Skocz do zawartości
Kross Raty 0 procent
kombiii

[siodło] Brooks - złoty środek?

Rekomendowane odpowiedzi

kombiii
Napisano (edytowane)

Kupiłem ostatnio nowy rower. Zamiast przełożyć do nowego, idealnie dobrane siodełko, sprzedałem je wraz z rowerem :wallbash:

Obiecałem sobie kiedyś, że gdy dojdzie do kolejnej zmiany siodła, będzie to skórzany Brooks. Znalazłem dobrą cenę i od kilku dni jestem szczęśliwym posiadaczem modelu B17 Narrow o szerokości 15 cm. Bardzo ważna uwaga, która być może przyda sie nowym użytkownikom tego siodła - jest piekielnie twarde i ... śliskie. Czytałem o nim, że trzeba czasu, by dostosowało się do anatomicznego kształtu tyłka i stało się siodłem marzeń i to prawda. Po 40 kilometrach, miałem ochotę je wyrzucić. Ból był nieznośny. Obecnie przejechałem 90 kilometrów i coś sie zaczęło dziać. Szanowny zad przestał odczuwać ból a w siodle w miejscach kości kulszowych, pojawiły sie dwa malutkie dołeczki. Nie można tego jeszcze nazwać komfortem, ale pierwsze koty za płoty. Chyba się polubimy ;)

 

brooks narrow b17.JPG

Edytowane przez kombiii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
RafalxM

jeśli jest za twardo, na początek możesz spróbować delikatnie - pół obrotu / obrót - poluzować śrubę naciągu

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Też o tym myślałem, ale dam jeszcze sobie szansę do dystansu 200 kilometrów. Wtedy powinno się już wszystko wyjaśnić.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pietern

Mam tytuł dla tej epopei: "Kiedy dpua mierzy się z legendą". :)

  • +1 pomógł 1

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii
Napisano (edytowane)

D upa niemniej legendarna :D

Edytowane przez kombiii

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Pietern

Niemniej ciekaw jestem dalszego ciągu. Też mi kiedyś to siodło chodziło po głowie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

Może być już tylko lepiej :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
abdesign

Na myśl o siodle Brooks zawsze się uśmiecham. Nigdy nie miałem, ale sentyment mam olbrzymi. Zawsze kiedy odwiedzam ojca przejazdem na rowerze (a robię to często, blisko mieszkamy) to On wspomina swój pierwszy szosowy rower - po bracie. Ów rower jest już dziś mgliście niewiadomo jaki (w końcu ponad 50 lat temu na nim jeździł) ale siodło ponoć było niesamowicie wygodne - skórzany Brooks. Zawsze się krzywo patrzy na moje "plastiki". Jeździł na moich rowerach, ale nawet na siodło speca s-works power narzekał: "eee to nie to samo..." ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Przestało padać w końcu, trochę obeschło, to zaruszyłem w teren. Zrobiłem 40 kilometrów, z czego dwadzieścia po górach (pętla w Wapienicy). Po opadach było trudniej niż zwykle, ale nie o tym. Podczas odpoczynków, zejście z siodła nie wiązało się już z dojmującym bólem a i po przejażdżce już po pół godzinie, mogłem siedzieć normalnie na krześle. :woot: Na siodle pogłębiły się odbicia moich kostek kulszowych i są już wyraźnie widoczne. 

Natomiast to jeszcze nie jest to, choć widzę progres.  W sumie przejechane 130 km.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Dzisiaj stuknęło siodełku, próbującemu współpracować z moim zadkiem 245 km. Zaczynam mieć znowu obawy. Choć straciło na twardości i stało się wygodniejsze, nadal po trzydziestym kilometrze, czuję, że jadę i to jak czuję :confused:. Nazwałbym to małym postępem. Czytałem, że to może trwać i 500 kilometrów ....

Powiedziało się A, trzeba powiedzieć B. Jeżdżę nadal.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
KrisK

@kombiii spoko jeszcze kilka wyjazdów i Ci się tyłek do siodła ułoży ;) zawsze się układa....

