Mod Team KrissDeValnor Napisano 7 Lutego 2023 Mod Team Napisano 7 Lutego 2023 Ogólnie lipa z tymi bateriami - w sobotę smartfon miał ok. 30%, po 2.5 km robiłem zdjęcie i było 26-25%, a po dosłownie kilkuset metrach i chęci zrobienia zdjęcia zonk, bo po drodze się wyłączył, a jak włączyłem, to zaraz się wyłączył i nie chciał już odpalić... Nieco później udało się zrobić jeszcze jedno zdjęcie przy 8% baterii, i znowu musiał się od razu wyłączyć sądząc po śladzie - potem w domu miał 7%, które nie schodziły przez co najmniej 1g. (wg. aplikacji monitorującej stan baterii, jej kondycja to 98%, a staram się ładować w przedziale 20-80% i raczej tych 80 nie przekraczać - jednocześnie zdaję sobie sprawę, że producent tak ustawił smartfona, żeby wcześniej się wyłączał w celu przedłużenia żywotności baterii)... PS powyższe było na 10 km spacerze, ale trochę się tym zdenerwowałem, bo rzadko chodzę (żałowałem, że nie wziąłem nawigacji, mimo że o tym myślałem, ale zrezygnowałem...) - dlatego w niedzielę rejestrowałem jazdę na bogato, czyli 4 urządzeniami Cytuj
CoolBreezeOne Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Dzisiaj postanowiłem uratować X(C)kinga po spotkaniu z ukruszonym zębem megalodona ( @Sobek82, twierdzi, że to kwiatek był - z Harnasia w dodatku). Szybka kontrola zewnętrzna czy aby coś tam jeszcze czasem się nie wbiło i akcja. Laczek świetnie się zaaklimatyzował na obręczy, ale siła perswazji i dłuższa łycha załatwiła sprawę. Przy okazji znalazłem obok niezłego luja, który nie dawał o sobie znaku. Dziury oczyszczone, wyciągam ze skrzynki zestaw łatek z klejem i... łatki ok, ale klej się wziął i zasechł. To samo w zestawie tuebless z Dekla. Knoty ok, klej wyparował. Tak więc, miejsce pod łatki oczyszczone i zaplanowana wycieczka do "rowerowego" po jakiś klej. A w zasadzie może kulnę się po kapkę do chłopaków z wulkanizacji, hmmm... 2 Cytuj
Sansei6 Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Ktoś wypuścił jakieś fale, cze impuls EM dziś nagle mój Walle też stracił zasilanie w baterii... Cytuj
RabbitHood Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 I to mnie właśnie mnie zniechęca do jakiegokolwiek zainteresowania się ebajkami. A dzisiaj zastanawiam się, czy nie zacząć pracować na serwisie w niemieckim sklepie Kjuba - płacą lepiej niż mi teraz za pracę "komputerową" w Polsce... Cytuj
itr Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Jest taki film „Cube” , o rekrutacji do niemieckich sklepów rowerowych, wolałbym być jednak informatykiem 😉 3 Cytuj
RabbitHood Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Fejk nius! Tam nie było żadnego roweru! 1 Cytuj
Electronite Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Ja do roboty rowerem pojechałem. Baba na elektryku mie wyprzedza, starzeję się. 1 Cytuj
RabbitHood Napisano 7 Lutego 2023 Napisano 7 Lutego 2023 Trza było siedzieć jej na kole i korzystać z tunelu powietrznego! Cytuj
Greg1 Napisano 8 Lutego 2023 Napisano 8 Lutego 2023 Cytat Trza było siedzieć jej na kole i korzystać z tunelu powietrznego! Ostatnio tak próbowałem - za długo nie dalem rady, teren z lekka pofalowany i pod górkę mnie odsadziła. A kobita jak zobaczyła, że jej siadłem na ogon to jeszcze przyśpieszyła... Może myślała, że zbok jakiś w obcisłych gaciach 😁 1 Cytuj
itr Napisano 8 Lutego 2023 Napisano 8 Lutego 2023 Damki mają czasem tassera w tylnej lampce , na wypadek ataku facetów w rajtuzach, także siadanie na ogonie grozi porażeniem kiedyś też za koleżanką z torebką w koszyku dopraszałem się chyba bardziej o defibrylator. Prawie padłem na zawał. Cytuj
