Skocz do zawartości

[2022] Rondo Ratt


seawolf688

Rekomendowane odpowiedzi

Nie, po prostu jestem człowiekiem myślącym. Jeżeli idę po dowolny produkt, chociażby patelnię, to naprawdę wolę żeby reklamowała ją Gessler, Basiura czy inny Moran. Wtedy istnieje chociaż cień szansy, że ten produkt jest cokolwiek warty, bo nie zaryzykują utraty dobrego wizerunku. No ale jak idę po patelnię, a na reklamie będzie Gustlik z Czterech Pancernych, to sobie zadam proste pytanie: Co on ma wspólnego z gotowaniem i jak jest w stanie poręczyć swoim wizerunkiem za jakość?

Jak zatem Pan Wesołowski, jest mi w stanie zapewnić że rowery marki Kross są dobre?

Widać ja mam inne spojrzenie na świat.

Co do tego, że Włoszczowska Cię nie obchodzi. Trudno, to Twoje zdanie. Czesław Lang jest znany do dzisiaj, a Szurkowski jest określany Legendą. Włoszczowska też wiele zrobiła dla tego sportu, a jeżeli chodzi o kolarstwo górskie, to nie ma i raczej nie będzie w najbliższym czasie drugiej takiej osoby. Także Ciebie może nie obchodzić, nie mój w tym interes ani sprawa, no ale nie jest fair "degradacja" jej dokonań. Piszesz o niej zupełnie tak, jakby wygrała gdzieś tam wyścig o złote kalesony, a robiła z siebie gwiazdę.

Cytat

który nikogo nie obchodzi (nawet i mnie)

Rozumiem że jesteś znaną i cenioną postacią w świecie rowerowym?

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

To jest chyba jedyna zaleta. Rower jest tak charakterystyczny i jest ich tak mało, że może być ciężko go potem sprzedać bez wzbudzania podejrzeń. Wyszukać na portalach też dość łatwo, z tego samego powodu.

No ale nie wiem czy bym się tym kierował przy zakupie :D 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Co do tego, że Włoszczowska Cię nie obchodzi. Trudno, to Twoje zdanie. Czesław Lang jest znany do dzisiaj, a Szurkowski jest określany Legendą. Włoszczowska też wiele zrobiła dla tego sportu, a jeżeli chodzi o kolarstwo górskie, to nie ma i raczej nie będzie w najbliższym czasie drugiej takiej osoby. Także Ciebie może nie obchodzić, nie mój w tym interes ani sprawa, no ale nie jest fair "degradacja" jej dokonań. Piszesz o niej zupełnie tak, jakby wygrała gdzieś tam wyścig o złote kalesony, a robiła z siebie gwiazdę.

Ale ja nie umniejszam jej osiągnięć tylko patrzę realnie jakie mają znaczenie dla przeciętnego klienta na rower krossa czy osoby, dla której 3k na rower to kosmiczna kwota. 

Cytat

Rozumiem że jesteś znaną i cenioną postacią w świecie rowerowym?

Nie zrozumiałeś. Jestem rowerzystą, "kolarzem amatorem", nazwij jak chcesz i nic mnie nie obchodzą, jak zresztą większości moich znajomych, imprezy, na której taka Włoszczowska mogłaby markę promować. Kiedy byłeś ostatnio na jakimś wyścigu, targach itd? 

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No tak, pod tym względem masz rację, przepraszam za złą interpretację.

Chociaż nadal uważam, że lepiej wygląda jeżeli daną markę reklamuje ktoś, kto jest związany z daną dziedziną. Mało co mnie irytuje tak jak to, że wrzucają losową osobę do reklamy. Ostatnio w radiu leci reklama jakiegoś suplementu diety, a reklamuje go jakaś Różczka. Co Ty kobieto masz wspólnego z suplementami i jak jestem w stanie uwierzyć, że jesteś za niego poręczyć? Jako człowiek mający jako takie zdolności myślenia wiem, że wzięli ją tylko ze względu na rozpoznawalne nazwisko.

No ale mniejsza o to, bo robi się temat Włoszczowsko, Gustlikowo Suplementowy. Przepraszam za Offtop.

