Skocz do zawartości

Ranking

  1. sznib

    sznib

    Mod Team


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      11 131


  2. Zapp

    Zapp

    Użytkownik


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      72


  3. spidelli

    spidelli

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      6 020


  4. CoolBreezeOne

    CoolBreezeOne

    Użytkownik


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      1 216


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.06.2025 uwzględniając wszystkie działy

  1. 8 punktów
  2. 5 punktów
  3. Bo kiedy tętno rozwala ci głowę a pot zalewa oczy....
    5 punktów
  4. https://www.facebook.com/photo?fbid=1356591112648052&set=a.214098766897298
    4 punkty
  5. 3 punkty
  6. Kiedy wyjedziesz na wakacje i nie weźmiesz roweru.
    2 punkty
  7. Jeżdżę już trochę czasu na tym hiszpańskim wynalazku i jestem zadowolony. Napęd jest w miarę czysty, jak dotkniesz palcami to zostanie ślad, ale i tak jest lepiej niż na standardowych olejach typu Shimano ptfe. Smaruję co 150-200km. Nie testowałem jeszcze w mocnym lub długotrwałym deszczu.
    2 punkty
  8. W miarę dobrze skonfigurowany edge explorer 2 pociągnie 22-25 godzin bez kabla - dla mnie to 3 dni jazdy, tylko teraz jest raczej kiepski czas na zakup, zimą bywały poniżej 800 PLN, teraz - minimum 970. Ma pewne wady, ale są do przeżycia. Z tanich rzeczy lepiej z baterią obchodzi się IG630, no ale ci to zapomnieli na dwa lata o mapach, więc nie polecam (chyba, że działają pakiety map z wyższych modeli, to wtedy... nie wiem). Telefonu używam do nawigacji w wyjątkowych sytuacjach - gdzieś w mieście czy w razie nagłej zmiany planów). W temacie pakowania - warto mieć dwie sakwy, dlatego - jeśli warunki ci pozwolą - dokup drugą do kompletu. Worek się nada, też tak zaczynałem, po kilkunastu latach jeżdżenia wciąż trzymam się spostrzeżenia, że jeżdżąc z namiotem, to czy jedziesz na dwa dni, czy na dwa tygodnie, ciągnie się prawie zawsze tyle samo. Tyle, że z czasem dorobiłem się mniejszych egzemplarzy sprzętu na mniej wymagające warunki (letni śpiwór, cieńsza samopompa, mam kilka różnych namiotów), potrafię się zmieścić w dwóch sakwach 20l, jeśli masz duży objętościowo śpiwór, to taki worek będzie OK, można do niego dorzucić jeszcze jakieś ciuchy, ewentualnie na wierzchu wieźć namiot, co jest wskazane, kiedy jest mokro (nie musi padać, żeby po nocy namiot był jak mokra szmata). Trasa nie wiedzie przez koniec świata, będzie dostęp do sklepów, do łączności, ogólnie baw się dobrze i naucz się sama zmieniać/łatać dętki.
    2 punkty
  9. Tu się zbiera kwiatki dla młodej sąsiadki.
    2 punkty
  10. No to się na razie przyczaj, a w sobotę ile fabryka dała - tylko, żebyś mandatu za przekroczenie prędkości nie dostała
    1 punkt
  11. Ale ja nie napisałem że nie ma racji, tylko daję do zrozumienia że jakieś Nexelo (komplet na dwa koła za 76 zł) nie będzie tak dobrze hamował jak dużo bardziej zaawansowana konstrukcja o której film instruktażowy sam sobie zamieścił. Chłop zadaje mi pytanie " No i czym te drogie według Ciebie różnią się od tanich? Po chwili zamieszcza filmik z rozłożoną dużo droższą konstrukcją i próbuje udowodnić że badziew za 76 złotych też to wszystko może mieć, ale niestety nie ma.
    1 punkt
