Skocz do zawartości
MD11

[2018] Accent Feral (gravel)

Rekomendowane odpowiedzi

MD11

feral - dziki, brutalny, zwierzęcy, zdziczały

 

rama: karbon

  • sztywne osie przód/tył
  • otwory na bagażnik
  • opony do 50c

napęd: SRAM Rival 1x11

waga: ok. 9 kg

cena: 9k - 10k PLN

 

Moim zdaniem wizualnie bardzo dobrze się prezentuje.

 

premiery-accent-na-eurobike-2017-5.jpg

 

premiery-accent-na-eurobike-2017-4.jpg

premiery-accent-na-eurobike-2017-2.jpg

 

http://veloprofit.com/pl/prosto-eurobike-2017-accent/

Edytowane przez MD11

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Imar

Widziałem artykuł w Velo profit na temat tego roweru, zapowiada się ciekawie. Szkoda że nie zrobią alu ze sztywnymi osiami.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Według mnie strasznie wygląda ten widelec, taka "buła" przyczepiona do całkiem zgrabnej ramy  :whistling: Motyw graficzny za to całkiem fajny  :thumbsup:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Tatanka

Ciekawe czy z dostępnością będzie jak z Furiousem? :verymad:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Quell

 

 

Według mnie strasznie wygląda ten widelec, taka "buła" przyczepiona do całkiem zgrabnej ramy 

 

Nie ma aż tak źle,a niech już będzie ciut więcej materiału jeżeli konstrukcja może być mocniejsza. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
skom25

Jasne, natomiast mogli to rozwiązać nieco inaczej.

 

Co prawda to rower MTB ale założenie to samo:
 

niner-air-9-carbon-x0-rigid-2011-mountai

 

Główka ładnie przechodzi w widelec który dopiero wtedy się rozszerza.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
phoe

Musieli by raczej zrobić krótszą główkę ramy, porównaj oba rowery. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
MD11

Mnie się ten widelec Ninera nie podoba. Udziwniony taki. Feral jest ładny, bo jest prosty. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stanko

gravel i rigid , gravel kolarki nie zastąpi będzie jednak słabszy niż mtb rigid. Rigidy zrobiły się modne to wymyślili sobie gravel a można poprostu kupić inne koła do kolarki jak kto bardzo tak chce i zmieniać w zależności od trasy ;)

 Niner ładniejszy szczególnie uwydatnia się tu pasujący widelec do ramy w porównaniu  ale kolor nie każdemu przypadnie do gustu.

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wooyek

 

 

wymyślili sobie gravel a można poprostu kupić inne koła do kolarki jak kto bardzo tak chce i zmieniać w zależności od trasy

Która kolarka przyjmie opony 40-50 mm? ;) 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stanko

A do gravelów zakładają 50mm? sam mam niecałe 50mm w rigid mtb.

Niedługo pewnie i zaczną zakładać 70mm więc tak masz rację. Mnie chodziło o takie bardziej subtelne kapcie.

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
clavdivs

Jasne, natomiast mogli to rozwiązać nieco inaczej.

 

Co prawda to rower MTB ale założenie to samo:

 

Główka ładnie przechodzi w widelec który dopiero wtedy się rozszerza.

W gravelu masz krótszy widelec, nie ma miejsca na takie wyprofilowanie. , weź pod uwagę że w gravelu montuję się błotniki. W proponowanym przez Ciebie przykładzie nie widzę takiej możliwości. 

 

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT. 

Edytowane przez clavdivs

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
rafalzi

A same ramy dadzą? :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wooyek

 

 

A do gravelów zakładają 50mm? sam mam niecałe 50mm w rigid mtb.

A rzuciłeś okiem na rower, o którym traktuje ten temat? :)

 

 

 

A same ramy dadzą?

Tak. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stanko

Tak, to było z nutką takiej ironii ;)  gravel to kolarka na szutr i na lekki teren a teraz próbuje się z tego zrobić bóg wie co ewoluuje w stronę do nikąd.

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wooyek

No to faktycznie mamy problem  :whistling:

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtas7

Świetny ten rower, co najmniej kilka tys. tańszy od Ronda a mi się dużo bardziej podoba przejście górnej rury w tylny trójkąt. W Rondo to paskudnie wygląda.