A wracając do tematu:

Czym ten rower właściwie różni się od Ruut, poza rozmiarem kół? Do Ruut nie wejdą 27.5' z 47c?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Alsew napisał:

Patrząc na odległość tylnej opony 650x47 od podsiodłowki raczej wątpię żeby tam weszło duże koło z oponą 38c a 45c to już na pewno nie wejdzie.

Chyba trochę nie doceniasz tej ramy, 700x38c wejdzie na pewno bo to promień 349mm vs  339mm - 650x47c (no centymetr luzu to tam jest z palcem w... ramie)  700x42c to 353mm też wlezie bo do podsiodłówki jest raczej więcej niż 14mm. (z lekkim zapasem sądząc po zdjęciach) może z 45c przesadziłem bo już by prześwit był iluzoryczny. Ale ja tego roweru nie bronię, zresztą to nie o to chodzi, bo jeżeli brakuje tam miejsca na normalne koło z oponą 42c... to przecież nie moja wina tylko projektanta który rower opisywany jako uniwersalny wpisał w bardzo wąskie widełki użytkowe przez te ograniczenia z kołami a nie musiał.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Można zaprojektować rower gdzie wejdą opony 700x44c i więcej tylko uważam że jest coś za coś.

Szersze opony to rozłazi nam się baza kół, wydłuża się długość tylnego trójkąta ramy, a to cechy niezbyt przyjemne dla roweru z charakterystyką mającą przypominać  rower szosowy. 

Szersza opona, to też wzrost wagi, lekkie koła i zabijamy je wagą opony? Czy 700 z szerokim kapciem jest lepsza od 650? Moim zdaniem nie, fakt może jest większa dostępność opon do tych pierwszych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, skom25 napisał:

Odnośnie opon.

Na zdjęciach są inne niż w specyfikacji. Może i dobrze, bo Maxxis Re-Fuse zajmuje ostatnie, zaszczytne miejsce w rankingu "Bike Rolling Resistance".

I pierwsze albo drugie miejsce w kategorii odporności na przebicia. Coś za coś. 

No niestety tak patrząc na ofertę producentów, to era graveli na 650b nie tyle jeszcze nie nadeszła, co już minęła. Merida też miała kilka modeli Silexa+ na grubej oponie, bez zmian w geometrii, tylko inne koło. Na ten sezon ostał się tylko jeden w edycji "limitowanej". Tak jak @abdesign napisał, na takie rowery jest wąska grupa odbiorców, bo trochę zaczyna być to zaprzeczeniem tej uniwersalności gravela, od której zaczął się cały ten szał. 

Chociaż możliwe, że ten rower to takie "tech demo", które ma pokazać innowacyjność marki i zrobić reklamę w prasie oraz internecie. Nawet na forum dyskusja na dwie strony, jakby był zwykły gravel taki sam jak inne, to mało kto by zajrzał. ;)

 

Edytowane przez some1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, clavdivs napisał:

Szersze opony to rozłazi nam się baza kół, wydłuża się długość tylnego trójkąta ramy, a to cechy niezbyt przyjemne dla roweru z charakterystyką mającą przypominać  rower szosowy. 

No to jeszcze raz - kto jest klientem na ten rower który kosztuje 15tys w tańszej wersji ma koła 27,5 i jest w związku z tym ciężką "niedoszosą" i przy okazji starając się być ową "niedoszosą" staje się słabszym gravelem? Kto to jest ten ktoś... kto będzie na tym jeździł?

Tak na marginesie jak ktoś ma kopyto i skila żeby chcieć w teren rower o "charakterystyce szosowej" to dla niego wymyślili CX'a - dużo lepsza koncepcja pod te hasła marketingowe...

Milion razy lepszym rowerem i na dodatek tańszym rowerem jest Inflite CF SL 7 (i oczywiście wyższe modele) - też można je popsuć wsadzając mikruśne koła.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Klientem pewnie będzie ktoś kto nie ma miejsca na więcej niż 2 rowery, albo wychodzi z założenia że 1 rower to i tak tańsze rozwiązanie niż 2 na ramie karbonowej. 