  12. @Zastepcakierownika Całkiem wartościowy komentarz, choć forma i kategoryczność wzbudzają pewne wątpliwości. Amortyzator to nie tylko waga. Jeszcze cena, serwis, straty energii, sztywność. Ogólnie jeśli jest raczej nie potrzeby można odpuścić, ale generalnie zgoda: TO NIE JEST KLUCZOWE. Natomiast to jest decyzja przy zakupie roweru ostateczna - wymiana widelca na inny typ jest raczej wątpliwa, więc fajnie sobie rzetelnie na to pytanie odpowiedzieć od razu. W kwestii komfortu - przedni amortyzator robi różnicę, ale amortyzowana sztyca (dobrej jakości) to prawdziwy game-changer. NAJWAŻNIEJSZE - tu pełna zgoda - to aby pozycja i geometria pasowała, ale to już kwestia indywidualna - mi np: niezależnie od typu, nie pasuje żaden Cube a pasuje mi praktycznie każdy Trek i Spec - jedyna rada to się przymierzyć. Pedały SPD mam i polecam a gaci z pampersem (akurat nie obcisłych) używam do siedzenia na Brooks-ie wzbudzając obrzydzenie u co poniektórych. Nadmienię tylko, że nie mam nawet licznika o różnych apkach nie wspominając - to mi ma być wygodnie i jest a koledze proponuję nie złagodzić ten kategoryczny ton - będzie milej i pożyteczniej. Pozdrawiam.
    1 punkt
  13. Jednak przy niedojechanym podjeździe lepiej mieć mniejszą wysokość między nogami - przy pewnym "nastromieniu" gładko na bok nie zaskoczysz, bo to chwila, i już masz górną rurę między nogami... Dlatego opłaca się dojeżdżać podjazdy do końca , ale czasem może się nie udać, zwłaszcza przed tzw. przełamaniem, gdzie czasami jest najbardziej stromo, i jeszcze jakiś korzeń, albo dołek pod koniec, co automatycznie może wybić z rytmu i zatrzymać, a rozpaczliwe nerwowe próby zeskakiwania na bok, mogą się wtedy skończyć upadkiem na bok, albo do tyłu... Oczywiście mniejsza rama nie gwarantuje powodzenia w takich sytuacjach, ale jest szansa, że skończy się to bez bólu, albo będzie on mniejszy, kiedy nagle delikatnie przysiądziemy na górnej rurze
    1 punkt
  14. Nie trzeba wieczorem, można w ciągu dnia podczas posiłków Jako uzupełnienie, powerbank. Przy przelocie w ciągu dnia pewnie tak. Ale rano przydaje się coś zjeść, chociaż wypić ciepłego, a nie jechać wspomniana godzinę na głodno. Zdarzało mi się na jednodniowych wypadach mieć problem. Np. robiłem pętlę w okolicach Barda, w planach był posiłek w Kamieńcu Ząbkowickim, ale okazało się że wyboru knajp w zasadzie wtedy nie było, a ta co działała wyglądała jak lokalna mordownia i nie było gdzie roweru zostawić na oku. Dopiero jak doturlałem się do Barda, to było gdzie sensownie zjeść na ciepło. Przeważnie jeżdżę w niedziele, w takim przypadku bywa kiepsko ze sklepami. Ne ma już tylu otwartych, po południu to w ogóle może być problem. Góry mają trochę inną specyfikę bazy noclegowej. W niskiej części kraju schronisk w zasadzie nie ma. Charakter bazy noclegowej też mam wrażenie, że inny, większość to chyba agroturystyka, domki do wynajęcia nad jeziorami. Poza sezonem większość zamknięta, w sezonie zajęta. Właściciele niekoniecznie siedzą na miejscu, żeby bez problemu wbić na jedną noc.
    1 punkt
  15. Bo za zakrętem niestety koniec weekendu
    1 punkt
  16. Bo Szlak Orlich Gniazd i Zamek Olsztyn🏰🚴‍♂️
    1 punkt
  17. No i czym te drogie według Ciebie różnią się od tanich? Hamulec to w gruncie rzeczy bardzo proste urządzenie, a jego siła hamowania zależy od współczynnika tarcia okładzin do powierzchni hamującej i siły docisku. Nie ma znaczenia, w jaki sposób tą siłę wytworzymy. Tu chodzi głównie o straty na tarciu po drodze i na sprężystości elementów, które pochłaniają część skoku klamki. Taniość nie przeszkadza w zrobieniu przyzwoitego hamulca, nie będzie co najwyżej lekki. Precyzja wykonania też ma oczywiście znaczenie, ale dla samej siły hamowania marginalne. Jeśli chodzi o hamulce V-brake to tanie, z dobrymi klockami mogą hamować tak samo skuteczne jak drogie. Oczywiście kute ramiona w drogim będą lżejsze niż odlewane w tanim, będą lepiej odbijać