Do tego pomysł zmiennej geometrii. Nie mogę sobie wyobrazić że idę na rower i zmieniam w nim śrubą geo z 71 na 70,5 st. Po co? Na jakie trasy? Gravelem jeździ się wszędzie, więc po co, jak to?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Stanko

Ani to kolarka ani góral. W terenie nie będzie lepszy od górala na szosie od kolarki. Taki przełajowy ewentualnie na jakieś wycieczki w nieznane. 

Do wszystkiego imo wolałbym rigid bo przynajmniej bardziej treściwszy w stronę mtb. Chętnych wielu raczej nie znajdą.

 

 

clavdivs

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT

 

 

Tak też myślę

Edytowane przez Stanko

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtas7

Ani to kolarka ani góral. W terenie nie będzie lepszy od górala na szosie od kolarki. Taki przełajowy ewentualnie na jakieś wycieczki w nieznane. 

Do wszystkiego imo wolałbym rigid bo przynajmniej bardziej treściwszy w stronę mtb. Chętnych wielu raczej nie znajdą.

 

 

clavdivs

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce? W tej cenie przecież jest już całkiem niezły HT

 

 

Tak też myślę

 

To nie jest kolarka ani góral i nikt tak nie twierdzi. A czy wielu chętnych nie znajdą - Rag+ sprzedał się na pniu. 

 

W moim przypadku gravel zastąpił szosę i okazało się to być strzałem w 10. Na teren mam enduro. Wszędzie indziej - gravel. I działa to idealnie. Tylko może ja mam dziwne podejście że dla mnie góral = enduro z dużym skokiem. Przerobiłem jazdę na "góralu" czyli ht - w górach i nie jest to ani trochę przyjemne.

Edytowane przez wojtas7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wooyek

Niektórzy nie ogarniają, że może być do wyboru więcej typów rowerów, niż kolarka i góral ;) I będą w kółko to samo biadolić (jak widać powyżej)...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
erzurum

i poniżej, mnie się to coś nie podoba wcale :) nie rozumiem tego roweru, nie wiem gdzie miałbym z barankiem i taka oponą jeździć.

 

ale oczywiście jest moda, jest nisza, z pewnością znajdzie kilku nabywców i nic mi do tego :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
grzesiowu

bish-bash-bosh od onone'a na rivalu i hydraulice kosztuje 1400 funtów

 

w tym accencie kolorystyka jest fatalna .... dlachego na taki odpust postawili?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

 

 

teraz próbuje się z tego zrobić bóg wie co ewoluuje w stronę do nikąd

 

Nie donikąd. Ewoluuje w stronę większej dzielności terenowej. Brakuje jeszcze szerokiej kierownicy i przedniego zawieszenia i dojdzie do wiekopomnego odkrycia. Otóż zostanie wynaleziony hardtail do XC! Trzymam kciuki za nich. Są już blisko ;)

 

 

 

Jest naprawdę popyt na taki rower w Polsce?
 

 

Oczywiście, że nie, ale cały sztab ludzi pracuje nad tym, aby go stworzyć (no dobra - jest, ale to nisza i za 3 lata będzie nadal niszą). Myślę, że pójdzie lepiej niż z fat-bike'ami, bo one naprawdę są prawie do niczego (taki wpis blogowy polecam: http://hop.net.pl/fatbike-czemu/) a gravel może zastąpić rower typu XC HT osobie, która się nie ściga i dużo śmiga w terenie o bardzo niskim poziomie trudności - właściwie to rower kompatybilny z całkiem sporą powierzchnią naszego kraju.

 

W mojej ocenie producenci od czasu wynalezienia nowoczesnej (progresywnej) geometrii rowerów górskich nie mają nam nic nowego do zaproponowania. Jak tonący brzytwy chwytają się fatbike'ów, próbują (n-ty raz) promować przełajówki, teraz w odmianie dla nie-sportowców. Promocja idzie w kierunku robienia mody, bo nic tak jak moda nie skłania ludzi do kupowania rzeczy niepotrzebnych.