Na kołach szosowych można użytkować jak szosa, na kołach 27,5 jak gravel. Nie widzę przewagi koła 28 z szerokim kapciem nad kołem 650 w gravelach.

CX wymyślono do wyścigów. 

Nie trudno jest sobie wyobrazić pętle na Mazurach, Podlasiu itp o 120km z czego 2/3 jest po drogach gruntowych. Ile wytrzymasz na tym CX 3-4 godz? Na green velo często spotykałem właśnie rondo. 

Pewnie większość rowerów przełajowych można "skaleczyć" kołami 650, chociaż często taką barierą jest ilość miejsca na oponę w okolicach suportu. Gravele i przełaje od dawna się troszeczkę przenikały między sobą. 

Canyon w wiekszości góruje relacją cena/ jakość, tylko wchodzisz na ich stronę i "dostępnosc wkrótce" 

Z opinią że canyon milion razy lepszy jest zbyt wielkim przejaskrawieniem.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

Na kołach szosowych można użytkować jak szosa, na kołach 27,5 jak gravel.

Opisałeś każdego Gravela. To gdzie ta rewolucja? Poza faktem, że kupując rower z fabrycznymi kołami 27.5', skazujesz się na zakup drugiego kompletu szosowego.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Widelec karbonowy mógłby być. Może nawet kierownica i sztyca. Ledwie kilka pozostałych rurek nie 😉 

Ja to bym się zastanawiał, czy nie dołożyć jeszcze więcej i kupić fulla elektryka. Na szutry, szosę, góry, dziury i co ino tylko w zasięgu wzroku. Bo poza zasięgiem braknie zasięgu 😉 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, spidelli napisał:

A celem jest zakup roweru na karbonie?

Rozumiem jeszcze karbonową szosę ale gravel?

No ale ja nie piszę o sensie, tylko o tym co napisałeś. Jeżeli wyjściowo jest karbon, to zakładałem że piszesz o karbonie. A co do sensowności, to już inna sprawa...

A właściwie to, dlaczego szosa z karbonu tak, a Gravel nie?

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@clavdivs No właśnie i jednym zdaniem o Rondo wszystko pokazałeś sam - Rondo dostaję standardowo na kołach 700x40c (chyba że mam metr w kapeluszu i wybieram rozmiar XS...) a dopiero jak chcę to zakładam mniejsze koła z większym balonem.

Dalej uważam że jak ktoś oczekuje "szosowej charakterystyki" roweru którym będzie jeździł w terenie to tego roweru nie wybierze... Jak ma miejsce to będzie miał szosę i rower na gravelowych/cx'owych gumach, a  jak nie ma miejsca to kupi przyzwoitą cyklokrośkę... czemu? Bo ktoś kto ma potrzebę ostrzejszej szosowej geometrii w terenie... to kiepskim substytutem roweru szosowego na asfalcie się nie zadowoli. A ktoś kto nie daje rady cyklokrośce to nie oczekuje "szosowego zacięcia" w terenie przez wieeeeeele godzin. 

Edytowane przez abdesign
  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

32 minuty temu, skom25 napisał:

A właściwie to, dlaczego szosa z karbonu tak, a Gravel nie

Osobiste preferencje - waga chyba większe znaczenie ma na szosie. Gravel kojarzy mi się z tłuczeniem po dziurach. Gdybym miał te 15 koła podzielić to pewnie 50:50, a jeśli miałby być karbon, to więcej wydałbym na szosę.

Nie sprecyzowalem powyżej - właśnie nie założyłem karbonu i masz rację, że ekwiwalentnie raczej nie dobralbym dwóch rowerów o takich specyfikacjach w tej kwocie. Ja popatrzyłem od strony użytkowej - wolałbym dwa rowery, może gorsze na papierze ale bardziej wyspecjalizowane - np. biorąc za argument to co pisałeś o szerokim widelcu i wąskiej oponie.

  • +1 pomógł 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, skom25 napisał:

czy innym policjantem biegającym za psem.

