Skocz do zawartości

Ranking

  1. Sobek82

    Sobek82

    Użytkownik


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      7 695


  2. przemeg

    przemeg

    Użytkownik


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      742


  3. Angelic

    Angelic

    Nowy użytkownik


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      18


  4. Sansei6

    Sansei6

    Użytkownik


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 806


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 20.05.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. 12 punktów
  2. Bo wieża obserwacyjna "Trzcielińskie bagno"
    10 punktów
  3. 8 punktów
  4. Bo zachód nad jeziorem Pozdrow'er 😘
    8 punktów
  5. Bo pogoda taka, że z kumplami skoczyliśmy nad wodę
    7 punktów
  6. Koza pod palmami z truskawkami w tle.
    7 punktów
  7. 6 punktów
  8. Bo zaraz trzeba było uciekać przed deszczem
    5 punktów
  9. Pielgrzymka rowerowa do Góry Kalwarii w intencji silniejszej nogi zakończona. 100 kilometrów jest. Z ciekawostek: facet przede mną na gravelu, na progu zwalniającym zgubił tylną lampę. Darłem się i próbowałem go dogonić, ale nic nie słyszał i tak zapieprzał, że nie miałem szans. Zmachałem się, faceta nie dogoniłem, lampa została na ulicy. Potem widziałem na polu fajny samolot - dwupłat. Szkoda, że nie startował, ale i tak ciekawe. Za Górą Kalwarią, wzdłuż linii kolejowej w stronę Piaseczna, był okrutnie błotnisty fragment. Dałem radę, ale piach rzęził w zębatkach, aż mi było żal. Jedzenia starczyło - 3 wielkie kanapki i 2 garści daktyli. Było w sam raz.
    4 punkty
  10. Bo truskawkowe łany Pozdrow'er 😘
    3 punkty
  11. Bo pomiędzy Łysą Górą a Czernicą
    2 punkty
  12. Bo zabrakło pary w nogach i podczepił się do lokomotywy.
    2 punkty
  13. Dobrze, że nie było tam jakichś klombów, bo mogłoby to źle wyglądać
    2 punkty
  14. OK. To jedziemy z koksem. Zrobię to na przykładzie Connecta w telefonie. Na kompie analogiczna sytuacja. Wchodzimy w Connecta, rozwijamy z górnej belki menu szczegółowe i tam odnajdujemy pozycję "SPRZĘT" jak na załączonym obrazku numer 1. Otworzy się "zasobnik" z naszym szpejem jak na obrazku numer 2. Na górnej belce mamy ikonki z butami , rowerkiem, trybik i klepsydrę. Tak jak na obrazku numer 2 klikamy pozycję zaznaczoną jako 1 czyli rowerek. Jeżeli już mamy zdefiniowany rowerek to klikamy edytuj . W typ sprzętu zaznaczamy "jazda rowerem". Nazwa - przykładowo "Pinarello". Tą nazwę zapamiętujemy bo za chwilę będzie potrzebna. Marka i model np. "Pinarlello Dogma" , pierwsze użycie - wpisujemy datę wdrożenia roweru do eksploatacji , maksymalny przebieg - tu możemy np. podać dystans do serwisu kapitalnego . Kolejne pozycje to automatycznie dodaj do ........ TU ABSOLUTNIE NIE ZAZNACZAMY NICZEGO . Potem klikamy u góry na GOTOWE. Teraz dodajemy drugi rower. Na obrazku numer 2 w menu sprzęt klikamy trybik jak zaznaczony strzałką na pozycji 2. Analogiczna sytuacja jak z pierwszym rowerem. Klikamy pod tym trybikiem w DODAJ. Pod pozycją typ sprzętu wybieramy INNE. Nazwa wpisujemy i zapamiętujemy np . Santa Cruz , marka i model np. Santa Cruz Blur , pierwsze użycie - tutaj datę wdrożenia do jazdy , max. przebieg analogicznie data interwału serwisowego czy jak kto woli . Teraz automatycznie dodaj do..... ZNOWU ZOSTAWIAMY WOLNE POLA PRZY KAŻDEJ POZYCJI -NIC ABSOLUTNIE NIE ZAZNACZAMY. Teraz klikamy u góry na ZAPISZ. Pierwszy etap za nami. Teraz odpalamy Edge. Tworzymy dwa profile o dokładnie TAKICH NAZWACH jak w Connect. Czyli jeden profil to Pinarello a drugi to Santa Cruz. . Reszta powinna być już prosta i łatwa - nie będę się rozpisywał. W profilu "PINARELLO " definiujemy typ kolarstwa na szosowe, ustawiamy sobie kolorek 😉, SWOJE PREFERENCJE W NAWIGACJI - TO BARDZO WAŻNE !!! aby nas po krzakach nie ciągało. W profilu numer dwa o nazwie SANTA CRUZ ( dokładnie takiej samej jak w Connect) ustawiamy typ kolarstwa na MTB ( czy kto co preferuje 😁), oczywiście kolorek musi być dla szybkiego odróżnienia profili 😉, nawigacja ustawiona zgodnie z kolarstwem aby Garmin wiedział wg. jakich algorytmów wytyczać trasy, reszta preferencji wg uznania , czyli np. dynamika jazdy MTB, Climb Pro etc. Po popełnieniu tego wszystkiego co wyżej opisałem dosiadamy kozę i jedziemy w trasę .
