Dzięki za odpowiedź!
Jeśli chodzi o rowery crossowe myślę, że to mógłby być fajny kompromis, ale w rowerze crossowym musiałbym dorzucić piastę z prądnicą, prowadzenie kabli na zewnątrz ramy prowadziłoby do późniejszych problemów - przetarcia, urwanie itp. Mógłbym darować sobie prądnice, ale podoba mi się praktyczność tego rozwiązania, wchodzę na rower i nie muszę pamiętać o naładowaniu lampek, oraz ich demontażu, jak zostawiam rower gdzieś w publicznym miejscu.
Do samego roweru crossowego musiałbym dorzucić sprzęt o wartości +/- 800 zł.
Zdecyduje się raczej na trekking Unibike jeszcze do końca nie wiem jaki model, bo między expedition a globetrotter jest spory rozstrzał cenowy, ale również sprzętowy.
Te Decathlonowskie rowery coś mnie nie przekonują, trochę nie wiem co mam o nich myśleć, bo z jednej strony łatwo dostępne, ale o jakości serwisu i skręcenia tych rowerów dużo złego słyszałem.
Myślałem o tym, ale tutaj byłby ciężko o wyeliminowanie, sam rower cechuje konkretną pozycję, jak na lekkim szutrze lub asfalcie jest okej, tak na odcinkach gdzie jadę po korzeniach i kamieniach jest słabo, wszystkie nierówności odbijają mi się na nadgarstkach.