Skocz do zawartości

[Sztyca opuszczana] Jaki skok sztycy do roweru XC?


Sarmata

Rekomendowane odpowiedzi

Mam pytanie o Wasze doświadczenie związane ze wielkością skoku sztycy do roweru XC. Czy 80 mm będzie wystarczające do roweru HT używanego do wyścigów MTB? Wyścigi w Wielkopolsce  czyli bez wielkich gór ale z dużą zmiennością terenu, często ze stromymi krótkimi zjazdami . Mój wzrost to 179 cm. Spotykam się z opiniami że im więcej skoku tym lepiej ale też z takimi że za duży skok może być w warunkach wyścigowych niewygodny.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na wyścigi w Wielkopolsce wypożyczyłbym od kogoś  znajomego do testów  i zbadał koncepcję myk myka w  ogóle…   Może być tak że kilka wyjazdów z Myk mykiem w Sudety tak poprawi technikę i samopoczucie na zjazdach,  że w lidze płaskiej   nie będzie potrzeby go stosować o zgrozo.

bo generalnie myk myk dobra rzecz, ale na początku nogi nie ogarniają i trzeba je nauczyć braku siodła i płynnej amortyzacji w pozycji narciarskiej.  Skok myk myka trzeba też dobrać do wzrostu i ramy…

Edytowane przez itr
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem, że opuścić sztycę tylko częściowo. W warunkach wyścigowych na zmęczeniu chyba może to być utrudnione ale jest to metoda.

3 minuty temu, itr napisał:

Na wyścigi w Wielkopolsce wypożyczyłbym do testów  i zbadał koncepcję myk myka w  ogóle…   Może być tak że kilka wyjazdów z Myk mykiem w Sudety tak poprawi technikę i samopoczucie na zjazdach,  że w lidze płaskiej   nie będzie potrzeby go stosować o zgrozo.

bo generalnie myk myk dobra rzec, ale na początku nogi nie ogarniają i trzeba je nauczyć braku siodła i płynnej amortyzacji w pozycji narciarskiej.  Skok myk myka trzeba też dobrać do wzrostu i ramy…

Wzrost jak pisałem 179 mm  a rama L więc powinien wejść prawie każdy myk-myk. Mam trochę doświadczenia ze zjeżdżaniem z opuszczoną sztycą np. z Czarnej Góry Milky wayem i pamiętam, ze po opuszczeniu o jakies 10 cm było o wiele bardziej wygodniej i pewniej. Z kolei na wyścigach czy nawet treningach w Wielkopolsce zdążają się dziurawe zjazdy gdzie po wysunięciu tyłka za siodełko dostaje się boleśnie w krocze albo czasami jest problem z powrotem na siodełko bo spodenki nawet lycrowe się haczą. Z  tą miałem pomysł z tymi 80 mm, taki złoty środek, bo to też w miarę lekka opcja.  

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gdy się ścigałem  często nie było czasu na zabawę blokadą amora  nawet…  ale na np Maratonie w Karpaczu czy w Krynicy myk myk był  brakującym elementem….  Jego znaczenie rośnie w HT z pozycją mocno pochyloną. Wtedy da się zjechać tam gdzie trzeba było sprowadzać. 

 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

44 minuty temu, RabbitHood napisał:

Podobnie jak kolega nie znam się i nie ścigam się - ale przede wszystkim stawiałbym na wagę. A pewnie jak by mi zależało na wynikach to i na sztywnej sztycy bym pozostał.

Różnica w wadze między lekkim myk-mykiem a wylajtowaną sztycą karbonową to jakieś 300 gr. z drugiej strony, na zjazdach z tego co wiem to się zyskuje się na czasie z myk-kiem. Do tego zyskuje się na bezpieczeństwie, zmniejsza się ryzyko gleb ... sytuacja nie jest zatem taka jednoznaczna

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

55 minut temu, itr napisał:

Gdy się ścigałem  często nie było czasu na zabawę blokadą amora  nawet…  ale na np Maratonie w Karpaczu czy w Krynicy myk myk był  brakującym elementem….  Jego znaczenie rośnie w HT z pozycją mocno pochyloną. Wtedy da się zjechać tam gdzie trzeba było sprowadzać. 

