrolonu czy GH. Możliwe że delikatnie, podczas wielkich tour'ów, celem pobudzenia regeneracji. Może u ciebie, na dzielnicy, szosowcy wrzucają, garściami, dziesiątki tabletek dopalaczy które popijają podrobionym metanolem z Białorusi ? Ciężko stwierdzić. ale jak już się dowiesz, to możesz napisać. Edytowane Piątek o 20:59 przez KNKS Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Piątek o 21:01 Napisano Piątek o 21:01 (edytowane) 4 godziny temu, sznib napisał: W takim przypadku nie ma mowy o łamaniu przepisów przeze mnie. Nie zjeżdżam na środek pasa, ale na tyle, żeby uniemożliwić wyprzedzenia. I akurat kilka razy, jak musiałem tak zrobić, to na podmiejskich drogach, bez chodnika. Poza tym, kazać rowerzyście, żeby uciekał na chodnik, bo kierowca hrabia chce go nielegalnie i niebezpiecznie wyprzedzić, zamiast zwolnić na dosłownie kilka sekund? Serio? Jak najbardziej realna. Dlatego w PORD nie ma podanej konkretnej odległości, bo np. na poboczu mogą być dziury, koleiny stwarzające niebezpieczeństwo dla rowerzysty, więc ma mieć możliwość je ominąć. Tak BTW, kiedyś był na YT filmik jak rowerzysta jechał prawie środkiem drogi, a za mim baba i trąbi. A jechał on tak, bo na poboczu były jakieś duże dziury. Nie był to długi odcinek, rowerzysta zaraz jak te dziury minął zjechał do krawężnika, a że babka miał okno otwarte mówi do niej "I co trąbisz?" Ona "Po prawej stronie masz jechać!" - "A nie widziałaś że tam dziury były na poboczu?" - "A co mnie to obchodzi? Po prawej masz jechać!" Kolarstwo Jak pisałem, środkiem nie jadę, wystarczy na tyle, żeby się taki debil nie zmieścił na trzeciego. Piszesz, że rowerzyści to święte krowy z perspektywy kierowcy, który chce łamać przepisy, nielegalnie wyprzedzać, stwarzać zagrożenie i domagasz się, żeby w tym celu rowerzyści jechali tak, żeby to umożliwić? I kto tu jest świętą krową? A gdzie ja Ci pisałem coś o umożliwianiu nielegalnego wyprzedzania? Napisałem tylko i wyłącznie to, że jeżeli wymagasz od innych przestrzegania przepisów, to zacznij od siebie i się do nich stosuj. Po pierwsze, rowerzysta ma jechać możliwie blisko prawej krawędzi. Nie oznacza to 5cm od krawędzi, natomiast nie oznacza też środka. Druga sprawa to że na podwójnej ciągłej nie można wyprzedzić rowerzysty. Gdzie jest taki zapis? Nie można przekroczyć podwójnej ciągłej, a można wyprzedzić rowerzystę zachowując bezpieczny odstęp. Jeżeli masz dziurawą drogę, wystarczy machnąć ręką, zjechać na środek po czym się schować. 4 godziny temu, chester_jds napisał: @przecietny.kolarz - jeśli Ci się tak widzi, to sobie tak to nazywaj. Ja nie dopuszczam do sytuacji, w której moje zdrowie będzie zagrożone przez czyjąś lekkomyślność. I bynajmniej nie łamię przepisów - prawo mnie zobowiązuje do bezpiecznej jazdy. Więc jadę bezpiecznie możliwie najbliżej prawej krawędzi jezdni. Co to są za bzdury? https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ruch-na-drogach-publicznych-16787340/cz-1-dz-3-roz-5 Ty masz jechać przy krawędzi, a kierowca ma obowiązek zachowania odstępu. Jak Ty nie jedziesz przy krawędzi, to łamiesz prawo dokładnie tak samo jak kierowca wyprzedzający za blisko. Prawo zobowiązuje Cię do bezpiecznej jazdy, więc masz trzymać się krawędzi, sygnalizować manewry itd, a nie jechać środkiem bo boisz się że ktoś Cię wyprzedzi. Chyba Ci się mylą pojęcia. To co piszecie to jest jawne łamanie przepisów, a jednocześnie sami krzyczycie że inni łamią przepisy. Powoduje to tylko i wylącznie to, że inni użytkownicy dróg tylko utwierdzają się w przekonaniu że rowerzyści robią co chcą. Nie popieram tego jak jeżdzą niektórzy kierowcy, sam pisałem o tym wiele razy. Natomiast nie popieram łamania przepisów przez rowerzystów, którzy interpretują przepisy jak im