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
m0d

To w końcu jak z tym "magicznym Bróksem" jest, to on ma się dopasować do tyłka czy tyłek do niego? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu

No właśnie legenda głosi, że to siodełko Brooksa się układa do d-py a nie odwrotnie jak to jest w "zwykłych" siodełkach.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
abdesign

W sumie to czytając powyższą relację, nie mogę się oprzeć przeświadczeniu że niczego nie straciłem nigdy nie siedząc na takim siodle, a jego legenda pasuje bardziej do roku 1969-tego niż 2019-tego. 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

O nie, nie. Nie wydawajmy pochopnych sądów. By być sprawiedliwym, pomimo moich utyskiwań, cały czas jest niewielki progres. Jak już wspominałem, niektóre opinie użytkowników, mówią o kilkuset przejechanych kilometrach na Brooksie, zanim dopasowało się do ich szanownych zadów. Dajmy szansę siodełku i mojej pupie (jakkolwiek to brzmi) do , powiedzmy 500 kilometrów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
lewocz

To nie jest żadna legenda tylko specyfika tego typu siodełek. Chodzi o materiał. Skóra dopasowuje się do części ciała, która na siodełko spoczywa. Ostatnio oglądałem jakieś siodełko Sella Monta Grappa, też skórzane i też widoczne były wyraźne ślady po kościach kulszowych.  Obecnie siodełka skórzane to ze świecą szukać więc nie dziwi, że wokół Brooksa tyle legend obrosło. To normalne siodełko przeznaczone do pewnej grupy bikerów. Pewnej bo np w MTB słabo go widzę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
michuuu
Teraz, lewocz napisał:

To nie jest żadna legenda tylko specyfika tego typu siodełek

Nie zauważyłeś żartu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Siodełko ma nalatane obecnie 300 kilometrów i powiem Wam, że zbliżam się do przełomu.

Ból zniknął całkowicie. Odczuwam jedynie ucisk, który nie jest już tak bardzo uciążliwy, jak wcześniej. Na siodełku zarysowały się wyraźnie ślady moich kości kulszowych i więcej czasu poświęcam wrażeniom z jazdy, niż użalaniem się nad tyłkiem ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bazzz
Napisano (edytowane)

Dogadzanie    pupie   właściwym zestawem.

ps.1. Wczoraj ustrzeliłem tego konesera "zagramanicą". Sam ma dwa Brooks-y. FLYER na sztycy NCX - można jeździć całymi dniami  bez wkładki (także w ciągach wielodniowych). Drugie to B17 - 100km  bez pampersa wytrzymuję, ale w końcówce podnoszę pupę. Oba używam od 6 lat. Przed "erą Brooks-a" były otarcia. Teraz "nie pamiętam" co to jest. Bardzo rzadko jeżdżę z pampersem. Głównie jak jest w okolicach 0 stopni i zakładam dodatkowo spodenki z pampersem jako zewnętrzną warstwę docieplającą.

ps.2. Są węższe - odpowiedz do postu niżej.

Zestaw 2.jpg

Edytowane przez bazzz

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg

No ... jak na siodło na amortyzowanej sztycy to Boże broń mnie przed taką legendą ; )

A są Brooksy 126 - 128 mm ?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
PiotrKaaaaaaaaaaa

Skąd wiecie, że to Brooks się dopasował a nie pupa? Po 500 km już mogła...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Brooks i amortyzowana sztyca? Nie tędy droga. Amortyzacja sztycy nie wpływa na komfort siedzenia. Przerabiałem to. To dobry sposób dla osób, które maja problem z kręgosłupem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
RafalxM

A sprężynowy Brooks ? Mi tak bardzo przypasował, że na stałe zamontowałem do 29er. 

Na płaskim delikatnie pracuje (wiem bo słyszę jak czasami skrzypi - to wiekowa używka i zawsze zapominam przesmarować) - ale w zasadzie jest sztywne, nie jest odczuwalne podczas pedałowania.