    2 punkty
  15. "Wieża obserwacyjna przy Trzcielińskim Bagnie nie jest wieżą widokową. Znajduje się ona w strefie ciszy i służy do obserwacji ornitologicznych." 😉😘
    2 punkty
  16. 2 punkty
  17. Bothy Krótki filmik z mojego ostatniego weekendowego wypadu.
    1 punkt
  18. A ilu rzędową masz korbę? Wszystkie te blaty poczynając od FC 2450, FC 3550, FC cx50, i FC rs500 pasują do korby 2x i teoretycznie najlepiej współgrają przy zmianie biegów z mniejszą zębatką ktora jest w parze z nią na takiej korbie. Blaty 8rz czy 11 Rz mają identyczna szerokość zęba. Ja na korbie rs500 11rz mam tarcze z 8rz sory 2450, a chodzi to z kasetą 10rz na 11rz łańcuchu. A czy warto kupić droższy blat to nie wiem. Oryginalne blaty z rs500 są atrakcyjne wizualnie, aluminiowe będą lżejsze niż stalowy z FC 2450. Czy kultura jazdy jest na nich inna? Tego nie wiem. Może ktoś ma jakieś przemyślenia w tej materii. Ja nie zauważyłem różnicy.
    1 punkt
  19. Boshe jak ten rower jest zje banany. I nie chodzi tu o napęd elektryczny.🥹 Choć jeśli o to chodzi to przy niej wygląda na cięższy od niej samej 🙃 Lewandowska. Postrow'er😘
    1 punkt
  20. *rurki! Jak będą na rowerze, to pokażę z dziką rozkoszą 👍
    1 punkt
  21. Jeśli taka ci pasi to bcd 110. Za pół tej ceny masz stalową tarcze z FC 2450. Teraz nie widzę jej nigdzie oprócz olx. https://m.olx.pl/d/oferta/nowa-zebatka-duzy-blat-shimano-fc-2450-46t-110mm-bcd-CID767-IDU6plc.html Ale to nic ciekawego. Coś ciekawszego to 46t z FC cx50 lub FC rs500. Ale to 150-200 zł.
    1 punkt
  22. Kolejna edycja LPR tuż tuż, tym razem dla zmylenia przeciwnika w czerwcu, w borze ciao A skoro wyjazd się zbliża, to i zbrojenia trwają! 1. Przemodelowałem nieco swój bagażnik/stelaż podsiodłowy - pierwsza wersja miała w złym miejscu pionowe tyczki, przez co wystawało całkiem sporo platformy bez podparcia i w efekcie jazdy terenowej było to podatne na gięcie się samoczynne. Poniżej wersja 1.1, 100% recyklingu tyczki przelutowane w inne miejsce i pod innym kątem, końcówka skrócona i zaślepiona, a z tego co odciąłem dorobione wzmocnienia wsporników. Już w łapach czuć, że całość jest sporo sztywniejsza, także wróżę sukces. 2. Maćkowy bagol cierpiał na tą samą przypadłość, tu jednak remedium było znacznie łatwiejsze do zaaplikowania - dwa proste zastrzały wzmacniające i włala 3. Braciszek mój dorobił się natomiast modnej podpórki pod torbę na kierownicę, jak widać bezczelnie zerżnięta od Stefana Wooda. Na swoją obronę powiem tylko, że nie czerpię z tej sztuki żadnych korzyści majątkowych, a większej ilość robić nie zamierzam, także może jakoś uchronię się przed pozwem sądowym. 4. Nie samą stalą człowiek, zatem upust artystycznej duszy (czy raczej westchnienia) też dać czasem trzeba w innych formach, toteż formę fizyczną przyprała Salamandra, którą popełniłem już jakiś czas temu - słodziutka naklejeczka niskim nakładem, w temacie Pakowania Roweru:
    1 punkt
  23. https://www.ejournals.eu/pliki/art/23115/ Nie mogłem, gdyż takiego przepisu nie ma. W ustawie nie ma „bezwzględnego pierwszeństwa pieszych” – przypomina KRBRD :: Prawo Drogowe
    1 punkt
