Skocz do zawartości

Garlock

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1 607
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Garlock

  1. Jesteś pewien, że to rower a nie motocykl? Bo Google nie zna takiego roweru. Wstaw zdjęcia, specyfikację itp. Inaczej wiele doradzić się nie da.
  2. Średnica wspornika kierownicy w PRLowskich rowerach to było o ile pamietam 22,2mm, ale musialbym zmierzyć. Jesli koło w widelcu układa sie krzywo, to obstawiałbym niestety wygięcie "sztućca"
  3. Manetkę na kierownicę przeniesiesz bez problemu. Musisz tak jak pisałeś dac opór pancerza zamiast istniejacej wajchy. Albo dać pełny pancerz aż do przerzutki. Koła masz pewnie 27", jak włozysz 28" to będą mniejsze ( tak, to nie pomyłka). Może się okazać, że hamulce nie będa sięgać do obręczy. Ale spróbuj, może się uda. Ty masz w tylnym kole piaste o szerokosci 126mm (i taką rame oczywiście). A standard szosowy obecnych kół to 130mm. Czy musisz rozginać ramę. Z tyłu, to pewnie siłowo wepchniesz koło nawet bez rozginania, pytanie ile taka piasta popracuje. A z przodu masz widelec z rozstawem 96mm, a obecny standard szerokości piast to 100mm. Ja bym nie próbował rozginać PRLowskiego widelca, one są tak tandetne, że jazda na takim zmodyfikowanym widelcu może się skończyć na chirurgii szczękowej.
  4. Sprawdź (zapytaj sprzedawcę) do jakiego łańcucha jest ta korba. Jeśli do jednorzędowego 1/8" (singiel) to nie nałożysz na nia łańcucha 3/32" a taki potrzebujesz do przerzutki (bo szerszy nie wejdzie ci na wolnobieg) O ilości biegów decyduje wolnobieg i manetka. Wiekszość tanich przerzutek ogarnie ci zakres do 8 biegów. Ty masz wolnobieg a nie kasetę. Nie wymienisz w nim koronek. Zresztą po co. Kup 6-cio rzedowy (piatke trudno bedzie kupić) a uzywaj tylu biegów ilu potrzebujesz. To jest POSITRON !!! Nie tykaj tego! To pierwszy system indeksowanych przerzutek Shimano (nieudany zresztą) gdzie do zmiany biegów uzywano sztywnego drutu a nie linki. Ten rower ta popularny "czar PRL'u", tam były wolnobiegi nie kasety. A wolnobieg i łańcuch i tak bym wymienił, bo pewnie sa zajechane.
  5. Chyba współczesne przerzutki wszystkie są indeksowane. A w antyka bym się nie pchał. To nie jest klasyk i legenda z połowy ubiegłego stulecia, sądząc po malowaniu końcówka XX wieku czyli upadek Rometa. Wstawiłbym zwyklego Tourneya albo jakiegos używanego Altusa na hak bo nic lepszego raczej tam nie ma IMHO sensu pakować
  6. Luzy w hamulcach można trochę zredukować dając cienką podkladke mosiężną pod łeb tej śruby. Ale jak szczęki maja już wytarte otwory i tam są luzy, to nic nie zrobisz. Możesz wymienić na hamulce typu caliper ale muszą być "long reach" czyli z długimi ramionami (odległośc od osi obrotu do klocka ok 70-75mm) np: https://allegro.pl/oferta/hamulce-hsc02-szczekowe-caliper-kpl-saccon-18-73-9588398209?