Skocz do zawartości

Cała aktywność

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Przerabiałem kiedys dla kogos taką przerzutke pod kasete 11-51, wymieniałem wózek i po zamotnowaniu wszystkiego naped działał idealnie ale niestety nie pamietam jaki to był wózek może od rd m5100. Bez tej podmiany działało ale tak sobie, osobiscie nie chcialbym wtedy na tym jeździć.
  3. A ja wydałem na koła - za 1500 PLN dostałem fajny wygląd (bo 24 proste szprychy), ponad 500g oszczędności na masie i fabryczne dostosowanie do tubeless. Czy to czuć? Nie wiem, bo jednocześnie weszło mleko i nowe opony (więc kolejne 800g w dół - fabryczne dętki ważyły prawie 240g sztuka) a wiem, że to opony robią największą różnicę a łącznie to była rewolucja. Fabryczne koła to był bezmarkowy badziew. Żeby upgrade był wart zachodu musi być znaczny. Jakby co - kupiłem FULCRUM Red 500 (wersja OEM) - ogólnie nic specjalnego - 1750g za parę - teraz sam bym szedł w chińskie karbony. Moje nowe koła zahamowały dalsze upgrade, bo do mojego modelu nie mam bębenka MS...
  4. Jeśli chodzi o 19mm to wybór większy. Ja na razie chciałbym iść w kierunku 21mm. Zna ktoś jakieś sensowne obręcze? Czy te które podałem wydają się w miarę ok? Przypominam: hamulce szczękowe, 36h, 622/21.
  5. Cześć wszystkim, Piszę z prośbą o podzielenie się Waszymi doświadczeniami i wsparciem, jeśli chodzi o powrót na rower. Do tej pory odzywałem się w kilku różnych tematach, bo ciągle myślałem, że przyczyną moich dolegliwości na rowerze i po zejściu z niego jest źle dobrany rower lub pozycja na nim. Tymczasem sytuacja okazała się inna. Mam zdiagnozowaną w rezonansie magnetycznym centralną przepuklinę kręgosłupa PIERSIOWEGO na poziomie T7/T8, uciskającą worek oponowy i modelującą rdzeń kręgowy, bez cech konfliktu korzeniowego w otworach. Przerobiłem już ostry etap bólu na przestrzał, obecnie walczę z zapaleniem korzeni nerwowych, które objawia się chwilowymi "strzałami" mięśniowymi w plecach i kłuciem po żebrach przy niefortunnych mikroruchach. Jestem pod stałą opieką fizjoterapeuty oraz ortopedy, konsultowałem się też z neurochirurgiem (brak wskazań do operacji, wskazaniem jest rehabilitacja). Lekarze i fizjo dają mi zielone światło na powrót do roweru w przyszłości, ale na chłodno i bez pośpiechu. Czy ktoś z Was miał podobny problem w odcinku piersiowym? W szczególności czy objawiało się to w ten sposób, że podczas samej aktywności jest względnie OK, a nawet lepiej, ale ból pojawia się z opóźnionym zapłonem (24-72 godzin od zakończenia aktywności)? Ile czasu zajęło Wam przejście od stanu zapalnego do pierwszej, bezpiecznej jazdy? Ja w tej chwili nie jeżdżę od końcówki kwietnia. Czy robiliście dedykowany bikefitting pod kątem omijania ucisku na nerwy i czy to faktycznie pomogło? Ewentualnie jaka pozycja byłaby wskazana? Będę ogromnie wdzięczny za każdą historię – nawet taką, w której powrót trwał długo. Potrzebuję po prostu złapać realny punkt odniesienia od ludzi, którzy mają tę samą zajawkę i wiedzą, jak bardzo ciągnie do jazdy, a ból lub strach przed pogorszeniem sprawy nie pozwala. Z góry dzięki za odpowiedzi!
  6. Cześć wszystkim! Jechał ktoś NSR odcinkiem wschodnim? Jakieś relacje, opinie? Będę się wybierał 21.06 i chcę zrobić ten odcinek w jeden dzień.
