Skocz do zawartości
reyfock

[Policja] Zatrzymanie za brak dokumentów i dzwonka

Rekomendowane odpowiedzi

GrzesPL

Dobry wieczór X2

 

Cytuję: "Brak przyjęcia mandatu = sprawa jest kierowana z urzędu do sądu (mają obowiązek skierować) i wszystko w tym temacie."

 

Proszę  Administratorów o zamknięcie wątku, bo to już przekracza wszelkie granie zdrowego rozsądku, tudzież paranoi... 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76
Jest na to przepis? Czy tylko tak sądzisz.

Napisałem że powinien a nie że jest obowiązek.Noszenie ze sobą DO czasami ułatwia życie i nie tylko przy spotkaniu z policją.

Edytowane przez Gawel76

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
firefoks

Dzwonek to nie paszcza, niestety, tego nie przeskoczysz. To tak jakby zamiast hamulców hamować butami. A milicjant nie musiał się przedstawiać bo to przecież był ... Kulson ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kipcior

@chudeusz - zgodnie z prawem mówimy o wyposażeniu roweru, a otwór gębowy się do tego nie zalicza. Hamulce i opony dlaczego by nie? Przecież tak to działa w rzeczywistości.
Ale możesz się też pokusić o interpretację co ustawodawca miał na myśli pisząc "inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku".
 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janusz1964

 

 

"inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku".

 

Może być dla przykładu trąbka 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Cholera... A myślałem że ich mam...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kipcior

Miałem kiedyś trąbkę :) Zdecydowanie nie spełniała warunku o nieprzeraźliwości dźwięku ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Janusz1964

 

 

Miałem kiedyś trąbkę Zdecydowanie nie spełniała warunku o nieprzeraźliwości dźwięku
 Chodzi o przykład a nie konkretny model

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
reyfock

Panowie, powiem brutalnie. Ja swoje, Wy swoje. Nie chce rozważan, chce porady/opinii prawnika. Jak widzę filozofów na forum nie brakuje, prawników deficyt:(

Jak faktycznie nikt z ludzi znajacych prawo nie udziela się na forum temat można zamknąć.

 

Mandatu nie przyjąłem, bo nie zgadzam się z zarzutami. Zarzut był z 2 paragrafów z czego jeden jest z dupy - za brak dokumentów nie może wymierzyć mi kary. A jeszcze raz podkreślam - za to mnie chciał ukarać. Tak nie miałem dzwonka, tak powinienem go mieć, albo i nie - zobaczymy czy sąd przychyli się do mojej interpretacji tego jakże jednoznacznie brzmiącego zapisu prawnego.


Dla jasnosci:

tak miałem odblask - tego nie sprawdzali

tak miałem swiatła z przodu białe, z tyłu czerwone na wys. od 25cm do 1.5m oba. Włączone więc nie wiem czy chcieli sprawdzić czy nie. Nie mierzyli czy na odpowiedniej wysokosci.

tak miałem działające hamulce - tego akturat nie sprawdzali, widać mało istotne. 

 

Widać muszą być kwity i dzwonek.

Edytowane przez reyfock

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudzinki

 

 

Widać muszą być kwity i dzwonek

W lesie nie muszą.  

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
reyfock

Niestety i w środku lasu mogą zatrzymać i skontrolować. I musisz mieć "gadzety".


Chłopie masz 35 lat, a potraktowano Cię jak Siurka nastolatka... Pozazdrościć tylko dobrego wyglądu i zdrowia... 

 

P.S. Nie jestem wredny ;)

 

Cholera w ten sposób na to nie patrzyłem. W sumie to powinienem im podziękować ;) i prosić o wyższy wymiar kary.

 

Edytowane przez reyfock

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lynx79

Swoją drogą to "kupią" ci najdroższy dzwonek.

A można było kupić podróbkę Q Bell'a za 20 zł na Ali...

Prawie go nie widać.

 

Jakby nie patrzeć szykuje się rozprawa roku. Będziesz w Wiadomościach i kronice policyjnej. "Zatrzymano groźnego przestępcę oskarżonego o brak dzwonka". Pomyśl, będziesz sławny, a 20 lat wydasz wspomnienia, film nakręcą. Jak zmieni się władza, będziesz kombatantem prześladowanym przez poprzedni ustrój. Dostaniesz medal od prezydenta, leki za darmo i wizyta u lekarza bez kolejki :)

 

Powodzenia w walce z "Matrixem". Bo to nie jest już normalny świat, jak takie rzeczy czytam o zgarnięciu kogoś na komendę za brak dzwonka...