jest akurat wygodnie. Jeżeli Ty możesz sobie wyjechać na środek, to dlaczego kierowca nie może przeciąć podwójnej ciągłej? Twoje prawo jest lepsze niż jego? Nawet dzisiaj miałem dwie kiepskie sytuacje. Facet mnie wyprzedził i będąc na wysokości przedniego koła zaczął hamować i skręcać w prawo. Drugi wyprzedził na gazetę. Co by mi dało jechanie środkiem? Zapewne tyle że zrobili by to samo 5 sekund później, dokładając frustrację że im blokowałem drogę. Debil pozostanie debilem. Jak chce się zmian, to trzeba zacząc od siebie i nie dawać argumentów drugiej stronie. Edytowane Piątek o 21:06 przez przecietny.kolarz 2 Cytuj
chester_jds Napisano Piątek o 23:04 Napisano Piątek o 23:04 Przeczytaj to, co wskazałeś, byle dokładnie. I pokaż, gdzie napisano, jak chciałeś, że mam jechać „przy krawędzi”. Niestety określenie „jak najbliżej krawędzi” nie jest temu tożsame. Czasem „jak najbliżej” będzie 30 centymetrów, czasem metr, uwarunkowań może być wiele. Cytuj
bashey_pl Napisano Sobota o 04:19 Napisano Sobota o 04:19 7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał: Nawet dzisiaj miałem dwie kiepskie sytuacje. Facet mnie wyprzedził i będąc na wysokości przedniego koła zaczął hamować i skręcać w prawo. Drugi wyprzedził na gazetę. Co by mi dało jechanie środkiem? Zapewne tyle że zrobili by to samo 5 sekund później, dokładając frustrację że im blokowałem drogę. Debil pozostanie debilem. Pierwszy skręcił by w prawo bez wyprzedzania Ciebie. A drugi... też by Cię nie wyprzedził na gazetę, bo nie miałby takiej możliwości. Sam jeżdżę może nie środkiem drogi, ale tak zwanym "śladem prawego koła". Skończyło się wyprzedzanie mnie na gazetę i właśnie takie manewry jakie przytoczyłeś, wyprzedzanie i od razu skręt w prawo. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 04:31 Napisano Sobota o 04:31 (edytowane) @chester_jds Zgadzam się, może być. Dziury, nierówne pobocze, wysoki krawężnik. Tylko że Ty pisałeś o odjeżdżaniu od krawędzi żeby celowo uniemożliwić manewr wyprzedzania. Jeżeli asfalt jest równy, a za Tobą jedzie samochód, to masz jechać blisko krawędzi. Jeżeli tego nie robisz, to łamiesz przepisy. @bashey_pl też jeżdżę tam gdzie jest prawe koło samochodu. Pisałem o tym kilka dni temu i jestem tego zwolennikiem, bo daje to zawsze możliwość manewru. Tyle że ile to jest od krawędzi? 50 cm? Napiszę więcej: gdy samochód zaczyna wyprzedzać, chowam się zupełnie, co daje dodatkowe miejsce. Jeżeli ktoś wyprzedza na gazetę, to mam gdzie uciec. A w tej sytuacjach nic by to nie zmieiło, bo było szeroko, jechaliśmy wolno. Ja mam problem gdy ktoś pisze i stosuje coś takiego: 13 godzin temu, sznib napisał: Jak coś jedzie z naprzeciwka i jednocześnie słyszę z tyłu też, że coś się zbliża zjeżdżam na lewo, żeby uniemożliwić wyprzedzenie. 12 godzin temu, chester_jds napisał: Moje bezpieczeństwo versus czyjś komfort? Wybieram własne bezpieczeństwo. jeżeli zjeżdżając umożliwiam mu wyprzedzanie w sposób łamiący przepisy, to niezjeżdżanie jest również dbaloscia o poszanowanie przepisów. Obydwaj użytkownicy przyznają jawnie że mogą jechać przy krawędzi, po czym gdy słyszą samochód z tyłu, zjeżdżają tak żeby uniemożliwić manewr wyprzedzania, bo w ich ocenie będzie niebezpieczny. Sami łamią przepisy, bo mogą jechać przy krawędzi tak jak wcześniej, a tego nie robią. Nie piszą o dziurach, studzienkach czy czymkolwiek innym, tylko o tym że samochód = zjeżdżam żeby uniemożliwić manewr. No i to jest ok? Edytowane Sobota o 04:33 przez przecietny.kolarz 1 Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 04:32 Mod Team Napisano Sobota o 04:32 Tak, to jest ok. Cytat bo w ich ocenie będzie niebezpieczny. Nie "w ich ocenie". Przepisowy metr odległości wyprzedzania, żeby było bezpieczne to nie masz wymysł. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 04:35 Napisano Sobota o 04:35 (edytowane) No to potem się nie dziwcie opinii, że rowerzyści interpretują przepisy pod siebie jak tam im wygodniej Fajnie by było także mieć trochę pokory i nie narzekać że kierowcy łamią przepisy, a robi się to samo samemu @sznib już Ci to tłumaczyłem. Ty masz jechać przy krawędzi, a kierowca ma obowiązek zachowania odstępu. Jeżeli Ty nie jedziesz przy krawędzi celowo uniemożliwiając manewr, to jesteś pierwszym który łamie przepisy w tej sytuacji. A gdzie tu hipokryzja? Bo Ty sobie możesz wyjechać tak żeby zablokować samochód, ale żeby samochód nawet lekko przekroczył podwójną ciągłą żeby wykonać manewr to już nie. Ty byś zjechał do prawej, on by najechał kołem na linię i wszyscy by żyli w spokoju. Traktujesz przepisy wybiórczo, tak jak Ci pasują. Pisałem już o tym. Edytowane Sobota o 04:42 przez przecietny.kolarz 1 Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 04:41 Mod Team Napisano Sobota o 04:41 Dla normalnego kierowcy takie zachowanie rowerzysty w takiej sytuacji nie jest żadnym problemem, bo gdy widzi, że jadący z naprzeciwka pojazd/pojazdy będą się mijać z rowerzystą to zwolni i wyprzedzi rowerzystę dopiero, gdy te pojazdy z naprzeciwka przejadą (a jest to przeważnie kilka sekund). Problemem może to być tylko dla pirata drogowego, który chce się wepchać na trzeciego, bo mu się zwalniać mu się nie chce. Gdyby nie tacy piraci, rowerzyści nie musieliby asekuracyjnie odbijać w lewo. 1 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 04:47 Napisano Sobota o 04:47 (edytowane) Nie ma sensu ta dyskusja dalej. Łamanie przepisów żeby inni nie mogli. Każdy znajdzie coś wygodnego dla siebie. Ty zjedziesz na na lewo gdy jest podwójna ciągła i ruch z naprzeciwka, @chester_jds gdy jedzie samochód ogólnie, a jeszcze kto inny będzie jechał środkiem cały czas bo uważa że tak jest bezpiecznie. Mamy przepisy i się ich trzymamy albo je łamiemy, ale wtedy wypadałoby nie czepiać się innych. Polecam Garmin Varia. Wiadomo że samochód jedzie już z bardzo daleka, można się obrócić i ocenić sytuację. Jak jedzie jakiś wariat albo ciężarówka, lepiej odpuścić i zjechać na pobocze. Edytowane Sobota o 04:50 przez przecietny.kolarz Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 05:01 Mod Team Napisano Sobota o 05:01 No to następnym razem jak będzie jechał samochodem i trafisz na taką sytuację to zadzwoń na policję i powiedz że zły rowerzysta na chwilę odbił w lewo, przez co nie mogłeś go wyprzedzić, kiedy mijał się z pojazdem z naprzeciwka. 39 minut temu, przecietny.kolarz napisał: Ty byś zjechał do prawej, on by najechał kołem na linię i wszyscy by żyli w spokoju. Czyli tak, od rowerzysty wymagasz bezwzględnego przestrzegania przepisów a jako rozwiązanie podajesz sytuację, gdzie kierowca łamie przepisy. No, absurd jakiś. Taki typowy punk widzenia "świętej krowy". Cytuj
chester_jds Napisano Sobota o 06:14 Napisano Sobota o 06:14 59 minut temu, przecietny.kolarz napisał: Mamy przepisy i się ich trzymamy Mówisz o kierowcach!? Bo ja takiego stanu u zbyt wielu z nich nie widzę. Począwszy od banalnej kwestii ograniczeń prędkości, na permanentnych wymuszeniach pierwszeństwa kończąc. A właśnie sam przestrzegam przepisów. Nie jeżdżę na czerwonym, nie wymuszam pierwszeństwa, nie jeżdżę po żebrach, jeżdżę przy prawej krawędzi tak, by czuć się bezpiecznie i by pojazd mnie wyprzedzający mógł to bezpiecznie zrobić. Oprócz jednak obowiązków wynikających z przepisów, mam też swoje prawa, no i tu jest o wiele gorzej, bowiem okazuje się, że to druga strona zbyt często rości sobie własne prawo do uznania bądź nie mojego prawa. Lub decydowania na przykład, w jakim stopniu on udzieli