 

Wszystkim oburzonym fanom graveli przypominam, że każdy ma prawo do swojej opinii a powyższe to moja prywatna opinia, której nikt nie musi podzielać. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wojtas7

Dlaczego przypisujesz gravelowi opinię rzeczy "niepotrzebnej" a roweru XC już nie? Tu nikt nie mówi że masz kupić DODATKOWO gravela i tym samym nabić kabzę producentom. Jeśli widzę że ktoś chce kupić "rower" a ma żyłkę chociaż trochę sportową to gravela jako pierwszy/jedyny rower można polecić z czystym sumieniem - ustawka na szosie - proszę bardzo (dopompujesz 3 bary, ew zmienisz szybko opony na wąskie slicki), chcesz jechać do lasu - proszę bardzo, chcesz jeździć po mieście - proszę bardzo.

 

A kupisz szosę i gdzie tym pojedziesz jak już przebijesz się przez niewygodne miasto? tylko rowny asfalt.

 

słowo klucz - uniwersalność i właśnie to sprowadza do faktu że ilość posiadanych rowerów to już nie N+1 ale po prostu gravel. Więc to raczej producenci produkując tak uniwersalny rower strzelają sobie w stopę.

 

I jeszcze dwa słowa ojca prowadzącego odnośnie fat bajka - zimy u nas są specyficzne i śniegi tak różne, że rzeczywiście nie zawsze da się czerpać frajdę z fata. Hop był akurat na zawodach, gdzie trasa była nędzna i trafił na zlodowaciały śnieg. Na pewno inaczej by mówił gdyby zaliczył fajnego tripa w wyższych górach z dobrym śniegiem np. na Śnieżniku, gdzie bywa często idealnie na fata. Zresztą - Hop to zaden wyznacznik bo to wariat - on potrafi w -5C po górach jezdzic przełajem po górach gdzie wszyscy jezdza na nartach. I to po 100km. Żaden wyznacznik ;-)

Edytowane przez wojtas7

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
marcinusz

Dlaczego przypisujesz gravelowi opinię rzeczy "niepotrzebnej" a roweru XC już nie?

 

 

Bo gravel to dla mnie taki XC o mniejszej dzielności terenowej - bez opcji wystartowania w lokalnym maratonie czy pojechania w góry lub trudniejszy teren. (tzn. można pojechać, ale nie po to rowery mtb wyewoluowały dalej od szosówek, żeby teraz męczyć się na gravelu w średnio-trudnym terenie). Rower XC świetnie sprawdza się na szybkich trasach asfaltowo-leśnych. Nie widzę tu przewagi gravela. Minimalnie lepsza aerodynamika jest pomijalna. Do gravela nie włożysz amortyzatora a sztywny widelec do roweru XC - bez problemu.

 

 

Jeśli widzę że ktoś chce kupić "rower" a ma żyłkę chociaż trochę sportową to gravela jako pierwszy/jedyny rower można polecić z czystym sumieniem - ustawka na szosie - proszę bardzo (dopompujesz 3 bary, ew zmienisz szybko opony na wąskie slicki), chcesz jechać do lasu - proszę bardzo, chcesz jeździć po mieście - proszę bardzo.

 

 

 Jak ma żyłkę sportowca, to jest ryzyko, że będzie chciał jechać na zawody a gravel ani na maraton ani na wyścig szosowy. Ups...

Ustawka na szosie - no proszę Cię. Bez zmiany opon ani rusz. Do tego dochodzi kwestia przełożeń - te z gravela nie będą optymalne. Problemy podobne jak w rowerze XC. Da się, ale do stricte szosowego użytku to nie jest to.

 

 

A kupisz szosę i gdzie tym pojedziesz jak już przebijesz się przez niewygodne miasto? tylko rowny asfalt.

 

Hahaha! To jest dobre. Jakoś miliony szosowców na całym świecie radzą sobie z tym "problemem". Tylko asfalt, najlepiej równy, ale w rowerze jest wszystko zrobione pod kątem najlepszej jazdy na tej właśnie nawierzchni. Bez kompromisów.

