itr Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego Piątek 13 trzeba szczęście uczcić, zimowy rower na wiosnę złożę, rama znana najstarszym forumowiczom, aluminiowa, tak tak ma zimę jak znalazł. Koła z kolcami Shimano 500, tylne 3181g z tarczą i kasetą 400g ( przednie 2860g czyli razem 4 deko ponad 6 kg ).... Sram nowy z pudełka 970, ale wygląda mało szlachetnie. Waży sporo. Może podróba... w czasach kaset 8 Sramy były lekkie i niezbyt trwałe, a na 9 to już miałem xt, z pająkiem, w miarę lekkie... teraz mam jeszcze 11-32 gdzieś prawie nową, ale ... gdzieś się schowała Korba stara 38/24, bezgrupowa, a waży tyle co średnie dzisiejsze GRXy. Icespikery 2,25 i 2,6 szerokie 53 i 6O mm linijkowo, 2,6 tak oczami to nie widać, że grubas. 7 Cytuj
itr Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego Aktualizacja znalazłem łańcuch 10, i jednak będzie 2x10, kto się nie złamie przy takim kolorze pasującym do ramy I gdzieś w piwnicy awaryjnie jest kaseta 11-40 no i łopatki w rękawicach zimą zmieniać chyba lepiej niż stary grip centery 6 Cytuj
itr Napisano 13 Lutego Napisano 13 Lutego (edytowane) Jedna rzecz tylko bez sensu, shimano mineralne nie lubi mrozu, a Avidy bb7 nie lubią piachu z zimobłota, w sumie jedno ruchowe stare mechaniki Shimano mniej mieliły piach takie z niebieską blachą... no trzeba wierzyć w szybkie nadejście plusów choć na razie powrót chłodu w ostrym natomiast wynalazek siedzi chiński hydraulik na linkę zoom Edytowane 13 Lutego przez itr 8 Cytuj
itr Napisano 14 Lutego Napisano 14 Lutego (edytowane) Okolce w okolicach Koniec składania , rower już na kołach, 2x10, opony bajka, szkoda minionych tygodni, że dopiero teraz, Avidy BB 7 coś tam jeszcze pancerze do pozmieniania, tarcze do dotarcia , niby Shimano do metalicznych z niemieckiego sklepu - a napis China, i trzeba było nowe naprostować... Edytowane 14 Lutego przez itr 9 Cytuj
kazafaza Napisano 16 Lutego Napisano 16 Lutego Trenowałem kciuki cały łikend na założenie lewej „owijki”. Tzn. lewej strony a owijka lewa w sensie, że owijką per se nie jest. Ta żakardowa tasiemka jest mocno elastyczna - trzycentymetrowy kawałek wyciąga się na ponad pięć centów. Zatem nawijanie rozciągniętej gumy nie jest łatwe ani lekkie. Cza byo gejmić na PeeSie a nie szukać guza na trzepaku, byłoby lżej. 5 Cytuj
forscher Napisano Środa o 09:01 Napisano Środa o 09:01 Od jednego z patronów mojej czerwcowej wyprawy na południe Europy - firmy www.vantrue.com - otrzmymałem wczoraj taka oto kamerkę.. Tak, wiem, że to kamera samochodowa. W tym cały jest ambaras by ją zmamontowac na moim dwukołowmy "Golden voyager" Jakieś pomysły? Zamówiłem już https://filmgraf.pl/smallrig-3757b-ramie-magic-arm-glowica-kulowa-i-zaciskklamra-w-ksztalcie-kraba-crab-clamp-adapter-gopro-p-22333.html oraz https://www.euro.com.pl/statywy/ulanzi-uka05-czarny.bhtml i będzie montowane Cytuj
Eathan Napisano Środa o 09:35 Napisano Środa o 09:35 @forscher wygląda na to, że stopa jest rozbierana - są tam 2 śruby. Ja bym to odkręcił i zastanowił się jak do tego dołączyć adapter GoPro. Wtedy masz otwartą drogę to setek rozwiązań montażowych. Chodzi o adapter w tym stylu: https://allegro.pl/oferta/aluminiowy-adapter-do-uchwytu-garmin-gopro-sjcam-dji-osmo-action-17761086542 https://allegro.pl/oferta/adapter-1-4-cala-na-statyw-monopod-kamere-do-gopro-sjcam-dji-osmo-action-16362235372 Pamiętaj, że te adaptery występują w 2 wersjach - z 2 i 3 płytkami. 1 Cytuj
