Skocz do zawartości

konradwat

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    20
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Dodatkowe informacje

  • Imię
    Konrad
  • Skąd
    Warszawa/Iława

Ostatnie wizyty

463 wyświetleń profilu

Osiągnięcia użytkownika konradwat

Uczeń

Uczeń (2/13)

  • Reaktywny
  • Collaborator
  • Pierwszy post
  • Conversation Starter
  • Od tygodnia

Ostatnio zdobyte

4

Reputacja

  1. Hej. Prądnice w piaście sobie odpuść. Miałem, nie polecam. W zasadzie takie oświetlenie sprawdzało się dobrze tylko na dojazdy po mieście do pracy w okresie jesień-zima. Opór odczuwalny, oświetlenie za słabe na trudne warunki, brak wystarczającej regulacji. Dla mnie największa pomyłka rowerowo-zakupowa jaką popełniłem i wcale nie tak łatwo się z niej wycofać, bo trzeba wymienić albo przepleść całe koło. Convoy dostosowany do roweru np: od firmy bocialarka to chyba najlepsza opcja. Jeśli chodzi o rowery takie jak Koga, fahrradmanufaktur, surly, jan janssen etc - w tym budżecie raczej tylko używane - to są generalnie bardzo bardzo dobre rowery, takie wyprawowe czołgi, wielu towarzyszy na wyprawach miało tego typu sprzęt i próżno było szukać wśród nich kogoś niezadowolonego ze sprzętu. Ja osobiście najwięcej wypraw zrobiłem starym Specem Sirrusem, który w teorii pasuje na wyprawy jak kabriolet na offroad, ale nigdy mnie nie zawiódł. Nadmienię tylko, że koła miałem robione na zamówienie i ważę ponad 100kg. Nieco mniej wypraw przejechałem Marinem Four Corners - też się nadawał. Jan Janssen-a z rohloff-em i HS33 też miałem i był na wyprawy genialny. Na ten moment mam nowego Sirrus-a i też jedną wyprawę zaliczył, ale tu muszę przyznać, że ten to już się nie nadaje (kolejnej nie będzie) przez napęd 1x11. Wszystkie wyprawy z sakwami - czasem nawet około 30kg bagażu. Do czego zmierzam - na krótkie wyprawy (do 1-2 tygodni, po Polsce lub najbliższym sąsiedztwie) najważniejsze aby rower był wygodny, sprawny technicznie, prosty i sprawdzony. Reszta to tło, osobiste preferencje, estetyka i fanaberie. Może to będzie truizm, ale w takim zastosowaniu kryterium numer jeden to to jak Ci rower "pasuje", dalej dłuuuugo dłuuuugo nic. Jeśli natomiast dopuszczasz wypadu poza cywilizacje, szczególnie tam gdzie trzeba ze sobą wozić wodę to patrz raczej w stronę modeli typowo wyprawowych i wyrób w sobie organiczną niechęć do tarczowych hamulców hydraulicznych Polecam jeszcze spojrzeć na Fuji Touring z 2018 - jest kilka ofert na używki. Jak kupowałem rower w tym okresie (ostatecznie wszedł Marin bo Fuji miał tak nietypowe dropy z tyłu, że nie dało się zaczepić przyczepki dla dzieci a to był warunek konieczny) to sporo go testowałem i było w tym rowerze coś, co sprawiało, że bardzo przyjemnie się nim jeździło. Ma on też pewne zacięcie wyprawowe - osprzęt w standardzie, uchwyty, pancerny napęd MTB Deore 3x9, hamulce typu v-brake - jak dla mnie idealny. Jedna uwaga co do tego modelu: ma manetki typu bar-end a ewentualna modyfikacja na klamkomanetki byłaby raczej kosztowna. Podsumowując: w tym budżecie i zastosowaniach skupiłbym się na używkach z wyprawowym zacięciem: napęd 3x, stalowa rama, dobry dostęp do linek, mocne koła. Budżetu powinno starczyć na rower, oświetlenie, akcesoria a może nawet na jakiś upgrade.
  2. @Bagno Ehhh - gdyby tylko ten bagażnik w nim miał chociaż 20kg udźwigu to bym się chwili nie zastanawiał - a tak to zostało doposażanie 4.0. Jeśli chodzi o wagę to jest ona bardzo bardzo ok jak na w pełni wyposażony rower. Jak ktoś nie chce doposażać to i tak go nie rozważa a jak chce to raczej zdaje sobie sprawę, że bagażnik, błotniki, dynamo, światła swoje ważą.
  3. Przejedź się na tym sirrusie x - jest duuuuże prawdopodobieństwo, że się zakochasz od pierwszego wejrzenia (pewności oczywiście nie ma). Wszystkie wersje są naprawdę fajne - nawet 3.0 jest zupełnie sensowna, ale przy takim budżecie możesz zaszaleć.
  4. @Zastepcakierownika Całkiem wartościowy komentarz, choć forma i kategoryczność wzbudzają pewne wątpliwości. Amortyzator to nie tylko waga. Jeszcze cena, serwis, straty energii, sztywność. Ogólnie jeśli jest raczej nie potrzeby można odpuścić, ale generalnie zgoda: TO NIE JEST KLUCZOWE. Natomiast to jest decyzja przy zakupie roweru ostateczna - wymiana widelca na inny typ jest raczej wątpliwa, więc fajnie sobie rzetelnie na to pytanie odpowiedzieć od razu. W kwestii komfortu - przedni amortyzator robi różnicę, ale amortyzowana sztyca (dobrej jakości) to prawdziwy game-changer. NAJWAŻNIEJSZE - tu pełna zgoda - to aby pozycja i geometria pasowała, ale to już kwestia indywidualna - mi np: niezależnie od typu, nie pasuje żaden Cube a pasuje mi praktycznie każdy Trek i Spec - jedyna rada to się przymierzyć. Pedały SPD mam i polecam a gaci z pampersem (akurat nie obcisłych) używam do siedzenia na Brooks-ie wzbudzając obrzydzenie u co poniektórych. Nadmienię tylko, że nie mam nawet licznika o różnych apkach nie wspominając - to mi ma być wygodnie i jest a koledze proponuję nie złagodzić ten kategoryczny ton - będzie milej i pożyteczniej. Pozdrawiam.