  7. To się producenta pytaj. Miałem wcześniej kilka innych modeli Sigmy i żaden się nie wygaszał całkowicie jak był nieużywany. takie wyświetlanie zużywa minimalne ilości energii.
  8. Dzisiaj
  9. 23 mm dla 35 mm, a 25 mm dla 57 mm... Coś tu jest nie hallo... Wg mnie to 19 mm to aż świat dla 35 mm.
  10. W ostatnim tygodniu najbardziej mnie wkurzyło to że mnie nic nie wkurzyło i nie miałem na co narzekać. Długi weekend, super pogoda, ludzie jakoś tak mniej chamscy na ścieżce a wracając wioskami do domu znalazłem stówę leżącą na poboczu XD
  11. Wiem, znam tabele ETRTO. Mi jednak chodzi o _optymalne_ podparcie dla takiej opony. Z tego co tu piszą: https://roweroweporady.pl/rozmiary-opon-rowerowych/ dla 35mm optimum to 23mm (tabela wartości optymalnych pod koniec). Może tak szeroko to bym nie szedł.
  12. @Lza tam się nie martw o moje ostawienia. W oryginale tam jest jeden minus czyli szajs kaseta. Potworna dziura na 9 zębów i ta praca miedzy największą i mniejszą koronką... Najpierw testowali znajomi bo ja od zawsze mam we łbie tylko Shimano i XT. Przeszli w tym napędzie na coś czym się daje po górach latać czyli kasetę Sunrace MX8. Też to mam i jak nic nie chcesz zmieniać to trzeba zrobić to samo. A jak zmieniać to masz obie Deorki, jedna pod 11s seria 5100 albo 12-ke z serii 6100. Ta ostatnia to najlepsza 12-kowa przerzutka do ostrego tyrania w górach. Obie tanie jak barszcz. Próbowałem ten napęd pożenić z kasetą na 51 zębów ale nie powiodło się to u mnie do tego stylu jazdy i wymagań. Ogólnie ten napęd był nieco przejściowym do 12s i mało ludzi długo miało z nim życie dlatego nie liczył bym na wysyp opinii. Ja go mam celowo już blisko 10 lat wiec co nieco przeszedł w terenie.
  13. Cytując klasyka....sercem roweru jest rama ,a koła jego duszą. LN nie należą do najlżejszych. Ze swojego doświadczenia mogę, że warto. Pomijając jakieś tam efekty aero w przypadku karbonowych kół w szosie na wyższym stożku pow. tych 35kmh to w gravelu raczej bym się na to nie nastawiał. Zyskasz wagę w przypadku zakupu jakiś chińskich karbonów typu CSC, Elitwheels....jak to jeździ to nie wiem , większość raczej zadowolona. W gravelu zmieniałem koła dwa razy...z ori na zestaw dt swiss r511,cxray,dt350, waga 1690gram (bo miałem takie z szosy-tutaj rower zyskał na przyśpieszeniu , szczególnie przy hopkach), później zmieniałem na mavica allroad S (waga 1774gramy, wewn, 22mm, niższy stożek niż poprzednie). Tutaj niewiele straciłem na przyśpieszeniu, ale sporo zyskałem na komforcie zarówno tym odczuwalnym na ciele jak i akustycznym bo są bardzo ciche co akurat w gravelu lubię. W szosie z kolei zmianą , którą zauważyłem rotując różnymi kompletami, karbonowe koła poza przyśpieszeniem, utrzymywaniem prędkości dały więcej komfortu. Czy każde takie będą to nie wiem. Ale to co zostało powiedziane na początku....podstawa to dobre opony, to najbardziej odczuwalny upgrade.
  14. 19mm spokojnie przyjmie oponę 35mm
  15. Opony to też w dużej mierze kwesta preferencji i terenu w jakim się jeździ. Jeżeli ma być w miarę uniwersalnie i szybko to polecam Schwalbe G-One R Race na przód i G-One RS Race na tył. Co do kółek to mogą być CSC: https://a.aliexpress.com/_EQ4Wghg Ratchet 54, wewnętrza realnie 24 mm i waga ~1310g.
