Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 10.10.2023 uwzględniając wszystkie działy
-
13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
7 punktów
-
7 punktów
-
6 punktów
-
5 punktów
-
Lampka PROX. Normalnie ma górne mocowanie, które dodatkowo jest przesunięte do tyłu. Sprawiało to, że lampka opadała pod wpływem wstrząsów. Górny chwyt mi również nie pasował. Przewierciłem dwie dziury na trytytkę i dodałem gumkę pod mocowanie uchwytu by się nie ślizgało. Uchwyt jest teraz po środku.4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
No nie wiem czy to jest taka dobra rada z tymi trybami... Jak człowiek sobie tak pojeździ raz tym, raz tamtym, to jest raczej świadomy tego jak mocno i co depta. W elektryku brak tej świadomości to w moment zjedzony napęd. Szczególnie w bieda wersjach.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
3tyg temu zamówiłem V3 i dopiero kandsa zauważyłem następnego dnia ale mimo wszytko i tak wybór padłby na V3, lepszy osprzęt i wygląd oraz geometria o wiele lepiej mi pasowały. nie jeżdżę w ciężkich warunkach pogodowych więc brak tarcz mi nie przeszkadza. fakt linki w ramie byłyby miłe w V3 ale do przeżycia. Pierwsze 50km za mną i naprawdę jestem zadowolony z wyboru. Na przyszły sezon tylko zmienię sobie chwyty na jakieś ergonomiczne z rogami i może sztyca i/lub mostek amortyzowany w porównaniu do poprzedniego roweru ok 4km/h szybciej no i o wiele lżejszy rower ale zmieniałem stary komunijny 24 letni MTB, nawet podjazdy pod górkę stały się nawet przyjemne https://lazaro-bike.pl/sklep/kands-pure-_pid=603 tu masz kandsa w dobrej promocji aktualnie1 punkt
-
Jeśli chcesz rower trekkingowy to ja odradzam przerzutkę wewnątrz piasty. Zewnętrzną jesteś w stanie naprawić w warunkach polowych, samodzielnie wymienić czy ostatecznie zdjąć i dojechać awaryjnie na jakimś środkowym trybie po skróceniu łańcucha. Nexus jest dobry w rowerze miejskim gdy w razie awarii jesteś w stanie nawet donieść na plecach do serwisu - i oczywiście czekać aż Ci naprawią. No chyba że jesteś w stanie samodzielnie naprawiać iasz dostęp do części.1 punkt
-
Mój pierwszy zjadło po 7,5 tyś, obecny ma 10 tyś i nadal działa ( tj nie przeskakuje nawet przy mocnym naciśnięciu na najmniejszym trybie bo pomiar pokazał konieczność wymiany po 500km) Nawet jakbym teraz musiał wymienić kolejną kasetę z łańcuchem i tarczę z przodu to chyba wynik 2 kasety i dwa łańcuchy + 1 tarcza na 20 tyś km jest niezłym wynikiem. Rzeczywiście pierwsza kaseta była HG 200 a obecna HG 770, oba łańcuchy KMC 9e. Realne używam 5- 6 mniejszych trybów, kolejną kasetę planuję 11- 32 zamiast 11- 36, tarczę z przodu też bym zmienił z 38 na 42 o ile się zmieści w ramie. Szybko zużywają się napędy 11 i 12 rzędowe bo tryby i łańcuch są cieńsze. Nie bez powodu SRAM proponuje w napędzie do elektryków 8 rzędów - tylko szkoda że liczy za to abstrakcyjne ceny.1 punkt
-
