Skocz do zawartości

Mandoleran

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    225
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Mandoleran

  1. To nie jest istotne co na ramie jest napisane, to tylko rama, lepiej zwracać uwagę co dana marka oferuje w tej kwocie. Oczywiście że można sobie z biegiem czasu to i owo pozmieniać, ale po co sobie robić podwójne koszta, skoro można ugrać na starcie lepszy osprzętowo rower 🤔. Osobiście nie jestem zwolennikiem jakiś dodatkowych rozwiązań typu Isospeed czy future shock, raz że podnosi to wagę - a dwa kolejna rzecz która może się popsuć w najmniej oczekiwanym momencie i oczywiście trzeba to serwisować. Rower ma być prosty, chcę komfortu to idę w odpowiednie opony i ciśnienie i tyle naprawdę wystarczy dla większości w tego typu rowerze. No ale najważniejsze: "Jeżeli na tych dwóch rowerach jeździło się dobrze i co ważniejsze Ci się podobają i nie wiesz który wybrać, to rzuć monetą i tyle" .
  2. Do pracy czy na drobne zakupy elektryk ma jak najbardziej sens. Do rekreacji raczej średnio spoglądając nerwowo ile jeszcze baterii, czy kaganiec na 25. Sam jeżdżę 5 dni w tygodniu po 20 km do pracy starym Mtb i wiem jak to wygląda, w lecie z rana jest jak śmietana, ale wracaj z powrotem w ponad 30 stopniowym upale, staję się nie tylko niekomfortowe, ale nawet i niebezpieczne dla siebie i dla innych 😉. Sam powoli myślę właśnie nad jakimś E do takiego przemieszczania się.
  3. To ja myślałem że na Śląsku są paskudne ścieżki/drogi zniszczone przez szkody górnicze i tp. ale najwyraźniej w Warszawie jest jeszcze lepiej 🙃 A tan na poważnie - to jak do tego Marina wejdzie więcej niż 40, to kupić szerszy kapeć i pobawić się ciśnieniem 😉
  4. Szczotka Fenwicks ( fajny gęsty i sztywny włos ) Smarowidło Shimano. Abus Sportlex. Szukałem, jakiegoś zabezpieczenia by tylko było, ale jednocześnie by zawsze przy mnie było. Fajny montaż przy koszyku na bidon, 90 cm długości i 99 gram wagi. Przynajmniej nie będę już tak nerwowo spoglądał na stacji czy rower jeszcze stoi :).
  5. Przerzutki w piaście z reguły się nie psują, znam wielu co takie posiadają w tym mój ojciec który tylko na takich jeździł i nigdy nie miał z tym problemów, a jak jeszcze do tego dodamy pasek gates, to już w ogóle. A przynajmniej nie trzeba co chwile wymieniać koronek czy całych kaset, o łańcuchu już nie wspominam. Jest to bardzo dobry kierunek, tylko nie wiem czy coś sensownego i w dobrym stanie w używkach da się kupić w ok. 7k.
  6. Pomyliłeś fora. Czegoś w ten deseń szukasz: https://pojazdyelektryczne.org/
  7. Ale już cervandes na 1 stronie opisał jego działanie, tutaj naprawdę niczego więcej nie trzeba dodawać. A porównać do czego? Do normalnego przyrządu który wpada/nie wpada, no bez sensu!! Wkładasz haki po wewnętrznej i zewnętrznej w ogniwa łańcucha, dociskasz dźwigienki nie za mocno, wsuwasz skale pomiarową w ogniwo do poczucia lekkiego oporu i odczytujesz wartość. Łańcuch przy pomiarze powinien być naprężony dlatego też powinno się 2 ręką docisnąć pedał. Tak przynajmniej mówi instrukcja i tego się też 3-mam. A czy pokazuje faktycznie prawdę? Na pewno pokaże Ci więcej niż przyrząd który wpadnie lub nie wpadnie, a metodą na gwoździa nigdy się nie bawiłem 😉.
