Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Czytałem artykuł jakiś czas temu, że dokarmianie zwierząt zimą przez myśliwych, leśnków, koła łowieckie, itp. jeszcze pogarsza sprawę bo wcześniej takie dziki rozmnażały się tylko raz w roku a teraz potrafą mieć 2-3 mioty w roku bo wiedzą, że nawet zimą mają dostęp do pożywienia i wykarmią młode i to właśnie powoduje, że myśliwi nie nadążają z odstrzałem

Edytowane przez Greg1
Napisano

Oczywiście, że dokarmiają, u mnie w okolicy pojawiają się sterty różnych smakołyków (kukurydza, marchew itp) co zimę. A jak tylko nastąpi cud i spadnie 5 cm śniegu to wywalają te smakołyki nawet w lasku przylegającym do osiedla. Najpierw im pomagają w mnożeniu się na potęgę, przyzwyczajają do słodziutkiej marcheweczki, a potem opowiadają jak to muszą przywracać równowagę:)

BTW internet twierdzi, że rocznie w Polsce odstrzeliwują ok 250 tysięcy dzików. Wcale nie tak mało.

Napisano (edytowane)
Godzinę temu, Mentos napisał:

Poważnie dokarmiają dzikie świnie? Ja tam po lasach do widuję paśniki sle dla jeleniowatych.

Z jeleniowatymi to jest inny problem "natury cywilizacyjnej", że tak to określę, a mianowicie wielu właścicieli psów jedzie ze swoim pupilem za miasto, do lasu, na pola, żeby sobie pobiegały za sarenkami. Taki "wybiegany" piesek później wraca samochodem do cieplutkiego domu, opędzluje michę karmy i idzie zalegnąć a sarna w trakcie takiej ucieczki spala tyle kalorii, że zimą, szczególnie jak jest śnieg, nie jest w stanie uzupełnić spalonych kalorii i pada. Więc dokarmianie jeleniowatych może mieć jakiś tam sens. Sam mam psa, i to dużego, często chodzę z nim do lasu ale jest tak nauczony, że po pierwsze nie biega jak potłuczony po całym lesie tylko idzie przy nodze, nawet bez smyczy (ma to znaczenie wiosną jak się rodzą młode bo psy je zagryzają), a po drugie, jeśli nawet sarna wyskoczy przed nami i mój pies w naturalnym odruchu wyrwie za nią to wystarczy krótkie "Stój!" i staje jak wryty

Edytowane przez Greg1
Napisano (edytowane)
22 godziny temu, Maciorra napisał:

Oczywiście, że dokarmiają, u mnie w okolicy pojawiają się sterty różnych smakołyków (kukurydza, marchew itp) co zimę. A jak tylko nastąpi cud i spadnie 5 cm śniegu to wywalają te smakołyki nawet w lasku przylegającym do osiedla. Najpierw im pomagają w mnożeniu się na potęgę, przyzwyczajają do słodziutkiej marcheweczki, a potem opowiadają jak to muszą przywracać równowagę:)

BTW internet twierdzi, że rocznie w Polsce odstrzeliwują ok 250 tysięcy dzików. Wcale nie tak mało.

Niemcy ponć tłuką 800tys rocznie a i tak twierdzą że dużo za mało. No i co do polskich 250tys odstrzałów to jednocześnie szacuje się ich populację w PL na ponad milion. Jak zredukujesz rocznie do 750tys i załóżymy, że połowa z nich to lochy rozpłodowe (ponoć nie minie rok i samica już może mieć młode !!! ) a każda ma od 4-6 warchlaków czyli średnio 5 i nawet jeśli połowa z tych 5 nie przeżyje to daje to ponad 900 tys tych nowych włochatych dzikich świń vs 250tys wybitych. To jest plaga! One są jak szczury, jak ktoś coś z tym na poważnie nie zrobi zaraz będzie naprawdę przegwizdane i dla produkcji rolnej, i astronomiczne odszkodowania, i wypadki na drogach, i zniszczenia w miastach i nawet problem dla samej natury, bo to nie dzikie czasy gdy liczne watachy wilków utrzymywały populację w ryzach. Naprawdę ludzie są tak beznadziejnie głupi nie rozumiejąc problemu a zwłaszcza te debile co łażą i protestują przed odstrzałami.

