Skocz do zawartości
reyfock

[Policja] Zatrzymanie za brak dokumentów i dzwonka

Rekomendowane odpowiedzi

reyfock

Witam,

 

jeżeli piszę w złym miejscu, z góry przepraszam. Jest to mój pierwszy post, a zmusiło mnie do niego życie;)

 

Ale konkretnie. Zatrzymała mnie policja do kontroli (poruszałem się po ścieżce rowerowej, było po zmroku, miałem włączone światła). Jako powód podali kontrolę legalności roweru.

Sprawdzili po numerach - oczywiście okazało się, że nie kradziony - zapytali o dokumenty uprawniające mnie do prowadzenia roweru (nie miałem przy sobie żadnych dokumentów), następnie spytali o dzwonek, również nie miałem.

 

I teraz do sedna. Policjant postanowił mnie ukarać za brak uprawnień i brak dzwonka, mandatu nie przyjąłem. Wsadzili mnie do suki i zawiezli na komisariat.

 

 

Moje pytania są następujace, być może ktoś bedzie umiał mi pomóc, bo w necie nie moge doszukać sie odpowiedzi:

1. kazali wstawić rower do samochodu i usiąść na fotelu w tej samej przestrzeni co rower. roweru nie zabiezpieczyli w żaden sposób, stał oparty o blachę

2. nie kazali mi przypiąć się pasami, a i mi to do głowy nie przysło (stres). Dopiero jak przyhamował zsunąłem się z siedzenia i prawie rozbiłem głowę o kierę roweru. Sam zapytałem czy są w samochodzie pasy i dopiero mnie poinformowali, że są i mogę się przypiąć (było to już podczas jazdy).

3. podczas zatrzymania poprosiłem policjanta o okazanie legitymacji służbowej. Odmówił twierdząc, że jest w mundurze przy samochodzie i nie musi. Ale już na komisariacie bez ponownej mojej prośby wygegitymował się (odbyło się to po tym jak na chwilę znikł i wrócił z dokumentami - czyli ktoś go pouczył, że jednak musi). Dodam także, że przedstawił mi się ze jest starszym sierżantem a w legitymacji widniało sierżant. Tłumaczył się, że nie dawno dostał awans - czyli dokument nie ważny?

4. podczas interwencji na ulicy (zdenerowowali mnie, ale byłem grzeczny) wskazałem innego prowadzącego rower, że nie ma świateł i jego nie zatrzymują (wiem świnia ze mnie, ale tonący brzytwy się chwyta). Odpowiedź była następująca - są w trakcie interwencji i nie muszą w tej sytuacji interweniować. Ale jak mnie zwijali powiedzieli, że mnie odwiozą. Na komisariacie jednak jak już ze mną kończyli, ale jeszcze nie "pożegnaliśmy się", na moje pytanie czy mnie odwiozą, odpowiedział, że już mają już inne zgłoszenie i muszą podjąć interwencje.

 

 

Moje pytania, bo chce zgłosić skargę:

1,2 czy nie mieli obowiązku zabezpieczyć zarówno roweru jak i mnie? Nie mam uwag, że mnie zwineli na komisariat, ale w jaki sposób mnie przewozili - po fakcie doszedlem do wniosku ze karygodny. Wole nie myśleć co by było ze mną w razie kolizji lub wypadku.

3. czy mogę go oskarżyć, że się nie wylegitymował, czyli gadałem z przebierańcem a nie Policjantem? Czy jego dokument jakim jest legitymacja jest ważny skoro nie jest tam informacja zgodna ze stanem faktycznym? Ile czasu ma na aktualizację dokumentu i czy faktycznie nie musiał się wylegitymować, chodz go o to wyraźnie prosiłem?

4. Czy Policjant widząć łamanie prawa faktycznie nie musi podjąć interwencji, bo już interweniuje - dodam, że było ich dwóch, ze mną w zasadzie rozmawiał tylko jeden. No i sprzeczność nie musi interweniować bo już interweniuje (ulica) a na komisariacie to już mu nie przeszkadza - jak mu wygodnie tak gada.