  24. Wierutna ojkofobiczna bzdura powielana przez takich jak ty. I choć za 2022 ststystyka poszła jak ponoć wszędzie 15% w górę bo się Dawid19 skończyył, to i tak nawet w Tiefałenie Turbo powtarzali bardzo podobne dane za zeszły rok, że w Polsce pomimo znacznie liczniejszyc kontroli i znacznie ostrzejszych norm zawartości odsetek nietrzeźwych jest znacznie niższy niż na fantastycznym zachodzie. Jak wynika z raportu KE, jeszcze w 2010 r. 4,9 proc. przeprowadzanych w Polsce badań kierowców alkomatem kończyło się wykryciem przypadku przekroczenia limitu. Średnia dla 12 branych pod uwagę w tym zestawieniu państw wynosiła wówczas 3,2 proc. W 2019 r. średnia osiągnęła wartość 2,3 proc., ale wynik Polski był na poziomie już zaledwie 0,7 proc. Lepiej było tylko w Irlandii (0,5 proc.), a najgorsza sytuacja panowała w Wielkiej Brytanii, gdzie odsetek "trafionych" wynosił aż 8,9 proc. Powyżej europejskiej średniej plasowały się jeszcze Włochy (3,1 proc.) oraz Cypr (3,2 proc.). Polski kierowca-pijak. Te dane mogą mocno zdziwić (autokult.pl)
    1 punkt
  25. Pozwolę sobie zacytować obszerną wypowiedź jednego z komentujących pod tym filmem: King George 6 miesięcy temu (edytowany) @Julian Antoniewicz Okej. Przyspieszony kurs wykładni prawa, bo widzę że się nie obejdzie. Przepisy prawa interpretuje się według pewnych zasad, jedną z nich jest prymat wykładni językowej i tzw. dyrektywa języka potocznego, zgodnie z którą jeżeli jakieś słowo nie ma definicji w ustawie, to należy je rozumieć zgodnie z jego zwykłym językowym znaczeniem. Wynika to z tego, że przeciętny adresat przepisu powinien mieć możliwość odczytania i zrozumienia jego treści, tak żeby mógł się do niej podporządkować - bez potrzeby wdawania się w spory o uzusie językowym czy innych irrelewantnych kwestiach. Zgodnie ze zwykłym znaczeniem, słowo "wchodzenie" nie oznacza oczekiwania na możliwość wejścia, wprost przeciwnie - czynność wchodzenia i czynność oczekiwania się wzajemnie wykluczają (nie można jednocześnie na coś czekać i tego robić; skoro czekasz, to znaczy że jeszcze nie robisz). Nie można oczekiwać od kierowcy tego, że zamiast stosować się do przepisu, tak jak go w ustawie zapisano, będzie dokonywał absurdalnych fikołków logicznych i przyjmować znaczenie słowa, które nie ma oparcia jego normalnym rozumieniu ani żadnym słowniku, żeby uzyskać taki rezultat jak proponujesz. Krótko mówiąc, kierowca ma się dostosować do tego, co zapisano w ustawie, a nie do tego, co sobie ktoś zmyślił przeinaczając znaczenie słów użytych w ustawie. Inną zasadą jest zakaz wykładni rozszerzającej na niekorzyść sprawcy w prawie karnym (przy wykroczeniach tak samo) Twoja teza, że "wchodzenie" to także stanie przed przejściem, jest oczywiście sprzeczna z tą zasadą, bo prowadzi do tego, że kierowcy mogą być karani za zachowanie, które nie łamie żadnego przepisu. Kolejna zasada to zakaz wykładni homonimicznej - nie wolno w tym samym akcie prawnym, ani nawet całej dziedzinie prawa, nadawać temu samemu słowu różnych znaczeń - co również usiłujesz zrobić, rozumiejąc słowo "wchodzenie" inaczej na gruncie przepisów o pierwszeństwie pieszych, ale inaczej na gruncie tego o obowiązkach pieszych. Dodajmy że w obydwu przeypadkach prowadzi do naruszenia zakazu wykładni rozszerzającej, bo w obydwu prowadzi do obciążenia kogoś odpowiedzialnością karną za popełniene czynu, który nie jest zakazany (nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu stojącemu przed przejściem; stanie przed przejściem które okazuje się być wtargnięciem pod jadący pojazd). Aspekt "argumentowania w niebezpiecznym kierunku" rzeczywiście sobie lepiej odpuść i przyjmij do wiadomości, że prawo jest takie, jakie zapisano w ustawie, a nie takie, jakie się tobie wydaje, że być powinno. Skoro ustawa stanowi, że pierwszeństwo ma pieszy wchodzący, to pierwszeństwo ma pieszy wchodzący, a nie pieszy zbliżający się czy oczekujący. Dokładnie tak samo jak wtargnięcia na przejście dopuszcza się jedynie pieszy wchodzący pod jadący pojazd, a nie czekający na chodniku przed przejściem do którego zbliża się ten pojazd. Nie można kogoś ukarać za