 

 

Przy okazji dla tych co nie wożą dokumentów - jest taka fajna aplikacja. Nazywa się mObywatel wydana przez Ministerstwo Cyfryzacji. Polecam. Na razie ciekawostka, ale wkrótce zastąpi DO, PJ i inne. Zawsze można niebieskiemu pokazać i sam sobie po peselu zweryfikuje w komputerze i obędzie bez taksówki uprzywilejowanej.

Edytowane przez lynx79

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
reyfock

Po prostu panowie policjanci bardzo sie zdziwili, ze odmawiam przyjecia mandatu. 3 razy pytali, straszyli sadem, zwinieciem na komisariat - a ja glupi powiedzialem na poczatku, ze mi sie spieszy do chorego dziecka (nie sciemniam). No i mam za swoje.

 

I gdyby chodzilo tylko o dzwonek, pewnie bym machnal reka. Ale cisnienie mi dokumentami podniesli - znalem wczesniej przepisy.


Jeszcze jedno. Na ulicy podalem im moje pelne dane o jakie pytali, lacznie z peselem. Edytowane przez reyfock

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
firefoks

 

 

Pomijając fakt, że od jakichś dwóch lat nie żyjemy w państwie prawa, a w parodii państwa...

A przez "osiem ostatnich lat" żyliśmy w państwie teoretycznym ;) POdejrzewam,że ci (mili) policjanci są nimi dłużej niż 2 lata, także to nie wina "dobrej zmiany" ani Tuska tylko po prostu człowiek się liczy...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

POdejrzewam,że ci (mili) policjanci są nimi dłużej niż 2 lata, także to nie wina "dobrej zmiany" ani Tuska tylko po prostu człowiek się liczy...

Albo to czy ktoś pozwoli na budzenie się złych instynktów.

Pilnowali - nie pałowałem, pozwalają - robię to z przyjemnością bo jestem ważny, mam władzę. No i lubię.

Takie tam teoretyzowanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtasin

Z doświadczenia: złe instynkty budzą często sami kontrolowani, jakiś czas temu para policjantów zatrzymała mnie za jazdę po chodniku, no mówi się trudno, stwierdziłem, że te pięć dych przeboleję, podszedłem do tematu z uśmiechem. Chwilę później zatrzymali dziewczynę, na oko w wieku studenckim. Pani od razu atak, że ograniczają jej wolność, że komuna, że musi być za chwilę gdzieś tam... Zostałem pouczony, żeby nie przejeżdżać przez pasy i grzecznie pożegnany, a do pani zabrali się na poważnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Z doświadczenia: złe instynkty budzą często sami kontrolowani,

Oczywiście, dwie strony muszą chcieć zachować się po ludzku.

Ja niestety ostatnio mam pecha do tych "złych" policjantów. Albo moja stara gęba budzi złe instynkty. ;) Nikt nie prosi o dokument co by zweryfikować wiek niestety. ;)

Jako pogodna jednostka staram się z uśmiechem do sprawy podchodzić a to budzi wśród ostatnio spotkanych niebieskich niezrozumiałą wrogość.

Taka karma. :rolleyes:

 

 

Ja swoje, Wy swoje. Nie chce rozważan, chce porady/opinii prawnika. Jak widzę filozofów na forum nie brakuje, prawników deficyt:(

Nie bądź pies ogrodnika, daj się ludziom wygadać. Każdy jakieś mądrości życiowe chce sprzedać. ;)

Niby temat Twój ale forum publiczne.

Edytowane przez michuuu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PiotrKaaaaaaaaaaa

W takich przypadkach (brak dzwonka, odblasków itp) najlepiej przyjmować mandat, niż się szarpać. To nie policjanci ustalają te przepisy, bez sensu mieć o to do nich pretensje (nie mówię że OP ma)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
zekker

 

 

Panowie, powiem brutalnie. Ja swoje, Wy swoje. Nie chce rozważan, chce porady/opinii prawnika. Jak widzę filozofów na forum nie brakuje, prawników deficyt:(

To jest forum rowerowe, a nie prawne - czego się spodziewałeś?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
joesatch

Tak czytam i czytam... i jedno mi świta w głowie... z tego co kojarzę to:
w momencie gdy policja pakuje do radiowozu obywatela i jego sprzęt przejmują pełną odpowiedzialność za życie i zdrowie obywatela i za zabezpieczenie sprzętu.

 

Jakiś czas temu była dość głośna sprawa że ktoś im zszedł podczas rutynowej kontroli... a że stało się to w radiowozie to policjanci musieli się grubo tłumaczyć.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

 

 

To jest forum rowerowe, a nie prawne - czego się spodziewałeś?

