Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano
17 godzin temu, marvelo napisał:

Poproszę o te wykresiki. 

I tak byś g z tego wiedział tak samo jak mędrkujesz w temacie kół do enduro, hamulców choć masz linkowe i tak dalej i tak dalej. Wpięty też nie jesteś z tego co kojarzę. Użytkujesz zabytki co samo w sobie złe nie jest bo sam tak mam ale przynajmniej znam miejsce w szeregu. Zachowujesz się jak lekko podrasowany turysta, który idąc w Tatry bo ma uprząż na łańcuchy dyskutuje z napotkanym taternikiem co się obok wspina albo jeszcze lepiej kimś typu Bielecki. Ten ostatni też ma swoje grono "doradców" co byli najwyżej na Turbaczu🤣

  • Haha 2
Napisano
W dniu 29.04.2026 o 11:55, uzurpator napisał:

@cervandes Ograniczeniem watów w ćwiczeniach aerobowych jest zawsze wydolność płucno-naczyniowa. Nawet z samych czwórek możesz wykrzesać grube kilowaty przez kilka sekund. I Twój układ przywspółczulny to 'wie' i zarządza tak, aby wykorzystać dostępne zasoby z ich przeznaczeniem.

To myślenie na zasadzie "pedałowania na okrągło" to trochę jakby założyć, że szybciej się pojedzie jeżeli dołożymy pedały dla rąk.

Bez przesady, nie mamy nieograniczonej siły w nogach.
Prosty test. Wrzuć najszybsze przełożenie, zobacz na jakie pochylenie możesz wjechać lub jak szybko się rozpędzasz tylko cisnąc, a jak dokładając ciągniecie.
Można też na siłowni. Jeżeli wyciskasz powiedzmy 100kg, to 200kg raczej nie dasz rady i żadnych ekstra watów tutaj nie wykrzesasz.

Te grube kilowaty to też przesada, przeważnie podają 1-2kW. Dla rekordu w podnoszeniu ciężarów wychodzi około 2,5kW (orientacyjnie, trzeba by wiedzieć dokładniej na jaką wysokość się podnosi w każdym etapie, przyjąłem 1m).

Ograniczenia są dwa:
- maksymalna siła danej grupy mięśni
- maksymalna moc ciągła (czyli układ krążeniowo oddechowy)

Są momenty kiedy brakuje siły i wtedy ciągniecie pomaga, są momenty gdzie brakuje mocy i tam ciągniecie niewiele pomoże.

Napisano

I turnes out that from the research we have done, that pedal stroke technique is generally not a good predictor of performance (4:32 - 4:40).

 

Napisano

Czy się do góry ciągnie czy nie, uważam że jedynym słusznym wyborem do uprawiania sportu na rowerze Szosowym, Gravelu czy MTB XC są pedały wpinane. Dają poczucie bezpieczeństwa związanego z pozycją stóp na pedałach, a w efekcie pewnie ma to wpływ na przekazywaną moc.

Czy ciągnięcie coś daje? Nie wiem czy podczas ciągłej jazdy to coś zmienia, natomiast w sytuacjach gdy trzeba wygenerować dużo mocy chociażby przy stromym podjeździe MTB, na pewno to pomaga.

  • +1 pomógł 2
Napisano
W dniu 30.04.2026 o 10:47, Tyfon79 napisał:

I tak byś g z tego wiedział tak samo jak mędrkujesz w temacie kół do enduro, hamulców choć masz linkowe i tak dalej i tak dalej.

Wciąż czekam na te wykresy i mam nadzieję, że koledzy z forum (np. bardzo chętny do pomocy i życzliwy Ty albo sam Pecio) mi je objaśnią.

Ja znajduję głównie takie:

Correct pedalling technique | CycleFit

Favero Blog | Data Measured by the Assioma Power Pedals 

 

Napisano

Zrozum. Noga z tyłu wg tego wykresu odejmuje nam moc systemową, tłumi to co pakuje w korbę druga noga, atakująca. Choćbyś nie wygenerował ową tylną nogą ani jednego wata a jedynie zmusił ją do swobodnego powrotu - to i tak masz uzysk. A co do wykresu - ja go nie zrobię, ale nie zmienia to faktu, że pałując czuję, że noga, but, blok ciągnie korbę. Nie określę tej mocy, bo nie mam pomiaru, ale bez wątpienia tylna noga mój zestaw wspomaga.

  • +1 pomógł 2
Napisano (edytowane)
W dniu 30.04.2026 o 15:13, zekker napisał:

Prosty test. Wrzuć najszybsze przełożenie, zobacz na jakie pochylenie możesz wjechać lub jak szybko się rozpędzasz tylko cisnąc, a jak dokładając ciągniecie.