 

Czyli rozumiem, że jak w HT pozycja nisko nad ramą  z opuszczoną sztycą to da się zjechać trudne ścianki?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie znam się na wyścigach ale strata na wadze nie jest duża, a wygoda i bezpieczeństwo znacznie większe. To praktycznie nie ma wad. Ja bym myk-myka nawet do gravela z chęcią zamontował. A skok im większy tym lepszy, tym bardziej że nie jesteś znowu taki mały. 

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie rozumiem problemu “za duży skok” inaczej niż jako “nie wejdzie” albo “ za ciężki”. Pupą można wcisnąć mniej niż do końca (i czasem to pomaga) a jak się wciśnie całkiem to jest super. Miałem 15cm, mam 20cm. Jednak ważne jest, by przy wypuszczonej sztycy jednocześnie dół się mieścił w ramie a siodło nie było za wysoko. Jednak z domowych doświadczeń wiem, że 12cm już jest ok. i bardzo pomaga. Sam możesz eksperymentować opuszczając siodełko o X cm i sprawdzając jaki masz zakres ruchu na rowerze. 

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W swoim Peak'u TA (Ska) mam myk-myka 125mm. To w zupełności wystarcza z zapasem (172cm). Łatwiej kijek pocienkować niż go potem pogrubasić - jak sztyca ma za duży skok to zawsze można go zmniejszyć ... w drugą stronę już to nie za bardzo działa. Żeby nie upośledzić działania sztycy (ścisk) warto mocować ją zaciskiem na 2 śruby - znacznie mniejsza siła jest potrzebna do zablokowania jej.

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

W dniu 3.10.2023 o 14:05, Sarmata napisał:

Wzrost jak pisałem 179 mm  a rama L więc powinien wejść prawie każdy myk-myk.

Absolutnie nie...

W dniu 3.10.2023 o 19:04, Wojcio napisał:

Jednak ważne jest, by przy wypuszczonej sztycy jednocześnie dół się mieścił w ramie a siodło nie było za wysoko.

Właśnie. Im rama ma większy slopping tym większy skok sztycy Ci wejdzie, teoretycznie.

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ja przy 189cm mam 18cm, zona przy 170 15cm. 
Ale na poczatek to musisz zmierzyc rame. Jak gleboko wejdzie tam insert, zeby nie bylo za wysoko w dolnym polozeniu.
Dodatkowo mozna ugrac kilka mm w zaleznosci od marki. Jak drop ma 15cm, to insert bedzie mial od 9 do 10cm wiecej.

W dniu 3.10.2023 o 13:47, Sarmata napisał:

Spotykam się z opiniami że im więcej skoku tym lepiej ale też z takimi że za duży skok może być w warunkach wyścigowych niewygodny.

Tez sie nie znam,  wiec tez sie wypowiem. :P Sztyca nie dziala talko w dwoch stanach dol/gora. Za pomoca czesci ciala ponizej plecow, mozesz ja ustawic na dowolnej wysokosci. :D

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Co to w ogóle za dylemat, ładujesz tyle ile się da. 80mm to jakiś śmieszny żart. 

Jazda na prawie prostych nogach lub z dupą za siodełkiem jak to widzę u krosiarzy na lokalnych trasach to jest śmiech, niejednokrotnie widziałem walkę z rowerem (a w zasadzie siodełkiem) i jajami. A wystarczy mieć 150-170mm niżej i swobodę ruchu która pozwoli na opanowanie techniki jazdy a nie walki z rowerem. 

  • +1 pomógł 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, JWO napisał:

Ja przy 189cm mam 18cm, zona przy 170 15cm. 
Ale na poczatek to musisz zmierzyc rame. Jak gleboko wejdzie tam insert, zeby nie bylo za wysoko w dolnym polozeniu.
Dodatkowo mozna ugrac kilka mm w zaleznosci od marki. Jak drop ma 15cm, to insert bedzie mial od 9 do 10cm wiecej.

Tez sie nie znam,  wiec tez sie wypowiem. :P Sztyca nie dziala talko w dwoch stanach dol/gora. Za pomoca czesci ciala ponizej plecow, mozesz ja ustawic na dowolnej wysokosci. :D

Dziękuję za wskazówki. Jak pomierzyłem to wyszło mi 15 cm dropu powinno spokojnie wejść. 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...