Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 17.01.2023 w Odpowiedzi
-
6 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
@TheJW, jak po ogarnięciu kasety w trenażerze nie zamontowałeś do szosy błotnika/błotników, to twój wysiłek poszedł na marne (sorry, ale jeden wątek się za mną ciągnie). Przymierzam się do serwisu tokenowego Ninja-suportu. Zrobiłem remanent niezbędnych narzędzi, części i... przy okazji zerknąłem na przerzutkę. Do prac serwisowych będę musiał dopisać wymianę kółek przerzutki (niezłe kolce mam na kółku napinającym). Jak już się za wymianę wezmę, to pewnie full serwis jej zrobię. A jak już przerzutkę zdemontuje, to i może za pancerze i linki się wezmę...? Hmmmm, ojej ojej.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Bo potrzebuję już słońca! Wtedy się przyjemniej jeździ Bo mam już dość tej beznadziei w pogodzie...2 punkty
-
Bo dzisiaj na wypadzie wywiało solidnie, ale 3 dyszki zaliczyliśmy. Kumpel na objeździe fortu.2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Oprócz drogi szerokiej, oprócz góry wysokiej Oprócz kawałka chleba, oprócz pomarańczy nieba czy jakoś tak to leciało2 punkty
-
2 punkty
-
Zamawiał ktoś coś kiedyś z tego sklepu? https://www.centrumrowerowe.pl/amortyzator-rowerowy-rock-shox-revelation-rc-pd25549/?v_Id=170304 Jeśli tak to prosiłbym o opinię bo planuje kupić ten coś z tego sklepu.1 punkt
-
@Rafu tak właśnie jest. I takie dokumenty są dostępne dla każdego modelu. Zawsze ich za to szanowałem. W przypadku innych producentów, jak np. wspomniany Scott, czasem nawet sprzedawcy nie mają dostępu do kompletu informacji o danym modelu... Kiedyś chciałem się dowiedzieć czegoś o swoimi Scale, to szybciej go rozebrałem i to sprawdziłem, niż sklepowi udało się ustalić z dystrybutorem. 😂1 punkt
-
Jeśli chodzi o premiery to firmy odchodzą od prezentowania kolekcji przyszłorocznej np.: jesienią. Pierwszy z brzegu przykład to Giant. Nowe rowery będą prezentowane cyklicznie w przeciągu całego roku. Większość też w to pójdzie. Czy Kross idzie w niski segment tego nie wiem...niby sami karbon robili więc jakaś tam technologia jest, a może wrócili tam skąd zaczęli czyli produkcja dla jakiejś sieciówki. Idea teamu mtb też się chyba wyczerpała, rynków zachodnich nie zwojowali więc po co mnożyć koszty. No ale kryzys zawitał do branży. Komponenty/surowce/energia podrożały więc polskie firmy niestety przestaną być tak konkurencyjne jak były jeszcze niedawno. Nie konkurowaliśmy technologią tylko ceną.Wydaje mi się, że trochę źle kombinujesz z tym wspieraniem polskich marek. Oczywiście jest to fajne no ale w przypadku branży rowerowej to raczej składacze. Tak więc kupując rower zagranicznego brandu wspierasz przecież również polskiego dystrybutora, jakieś sklep stacjonarny czy internetowy no a tam przecież też pracują ludzie, z tego żyją i płacą podatki. Jak już trochę jeździsz na mtb to nie bój się sportowej geometrii bo czasami jest tak , że lepiej ułożysz się na rowerze niby sportowym niż na endurance. Rower ma Tobie pasować i tyle. Oczywiście jak to mawia @Mihau_ przez parę minut jazdy próbnej to i na kozie będzie Tobie dobrze (czy jak to tam szło) i ma rację, no ale jak się przymierzysz do paru rowerów to też nieco wyklarują się Twoje poglądy.1 punkt
-
1 punkt
-
Generalnie do mniej więcej zera nie używam żadnych kominiarek ani kominów a w granicach zera, czy lekko poniżej ewentualnie buffa, który i tak mam na szyi. Na szczęście nie mam problemu z zatokami. Nie używam, bo tak jak napisał kolega @tobo pod wszelkiego typu wiatroszczelnymi kominiarkami czy buffami robi sie parówa, pod zwykłymi zresztą też. A jeszcze wilgoć z oddechu się na nich osadza od środka i są mokre, zimne i mało komfortowe1 punkt
-
1 punkt
-