Tu masz zdanie praktyka torowego, gdzie start na ostrym kole i twardym przełożeniu wymaga generowania naprawdę dużej siły:

 

Tu film z pomiarem mocy:

  

Edytowane przez marvelo
Napisano

Pull over the  hammer ... to jest to zjawisko z którego korzystamy, i tak to semantyka... Przypadkowo pan torowiec mimo wszystko wpięty  w kliki  ... Nikt mi nie kazał kręcić na okrągło,  ale pulowerując dehamera wyrywam nogę na przepchnięciach, samo się zrobiło tak z moimi amatorskimi nogami, jeśli mam  tylko wyrobiony blok, albo 56 kę,  i tak wciskam pedały do dołu od dziecka, od  Romet Pinio.... Nie miałem bloków tylko gumowe pedały.

Co ma do rzeczy to, że cała  główna moc jest z deptania ,  czy ktoś z nas temu zaprzecza? Wpięcie  buta po prostu  pomaga ogarnąć się nogom czy na torze czy  cięższym terenie, jeździsz na ostrym kole w ogóle? Zrobiłeś np setkę na ostrym w peletoniku z normalnymi rowerami?   Ile można trolować ten temat,  przez You Tuby zawsze przewijają się evergriny i inne odgrzewane kotlety, ale Marvelo zejdź już  z ludzi z kręceniem nie na okrągło bo ile można 😞 jak długo już mącisz wodę? rok dwa?  Nie wiem , widzisz  na forum  kogoś kto narzuca nam wszystkim trenować pełen obrót z ciągnięciem, czy sam się lubujesz się  w spieraniu i linkowaniu prawdy objawionej? 

Napisano (edytowane)

Ja po prostu, w przeciwieństwie do Ciebie i wielu tu obecnych, lubuję się w poszukiwaniu prawdy. Dochodzenie do prawdy to nie jest łatwy proces. Wymaga roztrząsania, zadawania pytań, poddawania w wątpliwość, dzielenia włosa na czworo. Często wymaga też narażania się na szyderstwo. Mnie bardziej interesuje analiza niż synteza. Pytasz ile można? Tak można bez końca, bo dla kogoś szukającego prawdy żaden temat nigdy nie jest wyczerpany. Po to są fora dyskusyjne, żeby dyskutować i roztrząsać. Nawet w nieskończoność. 

Don't Pull Up on Your Bicycle Pedals - Coach Tip Tuesday | Full Circle Endurance

Edytowane przez marvelo
Napisano (edytowane)
6 godzin temu, marvelo napisał:

Dochodzenie do prawdy to nie jest łatwy proces.

W obecnych czasach, gdzie wszystko jest na wyciągnięcie ręki , a technika poszła do przodu to jest łatwy proces :) 

Są warsztaty,wyjazdy grupowe gdzie ludzi uczy się wręcz jeździć na rowerze z tymi wykresikami włącznie.

Są miejsca gdzie można sobie pożyczyć stosowne rowery i samemu dojść do wielu rzeczy przy zastosowaniu używanych technik, zamiast rzeźbić przez x lat pisząc bardziej doświadczonym, którzy niejednokrotnie zjedli zęby na tym, że to są bzdury :D

To są jakieś jaja :D 

 

Rusz się z piwnicy, wyklikaj stosowne skoro biegły w jutuby, pomacaj doświadcz temat ad hoc :)

3 godziny temu, przecietny.kolarz napisał:

@marvelo a Ty jeździsz w pedałach wpinanych? Jakie są Twoje odczucia?

A gdzie. Depcze adidasy.

Edytowane przez kaido2
  • +1 pomógł 1
Napisano
W dniu 30.04.2026 o 15:13, zekker napisał:

Ograniczenia są dwa:
- maksymalna siła danej grupy mięśni
- maksymalna moc ciągła (czyli układ krążeniowo oddechowy)

Po pierwsze, maksymalną siłą, którą można wcisnąć w pedały, jest waga* rowerzysty. Ale poza tym to, jak rzekę dość często - zależność bez magnitudy to propaganda. Limit, nawet teoretyczny, na jakimś rowerze poziomym, gdzie można się zaprzeć o fotelik, jest o rząd wielkości większy od limitu związanego z ograniczeniem oddechowo-naczyniowym. Więc nawet, formalnie mając rację, w praktyce zawsze limitem będzie ten drugi.

*czyli masa * g, więc w niutonach.

  • +1 pomógł 1
Napisano (edytowane)

W zasadzie ten wpis @marvelo brzmi jakby poszukiwał prawdy czy piramidy zbudowali kosmici, czy może jednak ludzie.