TheJW Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 (edytowane) Znów mnie choróbsko dopadło, więc kręcenie nie wchodzi w grę. A że większość gratów popsułem tak, że nie nadają się do przeserwisowania, to siedzę i się nudzę... Z rzeczy rowerowych, to zamówiłem sobie zestaw imbusów, spakowałem nowy rower do zwrotu i sprawdziłem rozmiar łożysk w starym kole, które może zachce mi się zreanimować. Edytowane 9 Lutego 2023 przez TheJW Cytuj
Gość Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Czemu zwracasz? Pedały jednak nie pasowały? 😉 Cytuj
TheJW Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 (edytowane) Jak na fabrycznie nowy rower za tyle kasy, to zbyt wiele usterek, wad i braków, żeby to zaakceptować. Sam sklep był zdziwiony, nigdy wcześniej coś takiego się nie przydarzyło. Moje szczęście...jeśli w całej partii jakiegoś towaru jedna sztuka jest trefna, to na 100% trafi do mnie. Sprawdzone wielokrotnie. W przyszłym tygodniu dostanę nową sztukę, tym razem sklep dostarczy ją własnym transportem, złożoną i sprawdzoną. Dobrze się złożyło z tą chorobą, bo przynajmniej nie żal, że nie można przetestować nowej zabawki. O! Przypomniałem sobie! Żeby nie było, że całkowite lenistwo, to jeszcze wyniosłem szosę na poddasze, bo na trenażerze też w najbliższych dniach nie pojeżdżę, a tylko miejsce zawalała. 😜 Edytowane 9 Lutego 2023 przez TheJW Cytuj
Gość Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Ja mam to samo co Ty. Jak coś ma być zepsute, to trafia do mnie. Z ciekawości. Co tam było nie tak? Cytuj
Sobek82 Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 To nie jest tak, gdyby rower trafił do laika to by żadnego, podejrzewam zwrotu nie było. A taki jeden z drugim wyżej, z rentgenowską precyzją prześwietlą rower i się okazuje że wada wadę pogania. 😁 1 2 Cytuj
TheJW Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 (edytowane) Z pewnością gdyby rower trafił do przeciętnego "pedalarza", byłoby tak, jak @Sobek82 piszesz. Moja kobieta, która towarzyszyła mi chwilę przy jego składaniu sama powiedziała z niezadowoleniem, że "normalny człowiek by na tym jeździł i nawet nie wiedział, że jest uszkodzone". Znaczy jeździłby, dopóki nie zrobiłby sobie krzywdy... Edytowane 9 Lutego 2023 przez TheJW Cytuj
Gość Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Założyłem ciasne Tufo Thundero 44c na ciasne obręcze WTB. Czeka mnie chyba wymiana kciuków... Cytuj
KSikorski Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Jak coś to w szpitalu w Wejherowie na chirurgii dziecięcej jest taka czarnowłosa Pani chirurg, maestro od szycia ścięgien małych dłoni. Może kciuki też wymieni 😄 Cytuj
Sobek82 Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Zakładałem wtb ranger na wtb i40 połamałem wszystkie łyżki jakie miałem, kupiłem na zapas 6szt. Cytuj
vincek Napisano 9 Lutego 2023 Napisano 9 Lutego 2023 Wymieniłem linki i pancerze hamulcowe w rowerze najmłodszej. Cytuj
Eathan Napisano 10 Lutego 2023 Napisano 10 Lutego 2023 Odebrałem amor i damper z serwisu. Pełen serwis plus wymiana uszkodzonego tłoczyska. Teraz tylko zamontować i rower gotowy Cytuj
CoolBreezeOne Napisano 11 Lutego 2023 Napisano 11 Lutego 2023 Wczoraj wrzuciłem łatanego X(C)kinga na obręcz, zostawiłem na jakiś czas, żeby się ze sobą oswoili, a następnie zalałem mlekiem. Pamiętając ile mnie nerwów kosztowało jego pierwsze założenie na obręcz odpowiednio się przygotowałem: dwa browary dla ukojenia, długie łychy, woda z płynem dla poślizgu, airtank do wstrzelenia. I co? Tylko piwo poszło. I to szybko. Opona wlazła na obręcz nad wyraz sprawnie i wstrzeliła się od pompki. Po całonocnym leżakowaniu luft nie uciekł. A dzisiaj ożeniłem bloki z zimowymi kapciami. Zima, co prawda dała dyla, ale mam nadzieję, że tylko na chwilę. 1 Cytuj