  16. Używałem DT Swiss GR 1600 z Pirelli Cinturato Gravel M (z przodu) i H (z tyłu). Jak dobrze pamiętam te koła to jakoś 1750g za komplet.
  17. @uzurpator Dzięki za pomocną rade. Nie szukam aprobaty tylko informacji bo nie mam doświadczenia a jak koła mają mi nic nie dać to sobie kupię za to coś innego. Chyba między innymi po to jest forum by się dzielić swoimi przemyśleniami i doświadczeniami. @Eathan dzięki za poradę nad tymi DT Swiss GR 1600 Spline się zastanawiałem nawet. Wydają się dość ciekawe jedyne co to się zastanawiałem czy będzie różnica względem tych co mam, bo jak widzę niektóre koła po 2500g, moje mają chyba jakieś 2000, ale fakt faktem nie ważyłem. Opony mam Schwalbe g-one, macie jakieś polecane, które warto bym rozważył?
  18. Ja rozumiem, że można wziąć licznik do domu i może robić za biurkowy zegarek, ale jaki ma sens wyświetlanie godziny i nazwy licznika skoro rower stoi w piwnicy czy garażu
  19. Zdecydowanie nie muszę "omijać" "każdej". Np. Canyon w jednym modelu roweu potrafi stosować dwa modele sztyc i nie robi zadnego problemu, żeby zamontowac dowolną. Nie ma też problemu, żeby np. samodzielnie skrócić rurę sterową,. Podobnie jest z Argonem 18 i wieloma innymi markami. Po prostu o tym nie wiesz. Generalnie dziwne rzeczy wypisujesz: przecież są producenci, którzy oprócz gotowych rowerów oferują same ramy, często bez sztycy, więc sami pozostawiają wolną rękę co tam zamontujesz. Oczywiście, ja piszę o standardowych okrągłych wspornikach.
  20. Nie mnie decydować... Niemniej jednak ogólne podejście do tematu reklamacji wydaje się nastawione na utrącenie tejże. Pewnie gdyby przywalić pismem z pieczątką dobrej kancelarii adwokackiej, to można by coś tam wywalczyć, to jednak nastawienie do petenta daleko odbiega od tego do czego przyzwyczaił nas TREK. Niemniej jednak, żeby oddać honor, na przestrzeni kilku lat miałem, w rodzinie, kilkanaście rowerów Scott i problemy wymuszające złożenie reklamacje zdarzyły się jedynie DWA razy. A zapewniam że moje rowery nie mają lekko. Wcześniej bazowałem na rowerach TREK i nie miałem chyba ani jednego, który, przynajmniej raz, nie wylądowałby na naprawie/wymianie gwarancyjnej. A rekordzista, czyli Procaliber 9.8, gościł w serwisie TRZY razy na przestrzeni 7 miesięcy... Tak więc suma summarum jestem bardzo zadowolony z jakości Scott, a na gwarancyjne niedoskonałości przymykam oko...
  21. To niestety musisz każdą omijać. Bo jeśli pęknie Ci rura przy obejmie a sztyca będzie nieoryginalna, to każdy producent ma powód, by odrzucić reklamację z tytułu zastosowania innej niż fabryczna części, o czym wyżej też wspomniał @Eathan. Ale to, że ma powód, nie oznacza, że z tego skorzysta. Ostatecznie kwestia napraw gwarancyjnych jest kompromisem pomiędzy wizerunkiem marki a kontrolą kosztów. Umowa gwarancyjna, praktycznie każda, jest tak skonstruowana, że bez ewidentnych wpadek, wad fabrycznych, wszystko inne można podciągnąć pod jedną z tych klauzul i odrzucić reklamację (o, a nawet jeśli to będą części fabryczne, to stwierdzą, że użyłeś niewłaściwych narzędzi, jak w którymś z niedawnych wątków na forum). A moje "bałbym się" było tylko figurą stylistyczną, nie musiałeś się czepiać słów. Gdybym zakładał, że każdy rower mi wyzionie ducha, każda rama pęknie a każdy widelec się połamie, to bym w ogóle rowerem nie jeździł. Stąd moje ostatnie stwierdzenie, że nie ma co zakładać tego (wedle badań 80-90% czarnych scenariuszy się nie ziszcza), tylko kupić ten rower, wymienić sobie koła i jeździć.