 

Z góry dziękuję za pomoc.

 

 

 

Dodam tylko, że podczas zatrzymania policjancji nie byli w stanie podać mi podstawy prawnej. Podali powód zatrzymania, ale nie podstawę prawna - skarżą a nie wiedzą z jakiego przepisu...

Na przesłuchaniu na komendzie - dostałem wezwanie - jako powód odmowy przyjęcia mandatu podałem:

 

Art. 87 ust. 3 czyli w sktócie: nie wymaga się uprawnień do kierowania rowerem od osoby, która ukończyła 18 lat.

Art. 53 ust. 1 czyli: rower oraz wózek rowerowy powinny być wyposażone w dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dzwięku - tutaj podałem, że innych uczestników ruchu ostrzegam głosem lub klamką hamulca, która wydaje metaliczny dzwięk po zwolnieniu.

 

No i ide do sądu... jak to pan policjant napisał: brak wymaganych dokumetów podczas kontroli oraz brak dzwonka.

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

Jak jest upierdliwy to za brak obowiązkowego wyposażenia (dzwonek) może pocisnąć. Wiadomo statystyki trzeba robić.

Co do dokumentu to faktycznie osoba dorosła nie musi mieć dokumentu uprawniającego do kierowania rowerem.

Co do transportu to nie mam zdania, chyba z tego się nie da nic ugrać.

Policjant kontrolujący użytkownika dróg jak jest w mundurze i w pobliżu oznakowanego radiowozu przystępując do kontroli powinien się przedstawić.

Na żądanie powinien okazać legitymacje. Jeżeli jest w cywilu musi sam się wylegitymować.

Boję się, że słowo przeciwko słowu i nic nie ugrasz. Policja w świetle tego co aktualnie robią straciła mocno na wizerunku. No i jest nieomylna w odróżnieniu od rowerzysty bez dzwonka. :wallbash:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudzinki

 

 

ostrzegam głosem lub klamką hamulca, która wydaje metaliczny dzwięk po zwolnieniu.

To mi się najbardziej spodobało   :yes: .

 

 

 

która ukończyła 18 lat

Pod warunkiem, że policjant jest w stanie zweryfikować ten wiek.

 

 

 

nie kazali mi przypiąć się pasami, a i mi to do głowy nie przysło (stres)
 

Jaki stres? Kontrola policyjna to stres? A o przejażdżkę radiowozem to już sam poprosiłeś  :P .

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

 

 

No i ide do sądu... jak to pan policjant napisał: brak wymaganych dokumetów podczas kontroli oraz brak dzwonka.
 

 

Dokumentów mieć nie musisz. A dzwonek lub "inny nieprzeraźliwy sygnał" musisz. Jeżeli będziesz w stanie udowodnić, że ta klamka hamulca spełnia tą definicję (jeśli pójdziesz do sądu to sędzia uzna lub nie uzna tego za spełniające wymóg).

A dodatkowo opisz całą sprawę komendantowi (możesz wysłać kopię do komendy miejskiej/wojewódzkiej żeby ją poważniej potraktowali). Bo sprawę sądową masz Ty a nie policjant.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Być może trafiłeś na strasznych służbistów a być może byłeś upierdliwy podczas kontroli. W każdym razie milicja może każdego zawinąć na dołek celem zweryfikowania tożsamości (w tym przypadku uprawnień do kierowania rowerem - czyli ukończenia lat 18).

Odnośnie pasów bezpieczeństwa - nie masz żadnych dowodów/świadków, że nie zapiąłeś. Analogicznie z tym, że nie pokazali odznaki itp. Ich było co najmniej dwóch i będzie słowo przeciwko słowom dwóch (niestety) funkcjonariuszy.