  8. Kawałek metalu to kupisz od majfrenda . Park Tool ( model cc4 ) który jest już uznawany już za ten "prawilny" a kosztuje podobnie czy nawet więcej, a to też tylko kawałek metalu. Tutaj otrzymujesz bardzo precyzyjne urządzenie pomiarowe, bez porównania z tym co masz na rynku i nawet jakby to kosztowało więcej ( a nadal uważam że jest dobrze wycenione ) to i tak warto nabyć, bo jak mam byle co kupić to lepiej dać się z tym spokój. Myślę, że na jakimś anglojęzycznym forach rowerowych, to taki przymiar zrobiłby furorę, nikt by nie pytał za ile, tylko kiedy będą dostępne, no ale tu jest Polska i czasami sam o tym zapominam .
  9. Masz 30 dni na testowanie, jak coś nie pasi, to spokojnie możesz odesłać.
  10. A kupując taki rower przez internet, to nie idzie go w razie czego odesłać? Też kupiłem rower w ciemno, nawet tak naprawdę nie przymierzając się do baranka i trafiłem, ale w razie czego jakby co to bym odesłał. Tak przynajmniej jest w Canyonie. Bo prawda taka że jak ktoś nie ma pojęcia czy geometria mu spasuje, to nawet na żywo przymiarka mu nic nie da, trzeba czasami wiele km zrobić by wiedzieć czy rower jest dla nas
  11. W obecnych czasach to bardzo dobra okazja. Bardzo dobrze wyposażony, nawet sztyca znalazła się w karbonie, dla kogoś poszukującego szosy to jak znalazł.
  12. Nie testowałem ale wg. opinii Orange Seal, po całkowitym wyschnięciu podobno tworzy warstwę jak w lateksie co podobno daje się łatwo ściągnąć.
  13. Hulajki maja w standardzie manetki dlatego tam jest sztywny limit, tam nikt siły nie używa manetka wszystko załatwia. Ale zgodzę się z tym że policja ma wywalone na twory roweropodobne, bo ostatnio będąc w Tychach widziałem motorowery Falcon na ścieżkach rowerowych, a tam dzieci w fotelikach czy w tych przyczepkach, całe rodziny - gdzie nawet taki jadąc w limicie stwarza już swoją wagą duże zagrożenie. Jak do tej pory sobie tacy śmigają i to jeszcze w centrum miasta, to tylko świadczy o tym gdzie oni to wszystko mają.
  14. To właśnie była hałda w Kostuchnie, wtedy miałem właśnie w planach pozwiedzać te hałdy, była też w planie hałda Murcki, no ale już po tej sobie dałem spokój. Jeszcze po drodze w tych lasach w okolicach Murcki wzdłuż torów takie coś przywitało: Miałem masę szczęścia że w ostatniej chwili tego potwora zauważyłem, konkretny kamuflaż przysypany liściem i akurat to jeszcze z górki było, ale rykoszetem oberwałem: Ja również jestem tego samego zdania że rower jest dla nas a nie odwrotnie, ale też jazda po takim terenie nie za bardzo mnie rajcuje i gdybym faktycznie wiedział co mnie czeka, to tego dnia bym pojechał inna trasę, a też że byłem tam 1 raz to nie wiedziałem co może spotkać, a też nigdy nie zawracam i nigdy nie jadę tej samej trasy .
  15. Ja mam dokładnie tak samo, tylko że ja nie obładowuje roweru sakwami. Wcześniej sobie przygotowuje/rysuje trasy, a gdzie mnie tym lasem poprowadzi to loteria, gorsze od płyt jest dla mnie luźny tłuczeń, tym bardziej jak jeszcze słyszysz jak się obija o karbonowe koła 😬. Ale tutaj sporo dają właśnie opony ich ciśnienie i średnica, do mojego wejdzie max 50 ale nie pójdę w takie balony, te 45 już jest sporo i zamulają na asfalcie, ale właśnie w lesie gdzie teren powiedzmy jest taki se, można spokojnie oblatać bez obaw że z lasu wyjedziemy jak po 12 rundowej walce. Wierz mi że byś przez to nie przejechał i obojętnie jaki byś miał rower, tym bardziej że dalej było tylko lepiej. Są odcinki co się nie da i tyle . A co do jakiś grup rowerzystów, to w każdej jednej się tacy znajdą i nie ważne na czym jeżdżą, bo dla nich sesje zdjęciowe ważniejsze niż pokonywanie km, dlatego między innymi jeżdżę solo.
