Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.06.2023 w Odpowiedzi
-
14 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
Bo zakaz w środku lasu. Załęczański Park Krajobrazowy, drzewo rowerowe też stamtąd, gdyby ktoś szukał12 punktów
-
11 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
10 punktów
-
9 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
8 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
5 punktów
-
Dzisiaj pierwsza setka -> rowerowa Jakieś pierwsze 60km po asfalcie - w dużej mierze część Trasy Pojezierzy Zachodnich. Generalnie nie lubię cisnąć po asfalcie, ale z fajną ekipą kręciłem i szybka jazda na kole to fajne doznanie. Później to już z górki szutrowo po lasach z małymi wstawkami asfaltowymi. Trochę na początku pskius - rano rozmowa jak jedziemy: mtb(cx), czy gravelowo będzie. Nie, no mtb... No i były dwa gravele i jeden mtb z przełożonymi grv-kółkami i ja na skociszczu z zestawem gum na xc. Ale solidarność była, chłopaki ciągnęli i w ogóle dawno tak szybko (nawet po lasach) nie goniłem. Ach, miałem fajny dzień. Jestem fajnie zmęczony4 punkty
-
Dzisiaj 75 km, połowę drogi wiało, potem było OK, snułem rozważania na temat ewentualnego rozwodu z żoną - ogólnie było miło 😅 P.S Tylko jakieś wyścigi rowerowe zakłóciły komunikację w Warszawie. Trochę musiałem kluczyć, ale nie było źle.4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
Ktoś gdzieś na którymś forum napisał, że po rozwodzie z żoną liczba rowerów w jego domu znacznie wzrosła, więc... 😁3 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Takie skutki nadmiernego odchudzania rowerów: "Wyścig Orlików na Pucharze Świata w Lenzerheide zaczyna się od dość sensacyjnego wydarzenia. Szwedowi, Jakobowi Soderqvistowi, zaraz po starcie ... wypada cała korba, razem z suportem."2 punkty
-
W pierwszym odruchu pomyślałem, że @Sobek82 miał włam do parku maszynowego dokonany przez lokalną grupę żartownisiów Bo załapałem się na ognisko. Niestety dłuuugo po kiełbaskach...2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
@Cross90 Widzę jeszcze tyle wolnego miejsca na kierownicy - nie masz pokusy, aby to miejsce zapełnić? 😅Może ze 2 lusterka, parasolka, maszynka do popcornu... Pusto tutaj 😢1 punkt
-
Sprawdź czy możesz te Northwave wymienić na większy rozmiar - czasami jest taka opcja przy zakupach przez internet i przy odsyłce można wybrać opcję wymiany. Najlepiej do nich zadzwonić i zapytać. Ja bym jasnych nie brał do lasu - mam czarne i teraz jak jest bardzo sucho w lesie to są całe zakurzone po jeździe1 punkt
-
Na tym zdjęciu nie ma podłączenia po prawej albo po lewej. To drugie zdjęcie to jest lustrzane odbicie pierwszego i na obu banjo jest zamontowane po wewnętrznej stronie. Po zewnętrznej jest odpowietrznik.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Każdy tyłek inny, Sudokrem przed u mnie działa. Czasem pod pampersem jest skrzyżowanie szwów, grudka na wysokości prostaty przebija się jak to ziarnko grochu, w mokrych maratonach robiła mi krzywdę i prułem to miejsce, nie ma grudki nie było obtarcia. Miewałem spodenki gdzie obwód pampersa czynił szkody. Na to nie było rady. Warto testować kilka par spodenek. Sam preferuję większy rozmiar niż wynika z tabelki.1 punkt
-