Eathan Napisano 11 Lutego 2023 Napisano 11 Lutego 2023 @CoolBreezeOne spokojnie te buty dają komfort nawet przy kilku stopniach na plusie. Cytuj
Mod Team KrissDeValnor Napisano 11 Lutego 2023 Mod Team Napisano 11 Lutego 2023 A kij z taką zimą (oczywiście zależy gdzie kto mieszka i co lubi), w każdym razie takie pseudo-zimowe warunki są do bani, bo raz spadnie trochę śniegu, potem się topi, zamarza i tak do wiadomo czego... Dlatego dzisiaj oglądałem zeszłoroczne filmiki ze swoich przejażdżek - za oknem syf, więc nie szkoda było czasu, tym bardziej, że nawet ten z 16 X '22 widziałem pierwszy raz Cytuj
Eathan Napisano 12 Lutego 2023 Napisano 12 Lutego 2023 Dotarłem do końca prac serwisowych. Ogarnięte 4 maszyny. Z rowerem żony poszło sprawnie. Tam właściwie nie ma co robić. Przebiegi symboliczne, ale jak robię inne to, też zaglądam. Stary rower córki przeserwisowany. Okazało się jednak, że wyrosła więc po zakupie nowego ten również trafił na stojak. I kolejny raz utwierdziłem się w przekonaniu, że zakupu nowego roweru i całe to sprzedażowe przygotowanie to pic na wodę. Wianki w sterach suche jak pieprz, Kulki w piastach, smaru jak na lekarstwo, rozkręcenie konusów i kulki lecą jak w maszynie losującej lotto, Amorek nabity jak na słonia (sprzedawca widział właścicielkę, pomagał dobrać, a mimo to dobił pod korek, Koła - po prawie 4 bary na koło, Hamulce odpowietrzone, klamki wyregulowane pod małą dłoń, Jednym słowem wszystko ogarnięte i dopasowane pod młodą i jej potrzeby. Niska waga użytkownika niestety skutkowała tym, że Suntur XCR nie dawał sobie rady. Objawy były takie: jak nabiłem tak, że uginał się pod wagą jeźdźca to nie wracał, jak nabiłem tak, by wracał to nie uginał się pod wagą jeźdźca. No to podjechałem do @ACTIVIA mam blisko. I tutaj p. Piotr ogarnął swoje czary: wymiana ślizgów, wymiana uszczelek kurzowych + montaż uszczelek olejowych, inne fajne czary, nowe golenie - okazało się, że fabryczne z zerowym przebiegiem (pewnie tyle, co uginały się w sklepie przy przymiarkach) były już wytarte, skoro amor był w Activia to przy okazji poszła wymiana, Efekt jest taki, że amortyzator pracuje bardzo przyjemnie. Co więcej, pracuje pod nastawami dla lekkiego jeźdźca. Ładnie wybiera, sprawnie się cofa. Moim zdaniem na tym etapie nic więcej dla dziecka nie trzeba i nic więcej też nie uda się już wyciągnąć. Skończyłem też swój rower. Tutaj roboty było w huk. wymiana łożysk w sterach, wymiana wszystkich łożysk w zawieszeniu, pełen serwis hamulców, pełen serwis sztycy X-Fusion Manic, inspekcja piast DT Swiss i łożysk - okazało się, że jest miód i malina. Nic nie musiałem robić. Za to nowe doświadczenia już są, narzędzie też są, wymiana mleka w kołach, Był też pełen serwis Foxów - 34 z przodu i DPX2 z tyłu. Tutaj oddałem Foxy do Spidersów w Rudzie Śląskiej. Miało być łatwo, miło i przyjemnie. Żeby ominąć kolejki skorzystałem z rezerwacji terminu (fajna sprawa, bo można się uwinąć w mniej niż tydzień, szkoda tylko, że procedura jest tak zamotana). Sprzedałem nerkę i oddałem Foxy do serwisu. Po 3 dniach okazało się, że będzie dłużej i drożej. Pęknięte tłoczysko w 34 i wytarte tłoczysko w DPX2. Części do sprowadzenia z Niemiec koszty poleciały w kosmos W każdym razie po 15 dniach od oddania FOXy do mnie wróciły. Spidersi odwalili dobrą robotę, całość pracuje aż miło. Udało się poskładać rower do końca i zakończyć wszystkie prace serwisowe. 6 Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.