Edytowane przez Mentos
  • +1 pomógł 2
Napisano

@Mentos pewnie nie mamy wyjścia poza ograniczeniem populacji, ale jak się okazuje to nie zawsze jest takie proste, bo intensywne polowania mogą zwiększyc populację - bo młodsze lochy zaczynają się rozmanażać, bo pozostałe stada mają mniejszą konkurencję do wyżerki itp. Są na to badania do poczytania w necie...

Pewnie te polowania muszą być wycelowane w odpowiednią część dziczej populacji, a to już się robi trudne i pewnie drogie...

Napisano (edytowane)

Choć zupełnie nie ta skala i nie popieram wyzerowania polukacji to Duńczycy sobie "jakoś poradzili" 😉

Edytowane przez Mentos
Napisano

Może panowie ustalcie jakieś wiarygodne dane bo na razie to są jakieś żarty. Statystyka LP i Kół Łowieckich to ~70 tys/250 tys wiec gdzie do miliona. Z drugiej strony jak w Niemcach jest liczone w milionach i ich nie zjadły to wniosek jest prosty, że ktoś tutaj u sieje zbędą panikę. Jak oni tam w ogóle funkcjonują z taką liczbą🤣Ja jeszcze w tym roku nawet pół dzika nie widziałem wiec skłaniam się ku tezie, że jest ich mało. Żebym jeszcze widział padlinę na drodze ale same jerze, koty, .... A że na przykład w Krakowie narzekają tam gdzie bloki pobudowali w polach i lasach to wiedziały gały gdzie lokum kupowały. Niech jeszcze postawią drugi Kraków od Brzegów po Złocień w kolejnych polach a potem becą, że im ryją trawinki. Ogólnie uważam względem poprzednich lat, że jest ich trochę więcej ale bez przesady. Poziom bzdur jaki jest klepany przez oszołomów względem innych zwierząt to już nawet śmieszne nie jest. Niedźwiedzie też niby mnożą się wedle czubków z Bieszczad jak króliki. Po kilka w mocie i każdy przeżywa🤣Nie udała się bidokom nagonka a i też miśki nikogo z Warszawy nie zjadły w te wakacje. Ano tak przecież turystyka siadła to pewnie nie było chętnych na posiłek a tubylcami miśki gardzą. Jak wilka nie ma jak ponoć wataha goni watahę i wpierniczają bydło jedno po drugim. Już miały zjeść wszystkie kopytne i za nas się zabrać. Z tymi danymi to jak zawieje na chorągwi. Za rok wiemy kto wygra wybory wiec będzie strzelanie do wszystkiego od wilków, miśków po co tylko bidoki wiejskie przyjdą po prośbie. Poczekajcie jeszcze ten krótki czas. 

Napisano (edytowane)

Nie wyszła Ci ta kpina totalnie. I zgadzam się że problem jest i to ogromny, ale moim zdaniem dotyczy głónie miast gdzie dziki się pchają, bo tu ich nie likwidują ze względów na tych pajaców wszelkiej maści co protestują gdy ktoś coś chce z tym zrobić - czytaj odstrzelić bo to jedyna skuteczna metoda bo wywozić poza miasto do lasu ze zwględu na ASF nie wolno. Zresztą to nic by nie dało, one wracają. Ja co nóż na dzika się nadziewam albo widzę skutki jego rycia. Znajomi pomimo sztywnych siatek mają zryte ogródki i poniszczone ogrodzenia a mieszkają gdzie mieszkają od dziesiątek lat. Więc daruj se te bzdury, że problemu nie ma i nie narasta lawinowo, bo albo jesteś ślepy albo farciaż co dzika nie spotyka. Może wyjdź czasem na rower to przejżysz na oczy. A takie filmiki jak mnóstwo/jak poniżej to wg Ciebie na pewno wytwór ejaja.

 

https://www.instagram.com/reels/DS5S-FQCOCl/

https://wnet.fm/2025/12/09/dziki-zabily-psa-na-oczach-mieszkancow-karczewa

 

 

Edytowane przez DyktaTusek
  • +1 pomógł 1
Napisano

Temat można w zasadzie zamknąć, bo niczego nowego już się pewnie nie dowiem.

Poza tym widzę, że dla większości z Was problem dzików jest wyimaginowany 🙂. Nie dziwię się, bo pewnie jeżeli ktoś jeździ po uczęszczanych miejscach i może nie tak zarośniętych to może tego problemu nie być albo jest znikomy.