Rozumiem, że finalnie nie przyjąłeś mandatu w wysokości 50zł za brak dzwonka i być może kolejne 50zł za brak uprawnień (w tym przypadku DO lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość i wiek) i zdecydowałeś się sądzić. Masz marna szanse na przekonanie sądu, że posiadałeś sygnał dźwiękowy i stosowne dokumenty potwierdzające uprawnienia w trakcie kontroli. Jeśli będziesz się upierał, że sygnałem dźwiękowym była klamka to nie zdziw się jeśli zostanie powołany biegły z pimotu... Finalnie jeśli przegrasz to poza grzywną (która nie musi odpowiadać wysokości nieprzyjętego mandatu) dojdą koszty procesowe i zwrot wszelkich zryczałtowanych kosztów jak np. biegły. W każdym razie życzę umorzenia sprawy już na pierwszej rozprawie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

 

 

Jeśli będziesz się upierał, że sygnałem dźwiękowym była klamka to nie zdziw się jeśli zostanie powołany biegły z pimotu.

 

Sygneł w tym znaczeniu oznacza czesc/przedmiot dedykowany do generowania dzwieków, ktory powinien byc przytwierdzony do roweru a dzwiek jego nie pwoinien byc przerazliwy.

Hamulec sam z siebie jest przytwierdzony do rwoeru, ale nie jest dedykowany do generowania dzięków, co wiecej hamulec przewaznie dziwkow nie wydaje. Na moje to tu bieglego nie trzeba.


 

 

Jaki stres? Kontrola policyjna to stres?

A tu sie zgodzę, ze dla większości ludzi to jednak jest stres, gdy przychodzi do zatrzymania, i konieczności ujawniania swoich danych przed osobnikiem wyposażonym w bron. Dla większości ludzi jest to stres. Szczegolnie w PL gdzie policjanta nie traktuje sie jako przyjacila/pomocnika, tylko kogos kto potrafi głownie ukarac.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

W każdym razie milicja może każdego zawinąć

Toś nie zauważył przemian w naszym kraju mlekiem i miodem płynącym?

Chociaż gdyby wnikliwiej się przyjrzeć.......

 

 

w tym przypadku DO lub innego dokumentu potwierdzającego tożsamość i wiek

To też z minionej epoki. Nie ma obowiązku noszenia DO przy sobie.

Wiąże to się jednak z tym, że policjant w celu potwierdzenia tożsamości może zaprosić pacjenta na komisariat. Co w opisywanym przypadku się stało.

Jeżeli mandat się należy to wyłącznie za brak dzwonka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudzinki

Czyli to nie delikwent płaci (w postaci mandatu) za przejażdżkę na komisariat jeżeli nie jest w stanie udowodnić swojego wieku / uprawnień do prowadzenia pojazdu? Nie podlega to pod brak dokumentu uprawniającego do prowadzenia? Hmmm, muszę się dokształcić  :whistling:

Edytowane przez chudzinki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tyran

ehhh...na co idą pieniądze z podatków, które płacę...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

 

 

Nie podlega to pod brak dokumentu uprawniającego do prowadzenia?

 

Ale do prowadzenia nie potrzebne są żadne uprawnienia, więc nie może być dokumentu które je potwierdza. A dowodu nie trzeba już nosić od dawna.

 

Jedynie brak dzwonka. A swoją drogą to odblask miałeś? Bo też jest obowiązkowy. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudzinki

A gdzie jest napisane, że nie są potrzebne? Ile lat ma autor tematu? Udokumentował ten wiek podczas kontroli drogowej?

Edytowane przez chudzinki

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
reyfock

Dziekuje za zainteresowanie i odpowiedzi. Faktycznie moje przeoczenie, tak mam ukończone 18 lat - mam 35 lat. Celem mojego posta nie było żalenie się, ale potrzeba otrzymania odpowiedzi na nurtujące mnie pytania jakie zadałem w poscie. Także informacja, bo być może ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji do mojej.