A ja się nie zgodzę z tym że im większa bateria tym lepiej - najlepszą taką jaką jest potrzebna dla stylu jazdy. Bo im większa tym cięższa - więc po co. Jak ktoś jeździ na dużym wspomaganiu i traktuje elektryka jako windę do zjazdów to może to mieć sens, ale zwykle ktoś taki szuka MTB a nie trekkinga. Ja jeżdżąc w terenie pofałdowanym na baterii 400Wh na jednym ładowaniu 300 - 400 km, więc zakładając nawet tylko 300 ładowań ( na tyle ogranicza pełną gwarancją Specialized) otrzymujemy 90 tyś przebiegu, który rower to wytrzyma? Do normalnych zastosowań roweru trekkingowego ( 100 - 130 km dziennie, jazda na płaskim na Eco lub wyłączonym napędzie bo przy 25 się wyłącza) zupełnie wystarczy bateria do 500Wh. Jeśli chodzi o silnik to obecnie produkowane silniki centralne nie dają oporu po wyłączeniu - to był problem poprzednich silników Boscha - tych z wewnętrzną przekładnią. Ja mam doświadczenia z Yamahą ( aktualnie ponad 18 tyś km bez problemów i Boschem CX 4 gen - ale ten ma dopiero 3 tyś km. Proponuję ograniczyć ilość biegów - bo im więcej tym szybsze zużycie łańcucha i kasety - oczywiście też tym droższe nowy części do wymiany. Dużych trybów i tak się nie używa - nie po to się kupuje elektryka by kręcić pedałami jak chomik swoim kołem. Bafang jest głośny - ale nie każdemu to przeszkadza. W tym budżecie to raczej coś z posezonowej wyprzedaży, w Centrum Rowerowym są całkiem przyzwoite R-Raymony z serii CrossRay, może trafi się Twój rozmiar. A pozycję dobieraj z drugą osobą - najwygodniejsza na dłuższe dystanse jest moderate, oś kręgosłupa ok 60 stopni w stosunku do podłoża. Marki najlepiej bardziej rozpowszechnione- bo w razie czego łatwiej dostępny serwis - oprócz wymienionych przez Ciebie Giant, Cube, Trek czy KTM.1 punkt
-
1. Wyprostowana pozycja nie musi być równoznaczna z wygodną. Nie sugeruj się tym, że rower musi mieć w standardzie błotniki, bagażnik itp., bo do niemal każdego roweru da się założyć wszystko wedle potrzeby. 2. Na te, na których będzie Ci wygodnie. 3. Nawet Chiński Bafang, abyś tylko miał pod ręką sklep, w którym to kupisz stacjonarnie, po to by nie bujać się z każdą bzdurą u sprzedawcy z drugiego końca polski. Nawet niemiecki Bosch się psuje i też jest zrobiony w Chinach. Ale dopóki pod produktem podpisuje się marka, która coś znaczy - można spać spokojnie (ważne, aby mówiąc napęd np. Bosch wszystko miało naklejkę Bosch - przede wszystkim bateria, bo to ona jest sercem napędu) 4. Zasięg podawany przez producentów jest dlatego, że klienci, laicy, tego oczekują, a zależy on od tak wielu czynników, że jest to wartość niemal niepoliczalna. Tak czy inaczej: Im większa bateria tym lepiej i nie chodzi tu tylko o zasięg, ale o możliwość obciążenia i trwałość. Wyobraź sobie współczesny samochód z wysilonym silnikiem 1.0 - jak na liczniku pęka 100 000 km to koniec jest bliski. A teraz porównaj to do jakiejkolwiek jednostki kilku litrowej... 5. Bagażniki są względnie uniwersalne, a rowery w miarę podobne, ale zawsze zdarzy się coś co nie będzie ze sobą współpracować. 6. Chyba wszystkie współczesne silniki przekładniowe są bezoporowe, więc w teorii na każdym będzie jeździć się lekko jak na analogu, ale trzeba wziąć poprawkę na dodatkowe 10 kg. A i rower z wyprostowaną pozycją też latwo się nie rozpędza. Tak, czy inaczej jazda na elektryku bez bateri to raczej z konieczności, a nie dla przyjemności. Zazwyczaj używanie najsłabszego trybu wspomagania powinno dać wrażenie jazdy jakby na zwykłym rowerze.1 punkt
-
Bo wioska gdzieś na zadupiu, 7 stopni, wiatr niemożebny a mi dobrze.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
St. Antoni przemalowany, na nowych gumkach, z wymienionym widłem i pod nowym kierownikiem...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