pecio Napisano Środa o 14:46 Napisano Środa o 14:46 Uchwyt uchwytem a zasilanie 12V to gdzie ? 1 Cytuj
forscher Napisano Środa o 16:44 Napisano Środa o 16:44 1. panele Choetech 2. powerbank BASEUS Adaman 20000mAh 3. N4 PRO JAZDA! Cytuj
kazafaza Napisano Czwartek o 19:17 Napisano Czwartek o 19:17 Podwieszany rower na serwisie to nie moja bajka - to moja ostateczna odpowiedź - proszę, zaznacz A: stojak (Z wizytą w Ultrabike24) 2 1 Cytuj
marvelo Napisano Piątek o 19:18 Napisano Piątek o 19:18 (edytowane) Podliczyłem kilometry od początku tego roku i wyszło 430 km na kolcach góralem 26", 30 km damką i 30 km góralem 29". Na głównych drogach już praktycznie sucho, ale na bocznych wciąż zalega sporo śniegu, takiego że kolce wciąż się przydają. Po lesie tej zimy wiele nie jeździłem bo śniegu było po prostu za dużo, a jak wydeptana ścieżka to zwykle za wąsko i nierówno, by komfortowo jechać. Dzisiaj 22 km, wciąż sporo po białym, ale już prawie upał (2-3 st.C na minusie). Mam takie fajne miejsca góra-dół pomiędzy ulicą Stokową a Ułańską (np. Bieleszy, Nasieckiego, Czuby), które idealnie się w zimie sprawdzają, bo ruch tam znikomy, a jakiś pług przejedzie i nawet gdy spadnie dużo śniegu można trochę pośmigać, choć te same podjazdy są odczuwalnie 2x cięższe niż latem. Wiecie, taki śnieg niby ubity a tak wsysa i się zapada pod kołem, że ledwo da się jechać. Dłonie i stopy mi szybko marzną i w - 18 st. C (przy takiej najniższej w tym roku jeździłem) to wytrzymuję góra godzinę, ale dobre i to - człowiek się hartuje i nic mnie tej zimy nie brało, nawet katar. Edytowane Piątek o 19:19 przez marvelo 2 Cytuj
kazafaza Napisano Piątek o 21:28 Napisano Piątek o 21:28 Fajnie wrócić do Wielkiego Miasta do serwisu, porównać z drutowaniem kóz i ukrain na wsi. Przypomnieć sobie pewne rzeczy. Na przykład jak ja nie cierpię zalewać Avid'ów. Jak fajnie wyskoczyć "za róg" po brakującą część i mieć ją od ręki. Jak dużo szkła zalega na DDRach i ile kapci łapią kurierzy. Jak dobrze, że jutro sobota 2 1 Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano Sobota o 13:53 Mod Team Napisano Sobota o 13:53 18 godzin temu, marvelo napisał: Podliczyłem kilometry od początku tego roku i wyszło 430 km na kolcach góralem 26", 30 km damką i 30 km góralem 29". Po lesie tej zimy wiele nie jeździłem bo śniegu było po prostu za dużo, a jak wydeptana ścieżka to zwykle za wąsko i nierówno, by komfortowo jechać. Dłonie i stopy mi szybko marzną i w - 18 st. C (przy takiej najniższej w tym roku jeździłem) to wytrzymuję góra godzinę, ale dobre i to - człowiek się hartuje i nic mnie tej zimy nie brało, nawet katar. Gdybym w tym roku w ogóle jeździł, to wyszłoby podobnie (albo i mniej, ze względu na warunki) - przy niedzielnych jazdach raczej 300 km/mc nie przekraczałem Wąsko i nierówno to idealnie pod MTB, chyba że jechałeś damką Ja poniżej - 10 nie schodziłem, ale to i tak dobrze przy tych, którzy jeżdżą dopiero powyżej +10 Katar mam cały rok - nawet po jeździe w upale (25 -30 stopni)... @kazafaza To ile tych gum łapią ? Ostatnio widziałem pechowca stojącego z kimś koło przystanku, a było z -10... Cytuj
