Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

wykrętak, wd40, schłodzić oś. 

grzanie to raczej na nakrętkę a nie na śrubę może pomóc. Ewentualnie gdyby wykrętak nie miał za co się złapać, na wiercić lekko. Wykrętak ma gwint w drugą stronę i wkręca się przy wykręcaniu obiektu, więc jest tu idealny 

Napisano

Próbowałem wykrętakiem ale chyba za szybko się rozchodził i nie łapał na tyle, by to było skuteczne. Wezmę zorganizuję coś o mniejszym skosie tego gwintu żeby głębiej weszło może. Bo to rzeczywiście najmniej inwazyjne jest. Na razie czekam na paczki z instrumentarium doi znęcania się nad tym. 

Napisano

Pomyśl też o zakupie imbusów dobrej jakości. Jeżeli obrobiłeś gniazdo kluczem, a oś się nie wykręciła, to raczej siedzi ona mocno. Klucz powinien być dobrze dopasowany i wchodzić głęboko w gniazdo.

Wczoraj widziałem metodę, chociaż sam tego nie próbowałem, żeby uderzyć lekko metalowym młotkiem kilka razy śrubę. Ma to na celu lekkie poluzowanie gwintów jeżeli zaczęły się zapiekać.

Na przyszłość polecam chociaż raz w roku ruszyć wszystkie śruby. Pozwala to uniknąć takich niespodzianek.

 

Napisano

Klucz (nasadka) był (jest) ok, nie raz używałem. Tu ewidentnie zapiekła się ta aluminiowa śruba. Klucz ładnie trzyma wymiar (6+ mm), a ta ultrasiłowa próba nie zostawiła na nim najmniejszego śladu, on się w ogóle nie wyrobił. 

A oś odkręcałem ostatnio w... marcu? Kwietniu? Jakoś tak, coś ponad 3 tysiące km na tym rowerze temu. No trudno, zapiekło i trzeba coś z tym zrobić. Nawalę teraz tam anti-seize tak, by aż ociekało :) jak mi się uda temu zaradzić. 

Napisano (edytowane)

Uważaj z wykrętakiem podczas kręcenia, bo jest bardzo twardy i potrafi pęknąć, a jak zostanie w środku, to kolejny problem do rozwiązania 

Pukanie w śrubę to normalny zabieg pomagający przy odkręcaniu 👍

Edytowane przez smw44199
Napisano
2 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

Używasz bitów z grzechotką lub innym dużym uchwytem?

Mam klucz "L", mam klucz typu "T", mam też bit 6,3 mm (1/4), mam też nasadkę. Wszystko do swojego zastosowania. Tu użyłem w końcu długiego ramienia z nasadką, bo klucz "L" po prostu siedział w gnieździe i ani o mikrometr się nie ruszył (nie licząc sprężystego odkształcenia dłuższego ramienia klucza, za które pchałem, czy ciągnąłem w zależności od położenia). A długie ramię grzechotki dało w końcu większy moment, który niestety poszedł na stripping gniazda, a nie ruszył tej osi.

No cały czas powtarzam, że stopień zapieczenia tego mnie zaskakuje i obawiam się, że mimo tych wszystkich zabiegów skończy się ryzykownym wierceniem w osi od strony gwintu. Dzisiaj zacznę od wbijania T45 i zobaczymy, jak się to skończy. Codziennie psikam na stronę gwintu odrdzewiaczem, może te czary choć troszeczkę pomogą.

Napisano (edytowane)

@Eathan o matko, no oczywiście, że masz rację. Że też o tym w ogóle nie pomyślałem, że to nie gwint w ramie, ale w haku. Teraz to w ogóle nie będę się opierniczał, jak próba z torxem nie wyjdzie, może dam jeszcze szansę wykrętakowi, ale wiertarkę to już będę grzał na wszelki słuczaj.

A ja nawet niedawno na wszelki wypadek sobie taki hak kupiłem, więc jakby co, to mogę rżnąć przez hak :) 

image.png.4ea4c1ab7410a459d108858ddf1fbd6f.png

Edytowane przez chester_jds
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

W warsztatach samochodowych bardzo często śruby grzeje się prawie do czerwoności przed odkręcaniem głównie po to, aby osłabić rdzę na gwincie i zredukować opór gwintu inaczej mówiąc łatwiej odkręcać zardzewiałe śruby jak są gorące. Tutaj chyba bym bał się że ciepło ze śruby spali/zniszczy Ci lakier na ramie.

Szczerze mówiąc nie wiem jak to u Ciebie wygląda ale wbicie torxa/wykrętaka jest najszybszym rozwiązaniem, potem jak to nie pomoże bym próbował osłabić oś od strony haka rozwiercając minimalnie mniej niż  średnica gwintu osi/haka, wtedy już raczej nie powinno mieć co trzymać skoro zebrałeś część materiału gdzie przykręcona jest oś.

Edytowane przez Seb
  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

Okay, zakończę już ten spektakl. Nie było zaskoczeń a moje czarne myśli się nie sprawdziły (podobnie jak 90% czarnych myśli wedle badań), wbicie (bardzo porządne i bardzo głęboko) nasadki T45 i odkręcenie kluczem w końcu dało radę 💪. Najpierw wziąłem dynamo z takich większych, jednostronny, który nie ma klikania do odkręcania, ale mi przeskakiwał na grzechotce, więc musiałem pójść w zero dodatkowej mechaniki, zwykłe ramię na dwie ręce. Bohaterowie ostatniego aktu na fotce.