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=desc-yes&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_sport_rowery-akc_pla_ss&ev_adgr=rowery-akc&ev_campaign_id=16576990955&gclid=EAIaIQobChMI8u2jnI-x9wIVg-hRCh2FtwniEAQYBCABEgJUe_D_BwE Przy stalowych obręczach kół to nie uzyskasz rewelacyjnego hamowania (zwlaszcza na mokro) ale jeździć się da. Tak jak pisał @Wojcio wskazuje to na wybity klin. Mozesz spróbowac go dociągnąć/dobić ale chyba już jest za późno. Wymieniłbym suport na taki na kwadrat (thompson, miski wbijane 40mm). https://allegro.pl/oferta/os-mechanizmu-korbowego-thomson-kwadrat-128-x-40mm-11032575052?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_term=desc-yes&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_sport_rowery-akc_pla_ss&ev_adgr=rowery-akc&ev_campaign_id=16576990955&gclid=EAIaIQobChMI1PqMpZGx9wIV2YxoCR1PaQauEAQYDiABEgLRyfD_BwE Do tego nowa korba, tylko sprawdź, czy jest przystosowana do wąskiego łańcucha, bo masz przerzutkę (nie może być korba do jednobiegowców) Nic, będzie działać. Jak załozysz do tego wolnobieg 6 biegowy (zmieści się) to będziesz miał 6 biegów. Jak dołożysz indeksowaną manetkę np: https://allegro.pl/oferta/dzwignia-przerzutki-shimano-tourney-sl-tz500-6rz-11236650096?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_content=supercena&utm_term=desc-yes&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_uzsd_sport_rowery-akc_pla_ss_sc&ev_adgr=rowery-akc_sc&ev_campaign_id=16576991162&gclid=EAIaIQobChMI3MCnyZKx9wIV2uR3Ch2-Kg5QEAQYFiABEgIC9_D_BwE to będziesz miał indeksowane biegi (1 klik = 1 bieg)
  7. Garlock

    [Karbon] Rysy na widelcu

    Z powodu zadrapania? Nie przesadzacie? Jak mi na parkingu zarysuja samochód, to też powinienem żądać szkody calkowitej? Jak pisali już inni, ten amor jest w takim samym stanie technicznym jak przed incydentem. Tylko wygląd ucierpiał. Rozumiem, że to też jest coś warte, ale wymiana całego amora z powodu 3 rysek?
  8. W kwestii terminologii... W centrownicach nie montuje się tensometrów. W nich montuje się ew. czujniki zegarowe (pomiar przesunięcia), choć przy dokładnościach centrowania obręczy nie jest to wymagane. Zwykły pręcik dosuwany do obręczy (jak w Bitulu) wystarcza w 99% przypadków domowego centrowania kół. Tensometr, jak sama nazwa wskazuje jest przyrządem do pomiaru naprężeń i w przypadku centrownia (a zwłaszcza zaplatania) koła jest niezmiernie przydatny ( żeby nie powiedzieć niezbędny) aby prawidłowo napiąć szprychy. I jest to oddzielne narzędzie np:
  9. Taka drobna uwaga... W "normalnym" rowerze jak potrzebujesz więcej mocy to naciskasz na pedały ciężarem ciała. W skrajnym przypadku stajesz na pedałach. W choperze tak się nie da. Pedały masz daleko z przodu, więc cała siła idzie z mięśni nóg. Jesli teraz masz kłopoty z jazdą pod górkę z powodów zdrowotnych z nogą, to na choperze te kłopoty będą jeszcze większe. Skończy się pewnie zsiadaniem z roweru i pchaniem go pod górkę.
  10. Loctite 243 jest ok, ew Loctite 242. To są kleje średniej wytrzymałości. Do zastosowań rowerowych nadają się też kleje niskiej wytrzymałości np Loctite 221 lub 222. Ew ich zamienniki innych firm, ale tu konkretnych numerów nie podam, ja w zasadzie używam tylko Loctite.