W środę jakąś gromadkę wystraszyłem i biegła chwilę obok mnie w krzaczorach, przynajmniej tak mi się wydawało po odgłosach.

Napisano

Nic dziwnego że uciekają do miasta. Lasy wyrżnęli w dużej mierze i dalej rżną. Jak dziki mają żyć w lasach z których zostały pojedyncze drzewa co kilkanaście metrów? Zapraszam na Nowoleską Kopę obok Gromnika na Wzgórzach Niemczańsko- Strzelińskich - od kilku lat wydaje się że już nie ma nic do wycięcia a ciągle przy drogach leży mnóstwo pni. I oczywiście technika prosta - przy szlaku drzewa zostają, 50 metrów dalej - wycinka zupełna. Tak można odszukać turystów, ale dziki nie.

Napisano (edytowane)

Stały bzdurny argument pseudo obrońców, że wyrzynamy zwierzynie dom. Podczas gdy wg. oficjalnych ststystyk nawet tych juropejskich lesistość Polski w ciągu oststnich 30 lat nawet wzrosła. Się tnie to co się kiedyś nasadziło by właśnie drewno (ekologiczny materiał !!!) gospodarczo pozyskiwać, w końcu doopy palcem wycierać chyba nie chcesz? Ważne jest  ile się wycina i ile potem nasadza, czyli bilans. Co ciekawe pamiętam jojczenie jak to pisiory rżneły lasy na potęgę, a tu oststnie 3 lata wyręby jeszcze wzrosły, czyli teraz to platfusy rżną i nikt nie protestuje? To żadna polityka a normalna gospodarka leśna, lepiej drewno pozyskiwać lokalnie niż rżnąć lasy bez kontroli w jakieś Amazonii i jeszcze bulić za transport/pierdzieć w atmosferę cełodwa i podpalać planetę biednemu Czaskowi ;-).

Edytowane przez Mentos
Napisano

Na lasach się nie znam się, ale problem  wjechania zwierzakom jest bardziej widoczny w obwarzanku warszawskim na polach,  które zamieniono w osiedla, segmenty, domki i wieczny plan budowy, zamiast zboża, kapusty, ziemniaków wszędzie ludzie, auta płoty... a tak rzeczywiście latami były bażanty sarny i dziki. Zwierzaki uczłowieczają się, wywracają śmietniki, co noc robią obchód. Plastyczny proces adaptacji... wzdłuż Wisły potrafią dostać się w rejon Cytadeli ( obok Starówki)i  sarny nie płoszą się, kiedy machając jak przetrącony spychasz je od pełnej aut Wisłostrady w stronę krzaków i rzeki.  Chyba brak rzeszy kłusowników i przyjazny dobry człowiek dał im poczucie bezpieczeństwa.

Napisano (edytowane)

 

Cytat

Stały bzdurny argument pseudo obrońców, że wyrzynamy zwierzynie dom. Podczas gdy wg. oficjalnych ststystyk nawet tych juropejskich lesistość Polski w ciągu oststnich 30 lat nawet wzrosła.

Dostosuję się do Twojego poziomu: Stały bzdurny argument bezmyślnych prawaków, którym się wydaje, że nasadzenia w miejscu wyciętego kilkudziesięcioletniego i starszego lasu to jest to samo co stary las. Bo w statystyce jest las.

Nie mówiąc już o tym, że mam kawałek działki oznaczonej jako las, mimo, że nie ma ani jednego drzewa na tym "leśnym" kawałku. Myślisz, że takie działki liczą się do statystyki zalesienia, czy nie?:)

Edytowane przez Maciorra
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Myślę że nie masz pojęcia o czym piszesz. Ja tam leśnika w rodzinie w Myślonkach mam i był oburzony tą polityczną nagonką na nich kilka lat temu. Przyszli nowi, robi się to samo, ale mówi, że ucichło bo tej pseudoeko chołoty się tak nie napuszcza teraz, nie ma politycznego zamówienia. To jak z tymi baranami na wschodniej granicy. Teraz cisza a płotem nowi się w EU chwalą. By las mógł rosnąć po wycięciu wiadomo że gdzieś młodnik musi być. W innym miejscu są drzewa większe, w innym jeszcze większe, po drodze chore się wycina/nasadzenia przerzedza, w innym miejscu masz drzewa dorosłe przybierajace objętość w oczekiwaniu na wycinkę i tak w kółko. To normalna gospodarka leśna. Taką samą spotkasz w Alpach, Pirenejach itp. A ty byś chciał zaraz po wycięciu zasadzenia dorosłego drzewa, genialne, gratuluję.