 

Jakby czytal uwaznie to by wiedzial, ze w sprawie dzwonka juz przegrał :>

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudzinki

 

 

para policjantów zatrzymała mnie za jazdę po chodniku, no mówi się trudno, stwierdziłem, że te pięć dych przeboleję
 

No właśnie, a jak się okazują większość nie rozumie tego, że jak jest wykroczenie to musi być "pokuta" (podoba mi się jak Czesi mówią). I nieważne czy to jest Polska, Niemcy, Belgia, Czechy, Słowacja, Węgry - wszędzie spotykałem się z podobnymi zachowaniami. Są ludzie i ludziska, ale to jest ich praca. Zrozumcie to!

Propozycja dla tych, którym tak bardzo przeszkadza policja - napiszcie petycje do prezydenta części Polaków o zlikwidowanie, tej jakże niepotrzebnej dla Was instytucji... 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
GrzesPL

Dzień dobry

 

Jeszcze dorzucę 3 grosze. Sprawa jest o dzwonek, czyli o brak obowiązkowego wyposażenia roweru (wyspecjalizowanego/ odrębnego urządzenia do ostrzegania innych uczestników ruchu). Klamka/ manetka to nie dzwonek. Masz obowiązek takie coś mieć poruszając się po drogach publicznych. Policjant może wlepić mandat za takie braki (mandat się należy, jak nic), a jeśli jest odmowa przyjęcia mandatu, jest kierowany z automatu wniosek do sądu. To nie podlega żadnej dyskusji, taki jest tryb postępowania i tyle.

 

I jeszcze raz podkreślę: sprawa jest o dzwonek i tylko o dzwonek, a ta wydaje się być z góry przegrana. Okoliczności w jakich nastąpiła odmowa przyjęcia mandatu nie są istotne dla meritum sprawy, nie mogły mieć wpływu na brak czy posiadanie danego wyposażenia i zdaje się, że takie może być stanowisko sądu - rozpatrujemy tylko fakt braku obowiązkowego wyposażenia.

 

Co do samych okoliczności zajścia to już odrębny temat i imho nie należy tych 2 rzeczy mieszać. Jeśli uważasz, że policjanci postąpili/ interweniowali niezgodnie ze sztuką to możesz zgłosić zażalenia/ skargę do komendanta, czy gdzieś tam. Masz takie prawo, ale czy warto? I to już będzie odrębna kwestia, nie związana z dzwonkiem i nie związana z aktualna sprawą w sądzie. Zrobisz co zechcesz. 

 

Osobiście też mi się przydarzyło swego czasu czegoś nie mieć. Ze 2 razy służby zwróciły mi na to uwagę, ale zawsze uśmiech i normalna ludzka rozmowa rozwiązywały wszelkie problemy. Policjant też człowiek :)Pracę mają ciężką i niewdzięczną, nie zazdroszczę. 

 

Pozdrawiam, Grzegorz 

 

Edytowane przez GrzesPL

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

I na tym najlepiej zakonczyc ten wątek, bo nikogo z nas tam nie było, oprócz autora tematu. Jak wygladała interwencja, mamy opisane z jednej strony. O dzwonku już napisało wiele, sprawa jest jasna, niestety na niekorzyść autora.

 

I to że autor pisze, że według niego zachowywał sie normalnie, zdenerwowali go ale był grzeczny, wcale nie oznacza że taki był w oczach drugiej strony i być moze osób trzecich.

 

 