i klocek będzie mniej chodził na boki, ale sama siła hamowania to czysta fizyka, czyli przełożenie i współczynnik tarcia. Zmorą tanich V-ek jest to, że wiele konstrukcji nie reaguje precyzyjnie na kręcenie śrubkami wychyłu prawo - lewo i mają duże luzy na piwotach. Tanie Promaxy z dobrym klockiem stawiają rower dęba. W drogich, przekombinowanych starych Shimano z dociskiem równoległym za to widywałem ogromne luzy i klocek żył własnym życiem, a siła hamowania wcale nie była większa. W tarczówkach też żadne inne cuda nie mają miejsca. Nie ma jakichś znaczących przeszkód, by tani mechaniczny hamulec tarczowy hamował znacznie gorzej niż drogi, o ile porównujemy na tych samych tarczach i klockach.
    1 punkt
  18. Bo w lesie dawno mnie nie było
    1 punkt
  19. O mamuniu, muszę się kiedyś na te Gassy przejechać kiedy jeżdżą kolarze Przecież tam jest tak płasko, że płyta z przodu musi 53 @chrismel, naprawdę polecam się przejechać na tarczy 53 , a zrozumiesz o co w tym chodzi , zwłaszcza, że jesteś w dogodnej sytuacji, bo Gassy, a chyba większego plaskacza w tym kraju nie ma Chyba jaja sobie robisz Na górskich ciężkich etapówkach byłbym jeszcze w stanie zrozumieć Przyjedź na pierwszą lepszą gonkę gravelową, gdzie się większość kraju zjeżdża, a zobaczysz na jakich prędkościach ludzie jeżdzą i jakie zakresy wykręcają normalne osoby.
    1 punkt
  20. Dokonałeś epokowego odkrycia o którym już dawno ludzie wiedzą że im twardsze okładziny a takimi są okładziny spiekane będą dużo odporniejsze na ścieranie. Od teraz zacznij mierzyć co jakiś czas tarcze które będą znikać w miejscu tarcia klocka.
    1 punkt
  21. Nie słuchaj tych co piszą, że amortyzator tylko dodaje wagi. Realnie moze dodaje maksymalnie 1 kg, a komfort jazdy nieporównanie wiekszy. Teraz jakaś dziwna moda nastała, że każdy udaje sportowca. Kupujecie te gravele, pedały spd, obcisłe obrzydliwe gacie z pampersami, wszystko w imię lepszych osiągów na stravie, a to wszystko jest gowno warte. Jeśli nie jestes zawodowym kolarzem, ktoremu 200 gram robi różnicę, bo na dystansie 250 kilometrow bedziesz o 1 minutę wolniejszy to polecam mieć neutralnie, wygodnie ułożoną pozycję, amortyzator(choćby nawet wyłączany do jazdy po asfalcie). Z rowerów ktore napisałeś Giant roam ma bardzo przyjemną pozycję (wiem, bo sam mam) jedzie się prawie jak na góralu. To tego amor z możliwością zablokowaniatez robi fajną robotę. Mój w rozmiarze m waży 12,5 kg więc naprawdę nie jest aż takim cięężkim klocem jak niektórzy mowią. Kupisz bez amortyzatora i bedzie wazyl pół kilo mniej, różnica dla rekreacyjnej jazdy niezauważalna
    1 punkt
  22. Bo ciepełko i pusta rowerostrada.
    1 punkt
  23. Szlifierka kątowa i ładnie obrobić. Później drobny papier, podkład i szprej w ulubionym kolorze. Będzie git. A tak na serio, to nic z tym nie zrobisz, dropery tak mają - część konstrukcyjna. Rozwiązaniem będzie wymiana dropera, na taki z krótszym insertem. Musisz dobrze pomierzyć rurę podsiodlową i orzy okazji siebie. Ten zdemontować i na handel póki jeszcze nie wyśmigany za bardzo. Jak skill przy dłubaniu z demontażem/montażem droppera za mały, poszukać ogarniętego serwisu rowerowego w okolicy.
    1 punkt
  24. Tak się zaczyna przygoda z rowerami.
    1 punkt
  25. bo Diabeł zgubił po drodze nad kościół kamień 😉
    1 punkt
  26. kupiłem tą X7, chyba tego się nie spodziewałem za takie grosze i chyba, też kupię drugą żonie wziałem jeszcze do mocowania z przodu przed kierownicą - milion razy lepiej wyglada niż przymocowana na kierownicy dzięki za podpowiedz!:) @rysib
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...