 

Dla tych którzy uważają, że takie spotkie z policja to frajda i niezapomniana przygoda. Mam nadzieje, że Was to nie spotka i na własnej skórze się nie przekonacie jak to jest. A macie na to duże szanse. Wychodząc z domu, np. do sklepu bieżcie ze sobą dowód. Bo jak traficie źle, mogą Was zwinać na dołek na 48 godzin w celu ustalenia tożsamości... Przemyślcie to sobie, albo nie. Zrobicie to jak Was zatrzymają, bedziecie mieli duuuuzo na to czasu;)

 

Zarzuty jakie otrzymałem są dokładnie cytuję: brak wymaganych dokumentów i brak dzwonka. Czyli oskarżony jestem z 2 paragrafów. Jak mogę przyjąć sankcje i jak w Państwie Prawa, a podobno w takim mieszkamy, Policjant może karać za przepis jaki NIE ISTNIEJE? Jeszcze raz: nie muszę mieć uprawnień do kierowania rowerem. Muszę posiadać dowód ale nie muszę go mieć przy sobie. Dlatego nie mam uwag, że mnie zwineli i potwierdzili moje dane. Mam uwagi do sposobu w jaki mnie przewozili.

 

A reszta moja pytań wywołana jest moim przerażeniem. Jak Policja która stoi na straży prawa sama się do niego nie stosuje?!

Dlatego tak stanę przed sądem i nie o to w moim pytaniu chodzi. Zamierzam skierować skargę na działania policjantów.

 

Także jeszcze raz dziękuję wszystkim za zainteresowanie i proszę o pomoc osoby które potrafią udzielić odpowiedzi na moje pytania i podadzą podstawę prawna.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sznib

Ech, gdybyś jeszcze miał około 20ki i młodo wyglądał można by zrozumieć. Ale wozić na komendę faceta 35 letniego żeby ustalić czy jest pełnoletni... Jak ze scenariusza kiepskiej komedii.

  • +1 pomógł 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Poochaty

Nie musisz posiadać uprawnień, jeśli masz 18 lat. To nie znaczy, że nie musisz posiadać dokumentów. Uprawnienia do kierowania rowerem to karta rowerowa dla młodszych lub prawo jazdy dla starszych, względnie można użytkować rower na drogach publicznych nie posiadając żadnych uprawnień jeśli ma się skończone 18 lat. Ale to trzeba udowodnić.Brak dzwonka czy też sygnału dźwiękowego to już temat nie do przeskoczenia. Jeśli nie miałeś, mandat się należy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bugmenot1

Pomijając fakt, że od jakichś dwóch lat nie żyjemy w państwie prawa, a w parodii państwa...

Czyli generalnie nie spełniasz wymogów prawnych, które określają w jaki sposób możesz legalnie poruszać się rowerem (dzwonek) i idziesz do sądu?

To się ułańska fantazja nazywa...a za "brak pasów" powinni ci w tym aucie z miejsca wlepić mandat lub dopisać to w kwitach dla sądu.

Swoją drogą za stwierdzenie przed sądem, że dźwignia hamulca to dzwonek, sąd zleci badania psychiatryczne.

Edytowane przez bugmenot1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quell

 

 

jeśli ma się skończone 18 lat. Ale to trzeba udowodnić.

 

To był dosyć niepełnosprytny kontrolujący,jeżeli nie był w stanie stwierdzić pełnoletności 35 latka.

 

 

mandat się należy.

Może być powodem,jak się trafi na nadgorliwca ,albo frustrata to i wlepi,kilkakrotnie byłem sprawdzany,raz czy dwa coś tam napomknęli o dzwonku,ale większych problemów nie było.

A ali idzie klon konga,niech sobie będzie.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Mandat trzeba było przyjąć bo ewidentnie Ci się należał, a ewentualnie na zachowanie policjantów złożyć skargę. Słabo to widzę kolego... Klamka jako dzwonek? No proszę Cię.... To by w sumie nawet mogło tłumaczyć, dlaczego chcieli zweryfikować Twój wiek...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gawel76

Dochodzimy do sedna sprawy.Każdy kto ukończył 18-lat może jeździć rowerem bez dodatkowych dokumentów,ale powinien posiadać dokument potwierdzający swój wiek.Nie trzeba dowodu ale powinno się go mieć.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

 

 

A gdzie jest napisane, że nie są potrzebne? Ile lat ma autor tematu?

