Skocz do zawartości

marcinusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 891
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana marcinusz w dniu 3 Października 2016

Użytkownicy przyznają marcinusz punkty reputacji!

Reputacja

747 Doskonała

3 obserwujących

O marcinusz

  • Tytuł
    Master

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Marcin
  • Skąd
    Czeladź

Ostatnie wizyty

2 305 wyświetleń profilu
  1. Ad. 1 Przy montażu za widelec rower staje się krótszy o promień koła. O Pandzie pisałem, że do szosy raczej. Ad. 2 Poczytam o tym z ciekawości. Choć i tak raczej nie dla mnie, bo to zajmowałoby stale bagażnik a samo składanie pewnie też nie 20 sekund. Ad. 3 Full XL na dużym kole będzie wystawał zza wszystkiego. Już zauważyłem kogoś, kto wiózł na haku bez koła. Pewnie żeby skrócić. Aerodynamika na pewno lepsza przy przewozie na haku, ale rozklad masy już nie ten, bo ląduje kilkadziesiąt kg daleko za tylną osią. Nie wiem czy to duży problem, bo nie jeździłem tak, a
  2. Chyba od Piwnicznej 🤔 @Ukasz stali bywalcy powinni się dogadać. Ja poczekam, popatrzę i przy odrobinie szczęścia dołączę
  3. Trochę żartem, ale jak ktoś nie potrzebuje zabezpieczać, to serio
  4. Wmawiasz mi, że dla mnie to ultraduży problem, próbując wyolbrzymić moją krytykę do absurdu. Ja jestem pokojowy wobec ludzi. Zwalczam tylko poglądy i nierzetelne argumenty Za pojednanie przez wspólne narzekanie podziękuję. Nie moją bajka. Samochód - podsumowując - wg potrzeb: - do wożenia na dachu: najlepiej niski (nie suv/crossover/kombivan), najlepiej z relingami (kombi, fiat panda), najlepiej długi (żeby klapa się otwierała do końca nie wadząc o tylne koło, czyli panda tak, ale tylko do szosy/gravela) - do wożenie w srodku: van>kombivan>kombi>liftback/duży
  5. Ależ Ty masz koszmarną manierę wmawiania rozmówcy poglądów. Ja też widzę większe problemy, ale to nie znaczy, że suvy przestają być samochodami bez sensu.
  6. Naprawdę chcesz mnie przekonywać, że da się jeździć większymi samochodami i "jakoś to funkcjonuje"? Oczywiście. Możemy wszyscy przesiąść się do Cybertrucków. Tylko czy będzie nam wszystkim lepiej? Tobie wystarcza, że "jakoś to funkcjonuje" ja wolę patrzeć na to, że mogłoby funkcjonować lepiej. Sam zresztą piszesz, że Suvy nie utrudniają "znacznie" ani "bardzo". I ja się z tym zgadzam - to nie jest znaczne ani wielkie utrudnienie. Ale jest utrudnienie. Rzecz w tym, że jest to utrudnienie zbędne dlatego nie jestem taki skory, aby to pozytywnie oceniać. Generalnie: suvy niepotrzebnie za
  7. @skom25 Ty też wcześniej na moje pytanie nie odpisałeś. Poza tym nie rozumiesz. Ja nie piszę o złej widoczności z samochodu typu suv. Tylko o złej widoczności innych uczestników ruchu przez te przewymiarowane samochody. Odpowiadasz nie na temat. Suvy są obiektywnie gorsze. Ładnie to podsumował Wojcio. Są też obiektywnie mniej bezpieczne dla otoczenia. Obiektywnie pochłaniają więcej zasobów. Nie piszę, że są "zagładą dla świata". Po prostu: nie lubię, nie kupię i rzeczowo krytykuję a Ty masz z tym jakiś problem natury emocjonalnej. Przykład z hobbystycznymi wydatkami też bez sens
  8. Nowy POLSKI ład, proszę Pana Głosowanie jest zbędne, bo już znany jest wynik. Takie niepotrzebne głosowanie tylko grozi reasumpcją Moim zdaniem ten Beskid powinien nazywać się Stromy, bo pełny jest ścianek. Zaplanowanie sensownego MTB nie jest tam łatwe, ale da się fajnie pojeździć. Chyba potrzebujecie mnie na przewodnika Chyba czas wrócić na Zlot.
  9. Już nie jeżdżę clio. Kupiłem większe kombi. Mogłem suva, ale praktyczność do niczego. Bagażnik krótki. Relingi za wysoko. Palą jak smok w trasie. Nie lubię siedzieć wysoko (z racji wzrostu głowę i tak mam wysoko). To nie jest żaden argument. Oprócz idiotów jest przeciętny kierowca nie zawsze skoncentrowany na jeździe. Tacy kierowcy widząc więcej, rozjadą mniej ludzi. Dla mnie to istotne. Czyli jeden kierowca widzi lepiej przy okazji zasłaniając swoją budą więcej otoczenia całej reszcie. Per saldo kiepski deal. A jak wszyscy przesiądą się już do SUVów, to nawet ten jeden nie będ