  16. Odpowiednio szerokie opony i ciśnienie też bardzo dużo daje, ja jeżdżę na zamleczonych 45 z odpowiednim ciśnieniem i mam powodów do narzekań na brak komfortu. A teren też zdarza się mocniejszy : Jak rama pozwoli to sobie wsadź szersze kapcie, może nawet i takie 50, najlepiej jeszcze z wkładką co pozwoli jeszcze na większe obniżenie ciśnienia bez obawy dobicia, albo można jeszcze pomyśleć nad amortyzowanym mostkiem czy sztycą od Redshifta. Jest kilka możliwości i nie trzeba od razu pakować się w fulle, tym bardziej że taki rower nie jest raczej do włóczęgi którą zdaje się lubisz
  17. Jednemu olej do kosiarek czy do smażenia wystarczy, a że łańcuch/napęd po drodze łapie wszystko, jest głośne i na krótko wystarcza to tam nic do tego nie mam. Ja wolę wybrać produkt co nie będę musiał co 50km dosmarować ( bo nawet na jedną wyprawę mi to nie wystarczy ) nie będzie wszystkiego dookoła łapać, a deszcz czy zimowa aura też nie straszna, starczy przynajmniej na 2 sezony, to nie mam z tym problemu. Może nawet i 200 kosztować, zaoszczędzi mi to mnóstwo pracy, czasu/nerwów i nawet wizyt u stomatologa, bo nie wykrzywi mi kłaków przy rzężącym napędzie .
  18. @Joker86 A czytałeś w ogóle co trochę naskrobałem o smarowidłach w tym topiku, wystarczy się trochę cofnąć? A że notuje sobie każdą trasę, to mogę na obecną chwilę podzielić się danymi. Muc Off Hydrodynamic 50 ml. 5 użyć co dało razem prawie 1107 km, a daję po kropelce na ogniwo. Nie wiem ile zostało w butelce ale pewnie na kilka sezonów starczy, a starcza średnio na ok. 250-290 km w różnych warunkach w tym i mokrych Więc na pytanie czy to dla mnie normalne, to odpowiem że mogę bez problemu wydać nawet 100 zł za 50 ml specyfiku
  19. No to faktycznie cud. Ja używam zwykłą pompkę podłogową do tubelessa, tylko wcześniej demontuje zaworek, kilka mocnych szybkich ruchów i opona się wstrzela bez problemu.
  20. To już się nie daje roweru do góry nogami 🤔
  21. Niektóre możesz pod kierownicą zamontować jak np. mocowanie od Olight + jakaś latareczka np. Conwoy, nie trzeba nawet tego cały czas wozić, tylko zakładać jak zaistnieje potrzeba. Ja osobiście posiadam Knoga Pwr road zamontowane pod kierownicą. Nie zajmuje miejsca, nie widzę tego, kokpit jest czysty, a do mojej jazdy w zupełności wystarczający.
  22. Mandoleran

    [2022] Rondo Ratt

    Ja tak samo sobie pokonuje wcześniej nieodkryte trasy, gdzie też szykują się niespodzianki i mam gravela do tego typu zabawy i tutaj na moje się sprawdza. Czy tam trasa 150 czy 350 km to bez różnicy, a wiem że swoim rowerem pokonam to w miarę sprawnie, oczywiście są też odcinki co trzeba rower poprowadzić ale to też jest część zabawy. Grunt to czuć się komfortowo, dla mnie komfortowo to jest rower z baranem, bo dzięki temu górna partia jak i dolna pracują fifti-fifti 😉.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...