Nie rozumiem do końca co się zapiekło, bo wyraźnie na osi widać smar (chociaż nie na całym gwincie), co ciekawe lakier na podkładce pod łbem starty od strony ramy, ale sama podkładka luźna na osi, więc nawet gdyby ona się zapiekła, to powinno dać się bez problemu odkręcić. 

Jak przyjdzie nowa oś to już dokręcam z minimalnym momentem, a nie maksymalnym.

IMG_5026.jpg

Edytowane przez chester_jds
  • +1 pomógł 1
Napisano

Z tymi osiami jest coś takiego, że one się nie zapiekają tylko mocno zaciskają. Dokręcam kluczem dynamometrycznym i to 9Nm a nie 10Nm jak sugeruje producent. Mimo to zdarzało mi się że ośka "strzelała" przy odkręcaniu, mimo że przecież 9Nm to jest mało. Dla porównania, jarzmo w sztycach PRO dokręca się momentem 13Nm, a korby Shimano 12-14Nm.

Wydaje mi się że to może być jakoś związane z podkładką na osi, natomiast inżynierem mechaniki nie jestem ;)

Napisano (edytowane)

@chester_jds Fajnie, że się udało :) Faktycznie, wygląda że oś była ok. Warto zerknąć na gwint w ramie/haku, może tam jest coś nie tak - krzywy gwint lub jakiś inny problem. Na pewno jak będziesz wkręcać nową oś placami, to wyczujesz czy wkręca się bez problemu do końca bez użycia klucza.

@przecietny.kolarz Zależy od producenta, z przodu powinienem mieć 15-20 Nm. Stosuje 18 Nm, odkręcam bez problemów.
 Pewnie dużo zależy od materiałów z których są wykonane komponenty.

Edytowane przez karczk
  • +1 pomógł 1
Napisano

@karczk - ta oś się wkręca swobodnie palcami w gwint haka bez problemu, na razie wkręciłem na kilka obrotów do czasu jak przyjdzie nowa oś (jutro). Zobaczymy, jak nowa przyjmie. Tu gwint jest tolerancyjny, bo ma duży skok 1,75 mm (standardowy dla M12), więc raczej krzywo by nie poszło. 

Napisano

Oś ma być cała posmarowana a nie tylko na gwincie tym bardziej taka gdzie nie ma jednolitej struktury na całej długości. Ta oś z wyglądu czyli konstrukcyjnie to kiepski żart jest i tu jest większość przyczyny czemu jest jak jest. 

Napisano
13 godzin temu, chester_jds napisał:

Nie rozumiem do końca co się zapiekło,

Dwa nieżelazne materiały przytknięte do siebie dużą siłą - dyfuzja robi resztę roboty. Gwint to taka dźwignia o dużym przełożeniu. Warto, zanim wkręcisz nową oś, wyczyścić gwint. Jeżeli masz gwintownik - to tymże.

Niewielkie zagrzanie prawidłowo zakręconego gwintu tego typu - takiego ze środkiem przeciwko zapiekaniu - służy głównie do rozruszania tego środka, coby nasmarował obie powierzchnie i ułatwił demontaż.

Napisano
12 godzin temu, Tyfon79 napisał:

Oś ma być cała posmarowana a nie tylko na gwincie

Spoko, była cała posmarowana, po zdjęciu z roweru tylko wyczyściłem smar z samej osi, żeby się smarem nie u.ebać. Na fotce już jest po przetarciu. 

@uzurpator to normalne, że czasem coś przylgnie do czegoś i jest trudniej, ale serio w tym konkretnym przypadku to siły, których używałem, to nie pamiętam bym kiedykolwiek takich sił używał, nawet do najbardziej topornych suportów. Połamałem jeden mały klucz, obrobiłem gniazdo nie dlatego, że imbus był do dupy (bo nie był i na imbusie nie ma nawet śladu czegokolwiek), tylko dlatego, że alu śruby było relatywnie na tyle miękkie, że się poddało tej sile. I to nie było tak, że potem wbiłem torxa i jednym paluszkiem ruszyłem. Tu też naprawdę szły ogromne siły (poszła jedna grzechotka półcalowa jako ofiara operacji). Po prostu zadziwiła mnie skala trzymania tego na w sumie nie tak wielkiej śrubie. I że łatwiej było obrobić gniazdo niż np. ukręcić tę oś (ona chyba jest drążona?). Ot, taka zagwozdka.

Napisano (edytowane)

Cyt "Tu też naprawdę szły ogromne siły (poszła jedna grzechotka półcalowa jako ofiara operacji)"

Nie zalecałbym używania grzechotek do zrywania zapieczonych śrub. Są do tego za delikatne, szkoda narządzi. Do tego celu używa się tzw. z angielskiego "brejkerów". Czysty przegub plus 40-50 cm rączki z dobrej stali. Jak już się ruszy połączenie, to wtedy można zamienić go na grzechotkę.

image.png.142a9ec2eaab6c8c328f454f115142ea.png

image.thumb.png.a82109a72a47515b3f2afd72e32d731c.png

albo klucz udarowy. Ew poprzeczka lub duży krzyżak.

Edytowane przez Garlock

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...