Edytowane przez Mentos
Napisano (edytowane)

@Mentos Wszystko Ci się miesza. Twój wujek leśnik nie ma nic do rzeczy (też mam wujka leśnika, a miałem też wujka myśliwego i co z tego?). Płot na granicy też jest poza tematem. Polityczna nawalanka i to która partia atakuje inną partię i za co również jest off topic.

To jest bardzo proste - jeśli od połowy lat 90 dwukrotnie wzrosła nam ilość wycinanych drzew i tniemy te lasy obecnie na potęgę, to obszar który faktycznie jest zalesiony nam spada. To że w miejsce wycinek sadzone są nowe drzewa niewiele zmienia tu i teraz, bo tu i teraz mamy faktycznie mniej lasów. Na papierze mamy tyle samo albo i więcej - bo te nasadzenia w statystykach są lasem. Podobnie jak inne tereny w ewidencji gruntu oznaczone jako Ls, mimo, że może na nich nie być żadnych drzew. 

Te nasadzenia owszem za kilkadziesiąt lat będą lasem, takim wiesz z kilkoma piętrami roślinności i stanowiącymi środowisko do życia dla wielu gatunków, ale to za kilkadziesiąt lat. Wątek z wycinaniem lasów i zabieraniem zwierzętom przestrzeni dotyczył tego co widzimy obecnie w każdej części kraju.

To oczywiste, że te cięcia są normalną rzeczą w gospodarce, ale nie oznacza to, że nie mają negatywnego wpływu na rozmaite gatunki (w tym na homo sapiens)...

Edytowane przez Maciorra
literówka
  • +1 pomógł 2
Napisano
5 godzin temu, Mentos napisał:

Stały bzdurny argument pseudo obrońców, że wyrzynamy zwierzynie dom. Podczas gdy wg. oficjalnych ststystyk nawet tych juropejskich lesistość Polski w ciągu oststnich 30 lat nawet wzrosła. Się tnie to co się kiedyś nasadziło by właśnie drewno (ekologiczny materiał !!!) gospodarczo pozyskiwać, w końcu doopy palcem wycierać chyba nie chcesz? Ważne jest  ile się wycina i ile potem nasadza, czyli bilans. Co ciekawe pamiętam jojczenie jak to pisiory rżneły lasy na potęgę, a tu oststnie 3 lata wyręby jeszcze wzrosły, czyli teraz to platfusy rżną i nikt nie protestuje? To żadna polityka a normalna gospodarka leśna, lepiej drewno pozyskiwać lokalnie niż rżnąć lasy bez kontroli w jakieś Amazonii i jeszcze bulić za transport/pierdzieć w atmosferę cełodwa i podpalać planetę biednemu Czaskowi ;-).

Ja też czytałem mądre wywody że lesistość rośnie - bo za jedno ścięte drzewo posadzili trzy. Tylko zapomnieli powiedzieć że te trzy mają po 20 cm a lesistość z nich będzie za co najmniej 25 lat - póki co to tylko mysz się w nim schowa bo zając już wystaje.

Napisano (edytowane)

@Maciorra nic mi się nie miesza i całkowicie i wciąż się nie zgadzam. Pokaż mi te dane mówiące że np. 30 lat temu było lasów o powierzchni 100 i 15% z tego to nasadzenia, a teraz mamy 105 ale nasadzeń jest 25%. No pokaż - bzdura. A polityka i partyjna naparzanka ma z tym bardzo wiele wspólnego. Odczuli to właśnie te kilka lat temu leśnicy, gdy tych pseudoekopatusów na nich nasyłali i ich obrażali. To samo było ze strażą graniczną WOTem itp. Teraz zlecenia politycznego nie ma, miotła przyszła na szczyty i zwykli leśnicy spokojniej mogą rżnąć pozwalając nam doopy podcierać NIE palcem 😁. Ale z jednym się zgadzam jak ktoś wyżej wspomniał. Wielkie miasta, pewnie głównie stulica i patodeweloperska zabudowa łanowa na przedmieściach, bo "Luxury forest residence" pod lasem z domkami 100m i ogródkiem tej samej powierzchni 😀. No ale ktoś się na to zgadza.