Rano wstałem i rowerem pojechałem Na wschód słońca zdążyłem, ale to przypłaciłem Zmrożonymi palcami i dwoma kapciami Dobrze, że do domu blisko i choć było ślisko To i tak rower prowadziłem, więc się nie wypierdzieliłem.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Wczoraj dałem się nabrać. Swoją drogą po chwili postoju w słońcu w tym miejscu termometr z licznika pokazywał 22.3 stopnie Celsjusza... Można powiedzieć, że mróz odpuścił:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Bo inaczej niż zwykle! Bo pokazuję mordę Bo życzę Wam wszystkiego Rowerowego w Nowym Roku. Żeby zdrówko dopisywało, noga podawała i był czas na jeżdżenie1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć, Wkleję tu podsumowanie, które już napisałem dla znajomych: Gravel 700x40c (Bitter zero) kontra hardtail mtb xc 29x2,25. Pętla 23,5km po płytach jumbo, drogach polnych i asfalcie. Jeden bardziej stromy zjazd dziurawą drogą gruntową z kamienistymi korytami wypłukanymi przez ulewę. Jazda z utrzymaniem jednakowego tętna średniego (157-158 bpm) (nie mam pomiaru mocy niestety, więc musiałem oprzeć się na tętnie). Wyszło mi że gravelem jest 4 minuty szybciej na wspomnianej pętli. W warunkach wyścigowych to przepaść, która na większym dystansie będzie się przekładała na całe godziny przewagi. W warunkach przejażdżki "dookoła komina" zauważalne, ale nie powalające. Gdy nawierzchnia to słaby asfalt lub płyta Jumbo, to rower idzie jak wściekły. Subiektywnie jest dużo szybciej niż na MTB, łatwiej utrzymać prędkość, łatwiej się rozpędzić. Gdy nawierzchnia to tarka, mokry bruk, czy leśny dukt wyjeżdżony przez ciężarówki z drewnem to jazda wymaga więcej skupienia. Można porównać, że na takich fragmentach na MTB odpoczywam i wyciągam bidon, a na gravelu muszę utrzymać skupienie, wybierać linię między dziurami. Czyli zwykła leśna droga dla gravela może wymagać skupienia jak w bikeparku na MTB. Geometria jest super. Mało graveli ma 74 stopnie STA, a ja lubię byc bardziej "nad korbą". Kąt sterów (68) jest dla osoby nawykłej do MTB raczej "normalny", na swojej stałej trasie mam jeden bardziej stromy zjazd z poprzecznymi nierównościami wypłukanymi przez deszcz, nie mam na nim potrzeby walczyć o życie - po prostu jadę. W porównaniu do posiadanego kiedyś accenta cx-one z aluminiowym widelcem widelec z kompozytu robi robotę. Jak się wpadnie w dziurę to daje po łapach, ale na tarkach jest akceptowalnie. Napęd jest świetny. Mimo że ma "tylko" 10 biegów, to zakres jest w pełni wystarczający, przy 50km/h jeszcze dało się pedałować, a pod górkę nie brakło. Ani razu nie wrzuciłem najlżejszego biegu. Stopniowanie dobrze dobrane, nie ma rażących dziur. Hamulce są... poprawne. Na początku ciężko je wyczuć. Pierwszego dnia był mokry asfalt, hamowanie z górki od 53km/h do skrętu pod kątem prostym w boczną drogę i prawie przestrzeliłem ten skręt, starając się nie zablokować kół. Po 80km klocki były już dotarte i znacznie lepiej da się dozować siłę hamowania. Chętnie bym je porównał na przykład z TRP hy/rd lub pełną hydrauliką. Warto wspomnieć że regulacja przedniego hamulca wymaga dobrej jakości imbusa z kulistą końcówką. Nasadka do grzechotki się nie zmieści. Bardzo wygodne i przyczepne jest siodełko. Ten medal ma dwie strony. Jest przyczepne, więc łatwo się zaprzeć o rower i cisnąć zaniżając kadencję. Jest przyczepne, więc trudniej się przesunąć do tyłu by przyjmować uderzenia na nierównym zjeździe. Tę kwestę rozwiązałaby sztyca regulowana, zwłaszcza że rower ma już do tego manetkę i porty na przeprowadzenie linki. Rower gotowy do jazdy (rozmiar M, tubeless 75ml do każdej opony, pedały M520, 2x koszyk na bidon, oświetlenie mactronic noise 02 i redline, garmin EDGE 530) wyszedł równe 11kg.1 punkt
Ten Ranking jest ustawiony na Warszawa/GMT+02:00