Posiadanie DO jest obowiązkowe. natomiast nie ma obowiązku noszenia przy sobie tak jak osoba pełnoletnia nie potrzebuje dokumentu uprawniającego do jazdy rowerem.

A jak autor tematu ma 35 wiosen to musi niezwykle młodo wyglądać, że niebieski powątpiewał w jego pełnoletność

.

 

powinien posiadać dokument potwierdzający swój wiek.

Jest na to przepis? Czy tylko tak sądzisz.

Może metryka chrztu od proboszcza wystarczy. ;)  Jak zgubisz to nikt kredytu na taki dokument nie weźmie. :D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
cinol123

I dochodzimy do sedna. Jak trzeba to paragraf sie znajdzie. ;-) ale cala sytuacja jest nam przedstawiona z relacji jednej strony. Wiec ja bym tu sie wstrzymal od negatywnej oceny policji....

 

Btw, Sugeruje odswiezyc wiedze rowerowej braci na temat wyposazenia roweru.

Oprocz dzwonka, rower powinien byc wyposazony w odblask z tylu i posiadac sprawne oswietlenie dzialajace po zmroku.

I kto nie chce przyjac mandatu za brak czegokolwiek z w/w to... sam sie podklada pod sad i jest na przegranej pozycji. ;-)

Analogia tego hamulca i klaksonu w samochodzie jest taka, ze samochod bez abs moze nie miec klaksonu bo mozna hamowac z piskiem ;-))

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bbc

 

 

I dochodzimy do sedna. Jak trzeba to paragraf sie znajdzie. ;-) ale cala sytuacja jest nam przedstawiona z relacji jednej strony. Wiec ja bym tu sie wstrzymal od negatywnej oceny policji....

 

Btw, Sugeruje odswiezyc wiedze rowerowej braci na temat wyposazenia roweru.

Oprocz dzwonka, rower powinien byc wyposazony w odblask z tylu i posiadac sprawne oswietlenie dzialajace po zmroku.

 

Sugeruje odswierzyc ta wiedze, bo oswietlenie to przed zmrokiem mozna w domu w szufladzie miec i nikomu nic do tego.

Obecnie z obowiazkowych to tylko odblask, dzwonek i hamulec zostaly. ;)

 

 

Wysłane z mojego LG-K100 przy użyciu Tapatalka

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
GrzesPL

Dobry wieczór

 

Moje rozważania....

 

 

 

jako powód podali kontrolę legalności roweru.

Mieli powód (może komuś zginął rower) i z racji pełnionej służby mają obowiązek obowiązek sprawdzić.

Dalej... 

De facto. Nie zostałeś zatrzymany, a jedynie doprowadzony do/ na komisariat celem wyjaśnienia (tu wychodzi brak możliwości określenia wieku na podstawie dokumentów)... W takim przypadku nie muszą się legitymować, jeśli są w służbowych ubraniach i przy służbowym aucie. Wystarczy, że się funkcjonariusz przestawi i poda stopień . Mogłeś nie dosłyszeć... Zatrzymanie to inna kalifikacja i trochę trwa, nawet 24/ 48 godzin. Do tego (zatrzymania) nie doszło... Zatrzymanie do kontroli to co innego.... Imho leżysz i kwiczysz.... 

 

Pkt. 1 i 2. To kierowca odpowiada za zapięte pasy pasażerów. Pasażer odpowiada za to czy zapina pasy czy nie pod warunkiem, że kierowca o tym nic nie wiedział i kontynuował jazdę... W sytuacji doprowadzania przez funkcjonariuszy zdaje się, że ten przepis nie działa... Mogli nie zauważyć, a masz taki obowiązek (zapięcia)... Leżysz i kwiczysz.... 

 

Pkt. 3. Patrz wyżej. Leżysz i kwiczysz... 

 

Pkt. 4. Są w trakcie interwencji/ czynności służbowych, przecież się nie rozdwoją... (był precedens w serialu "Drogówka"czy jakoś tak)  Leżysz i kwiczysz... 

 

Co do twoich zapytań....