Za to w lesie po dołkach i korzeniach jest ogromny plus, musi nieźle się uginać, bo ważę ok 100 kg a kręgosłup przestał płakać - często powyżej 50 km po ostrzejszych dołach na sztywnym Selle dało się czuć  że trochę oberwał.

 

IMG_20190603_190547.jpg.4721d354495a162789fdb29aaaa6137d.jpg

Jak wyżej - na Brooksie w większości przypadków do 100 km bez wkładki.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
wkg
10 minut temu, kombiii napisał:

Brooks i amortyzowana sztyca? Nie tędy droga

Czasem na wertepach myślę o amortyzowanej sztycy. Szczególnie, jak nie zauważę dołka i wylatuję w powietrze z rowerem. Ostatnio  Bontragera połamałem : ) Cały sklep się zleciał oglądać ; D

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
kombiii

Po pierwsze, jest pieruńsko ciężka. Po drugie, poprzez pantograf, odsuwa siodełko w tył. Po trzecie nabiera szybko syfu i trzeba często czyścić.

A po czwarte, genialnie amortyzuje wszelkie wszelkie nierówności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

  • Podobna zawartość

    • AdamRimbaud
      Przez AdamRimbaud
      Chciałbym wymienić siodełko w mieszczuchu (Gazelle Chamonix C8) w tej chwili mam Selle Royal Vacuum Light, trochę już sfatygowane i dla mnie średnio wygodne, poza tym 4 litery mi się grzeją na nim w upały. Chamonix to typowy mieszczuch, więc pozycja wyprostowana. Doświadczenia dużego nie mam, reszta rowerów to szosa, więc pozycja inna. 
      Pod uwagę wstępnie biorę klasykę:
      https://www.brooksengland.com/en_eu/saddles/b17-imperial-3.html
      oraz trochę nowoczesna wersja:
      https://www.brooksengland.com/en_eu/saddles/cambium-c19-carved-all-weather-black.html

      Skórzane siodła się układają do użytkownika i skóra jednak trochę oddycha. Cambium podobno też, ktoś używa? Stylistycznie do roweru mi bardziej Cambium pasuje, ale trochę się zastanawiam czy nie iść w tradycję skórzaną jednak.
       
    • kolo123
      Przez kolo123
      Witam !
      Poszukuję siodełka infinity firmy Radical, dowolny model.
      Oczywiście z wzgledu na jego cenę tylko używane :)
    • rookierider
      Przez rookierider
      Do sprzedania siodło jak w tytule, nowe - nie używane, przyszło w komplecie z rowerem ale ja potrzebuję szerszego siodła.
      Zerowy przebieg.
      Waga realna: 193g
      Cena do ustalenia, około 300zł.



    • przemasik
      Przez przemasik
      Witam,
      mam do sprzedania siodełko WTB Siodełko VOLT PRO czarne 142 mm.
      Na siodełku przejechałem ok. 300km i z racji zmiany roweru z MTB na szosę sprzedaję to siodło. Dla mnie było wygodne i byłem zadowolony. Jakość użytych materiałów na najwyższym poziomie.
      Opis produktu:
      - Kolor: czarny, białe akcenty
      - wymiary (szerokość x długość): 142x260 mm
      - pręty: Chromo molibden
      - pokrycie: Microfibra waga: 226g
      cena 145 zł + koszty wysyłki (paczkomat - 8,99 zł, Poczta Polska - 13 zł)
      Aukcja: https://allegro.pl/wtb-siodelko-volt-pro-czarne-142-mm-okazja-i7629615171.html


    • kello
      Przez kello
      Sprzedam swojego holendra. Jest to starszy Batavus po pełnym serwisie + dołożone siodełko Brooksa również po renowacji. 3 biegi w tylnej pieście z hamulcem torpedo + przedni szczękowy. Stan bdb, zadbany. Cena 450zł. Zdjęcia na OLX: 
      https://www.olx.pl/oferta/rower-holenderski-batavus-brooks-holender-po-serwisie-okazja-CID767-IDvHeLy.html
       
      Odbiór osobisty 3miasto lub jeśli ktoś zorganizuje wysyłkę w swoim zakresie.
×