kazafaza Napisano Sobota o 14:38 Napisano Sobota o 14:38 @KrissDeValnor: jak swego czasu machałem Pyszne rowery (czarne RadBike na 20+ kołach) to trzy-pięć dziennie to była norma. A klocki potrafili zabić w dwa dni! Ale firma lizingująca rowery pysznemu to turbokorpo i dla nich zamawianie najtańszych okładzin / tarcz (wolnobiegów, łańcuchów…) to była podstawa bytu. Dlatego już nie ma ich na naszym rynku bo nie ogarnęli realu. Cytuj
marvelo Napisano Sobota o 15:52 Napisano Sobota o 15:52 (edytowane) 2 godziny temu, KrissDeValnor napisał: Wąsko i nierówno to idealnie pod MTB, chyba że jechałeś damką Chyba jednak zbyt mało znasz zimowe warunki jazdy rowerem. Śniegu i lodu są setki rodzajów, ta sama ścieżka dziś może być zupełnie inna niż wczoraj, choć pozornie nic się nie zmieniło, a jedynie w nocy były wahania temperatury i wilgotności. Do utrzymania równowagi na rowerze w zimie, zwłaszcza na grząskim śniegu, koleinach, lodzie potrzeba dużo miejsca. Nie jedziesz tam gdzie chcesz, jak po sznurku, tylko tam, gdzie chce i pozwala na to rower. Pod kołami opór zmienia się drastycznie, co chwilę. Masz plamę lodu, gdzie nie ma prawie żadnych oporów, a za chwilę wsysający śnieg (nawet pozornie ubity) działający jak hamulec, rozjeżdżający się na boki (raz bardziej w lewo, raz w prawo) i nie dający żadnych szans na jazdę po zamierzonej linii. Dlatego gdy ścieżka jest wąska, a po bokach śnieg po kolana, jazda często jest praktycznie niemożliwa i żadna technika tego nie zmieni. Pozostaje jeszcze kwestia dostarczania mocy na koło napędowe. Rower to nie motocykl terenowy, gdzie masz manetkę gazu i możesz w dowolnym momencie płynnie dostarczyć napęd. Jazda po śniegu na rowerze z prędkością pieszego (nawet po płaskim) wymaga często mocy jakiej trzeba przy 40 km/h po asfalcie albo i więcej ( i to dostarczanej dużo bardziej płynnie). Nawet jeśli jakąś ścieżką da się z największym wysiłkiem jechać te kilka kilometrów na godzinę, to dla mnie trochę mija się to z celem. Tak można pokonać kawałek (bo to dobry trening core i płynności pedałowania), ale ogólnie to jednak powinna być jazda, chociaż te kilkanaście kilometrów na godzinę. Wtedy wiem, że jadę rowerem. Z tym brakiem możliwości jazdy jak po sznurku zimą wiąże się też ryzyko jazdy w gęstym ruchu. W lecie wielokrotnie jestem wyprzedzany przez samochody "na gazetę" i wielkiego stresu to we mnie nie rodzi, ale w zimie to co innego i uciekam w boczne uliczki, nawet jeśli mam jeździć ciągle w te same miejsca. Edytowane Sobota o 16:20 przez marvelo 1 Cytuj
kazafaza Napisano Sobota o 20:32 Napisano Sobota o 20:32 Cannondale serii F z Headshok’iem pod koła 26” mieści opony 27,5 x 2.0, za jakiś czas przepoczwarzy się w gravela, a co! 8 Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 23 godziny temu Mod Team Napisano 23 godziny temu Czarny baran Brakuje tylko czerwonych akcentów. @marvelo Myślę, że miałem do czynienia z wieloma rodzajami śniegu, ale że nie jestem narciarzem ekstremalnym, to nie muszę znać wszystkich , a świadomie nie jeździłem po rodzaju śnieżnej tafli łamiącej się na powierzchni, bo to by już nie miało sensu (jakby sens miała "jazda" po gołym lodzie bez kolców, albo w mokrym kopnym śniegu, gdzie samo ruszenie było problemem ). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.