 

 

 

Moje pytania, bo chce zgłosić skargę: 1,2 czy nie mieli obowiązku zabezpieczyć zarówno roweru jak i mnie? Nie mam uwag, że mnie zwineli na komisariat, ale w jaki sposób mnie przewozili - po fakcie doszedlem do wniosku ze karygodny. Wole nie myśleć co by było ze mną w razie kolizji lub wypadku.

 

Nie, bo to nie są zabezpieczone dowody w sprawie, sprawy nie było i o nic nie jesteś oskarżony. Masz sprawę bo masz z powodu nie przyjęcia mandatu ... Leżysz i kwiczysz... 

 

 

 

3. czy mogę go oskarżyć, że się nie wylegitymował, czyli gadałem z przebierańcem a nie Policjantem?

 

Zapomnij...  Leżysz i kwiczysz... 

 

W podsumowaniu. Nie wiem co musiałaś tym biednym chłopakom w robocie/ na służbie powiedzieć, że okazali się służbistami. Generalnie jest tak: brak przyjęcia mandatu = sprawa jest kierowana z urzędu do sądu (mają obowiązek skierować) i wszystko w tym temacie   < - patrz serial "Drogówka".

 

 

Jedyne co mnie pociesza i rozbawia w tej sytuacji:

 

 

 

czyli w sktócie: nie wymaga się uprawnień do kierowania rowerem od osoby, która ukończyła 18 lat.

 

 

Chłopie masz 35 lat, a potraktowano Cię jak Siurka nastolatka... Pozazdrościć tylko dobrego wyglądu i zdrowia... 

 

P.S. Nie jestem wredny ;) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kipcior

Dzwonek też nie jest obowiązkowy, w końcu mamy zapis w stylu "lub czasopisma", a to szerokie pole do interpretacji. Klamkę hamulca można tak traktować, bo da się nią wydać nieprzeraźliwy dźwięk. Doświadczenie życiowe pokazuje, że rolę dzwonka świetnie spełniają też po prostu opony mtb. Dokumentów oczywiście mieć nie musisz. Sąd, nawet pisowski powinien taką sprawę z marszu umorzyć, 50 zł budżetu nie uratuje.

 

Skarżyć policjantów nie ma sensu. Mówiąc brutalnie przecież Cię nie pobili więc po prostu nie masz żadnych dowodów na nieprawidłowości i nic im nie zrobią.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Dokumosa

Więc podsumujny wątek - czasami nie warto pajacować.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
chudeusz09

Klamka i opony jako dzwonek.... Litości... Powodzenia w sądzie z takimi argumentami.... Nie przeraźliwy (przeraźliwy również - patrz choćby teściowa) dźwięk można pyskiem wydać, a to zwykle ma się przy sobie na rowerze, czyli nic nie trzeba wozić! [emoji16]

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • Rafix
      Przez Rafix
      Materiał na YouTube
      Sprawa zostaje skierowana do dochodzeniówki, kierowca samochodu będzie karany za wypadek spowodowany wymuszeniem pierwszeństwa.
      Ja natomiast mam wątpliwości co do tego, co rowerzysta chciał zrobić. Widać, jakby chciał wjechać szerokim łukiem, bez sygnalizowania skrętu, w uliczkę, z której wyjeżdżał kierowca Seata. Sam samochód wychylił maskę tuż za murek po prawej stronie (patrząc z kierunku jazdy kierowcy Seata), ale przed latarnią, czyli na oko gdzieś w obrębie chodnika.
      Co wy myślicie? Może jest ktoś z Bydgoszczy i zna to miejsce? Może jednak ocena KGP jest mocno wątpliwa?
    • granat
      Przez granat
      W niedziele 8.III robiąc pętle Warszawa-Czachówek-Góra Kalwaria-Konstancin dwukrotnie byłem świadkiem kontroli trzeźwości. Nigdy wcześniej niespotkałem się z sytuacja żeby radiowóz na sygnale zatrzymywał rowerzyste, po czym gnał w przeciwnym kierunku żeby dogonic innego, jadacego w przeciwnym kierunku.
      Zaobserwowane w okolicach Czachówka, a nastepnie po ok 2h w okolicy Konstancina. Ewidentnie tylko rowerzyści ich interesowali i to nie tylko lokersi na jubilatach.
      To jakaś jednorazowa akcja na dzień kobiet? Dodam że były to drugorzedne drogi powiatowe na których dotychczas nigdy policji nie widziałem.
    • Gość Tomek
      Przez Gość Tomek
      Witam.
      Chciałbym zapytać: Czy poza terenem zabudowanym rowerzysta ma obowiązek posiadania kamizelki odblaskowej, mimo odpowiednio oświetlonego roweru? Pilne.
    • iwoodi
      Przez iwoodi
      Witam!