pamietam np czlowieka, ktory zajechał mi droge samochodem, podjechalem do niego zapytac sie czy wie co zrobił a koles odpoweidzial mi grzecznie "Zajechałem, no i co ? " i w ogole nie był zdenerwowany, na twarzy zero refleksji, ot miał wywalone o nawet sie usmiechał.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Rafix
      Przez Rafix
      Materiał na YouTube
      Sprawa zostaje skierowana do dochodzeniówki, kierowca samochodu będzie karany za wypadek spowodowany wymuszeniem pierwszeństwa.
      Ja natomiast mam wątpliwości co do tego, co rowerzysta chciał zrobić. Widać, jakby chciał wjechać szerokim łukiem, bez sygnalizowania skrętu, w uliczkę, z której wyjeżdżał kierowca Seata. Sam samochód wychylił maskę tuż za murek po prawej stronie (patrząc z kierunku jazdy kierowcy Seata), ale przed latarnią, czyli na oko gdzieś w obrębie chodnika.
      Co wy myślicie? Może jest ktoś z Bydgoszczy i zna to miejsce? Może jednak ocena KGP jest mocno wątpliwa?
    • granat
      Przez granat
      W niedziele 8.III robiąc pętle Warszawa-Czachówek-Góra Kalwaria-Konstancin dwukrotnie byłem świadkiem kontroli trzeźwości. Nigdy wcześniej niespotkałem się z sytuacja żeby radiowóz na sygnale zatrzymywał rowerzyste, po czym gnał w przeciwnym kierunku żeby dogonic innego, jadacego w przeciwnym kierunku.
      Zaobserwowane w okolicach Czachówka, a nastepnie po ok 2h w okolicy Konstancina. Ewidentnie tylko rowerzyści ich interesowali i to nie tylko lokersi na jubilatach.
      To jakaś jednorazowa akcja na dzień kobiet? Dodam że były to drugorzedne drogi powiatowe na których dotychczas nigdy policji nie widziałem.
    • Gość Tomek
      Przez Gość Tomek
      Witam.
      Chciałbym zapytać: Czy poza terenem zabudowanym rowerzysta ma obowiązek posiadania kamizelki odblaskowej, mimo odpowiednio oświetlonego roweru? Pilne.
    • iwoodi
      Przez iwoodi
      Witam!

      Trzy dni temu jechałem spokojnie rowerem po chodniku wzdłuż ulicy Przybyszewskiego. Z daleka zauważyłem dwie Strażniczki miejskie. Jechałem spokojnie dalej, a tu nagle jedna z nich wyskoczyła mi przed rower i mnie zatrzymała! Wlepiła mi mandat w wysokości 50zł. Nie zgadzałem się z nią ponieważ boje się jechać ulicą, a na chodniku nie stwarzam zagrożenia dla pieszych. Jednak przyjąłem mandat - bałem się kosztów sądowych. Nie wiedziałem że jazda po chodniku jest karana i nie pełna wiedza oraz pośpiech (jechałem do szkoły) skłoniły mnie do podpisania mandatu. Jednak po powrocie do domu otworzyłem internet i trochę poczytałem. Teraz już wiem, że miałem prawo jechać po chodniku:
      *Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h,
      - wynosi co najmniej 2 m
      - i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.

      http://sejmometr.pl/projekt/FpTdm,Zmiana_ustawy_Prawo_o_ruchu_drogowym/tresc

      Tak więc według ustawy miałem prawo jechać po chodniku. Po za tym ile razy jako rowerzyści widzimy jak policjanci i straż miejska jeżdżą po chodnikach.Zdrowy rozsądek to podpowiada. Nikt przecież nie chce skończyć jak Kasia, która jechała prawidłowo na Moście Dworcowym - po ulicy. http://www.lepszypoznan.pl/2010/08/25/kolejny-rowerzysta-potracony.html

      Chce się odwołać od tego mandatu i potrzebuje waszej pomocy w tej sprawie! Nie wiem gdzie złożyć odwołanie i jak je napisać. Może ktoś z was ma w tym doświadczenie.Niech w końcu coś zrobią z komunikacją dla rowerzystów, albo niech zmienią prawo, lub inaczej je egzekwują.

      Liczę na szybką pomoc ponieważ zostało mi 5 dni.
    • mituser2
      Przez mituser2
      Witam,
      postanowiłem dołączyć do tego forum i podpytać o opinie. 
      W dniu dzisiejszym zostałem zatrzymany przez policję i zawrócony z drogi. Jechałem drogą trzy pasmową o trzech pasach ruchu w jednym kierunku i ograniczeniem prędkości do 60km/h i nie było zakazu ruchu rowerów a wzdłuż drogi nie istnieje droga rowerowa. Jechałem poboczem. Zbliżałem się do skrzyżowania na którym miałem skręcić w lewo. W odpowiedniej odległości od skrzyżowania zmieniłem pas ruchu na lewy skrajny do skrętów w lewo. Zatrzymałem się na czerwonym. Obok stał radiowóz. Podszedł do mnie funkcjonariusz policji i stwierdził, że nie mam prawa jechać po tej drodze w taka pogodę i że mam się przesiąść na autobus. Tłumaczenie nic nie pomogło kazał zejść z drogi. Na koniec dodał, że jeszcze może na autostradę pojadę.
       
      Według mojej wiedzy jestem takim samym użytkownikiem drogi jak inni jadący samochodami. Ustawa nie zabrania poruszania się po jezdni z ograniczeniem do 60km/h w mieście, policjant moim zdaniem przekroczył kompetencję i w dodatku okazał się beszczelny.
×