mi należnego mi pierwszeństwa, w przypadku gdy ma odnośnie do tego bezwzględny obowiązek. I mówisz, że rowerzyści łamią prawo, gdy tylko uniemożliwiają łamanie prawa przez kierowców. To jak nazwać prowokowanie do łamania prawa? Współudział? Po raz kolejny - w żadnym wypadku czyjś komfort wyprzedzenia rowerzysty o naście, czy dziesiat sekund szybciej nie może odbyć się kosztem narażania tego rowerzysty na niebezpieczeństwo (a zarazem łamania przepisów przez tego wyprzedzającego). I proszę, przestań już frywolnie mylić zachowanie złośliwe z zachowaniem bezpiecznym, bo o złośliwości zachowania nikt tu nie mówi (oprócz Ciebie). i skończ już z tym podejściem, że rowerzysta ma być obywatelem dziesiątej kategorii na drodze. Jakoś nikt nie kwestionuje faktu, że jadącego traktora nie da się wyprzedzić, gdy z przeciwka jadą auta, podczas gdy nagle rowerzysta, jadący często szybciej niż ten traktor, miałby stawać na głowie i narażać się na niebezpieczeństwo, bo samochód z tyłu jest niezadowolony. 1 Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 06:16 Napisano Sobota o 06:16 Rowerzysta jest takim samym uczestnikiem ruchu jak każdy inny i tak samo powinien stosować się do przepisów. Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 06:27 Mod Team Napisano Sobota o 06:27 Kierowca jest takim samym uczestnikiem ruchu jak każdy inny i tak samo powinien stosować się do przepisów. Cytuj
przecietny.kolarz Napisano Sobota o 06:29 Napisano Sobota o 06:29 Godzinę temu, sznib napisał: No to następnym razem jak będzie jechał samochodem i trafisz na taką sytuację to zadzwoń na policję i powiedz że zły rowerzysta na chwilę odbił w lewo, przez co nie mogłeś go wyprzedzić, kiedy mijał się z pojazdem z naprzeciwka. Jeżeli byłoby wystarczająco dużo miejsca przed odbiciem w lewo, to może powinienem. Godzinę temu, sznib napisał: Czyli tak, od rowerzysty wymagasz bezwzględnego przestrzegania przepisów a jako rozwiązanie podajesz sytuację, gdzie kierowca łamie przepisy. No, absurd jakiś. Taki typowy punk widzenia "świętej krowy" O jakiej świętej krowie piszesz, skoro sam jeżdżę szosą i samochodem? Zapewne robię po asfalcie dużo więcej kilometrów niż Ty. To co robisz Ty, to łamanie przepisów w domniemaniu że ktoś inny też to zrobi. @chester_jds ja się zgadzam z tym co piszesz. Nie zgadzam się z częścią gdzie Ty i @sznib zjeżdżacie na lewo, bo uważacie że tak będzie lepiej i bezpieczniej. Jeżeli chcecie żeby było bezpiecznie (czyli ten metr), to zróbcie tak żeby kierowca też miał miejsce (nie piszę o zjeżdżaniu na pobocze albo tarciu o krawężnik), a nie rozwalacie się na środku żeby kompletnie go zablokować. Tutaj kończę. Pozdrawiam. Cytuj
Mod Team sznib Napisano Sobota o 06:35 Mod Team Napisano Sobota o 06:35 Cytat Jeżeli byłoby wystarczająco dużo miejsca przed odbiciem w lewo, to może powinienem. Marvelo wcześniej linkował artykuł, gdzie masz wyliczenia, że w takim przypadku nie ma na tyle miejsca, żeby wyprzedzić z odpowiednim odstępem. Cytat zróbcie tak żeby kierowca też miał miejsce Jeśli kierowca lekko zwolni i odczeka kilka sekund na przejechanie pojazdu z naprzeciwka to miejsce będzie miał. Pchanie się na trzeciego to patologia i nic tego nie usprawiedliwia. Cytat To co robisz Ty, to łamanie przepisów w domniemaniu że ktoś inny też to zrobi. Domniemanie jak najbardziej uzasadnione. Ogólnie powszechnie wiadome jest, że jechanie max. blisko prawej krawędzi prowokuje kierowców do nieprzepisowego wyprzedzania. Cytat O jakiej świętej krowie piszesz, skoro sam jeżdżę szosą i samochodem? Ale co to ma do rzeczy? Jeśli prezentujesz postawę "ty masz przestrzegać przepisów, a ja niekoniecznie" to jest mentalność świętej krowy. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.