Ostatnio zrobiłem ponad 220km jednego dnia i zero problemów. Następnego jakieś 140 i było dobrze. Oczywiście odczuwałem już odległość, ale nie było to coś trudnego do wytrzymania. Na początek dobre gacie - kupiłem Raso gravel. Dla mnie najlepsze póki co. O wiele wygodniejsze od Assosów mille coś tam. Dwa razy tańsza Endura była dla mnie o wiele wygodniejsza niż te Assosy. Drugie to dałem solidną ilość Chamois Butt'r. Ktoś to zachwalał, kupiłem z ciekawości i działa super. Trzecie to siodełko. Mam Brooks Narrow i taki zestaw sprawdza się u mnie bardzo dobrze.1 punkt
-
@Tyfon79 Nikt nikomu nie broni jeździć z jednowierszowym licznikiem na kabelku i nawigować na azymut za pomocą kompasu i papierowej mapy 😉 @Mihau_ Ja Cię rozumiem. Też skupiam się na wykręcaniu wyniku i rzadko skupiam się na kontemplowaniu mijanych krajobrazów 😉1 punkt
-
Nie wiem czy "wkurzyło" to dobre określenie - nawet na pewno nie ale myślę, że tu pasuje najlepiej. Kto zna specyfikę ścieżek w funkcjonalnym centrum Warszawy ten wie jak wygląda jazda po nich. Jazda ścieżką w centrum to w zasadzie taki konkretny surwiwal... 90% ludzi jedzie ok ale mamy masę ludzi którzy są "ważniejsi" świat należy do nich inni mają im spod kół uciekać. Wyprzedzają wolniejszych (co nie znaczy że zawsze sami jadą szybko - czasem to pani w średnim wieku z pieskiem w koszyku wyprzedza 3 panienki w sukienkach) nie bacząc, że ktoś jedzie naprzeciw... tacy "anglicy" są irytujący no ale człowiek się do nich przyzwyczaił. Są też "anlicy" całkowicie pozbawieni mózgu, tacy którzy manewr wyprzedzania uskuteczniają na przejazdach, zakrętach bez widoczności etc. Nie da się przejechać przez owo funkcjonalne centrum żeby nie spotkać dziesiątek takich zwykłych "anglików" między nami co tu kryć - prymitywnych chamów. Ale czasem trafia się "anglik kaskader" I dziś taką miałem "przygodę" Ja nie jeżdżę ścieżkami no ale jakieś kawałki po prostu muszę więc: ścieżka przy ulicy Kasprzaka, skrzyżowanie bodajże z Ordona - przejazd rozdzielony słupkami - miejsca na stronę może po metrze! Zza powoli (<20km/h) wjeżdżających na przejazd (cała lewa strona zajęta - to ważne tu się zjechać już nie da) wypada gościu na jakimś "mtb" ~30km/h który wyprzedza veturilów... wali mi prosto na czołówkę (ja też jak Ci normalni z naprzeciwka wjechałem na przejazd mając z <20km/h - a kurde to ja jadę rowerem ważącym <7,0kg... a umiałem zwolnić) no cóż, ja nie zjeżdżam z zasady "anglikom" - zmuszam nie zmieniając toru jazdy do tego żeby wrócili gdzie ich miejsce (oczywiście ileś tam przypadków przegrywam i muszę zjechać) ale tym razem chciałbym tyle, że nie bardzo mam jak, muszę kalkulować straty i celować...No i kaskader orientuje się że doopa, że ja mu nie zjadę, a tam się nie zmieszczą dwie osoby jadące naprzeciw siebie na jednym "pasie" - więc panika... Takiego spektakularnego rozdupczenia się o ten rozdzielający słupek dawno nie wiedziałem... chyba się typ razem z rowerem konkretnie połamał. Tak na marginesie - możliwe, że jestem socjopatą... na zimno zdążyłem pomyśleć w tym "ułamku sekundy" o tym że będzie "bam", o tym że mnie też zaboli, o tym że jednak nie... i że dam radę się schylić/złożyć żeby nie dostać lecącym rowerem albo nogami "nieszczęśnika", że zmieszczę się w 40cm tego co ta kupka nieszczęścia mi zostawiła żebym sam nie trafił w wygrodzenie... i że gówno za przeproszeniem obchodzą mnie połamane ręce "anglika" PS. przepraszam Anglików za "anglików"1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