  10. OFFTOP o SUVach i bezpieczeństwie. To argument chybiony bo ciężarówki służą do wożenia towaru a SUVy tylko do wożenia ego właściciela i wyróżnienia się. Czyli z ciężarówek jest jakiś pożytek a SUVy to tylko moda. Poza tym ciężarówki nie jeżdżą po strefach zamieszkania (rozumieć ściśle - wg PORD), gdzie pieszy jest królem, gdzie dzieci biegają do placu zabaw a SUVy się tam kręcą. Można oczywiście edukować, ale to utopia. Ludzkie wygodnictwo zawsze wygrywa i wszyscy jesteśmy skłonni ryzykować cudzym zdrowiem dla swojej wygody. Ja swój samochód parkuję przy drodze, bo są duże wygodne mi
  11. Ja montuje wiosną i zdejmuję jesienią, żeby się nie niszczył przez zimę i nie utrudniał odśnieżania. Sam bagażnik nie hałasuje - przynajmniej mój, ale ja mam belki aero i uchwyty, bez dodatków, bo tam jest tylko miejsce na oś przelotową lub zacisk QR9. Żadnych łap do trzymania ramy i innych odstajacych elementów. Jak ktoś kupuję najprostsze kwadratowe belki i stawia kompletny rower jak żagiel, to rzeczywiście może nie być zadowolony. Albo jak lata 160km/h a takich nie brakuje. Niektóre bagażniki gwiżdżą puste nawet przy 60 km/h, ale wystarczy odrobina wyobraźni, żeby tego nie kupować. @Wo
  12. @skom25gdzie ja napisałem, że wożenie w bagażniku jest słabe? Woziłeś na dachu? Masz w tym jakieś doświadczenie czy tylko teoretyzujesz? Wożenie w bagażniku jest lepsze, jeśli: - widzisz głównie czysty rower, - wozisz jeden rower - masz mały rower i duży bagażnik z dużym otworem załadunkowym - możesz "na stałe" przewrócić tylne oparcia - dużo jeździsz z prędkościami autostradowymi. Każdy z niespełnionych powyżej punktów jest argumentem za dachem, bo wygodniej. Tylko żeby wozić na dachu, najlepiej mieć relingi i trzeba zainwestować w dobry bagażnik/uchwy
  13. Szukasz jakichś dziwnych argumentów na siłę. Pokazałem przekrój samochodów od segmentu B do D. A4 uchodzi za D premium a Ty coś piszesz o niskim segmencie B i C. Brudzenie się. Żeby się nie ubrudzić, to trzeba zostać w domu przed TV. Mniej się ubrudzę wkładając rower na dach niż układając go w samochodzie "na jakimś materiale". Spłukany rower ocieka wodą i trzeba poczekać aż ocieknie. Rower po zjeździe z gór z reguły jest w takim stanie, że co miało od niego odpaść to odpadło. Trzeba go dość dobrze umyć (gdzie?) albo spakować jak jest. Nie porównuję BMW 5 do tych pozostałych. Pi
  14. A czy ja napisałem, że cały rower jest obojętny dla przepływu powietrza? Twierdzę tylko, że nie generuje znacznego hałasu przy prędkościach do 120. Niecelnie strzelasz. Jeździłem z rowerami na dachu też w C3, Astrze H i Audi A4 i wszędzie podobne odczucia co do ilości dodatkowego hałasu. Po założeniu bagażnika oczywiście słyszy się nowe dźwięki, ale ich natężenie nie jest duże, dopóki nie ciśniesz szybko. Istotne może być też to, że nie wstawiam całego roweru, tylko bez przedniego koła - to zmniejsza ilość elementów (bieżnik opony, szprychy), które wzburzają powietrze nad/przed głow
  15. Nie ma co demonizować. Rower dostaje deszczem z takich kierunków, jak podczas zwykłej jazdy. Nie jest na to jakoś mocno podatny. Ciśnienie wody regulujesz własną prędkością Takie opady, które naprawdę mogłyby zaszkodzić zdarzają się rzadko i na ogół trwają krótko. Za tyle lat dwa razy zdarzyły mi się takie ulewy, że żal mi było roweru. Zrobiłem wtedy przerwę, bo samochodu też było żal a podróż 35 km/h niewiele dawała. Jeden z tych razy obawiałem się gradu i przystanąłem na zadaszonej stacji. Ot i wszystkie przygody a wożę rowery na dachu od 2013 roku. Po też mam kombi, że w razie obaw o
×
×
  • Dodaj nową pozycję...