 

 

Zresztą - Hop to zaden wyznacznik bo to wariat

 

Obecnie mój ulubiony bloger rowerowy. Dostał fata do testów i nie napisał jak to super lajfstajl jeździć na takim. Tylko napisał jak jest - "Zaufaj mi - nie chcesz". Chyba go nie zaproszą na imprezę promującą gravele ;) Wielu kiedyś fajnych blogerów teraz pisze głównie jak dostanie coś do reklamowania i lukruje sponsorom do porzygu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • garyandfisher
      Przez garyandfisher
      Witam.
      Przymierzam się do wymiany kół w moim Roninie - w tym roku stuknęło im 7000 km. Zastanawiam się, czy szukać części i coś składać, czy wybrać coś z oferty gotowców. Standardowo koła 28' szpilka i hamulce tarczowe. No i jeszcze pytanie o piasty - maszyny czy kulki ? Budżet około 1000 zł. Dzięki za zainteresowanie ;)
    • zukikiziu
      Przez zukikiziu
      Serwus,
      Sprzedam nową (po wymianie gwarancyjnej) ramę+widelec znanego i cenionego roweru Author Ronin
      Frameset pozostaje na gwarancji do 29/01/2021
      Rama jest w wersji "czerwonej" nie "rudej". Rama została inaczej przygotowana do malowania niż wersja "ruda", dzięki temu ma być całkowicie odporna na rdzę spod lakieru. 
      Po wymianie niestety nie otrzymałem śrubek na widelec i koszyki. Wygląda, że śrubki montowane są oddzielnie.
      Rozmiar 52 z tabeli Authora pod wzrost 168-178cm
      Waga ramy 2040g
      Waga widelca 1224g
      Cena 1900zł do negocjacji.

      W zestawie jest:
      -rama+widelec
      -nowe stery+gwiazdka
      +jak znajdę to również zacisk sztycy. Rozmiar zacisku to 28,6 dlatego też jest ciężki do kupienia.

      Link do zdjęć znacznie wyższej jakości:
      https://flic.kr/s/aHsmq77Pch

      Link do specyfikacji (roweru)
      http://pl.author.eu/adventure/gravel/author-ronin-2018-ua42901301-1154
      Link do ogłoszenia na OLX:
      https://www.olx.pl/oferta/author-ronin-frameset-rozmiar-520-52-gravel-stal-endurance-CID767-IDxhQ1a.html

      Możliwość oglądnięcia w Rzeszowie jak i wysyłki na terenie kraju.