  22. Bilans ma podstawowe znaczenie, ale moim zdaniem to powinno go się rozpatrywać z grubsza w ujęciu cyklu dobowego. Zużycie energii z dnia poprzedniego, mimo że wpływa na następny i jak wiadomo, nie ma magicznego resetu o godzinie 24, to jednak na dalsze dni przekłada się już w sporo mniejszym zakresie, jeśli tylko uzupełniasz kalorie po treningu. Do kompletu intensywny wysiłek spala więcej zasobów na km niż spokojniejsza długa jazda. I tu drobna uwaga pisze o normalnym tygodniowym spalaniu, a nie wielodniowych wypadach. Godzina zakończenia treningu też ma tu znaczenie. BTW od jakiś 7 miesięcy miałem jakieś 2 dni przerwy w jazdach i w takim układzie sporo łatwiej wpływać na wagę niż przy 3-4 dłuższych jazdach w tygodniu.
  23. @Chociemir akurat tutaj sztyce możesz wymieniać bo tylko Syncros (czyli Scott) ma odpowiedni i pasujący model. Nie ma chyba zastępników.
  24. Na początku napisałeś, że 90% Twoich tras to asfalt, to może jednak Nulane ale poprzedniej generacji: Pro na GRX 2x10 albo Race na GRX 2x11? Napęd 2xx da Ci trochę więcej prędkości na twardym, trochę też lepsze stopniowanie niż 1x10, czy nawet 1x11. Nulane mają wszystkie współczesne standardy czyli karbonowy widelec, sztywne osie i hydrauliczne hamulce. Nowy Race jest na Cuesie 2x10 ale cena przekracza Twój budżet. Pro niestety zepsuli i zdowngradowali do Cuesa 1x9, gdzie wcześniej 1x9 było w podstawowym Nulane ONE. Tu masz przykładowo taki Nulane wcwersji FE czyli Fully Equipped, z błotnikami, oświetleniem, bagażnikiem i stopką: https://www.olx.pl/d/oferta/rower-gravel-fitness-cube-CID767-ID17l7OO.html A tu masz nowego Pro z 2025 roku na Cuesie 2x10: https://www.olx.pl/d/oferta/nowy-cube-nulane-pro-trapeze-cues-2025-50-53-62-CID767-ID11PFfu.html
  25. Pzrecież to jest nonsens - gdybym miał się "bać" wymiany sztycy w to omijałbym markę roweru szerokim łukiem.
  26. Witam wszystkich, Postanowiłem złożyć koła na gorsze ale utwardzone nawierzchnie. Generalnie jazda po mieście, czasem kostka, czasem jakiś szuter w parku, czasem dziurawy chodnik, żadne off-road. Chodzi o coś co dobrze będzie zachowywało się w zróżnicowanych warunkach (ale bez ekstremy) a z drugiej pozwoli na dobrą dynamikę. Jeżdżę dość agresywnie (w ramach swoich możliwości). Pomyślałem o oponach 35mm z minimalnym bieżnikiem (w deszczu raczej nie jeżdżę). Niskie opory/waga mile widziane. Co myślicie/proponujecie kupić? Obręcze - prawdziwe schody zaczynają się tutaj. Jak rozumiem, dla dobrego podparcia takiej opony obręcze powinny mieć 20+ mm szerokości. Pod tarcze trochę ofert jest ale ja mam hamulce szczękowe (roweru nie chce zmieniać), no i piasty pod 36h. Znalazłem takie: https://allegro.pl/produkt/obrecz-rowerowa-remerx-28-622mm-36-h-hamulec-v-brake-e6a27344-a05e-485f-b215-66d61707a87b https://allegro.pl/oferta/force-obrecz-prime-622-21-36-otworow-v-brake-srebrna-28-29-18466567679 Nie wiem czy to nie jest to samo tylko pod inna nazwą. Jeździł ktoś na ich produktach? Jakieś inne propozycje?
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...