  11. Smar nałożony na gwint spełnia kilka funkcji. Po pierwsze zapobiega zapiekaniu (odcina dostęp powietrza i wilgoci do gwintu). Każdy kto naprawiał stary rower wie co znaczy zapieczony gwint. Poradników typu "jak odkręcic zapieczony suport" jest pełno. Ale jest też inny powód. Nieraz wykręcając nawet nową śrubę, idzie ona jakoś dziwnie "tępo", cały czas trzeba nieźle ciągnąć za klucz. Po wykręceniu gwint śruby wygląda jakoś niespecjalnie: On się zatarł, Nie zerwał, bo zwoje są na swoim miejscu, ale naciski zniszczyły powierzchnie gwintu. Próba dokręcenia zatartego gwintu kluczem dynamometrycznym da taki efekt, że klucz kliknie a połączenie może być kompletnie luźne. Smar zapobiega temu zmniejszając tarcie między zwojami przy wkręcaniu. Szczególnie śruby nierdzewne wkręcane w nierdzewny materiał są podatne na zatarcie (ale to raczej przy dużych gwintach, tak od M24 w górę). Trzeci powód stosowania smarowideł to zmniejszenie siły tarcia. Przy wkręcaniu powierchnie trą o siebie. Czyli część naszej siły idzie na pokonanie tych sił a tylko reszta na odpowiednie naprężenie śruby (czyli to co potrzebujemy i co jest powodem, że w ogóle tę śrubę wkręcamy). Wkręcając zardzewiałą śrubęw palcach czuć jaki stawia opór. Kręcąc kluczem dynamometrycznym przykładamy konkretny moment. Ale jaka część tego momentu idzie na pokonanie sił tarcia a jaka na napięcie śruby? Tu trochę o tym jest napisane: https://www.engineeringtoolbox.com/torque-lubrication-effects-d_1693.html Zastosowanie smaru grafitowego zmniejsza wymagany moment kręcenia w stosunku do suchego połączenia o połowę! A oprócz stopnia zskorodowania powierzchni wpływ na moment ma też rodzaj wykończenia powierzchni zwoju czyli cynkowanie, kadmowanie, gwint walcowany (typowy, tani) czy toczony itd. No i rodzaj materiału, jak producent daje śrubę klasy 12.9 zamiast 4.6 to robi to zapewne nie bez powodu i chciałby aby tę śrubę dociągnąć mocniej. Czyli, żeby okreslic optymalny moment dokręcania musimy znać średnicę sruby, skok gwintu, wytrzymałość śruby, rodzaj wykończenia powierchni, rodzaj smarowania itd. To cała wiedza, ale jak pislem wyżej tak bawić się trzeba jak montujemy prom kosmiczny. Przy rowerze typu Ukraina wystarczy, że posmarujemy lekko gwint i dociągniemy momentem podanym w ogólnie dostępnych tabelach. Ten rower chyba nigdy nie widział klucza dynamometrycznego, prędzej "ruski klucz" (młotek i przecinak) To jest symbol oliwiarki, ogólnie stosowany jako miejsce nanoszenia oleju. Tak nawiasem mówiąc, to kleje do gwintów też sa zwykle na bazie lekkich olejów (np. Loctite), więc w chwili dokręcania pracują jak olej, dopiero potem zamieniają się w klej. Czyli z punktu widzenia klucza dynamometrycznego nie ma różnicy, czy stosujemy lekki olej czy Loctite. Nie jestem ekspertem od ram weglowych, ale w tych które widziałem nie wkręcało się śruby w gwint nacięty w laminacie, tylko w ramę była wklejona metalowa gwintowana wkładka (insert) i w nią wkręcało się śrubę. Czyli mamy kontakt metal-metal i to możemy lekko posmarować a nie włókno weglowe/żywica-metal. Mówie oczywiście o połaczenia gwintowanych a nie sztycy sidła czy kierownicy na styku z mostkiem.
  12. Ten obrazek pokazuje Ci chyba, że gwint śruby przed dokręceniem kluczem dynamometrycznym należy posmarować olejem. Nawalenie smaru nie jest zalecane (zmienia to trochę wymagany moment dokręcania). Ale bez przesady, rower to nie prom kosmiczny ani szwajcarski zegarek. Byleby na sucho śrub nie wkręcać.