Nie mów?? Krzysztof Litwin z "Przygody psa Cywila"??? :D;) 

Reklama jest skierowana do odpowiedniego klienta. Popatrzmy na cechy roweru

1. Gravel na kołach, które powoli umierają śmiercią naturalną.
2. Dziwny, w marketingowym języku, nowoczesny kształt ramy i widelca.
3. Osprzęt z średnio-wyższej półki.
4. Cena powyżej 12tys. (ktoś tu chyba pisał, ale nie jestem pewien)

Do kogo pasuje taki rower? Do użytkownika naszego forum? Nie, technika słaba . Do klienta makrocasha? Nie, za drogi. Do zawodowca? Na pewno nie.
Podsumowując: Gravel z dziwną ramą, z osprzętem powyżej średniej, bardzo drogi. Mnie tu pasuje "warszawski hipster" (przepraszam Warszawiaków, czy jak to teraz modne Warszawian). Pieniądze ma. Rower w weekend zabierze na samochód i pojeździ pewnie trochę bardziej wymagane trasy, niż W-wa - Góra Kalwaria (nigdy nie jechałem ;) ). Można powiedzieć bardziej ambitne trasy.. Jak się coś zepsuje to odda do serwisu. A na zdjęciach nikt mu nie podskoczy z takim oryginalnym rowerem. :D.

To kogo mieli wziąć do reklamy? Jakby celem reklamy był, jeżdżący średnio dużo amator po czterdziestce, z prowincjonalnej Polski, toby to reklamował Ojciec Mateusz :D 

Edytowane przez JWO
  • +1 pomógł 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Cytat

jeżdżący średnio dużo amator po czterdziestce, z prowincjonalnej Polski

Prawie się wpisuję :D Za dużo o słowo "dużo". I ja bym wolał zamiast Ojca Mateusza - pana Koracza - jeśli jest na sali :)

Analiza targetu bardzo fajna :)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, JWO napisał:

pojeździ pewnie trochę bardziej wymagane trasy, niż W-wa - Góra Kalwaria

Nie ma bardziej wymagającej trasy w całej Polsce synu. Myślisz że dlaczego cała śmietanka tam jeździ? Że lans albo że w okolicy nie ma niczego innego?

No ale ogólnie @JWO ma rację. 

Ja cały czas naprawdę nie rozumiem, dlaczego oni wsadzili tam takie koła i jeszcze się tym chwalą jakby coś nowego wymyślili. 27.5' to zawsze było rozwiązanie żeby wsadzić szeroką oponę do normalnego Gravela. Tyle że i tak na ogół wtedy wchodziło coś większego niż 47c. Do mojego Eskera 4.0, ktoś upchał Race King 2.0 na standardowych kołach 28'. 

Jeszcze chwila, jeszcze moment, wsadzą prostą kierownicę i ogłoszą światu nowy typ roweru. Gravel z prostą kierownicą.

Swoją drogą, odnośnie szerokości opon. Tak jak pisałem, ktoś do mojego roweru upchał 2.0. Ja aktualnie mam realne 42mm i sądzę że 45mm to jest absolutna, bezpieczna szerokość. Ostatnio trochę się nad tym zastanawiałem i doszedłem do wniosku, że rower mieszczący opony 38-45mm, to jedna z gorszych konfiguracji jaką można kupić.

Brzmi to może absurdalnie, ale ja na to patrzę "zakresami" opon.

Okolice 35mm to dość wąskie opony, ale już coś tam pochłaniają. 35c da się kupić z bieżnikiem, a jak się wrzuci szosowe 32c, to przynajmniej rower wygląda przyzwoicie, bo nie ma przestrzeni na całą rękę w widelcu/ ramie. Nie kupuje się takiego roweru do rąbania w terenie, ale jest możliwość bezpiecznego zjechania poza asfalt.

Z drugiej strony, są rozmiary pokroju 50mm, gdzie już spokojnie wchodzą typowe opony MTB. Duża objętość, sporo bieżnika, da się tym komfortowo jeździć na niskim ciśnieniu w terenie. Rozwiązanie idealne, gdy wrzuci się szybkie opony typu Race King, które nie zamulają, a przy okazji wybierają każdą nierówność. Jak się kupuje taki rower, to jest to świadomy wybór do czego będzie przeznaczony.