  5. Jeśli już mówimy o takich wskazaniach to pewnie pogadałbym z jakimś sensownym fizjoterapeutą na początek. Jeśli natomiast chodzi o rower to raczej bym szedł w amortyzowaną sztycę, nawet kosztem klasy samego roweru.
  6. Wszystkie fajne. Proponuję na początek odpowiedzieć sobie na pytanie czy potrzebny jest przedni amortyzator, doświadczenie podpowiada, że nie, ale to jednak sprawa indywidualna. Ja osobiście jestem wielkim fanem Sirrus-a, maiłem już wersję Sport (2004) a teraz X 4.0 (2025) i oba to rowery na których jeździło mi się absolutnie najlepiej - to znów osobista opinia - a porównanie mam bardzo szerokie. Zachęcam gorąco do przymierzenia Sirrus-a. Dałbym też szansę Trek-owi FX / Dual Sport. Pozdrawiam.
  7. Bez problemu da radę. Przy takim użytkowaniu to pewnie bym pomyślał nawet nad sztywnym widelcem - czyli rower typu fitness.
  8. Dla potomności: Sportano ma bardzo kompleksową ofertę i można zamówić do sklepu w Warszawie bez płacenia, a o ewentualnym zakupie zdecydować na miejscu. Polecam. P.S. Ostatecznie stanęło na Shimano SH-EX700. Natomiast z samym zakupem muszę jeszcze poczekać bo akurat para, którą przymierzałem przyszła z małym defektem.
  9. @Eathan A jak rozmiarówka w Shimano? Bo pewnie zaryzykuje i coś zamówię z neta, tylko pytanie w jaki rozmiar mierzyć. Normalnie mam 44.
  10. @ernorator U mnie nie zadziała. Nawet w przypadku zwykłych butów u mnie praktycznie wszystkie są luźne na zapiętkach, więc nie o rozmiar się rozchodzi. Northwave mi się osobiście najbardziej podoba, ale przymierzyłem chyba wszystkie modele i nic nie siadło. Jeszcze poluję aby gdzieś mieli na miejscu Shimano SH-EX700 ale dzwonię i dzwonię i nie mogę znaleźć.
  11. @KSikorski Powiedziałbym, że zależy. U mnie jeden gremlin na 16" całe dwa sezony spędził. Zupełnie nie ma reguły.
  12. Dzieki Eathan. Byłem, wybór bardzo mały a doczekać się na kogoś, kto sprawdzi dostępność rozmiarów i przyniesie buty do przymierzenia graniczy z cudem - wada dużej popularności miejsca.
  13. Long story short: W tym budżecie to tylko używki. Woom 2 to bezpieczny wybór, jeśli zdecydowanie nie Woom to poszukaj Bungi Bungi lub Naloo. Troszkę dłużej: Na mojej czwórce dzieci i jeszcze kilku po rodzinie/znajomych sprawdzałem chyba wszystko oprócz Superiora (na marginesie: to bardzo bardzo ciekawe rowerki, ale jakoś jeszcze nic nie wpadło i w ręce). Bungi Bungi się wyróżnia paskiem zamiast łańcucha i ogólną jakością wykonania, Naloo to zdecydowanie rower na którym dzieciaki najbardziej lubią jeździć. W przypadku większych rozmiarów Naloo już mocno odjeżdża konkurencji bo jakoś to wykombinowali, że znacznie lżej działa zmiana przełożeń a także wózek przerzutki jest nieco wyżej, więc jest znacznie mniej podatny na uszkodzenia. Pamiętajmy, że dla dzieciaków należy zastosować troszkę inne kryteria - u mnie przesiadki z Wooma na inne szły zupełnie bezboleśnie, siła potrzebna do zmiany przełożeń to jest temat niesamowicie ważny (ale to już dla większych rozmiarów), są ogromne różnice w geometrii - z doświadczenia: dzieci, którym odpowiada Kubikes nie będą zadowolone z Naloo i vice versa. Warto przymierzać. Jeszcze apropos Woom 2 - to jedyny rower 14", który pasował wszystkim. Wydaje się z 14-stek jest najbardziej uniwersalny i tego przeważnie polecam jako pierwszy z pedałami. Tylko to jest rower o bardzo specyficznym rozmiarze i dla bardzo małego zakresu wzrostu ok. 100cm - w przypadku trzech dzieciaków była przesiadka na 16" już w pierwszym sezonie, choć na początku sezonu 16" była bezwzględnie za duża. Pozwodzenia.
  14. Witajcie. Szukam butów pod bloki SPD w charakterystyce bardziej turystycznej. Generalnie mam bardzo wymagającą stopę: szeroka i większość butów jest luźna na zapiętkach, więc czeka mnie wiele przymiarek zanim się coś dobierze. Poszukuję rekomendacji sklepów gdzie mają duży wybór butów do przymierzenia na miejscu. Będę wdzięczny za podpowiedzi. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...