 

BTW - autor wątku chyba się nie spodziewał takiego rozwoju tematu 🙃. Ale to dobrze, cieszy że forum żyje i można się pospierać, po to jest.

Edytowane przez Mentos
Napisano

A ja tylko trzymam kciuki aby lasy, i nasi leśnicy zostali nasi, w miarę niezależni, ale też nie zarabiający na tym ile wytną czy sprzedadzą gruntów...  bo nie doceniamy że jednak mamy dobrze. Wkurza mnie brak szacunku dla lasów, rzek, debilizmy... wkurza mnie akceptowane palenie petów w lesie, czy polany wielogrilowe zadymiające lasy miejskie wieczorami ( mimo akcji smog stop 😉)  wkurza mnie, gdy w parku narodowym wycina się do gołego pole lasu na wydmie przy głównym szlaku pieszym w wysuszonej Puszczy  gdzie piaskownica do dziś praży się w lecie jak piekarnik.   Z napisem na tabliczce : usuwanie gatunków obcych 🤣plus nagłe betonowanie płytami wielu dróg w parku narodowym - żeby rżnąć.

miniona ekipa zrobiła na mnie takie  złe wrażenie ilością widzianych ciężarówek z drewnem jak okres po wielkim wiatrołomie w Puszczy Piskiej.  Tzn pierwszy raz od tamtych czasów zwracałem uwagę...  teraz przestałem  o tym myśleć, i nie wiem czy trochę mniej się tnie... Może też mniej jeżdżę autem po zakątkach Polski.

Napisano
38 minut temu, Mentos napisał:

BTW - autor wątku chyba się nie spodziewał takiego rozwoju tematu

Spodziewał, bo większość dyskusji wcześniej czy później zbacza z tematu przewodniego 🙂.

Te wszystkie dane statystyczne, chwalenie się chociażby nadleśnictwa w moim terenie mam głęboko w dup... i dziwię się, że są osoby, które im przytakują. Ja dość dużo czasu spędzam w terenie i widzę co się dzieje dookoła. Podwodnicę zrobili? Zrobili. Gazociąg zrobili? Zrobili. Kolejne piaskownie robią? Robią. Pseudo ścieżki rowerowe robią? Robią. Domki w lesie robią? Robią. Kolejna obwodnica/podwodnica w planie. To gdzie kurna te nowe połacie drzew? Nie widzę żeby na polach sadzili drzewa... Na pustynii też nie...

Napisano

Tu miedzy innymi stękają na te dziki w Krakowie gdzie trwa kolejna rozbudowa. Takie miasto w mieście gdzie nawet dym był bo nie było dobrego dojazdu dla maszyn budowlanych. 

Miejsca pod budowę bloków przez lata jest tu sporo. Sporo...

Miejsca pod budowę bloków przez lata jest tu sporo. Sporo...

Ja mam blisko do prawicowych poglądów nawet tych radykalnych ale przedstawiciele tych partii to jełopy przyrodnicze. Jak to szło... "Czyńmy sobie ziemię czytaj zwierzęta poddaną".  

@Mentos ja tylko zadałem pytanie o ten milion bo nigdzie takiej liczby nie było nawet przed ASF. Jak ludki tam w Bieszczadach w tym roku pitolili o ~500 miśkach a RDOŚ, leśni, parkowi o max 150-ciu to jest ta sama skala manipulacji. Bo widzisz zmieni się władza dojdzie do niej jeden z drugim z konfy i te miski pójdą pod odstrzał bo tego ludzie tam oczekują. Wilki to samo a mi się to nie podoba bo chciał bym wiarygodne dane na 100%. Oburzacie się na debili co karmią dziki a co powiecie na dokarmianie mięchem by zrobić focie wilkom czy miśkowi? Znany już proceder a potem lamenty, że zwierze woli przyjść pod domostwa zamiast szukać jedzenia w lesie. 