No i tu pojawiają się opony 38-45c. Za szerokie i za duże na szosę, za małe w teren. Mam Tufo Gravel Speedero 40c ( zmierzone 42mm), a już czekają na mnie Terra Speed 40c ( ~40mm). Nikt mi nie zabroni wsadzić tam szosowego 32c, tylko rower wtedy będzie wyglądał jak MTB na oponach z Trekkinga. Krótko mówiąc źle, a aerodynamika pustych przestrzeni zrobi swoje. To nie rower do takich opon. No i tutaj pojawiają się opony typowo Gravelowe, w rozmiarze ~40c. Problem jest taki, że mają tak małą objętość, że ciężko zejść nisko z ciśnieniem żeby wjechać nimi w teren. Co z tego że mają bieżnik i są zrobione z miękkiej gumy, jak po prostu są na tyle niskie, że grozi nam dobicie na pierwszym lepszym korzeniu. No i człowiek sobie tak jedzie w terenie, niby wszystko fajnie, ale nadal trzeba uważać na wszystko co wystaje powyżej kilku milimetrów nad ziemią. A więc ostatecznie mamy opony które są za dużo i za ciężkie żeby być dobrą oponą szosową, ale jednocześnie ze zbyt małą objętością żeby nadawać się w teren. 

A co jeżeli ktoś jeździ po szutrach i asfalcie? Według mnie nie trzeba nic więcej niż 35mm. A to się łapie do pierwszego zakresu. 

Oczywiście, można powiedzieć że przesadzam i te zakresy można dowolnie przesuwać. Natomiast to jest moja opinia, którą wyrobiłem sobie po jeździe przez kilka lat na szosie i MTB, a przez ostatnie 1.5 roku na Gravelu. Mimo że jestem naprawdę zadowolony z tego typu roweru i bardzo mi odpowiada przy aktualnym stylu jazdy, tak nadal twierdzę że Gravel jest nieco "przereklamowany". Nie dlatego że to zły typ roweru, tylko dlatego że próbuje się za wszelką cenę zrobić z niego rower który zastąpi każdy inny.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

@skom25 Brak mi doświadczenia na szosie, bo nigdy nie miałem takiego roweru. U mnie był całkiem sztywny "mtb" oponki 1,9, potem HT i full na 2,25, okresowo 2,6 bo tyle się mieściło. I na to przyszedł gravel na 38c, a obecnie Tufo Thundero 40c.

219291136_TufoThundero.thumb.jpeg.73fce1ceaccec1d0cf876f3934d7ab88.jpeg

Dla mnie ten zakres opon jest świetny. Jest szybciej niż na fullu i wystarczy, a w terenie na który mogę wjechać brakuje mi zawieszenia, a nie szerokich opon. Bardzo mi brakuje zawieszenia, bo mój Redshift jest tylko namiastką i gdyby nie ceny to RS Rudy już byłby u mnie. Ale przecież takie opony bez problemu jadą po każdej nawierzchni dopóki jest twarda. Po korzeniach też, tylko powoli.

Dopiero błoto, piach, i luźne kamienie to jest problem. Ale czy full na 2,25 jedzie po tym jak po szynach? No też nie. Na 2.6 czuć, że jest lepiej ale tylko trochę. Fatbajkowe 4.8 jest rozwiązaniem ale tu zaś trzeba mieć jeszcze grubszą łydę.

A pakowanie do gravela kół 27,5 rzeczywiście miałoby jakiś sens jeśli w standardzie byłby tam Race King.

Wg mnie też JWO dobrze opisał dla kogo jest ten rower. W końcu tacy ludzie mają kasę do wydania i nie będą się doktoryzować więc jak będzie dostępny to go kupią.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, abdesign napisał:

No to jeszcze raz - kto jest klientem na ten rower który kosztuje 15tys w tańszej wersji ma koła 27,5 i jest w związku z tym ciężką "niedoszosą" i przy okazji starając się być ową "niedoszosą" staje się słabszym gravelem? Kto to jest ten ktoś... kto będzie na tym jeździł?

Myślę, że takim klientem może być ktoś kto zamierza się ścigać w wyścigach gravelowych.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...