      Zapraszam do kontaktu.
    • porywacz_zwlok
      Przez porywacz_zwlok
      Witajcie. Po dwóch dekadach przerwy od miesiąca zarażony jestem pedałowaniem i nie wiem jaki powinien być mój następny krok. Jakieś plany mam, ale bez sugestii zakładam ten wątek, bym mógł posłuchać mądrzejszych od siebie ludzi. Może moje plany są złe w założeniach, więc trzeba będzie dzięki wam je zmienić.
      Sprawa wygląda następująco, otóż mieszkam przy puszczy zielonce i większość pokonywanych tras jest związanych z moją małżonką. Kupiłem MTB'ka, który szaleństwem jakości nie jest ale też nie można go zakwalifikować do najniższej półki. Żona ma rower crossowy damski author'a i jest bardzo zadowolona. Celem żony jest oczywiście praca nad ciałem i nasze wycieczki miały być spokojną turystyką. Troszkę podkręcam nasze wypady, ale tutaj czuję niedosyt i tutaj się zaczyna właściwa część rozmyślań. Śmigamy kilka razy w tygodniu po 15 - 30km po leśnych duktach, ale treścią tego wątku są jednorazowe w tygodniu, ciężkie wypady bez żony. Jednym z rozważanych ale najmniej pasujących mi kierunków jest wymiana MTB'ka na coś naprawdę mocarnego i rzucanie się na naprawdę ciężki teren z jazdą. Ale bardziej chyba wolę zmieniający się świat i mimo wszystko turystyka mnie kręci. Pozostają jeszcze dwa rozwiązania i może znając troszkę moje potrzeby coś mi podpowiecie. Celem tych wyjazdów będzie setka lub więcej a rozwiązania widzę następujące. Spieniężam MTB i kupuję gravela. Będzie i po lesie z żoną i do śmigania na asfalcie. Ale czy taki gravel po leśnych duktach ze średnią 17km/h mnie nie zamęczy sprzętowo? A może do takich jednorazowych w tygodniu wypadów kupić tanią szosę jako drugi rower? Tego rozwiązania też nie jestem pewien, bo wielkopolska jest pełna dziur i dróg rowerowych z kostki brukowej. A może kupić taniego gravela jako drugi rower?
      Oczywiście słowo tanie, nie znaczy zły.
      Sam nie wiem. Nie latałem nigdy na szosie, ale to chyba nie jest problem opanować ten sprzęt.
      Zapraszam do pomocy lub co lepsze do dyskusji, bo kasę zacząłem już odkładać.
      edit: oczywiście idealnie jest mieć kilka drogich rowerów, ale moim głównym celem finansowania jest ognisko domowe, więc i odkładane pieniądze muszę w przemyślany sposób wydać
    • Uhoman
      Przez Uhoman
      Witam,
      zawiedziony dostępnością, zniesmaczony cenami, zdegustowany konfiguracjami osprzętu, chcąc udowodnić sobie, że potrafię - podjąłem karkołomną decyzję o przeróbce mojego poczciwego crossa na rower typu gravel, ale trochę inaczej. Budżet: ~1.500 zł. Ponieważ wiele osób często pyta czy da się przerobić crossa na rower szosowy/gravelowy i stereotypowa odpowiedź brzmi tak - ale nie warto, spróbuję rzetelnie opisać kolejne kroki takiej przeróbki wraz z kosztami. Każdy będzie mógł wtedy wedle własnego sumienia podjąć decyzję o sensie takiego działania.
      Baza oryginalna: rama Kross Crow Meadow, widelec SR Santour NEX 4110, stery.
      Części nieoryginalne, które jeździły w powyższym rowerze: koła na obręczach Alexrims Ace18 oczkowane, łożyska maszynowe, piasty nie pamiętam, sztyca Accent aluminiowa, korba Acera FC-M361 175mm, wkład suportu Neco (typ do sprawdzenia), siodełko Gyes GS-17.
      Na tą chwilę wpadły: kierownikca Bomtrack Beyond 460mm, mostek Btwin 60mm oversize 6st, klamkomanetki claris tył 8rz. oraz claris przód 2rz., przerzutka tył claris RD -R2000 GS. 
      Wersja "oryginalna":
       

      Ogołocony (stopka i pedała tymczasowe - nie będą zastosowane w wersji docelowej :

      Kiera, kalomkomanetki - na tą chwilę tylko przytwierdzone, bez dopasowania i przerzutka:.

      Na koniec dla wytrwałych podam szczegółowy kosztorys przeróbki.
      A teraz można hejtować :).
      cdn.
       
       
    • Prz
      Przez Prz
      1. nowe opony CX WTB Crosswolf TCS 700x32c - agresywny bieżnik na błoto, ale wciąż dobrze się toczą. Próbnie uszczelnione, niestety ścianka boczna jednej z nich ma niewielką dziurkę, której mleczko nie potrafiło zalepić - można śmiało jeździć z dętką lub spróbować załatać. Druga opona uszczelniła się wzorowo. Cena za parę 119 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/nowe-opony-cx-wtb-crosswolf-tcs-700x32c-CID767-IDvUMco.html

      2. nowe opony zimowe Kenda Klondike 700x35c - 100 kolców pokrytych karbidem (mniej się zużywają niż stalowe), dobra opona na zimę do ram z niedużymi prześwitami. Cena za parę 99 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/nowe-opony-zimowe-kenda-klondike-700x35c-100-kolcow-CID767-IDvUMj0.html

      3. używane opony gravel Vittoria Adventure Trail TNT 700x38c - przebieg ok. 1,5 tys. km, praktycznie brak śladów zużycia. Bardzo łatwo się uszczelniają, jeżdżone zarówno z dętką, jak i tubeless. Cena za parę 99 zł. Zdjęcia w ogłoszeniu: https://www.olx.pl/oferta/opony-vittoria-adventure-trail-tnt-700x38c-CID767-IDvUMq9.html
×