Dania to mały kraj bez zwartych kompleksów leśnych z dużą skalą zabudowy wiec nie dziwota, że mogli sobie pozwolić na opcję zero. Chyba z dwa lata temu w Puszczy Niepołomickiej jadę i widzę byczego martwego łosia. Jadę po ponad miesiącu w to samo miejsce i zostały kości i trochę sierści. Tu nie ma wilków wiec jak myślisz kto oczyścił teren z padliny? Już ci pisałem, że w miastach trzeba coś zrobić i ogólnie jak trzeba zredukować ale dzik musi być bo w lasach pełni konkretną istotną funkcję. 

  • +1 pomógł 1
Napisano
1 godzinę temu, Mentos napisał:

Pokaż mi te dane mówiące że np. 30 lat temu było lasów o powierzchni 100 i 15% z tego to nasadzenia, a teraz mamy 105 ale nasadzeń jest 25%. No pokaż - bzdura.

Wybacz, ale nie chce mi się grzebać po statystykach LP, tym bardziej, że wycinek nie podają w ha o ile dobrze pamiętam, tylko w metrach sześciennych pozyskanego drewna, ale za to nasadzenia już podają w hektarach.

Z tym, że dokładne liczby nie mają tu takiego znaczenia, bo, wybacz oczywistość, las wycina się szybko, a rośnie powoli. Skoro więc z roku na rok rośnie nam ilość pozyskanego drewna i ciachamy więcej ha lasów, to choć statystycznie zalesienie nam nie spada (wycięty las to nadal las w ewidencji), a nawet może rosnąć jeśli zalesimy tereny wcześniej rolne, albo nawet tylko zmienimy ich oznaczenie w ewidencji gruntów, to fizycznie tu i teraz istniejących lasów jest mniej. Co między innymi wypycha zwierzęta w pola i do miast. 

 

@chudzinki zapisałeś się już do koła łowieckiego?:) Ja w tym roku spotkałem dziki w okolicy tylko dwa razy, ale za to w stadach. Chciałem nawet napisać w tym wątku, że mam wrażenie, że w tym roku jest ich mniej i sladów buchtowania prawie nie widuję, ale przedwczoraj jechałem z Olkusza do Bukowna przez las i jak na złość przy szlaku poszycie zryte na potęgę:)

Napisano (edytowane)

https://pl.aliexpress.com/item/1005010737608332.html?spm=a2g0o.productlist.main.11.4f29Y2VqY2VqzK&algo_pvid=43ad7514-9945-4af5-bb31-8c67d32a1696&algo_exp_id=43ad7514-9945-4af5-bb31-8c67d32a1696-11&pdp_ext_f={"order"%3A"366"%2C"spu_best_type"%3A"price"%2C"eval"%3A"1"%2C"fromPage"%3A"search"}&pdp_npi=6%40dis!PLN!55.19!55.19!!!14.44!14.44!%40210381f017891614350017682e0d16!12000053357177442!sea!PL!4651524994!X!1!0!n_tag%3A-29919%3Bd%3A2aec26bb%3Bm03_new_user%3A-29895&curPageLogUid=nv3sCFcZNCZr&utparam-url=scene%3Asearch|query_from%3A|x_object_id%3A1005010737608332|_p_origin_prod%3A

Wszedłem w posiadanie takiej lampki z dzwonkiem. Dźwięk jest taki trochę podobny do dźwięku z alarmu sklepowego - taka wyjąca syrena alarmowa od systemu antywłamaniowego. Głośniejsze niż tradycyjny dzwonek rowerowy, ale cichsze niż alarm sklepowy. Mogę nagrać dźwięk i postarać się gdzieś wrzucić.

Nie wiem czy działa na dziki, bo do tej pory jak spotyka takowe w lesie, w dzień czy w nocy, to słyszą i widzą mnie z bezpiecznej dla mnie odległości.

Na pewno ten dzwonek przestrasza parkowe luźne burki, małe "latawce" na 100 metrowych smyczach, dwunożnych na ścieżkach rowerowych.

Edytowane przez wymiennik
  • +1 pomógł 1
Napisano
W dniu 11.09.2026 o 18:42, Maciorra napisał:

zapisałeś się już do koła łowieckiego?:)

Nie moje klimaty 🙂.

W dniu 11.09.2026 o 18:42, Maciorra napisał:

Ja w tym roku spotkałem dziki w okolicy tylko dwa razy, ale za to w stadach.

Szczęściarz!

  • +1 pomógł 1

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...