  13. Dlaczego twierdzisz, ze to Romet a nie szwajcarski ARDEL? Nie słyszałem, żeby do Rometów pakowano pelny osprzet Shimano, w Specjalach napęd był Campy (jak starczyło dewiz, bo jak nie to Głowno, Favorit czy ЖВ). Romety mialy inne mufy: Wg mnie to Szwajcar podobny do tego: https://www.ricardo.ch/de/a/rennvelo-ardel-zuerich-swiss-made-rennrad-1093102440/
  14. Sorry za off-topa o oponach, ale króciutkie sprostowanie: Lepkość jest cechą płynów (i niektórych ciał stałych np. plasteliny). Guma jest ciałem sprężystym. Po ustaniu siły odkształcającej wraca do pierwotnego kształtu. Więc nie wiem, jak tu uwzględniać lepkość. Ależ ta fizyka to wyjaśnia (w pewnym uproszczeniu, analiza trakcji samochodu to już poziom politechniki). Na oponę działa siła nacisku wynikająca z ciężaru auta i w zakręcie od docisku siły odśrodkowej. Pod wpływem tej siły guma (bieżnik) odkształca się. Jeśli zastosujemy twardą mieszankę aby nie dopuścić do zbyt mocnego odkształcenia to możemy zrobić węższą oponę. Jeśli chcemy dać bardziej miękką mieszankę (lepszy współczynnik tarcia) to odkształcenia bieżnika będą duże. A guma przy ściskaniu i rozciąganiu rozgrzewa się. Wzrost temperatury może zniszczyć gumę. Więc stosuje się szersze opony, co daje rozłożenie siły na większej powierzchni i mniejsze odkształcenia = mniejszy wzrost temperatury. A miękka guma daje lepszy współczynnik tarcia=lepsze hamowanie. Ale kosztem trwałości. Zwykłe opony z twardej gumy (często oznaczane jako Eko) dają mniejsze zużycie paliwa i potrafią wytrzymać nawet do 80 tys. km. Ale w zakręty lepiej na nich za szybko nie wchodzić. Opony szerokie ”high performance” z miękkiej gumy kleją się do asfaltu, ale rzadko wytrzymują więcej niż 40 tyś. km. Czyli mechanizm taki sam jak klockach do v-brak’ów..
  15. Na logice to ja się specjalnie nie znam, ale prawa fizyki mówia, że siła hamowania nie zależy od powierzchni styku, a jedynie od siły nacisku i współczynnika tarcia. Czyli na siłę hamowania może mieć wpływ rodzaj gumy (jak wyżej pisał @bogus92) ale nie szerokości klocka .Szerokość klocki wpływa na rozłozenie siły nacisku na większą powierzchnię (mniejsze naciski jednostkowe) czyli może dawać wolniejsze ścieranie klocka i obręczy. Piszę "może", bo to scieranie zależy też m.in. od twardości gumy. Miękki, wąski klocek (o dużym współczynniku tarcia) bedzie znikał w oczach. Szerszy z tej samej gumy wytrzyma pewnie tyle, wąski z twardszej gumy ale będzie mial lepszą siłę hamowania. Dlatego siła hamowania klocka nie wynika z jego szerokości, ale szerszy klocek może mieć lepszą siłę hamowania bo bedzie miał lepszy współczynnik tarcia a zwiekszona szerokość wynika z konieczności zapewnienia akceptowalnej trwalosci.