No i fajnie, ostatni artykuł mówi że jednak to nie pomaga. No a jednak robiąc trudny podjazd na MTB, znacznie łatwiej jest te kilkanaście sekund "pociągnąć". Wiem, bo próbowałem i zachęcam żeby spróbować także samemu.

Tylko tak ogólnie to... o co tutaj chodzi? Autor sam rozpoczął temat i trochę jakby sam ze sobą toczy bitwę. 

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano (edytowane)
23 godziny temu, cervandes napisał:

Noga z tyłu wg tego wykresu odejmuje nam moc systemową, tłumi to co pakuje w korbę druga noga, atakująca.

Siły zrównoważone nie wykonują pracy. To raz. Wykres pokazany przez @marvelo pokazuje siły, nie ich źródła. Jeżeli noga w cyklu odpoczynku jest oparta na pedaly, to sama jej waga wywiera jakąś siłę na pedał. To dwa. Poza tym uciekasz w retorykę zamiast dyskutować z bogatym materiałem który kolega marvelo podaje. To trzy.

Jak to szło - nie przekonasz kogoś faktami przeciwko czemuś, w co ten przesądem uwierzył?

W dniu 1.05.2026 o 09:33, przecietny.kolarz napisał:

Czy się do góry ciągnie czy nie, uważam że jedynym słusznym wyborem do uprawiania sportu na rowerze Szosowym, Gravelu czy MTB XC są pedały wpinane. Dają poczucie bezpieczeństwa związanego z pozycją stóp na pedałach, a w efekcie pewnie ma to wpływ na przekazywaną moc.

Tak. Mają wpływ na trzymanie stopy i stabilizację tejże. Przy wysiłkach submaksymalnych jest to jedna z rzeczy, o które można się wtedy nie martwić, zamiast tego po prostu dawać z siebie wszystko. Zawsze to jakiś benefit. Ale na moc przekazywaną nie mają mierzalnego wpływu. EDIT: np w jeżdżonym na sportowo ostrym kole, lub na rowerze poziomym bałbym się bez wpięcia jeździć.

9 godzin temu, itr napisał:

Co ma do rzeczy to, że cała  główna moc jest z deptania ,  czy ktoś z nas temu zaprzecza?

Co najmniej trzy osoby w tym wątku bronią tej tezy niczym Najświętszej Panienki.

18 minut temu, przecietny.kolarz napisał:

No a jednak robiąc trudny podjazd na MTB, znacznie łatwiej jest te kilkanaście sekund "pociągnąć". Wiem, bo próbowałem i zachęcam żeby spróbować także samemu.

Anegdotki i bajania. Jeździłem ęduro, takie na sportowo, przez dekadę. Na SPD i platformach. Odpadłem od wielu ścianek i na tyleż samo się wspiąłem i w żadnym przypadku cokolwiek związanego z pedałami nie wpłynęło na to, czy ostatecznie dotarłem na szczyt w siodle.

EDIT: Oczywiście, skoro moja anegdotka anuluje Twoją anegdotkę, czekam na następną.

Edytowane przez uzurpator
  • +1 pomógł 1
Napisano
18 minut temu, uzurpator napisał:

Po pierwsze, maksymalną siłą, którą można wcisnąć w pedały, jest waga* rowerzysty.

Nie, da się więcej. Można się zaprzeć o kierownicę, czy będąc wpiętym ciągnąć drugą nogą.

21 minut temu, uzurpator napisał:

Limit, nawet teoretyczny, na jakimś rowerze poziomym, gdzie można się zaprzeć o fotelik, jest o rząd wielkości większy od limitu związanego z ograniczeniem oddechowo-naczyniowym.

No to pytam drugi raz, jeżeli wyciskasz na nogi 100kg, to bez problemu wyciskasz 200kg?

Przy np. wolnym, twardym starcie limitem nie jest moc, tylko siła. Jeżeli jedna noga ma siłę X, to dokładając ciągnięcie drugą masz przynajmniej 1,2*X.
Prosty przykład, łatwiej jest nosić 20kg ciężar w jednej ręce, czy obu? Jeżeli obiema, to dlaczego w przypadku pedałowania miałoby być inaczej?

Nie, na pewno nie o rząd wielkości.
Jeżeli sportowcy osiągają FTP rzędu 500W, to na pewno nie osiągają 5kW nawet chwilowo.

Podaj jakieś źródła, które by poparły takie możliwości człowieka. Ja znajduję z limitem 2-2,5kW.

10 godzin temu, itr napisał:

Przypadkowo pan torowiec mimo wszystko wpięty  w kliki

Nieprzypadkowo są wpięci i dodatkowo przywiązani paskami ;) 
Nie mogę znaleźć odpowiednich filmików ale kojarzę z relacji wyścigów torowych, że zdarzały się przypadki wyrywania nóg z pedałów (pewnie źle zapięte lub jakieś awarie).