łamanie przepisu, który nie istnieje, nawet jeżeli ci się wydaje, że powinien istnieć i że jest to konieczne dla bezpieczeństwa. W ostatnim akapicie zupełnie odwracasz kota ogonem, bo to właśnie twoja interpretacja jest niebezpieczna. Zdrowo myślący pieszy poczeka przed przejściem, aż nadjeżdżające samochody albo przejadą, albo się zatrzymają i go przepuszczą. W obydwu wariantach zarówno pieszy, jak i kierowcy, postępują zgodnie z prawem. I tak być powinno, bo przepisy prawa nie powinny nakazywać ani dawać przyzwolenia na zachowania niebezpieczne i irracjonalne. Co innego, jeżeli pieszemu ktoś natłukł do głowy bredni o tym, że ma pierwszeństwo już czekając na możliwość przejścia. Taki ogłupiony pieszy, którego nakarmiono fałszywymi informacjami o zasadach pierwszeństwa na przejściu, może rzeczywiście włazić na przejście bez zastanowienia "chcąc egzekwować chroniące i nadające im przywilej prawo" i nawet nie zdając sobie sprawy, że został po prostu ordynarnie okłamany co do treści tego prawa.
    1 punkt
  26. Kolejny raz nadinterpretujesz i polemizujesz z jakąś wydumaną tezą, której nikt nie wygłosił. Powyższa wypowiedź jest dokładnie tego samego rodzaju . To taki zabieg retoryczny, który określa się "atakowaniem chochoła". Poznajemy sofizmaty: atakowanie chochoła - Mity nauki Stosujesz to nagminnie. Nie polemizujesz z rzeczywistymi argumentami rozmówców, tylko ze swoją wyolbrzymioną interpretacją ich wypowiedzi. Poza tym atakujesz personalnie rozmówców, czyniąc jakieś bezpodstawne insynuacje, używając wulgarnego i silnie nacechowanego emocjonalnie języka. Naruszasz zasady netykiety, dobrych obyczajów i regulamin forum. Więc chyba należy Ci się za to czapa, co, panie legalisto? A co na to Moderacja? wysryw - Wielki słownik języka polskiego PAN (wsjp.pl) Możesz przeprowadzić wywód logiczny, na podstawie moich wypowiedzi tutaj, który pozwala Ci wyciągnąć ten końcowy wniosek w stosunku do mnie?
    1 punkt
  27. Nikt tego nie mierzy (i nie ma wytycznych dot. progowego zużycia) ale to wskazuje na ile łańcuch traci swoją sztywność boczną. Jak jest za bardzo rozchrobotany na boki to np. kółko prowadzące przerzutki się przesuwa a łańcuch nie ma ochoty przemieszczać się po koronkach czy to w górę czy w dół. Odnośnie "lepu na muchy" to zawsze dobrze jest to przetrzeć szmatą namoczoną w benzynie ale nigdy nie płukać łańcucha.
    1 punkt
  28. Fajne podsumowanie Skoda Titan Desert Morocco w którym brałem udział dwa tygodnie temu. Kolega z zespołu się nawet na filmik załapał – na początku drugiej minuty 🙂. Generalnie spektakularny wyścig, ale bardziej wycieńczający niż się spodziewałem 😉
    1 punkt
  29. Kłócicie się o drogie rowery, które w zasadzie są taniochą w eksploatacji. Bo tak jest w przypadku graveli czy innej szosy lub czystej rekreacji. Co mają powiedzieć ci co kupują takie jak na materiale wyżej i te do "mocniejszych" atrakcji? Widuję za 20 tys taki z tylną przerzutką NX i wcale nie w plastiku. Eksploatacja milion x droższa, dojazdy bo gór mamy mało, jakieś zakwaterowanie bo już o wyciągach nie wspominam, ... Dla już ogromnej liczby ludzi zakup fulla w sensownej specyfikacji stał się w ogóle nie osiągalny co widać po zapytaniach na tym forum. Cały czas powtarzam, że niech rowery te niby premium kosztują i z bańkę. To nie problem. Problem to to, że dolna półka też strasznie zdrożała a nie idzie to w parze z jakością i tym co tam wkładają. Jest materiał na YT jak sklep Sreka opisuje ten ich odpad za 3 tys. Rower już nawet nie na atrapie amora z wolnobiegiem i zachwalaniem tej ich super ramy jako by jechali na niej zawodnicy xc w PŚ. Do tego ma ten wonobieg wytrzymać blisko 150kg. Dlatego jak tak drogo bo "ciemny lud" kupuje takie bzdety i balonik się pompuje absurdalnie.
    1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+01:00
×
×
  • Dodaj nową pozycję...