      Trzy dni temu jechałem spokojnie rowerem po chodniku wzdłuż ulicy Przybyszewskiego. Z daleka zauważyłem dwie Strażniczki miejskie. Jechałem spokojnie dalej, a tu nagle jedna z nich wyskoczyła mi przed rower i mnie zatrzymała! Wlepiła mi mandat w wysokości 50zł. Nie zgadzałem się z nią ponieważ boje się jechać ulicą, a na chodniku nie stwarzam zagrożenia dla pieszych. Jednak przyjąłem mandat - bałem się kosztów sądowych. Nie wiedziałem że jazda po chodniku jest karana i nie pełna wiedza oraz pośpiech (jechałem do szkoły) skłoniły mnie do podpisania mandatu. Jednak po powrocie do domu otworzyłem internet i trochę poczytałem. Teraz już wiem, że miałem prawo jechać po chodniku:
      *Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
      szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h,
      - wynosi co najmniej 2 m
      - i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów.

      http://sejmometr.pl/projekt/FpTdm,Zmiana_ustawy_Prawo_o_ruchu_drogowym/tresc

      Tak więc według ustawy miałem prawo jechać po chodniku. Po za tym ile razy jako rowerzyści widzimy jak policjanci i straż miejska jeżdżą po chodnikach.Zdrowy rozsądek to podpowiada. Nikt przecież nie chce skończyć jak Kasia, która jechała prawidłowo na Moście Dworcowym - po ulicy. http://www.lepszypoznan.pl/2010/08/25/kolejny-rowerzysta-potracony.html

      Chce się odwołać od tego mandatu i potrzebuje waszej pomocy w tej sprawie! Nie wiem gdzie złożyć odwołanie i jak je napisać. Może ktoś z was ma w tym doświadczenie.Niech w końcu coś zrobią z komunikacją dla rowerzystów, albo niech zmienią prawo, lub inaczej je egzekwują.

      Liczę na szybką pomoc ponieważ zostało mi 5 dni.
    • mituser2
      Przez mituser2
      Witam,
      postanowiłem dołączyć do tego forum i podpytać o opinie. 
      W dniu dzisiejszym zostałem zatrzymany przez policję i zawrócony z drogi. Jechałem drogą trzy pasmową o trzech pasach ruchu w jednym kierunku i ograniczeniem prędkości do 60km/h i nie było zakazu ruchu rowerów a wzdłuż drogi nie istnieje droga rowerowa. Jechałem poboczem. Zbliżałem się do skrzyżowania na którym miałem skręcić w lewo. W odpowiedniej odległości od skrzyżowania zmieniłem pas ruchu na lewy skrajny do skrętów w lewo. Zatrzymałem się na czerwonym. Obok stał radiowóz. Podszedł do mnie funkcjonariusz policji i stwierdził, że nie mam prawa jechać po tej drodze w taka pogodę i że mam się przesiąść na autobus. Tłumaczenie nic nie pomogło kazał zejść z drogi. Na koniec dodał, że jeszcze może na autostradę pojadę.
       
      Według mojej wiedzy jestem takim samym użytkownikiem drogi jak inni jadący samochodami. Ustawa nie zabrania poruszania się po jezdni z ograniczeniem do 60km/h w mieście, policjant moim zdaniem przekroczył kompetencję i w dodatku okazał się beszczelny.
×