Napisano (edytowane)

Miałem odpisać ale w sumie po co... Wszedłem z ciekawości, zobaczyć o co cała bitwa.

Niemniej jeżeli @marvelo nie jeździ w pedałach wpinanych, to może najpierw trzeba by było spróbować żeby chociaż zobaczyć jak to jest?

 

46 minut temu, uzurpator napisał:

Tak. Mają wpływ na trzymanie stopy i stabilizację tejże. Przy wysiłkach submaksymalnych jest to jedna z rzeczy, o które można się wtedy nie martwić, zamiast tego po prostu dawać z siebie wszystko. Zawsze to jakiś benefit. Ale na moc przekazywaną nie mają mierzalnego wpływu. EDIT: np w jeżdżonym na sportowo ostrym kole, lub na rowerze poziomym bałbym się bez wpięcia jeździć.

Mało kiedy jeżdżę w okolicach maksymalnej mocy, a pedały wpinane to najlepsze co można kupić do jakiejkolwiek innej jazdy niż 5km/h w niedziele na piknik.

Edytowane przez przecietny.kolarz
Napisano (edytowane)
7 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

@marvelo a Ty jeździsz w pedałach wpinanych? Jakie są Twoje odczucia?

Przez jakieś dwadzieścia lat jeździłem z nogami przymocowanymi do pedałów. Najpierw przy pomocy samodzielnie wykonanych pasków (jeszcze w Romecie Pasacie), potem w noskach. Miałem też krótką przygodę na szosie z pedałami spd (jednostronne szosowe Shimano, a blokiem mtb). Obecnie w żadnym rowerze nie mam nawet nosków. Nogi z pedałów mi nie spadają, potrafię kręcić płynnie, jeżdżę znacznie szybciej niż 5 km/h. W żadnym razie pedały platformowe nie ograniczają możliwości utrzymania wysokiej kadencji i płynnego obrotu tam, gdzie to potrzebne (np. śliski, stromy podjazd). Nie ograniczają generowania dużych mocy, a brak możliwości ciągnięcia pedału (bo tylną nogę i tak można ciągnąć, by zmniejszyć pracę negatywną) jedynie poprawia efektywność.  

Pokazywałem już kiedyś ten film, ale przypomnę, bo sporo tu widać. Sam nie kręcę takich filmów, to dzięki uprzejmości mojego kolegi, który stał na trasie. Możecie sobie policzyć kadencję podczas ataku na podjazd "na obrocie" (jak by to określił kaido2), zobaczyć ułożenie stopy na pedale itp. Widać mnie od 7:00 do 7:40. 

 

Edytowane przez marvelo
Napisano
46 minut temu, marvelo napisał:

Przez jakieś dwadzieścia lat jeździłem z nogami przymocowanymi do pedałów. Najpierw przy pomocy samodzielnie wykonanych pasków (jeszcze w Romecie Pasacie), potem w noskach. Miałem też krótką przygodę na szosie z pedałami spd (jednostronne szosowe Shimano, a blokiem mtb). Obecnie w żadnym rowerze nie mam nawet nosków. Nogi z pedałów mi nie spadają, potrafię kręcić płynnie, jeżdżę znacznie szybciej niż 5 km/h. W żadnym razie pedały platformowe nie ograniczają możliwości utrzymania wysokiej kadencji i płynnego obrotu tam, gdzie to potrzebne (np. śliski, stromy podjazd). Nie ograniczają generowania dużych mocy, a brak możliwości ciągnięcia pedału (bo tylną nogę i tak można ciągnąć, by zmniejszyć pracę negatywną) jedynie poprawia efektywność.  

Pokazywałem już kiedyś ten film, ale przypomnę, bo sporo tu widać. Sam nie kręcę takich filmów, to dzięki uprzejmości mojego kolegi, który stał na trasie. Możecie sobie policzyć kadencję podczas ataku na podjazd "na obrocie" (jak by to określił kaido2), zobaczyć ułożenie stopy na pedale itp. Widać mnie od 7:00 do 7:40. 

 

W takich momentach zawsze mi się przypomina, że za każdym loginem siedzi jakiś człowiek. Mimo kontrowersyjnych wypowiedzi, w zasadzie wyglądasz na sympatycznego chłopa :D

  • +1 pomógł 1
Napisano
10 godzin temu, przecietny.kolarz napisał:

a pedały wpinane to najlepsze co można kupić do jakiejkolwiek innej jazdy niż 5km/h w niedziele na piknik.

jedź na dh/enduro w spd może być w niedzielę po pikniku.

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Unfortunately, your content contains terms that we do not allow. Please edit your content to remove the highlighted words below.
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...