  16. Olej o niskiej lepkości. W Polsce zwykle znany pod nazwami oliwka do maszyn, olej do maszyn do szycia, olej do zamków, olej wazelinowy itp. Wszelkie Brunoxy, CX czy WD 40 też pewnie pod to podchodzą (pomijając fakt, ze zawierają też trochę rozpuszczalnika)
  17. Zwykłym smarem (może być też preparat typu never-size). Chodzi tylko o zabezpieczenie powierzchni przed ew. wilgocią. Facet w warsztacie używa smarowideł firmy Juice Lubes więc pewnie nałożył takie smarowidło z pomarańczowego słoiczka:
  18. Jeśli podczas mycia karcherem uda ci się wcisnąc wodę do łożysk, to zaglądając cyt. "raz na jakiś czas" zobaczysz zamiast smaru emulsję a na łożyskach wżery lub rudą. I wtedy, to już pozamiatane, łożyska do wymiany. Jeśli masz łożyska maszynowe typu Z lub ZZ ale słabo uszczelnione, to nic nie zobaczysz, do czasu aż ci się łożysko rozleci. No chyba, że wydłubiesz te uszczelnienia z łożyska (ryzykując ich uszkodzenie i utratę szczelności). To ja już wolę poświęcić kilka chwil na mniej agresywane mycie.
  19. Prądnica o większej mocy nie "zamęczy" lampki. Podawana moc prądnicy to moc maksymalna jaka może ona dostarczyć przez dłuższy czas. Jak podłaczysz słabszy odbiornik, to prądnica dostarczy tyle mocy ile potrzebuje odbiornik. Przez analogię, jak masz w samochodzie silnik 200 KM, to nie znaczy że musisz cały czas jechać z pełną mocą. Możesz spokojnie się toczyć wykorzystując ułamek tej mocy. Żeby sprawdzić, czy prądnica 1,5W obsłuży lampkę 2 diodową musisz znać moc lub prąd pobierany przez lampkę. Bez tego to wróżenie z fusów. Za mała prądnica będzie się grzała a lampka będzie świeciła ciemniej niż powinna (albo będzie np. mrugać). Lampka ma kilka trybów, w tych mało prądożernych może działać dobrze z prądnicą 1,5W, a na pelnej mocy już np. nie.
  20. Te 15 km to w jedną stronę czy "tam i z powrotem" ? Jeśli w obie strony i raczej po płaskim (i asfalcie) , to raczej bym proponował kupno zwykłego roweru. Przy obecnych zimach kupno kolcowanych opon to raczej nie jest konieczność.
  21. Ja bym wcale nie wyciągał. Tylko, wbił głębiej, żeby nowa sztyca dała się włożyć. Jeśli ten ułamany kawałek nie jest luźny, nie telepie się, to niech sobie siedzi jako "wzmocnienie" ramy.
  22. Typowe pękanie w strafie wpływu ciepła cyt. wiki "Strefa wpływu ciepła – obszar wokół spoiny w spawanych materiałach metalowych, jak i termoplastach. Struktura mikroskopowa i właściwości tej strefy są inne niż materiałów łączonych i spoiny. ". Aby uniknąc pekania trzeba przeprowadzic obróbkę cieplną w kontrolowanych warunkach (nie na zasadzie, ze nagrzejemy palnikiem i będzie git). Żeby prawidlowo pospawać trzeba by było najpierw wyszlifować (usunąć) stary spaw i strefę pęknięcia. Ale wtedy nie ustawimy prawidlowo szczeliny do spawania bo wyszlifowaliśmy dużo materiału.A ramy nagiąć się nie da. Chyba że, wytniemy wszystkie spawy w ramie i na nowo poustawiamy rurki. Jak spawacz po prostu naleje nowego spawu w miejscu pękniecia zostawiając stary spaw, to pękanie jest prawie gwarantowane.
  23. Nakrętki od wentyli to może być niezły kierunek. Nie mierzyłem, ale wentyl samochodowy ma chyba średnicę zewnętrzną ok 8mm. Ten "dzinks" na ramie po przekątnej też powinien mieć coś koło tego: Czyl nakrętke powinno się ładnie dopasować (tylko wymyślić sposob mocowania, choćby na termoklej) A wtedy wybór mamy ogromny np:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...